Przedszkola i MDK dla 2,5 letki- pełna relacja

11.12.06, 14:56
Własnie wrócilam z wycieczki, caly Otwock zjeździlam razem z małą...Kinga ma
2,5 roku i bardzo bym chciała ja gdzies przynajmniej na kilka godzin
umiescić. No więc:

- najpierw byłam na Jodłowej, Grzeg polecił, niestety, nie ma opcji
zostawienia 2,5 latka, w ogóle przedszkole przepełnione, nawet 3 latków
wszystkich we wrzesniu nie przyjma. za to mila pani dyrektor poleciła mi 2
przedszkola- na Kubusia Puchatka i na Kochanowskiego - żeby tam się zapytac.

- na Kubusia Puchatka szok!!! Jest miejsce na "pełny etat", chetnie przyjma
małą od stycznia, dostałam do wypełnienia formularz...Mogę ja prowadzic na
kilka godzin, ale opłata bedzie ta sama. Problemem jedynym jest sikanie-
Kindziora nie zawsze w pore zawiadamia, zdarza jej sie obsikac majty i z tym
trzeba bedzie powalczyc. Ogólnie podobalo mi sie, dzieciaki wydawaly się
zadowolone...Pani wychowawczyni mialam juz kilka 2,5 latków, twierdzi, ż
edałaby rade:)

- na Kochanowskiego mniej wiecej to samo, czyli w sumie czemu by jej nie
przyjąć? Tez opłata stala 150 zl + za posiłki, jeśli byłaby pół dnia, to za
posiłki mniej płatne...No i kwestia, czy małej by sie w ogóle spodobało i czy
by chciała chodzic do przedszkola. Z pania dyrektor umówiłam sie miedzy
swiuętami a Nowym Rokiem, mam podejśc i porozmawiamy razem z wychowawczynia,
czy podjęłaby sie opieki nad takim małym grzdylem.

- wybieram się na Prądzyńskiego, bo to by mi najbardziej paswalo, rzut
kapciem ode mnie, mogłabym z psami na spacer małą prowadzić...ech, byłam tam
juz wczesniej, ale pytalam o przyjecia od września, dowiedziałam sie wtedy,
żeby w marcu zgłosić sie po karte. Teraz pójdę raz jeszcze i zapytam, czy
mozna ja tam zapisac OD JUZ. Zobaczymy.

- w MDK sa zajecia dla dzieciakow malutkich 2-3 latka we srody i piatki w
godz. 10-11, koszt 15 zł za 2 godziny, czyli za 2 spotkania. Pani w
sekretariacie powiedziała, żeby po prostu przyjśc we srode na 10 z kapciami
dla małej i zobaczyc, czy dziecko będzie chcialo zostac, czy mu sie spodoba i
wtedy ew. dogadac sie z panią prowadzącą...podobno jest sporo chetnych, wiec
nie wiadomo, czy będa miejsca...ale rotacja tez podobno spora.

Ufff...tyle sie dowiedziałam, zmachałam sie jak pies, zgłupialam juz
zupełnie, nie wiem, co robic, co z tym sikaniem, czy próbowac z przedszkolem
(mała sie juz wyraźnie nudzi z mamuśką w domu) i które przedszkole lepsze- na
Kubusia czy Kochanowskiego?????
    • grzeg_sz1 Re: Przedszkola i MDK dla 2,5 letki- pełna relacj 11.12.06, 15:59
      szkoda że informację okazały się nieaktualne
      • marysiowamama Re: Przedszkola i MDK dla 2,5 letki- pełna relacj 11.12.06, 16:17
        kalinka jestes wielka !!!
        Odwaliłaś kawał roboty !!! Daj znać jeszcze na czym polegaja te zajęcia w MDKu.
        Co dzieciaki tam robią?
        • kalina_p Re: Przedszkola i MDK dla 2,5 letki- pełna relacj 11.12.06, 17:05
          nie wiem, tzn. jakas rytmika, zaawy- takie ogólnorozwojowe z muzyczka w tle. W
          sumie przez godzine niewiele konkretnego mozna zrobić. Po prostu trzeba iśc i
          sprawdzic, ale ja w te srode ani piatek nie pójde, bo zawozę dzidziolca do
          dziadków, odbieram w weekend dopiero.
          A sama nie mam po co tam iśc, hehehe...
        • mysz78 Re: Przedszkola i MDK dla 2,5 letki- pełna relacj 11.12.06, 17:08
          mój Młody był z nianią kilka razy w mdk-u, ale nie robili nic specjalnego, tj.
          dziewczynki z panią "uczyły się parzyć herbatkę", a on się bawił obok. nie
          uczyli się żadnych wierszyków ani piosenek, ani nie rysowali, itd więc wspólnie
          z nianią uznałyśmy, że akurat o tej porze najlepiej bedzie, jak pobiega po
          dworze. nie wiem, jak jest teraz, to są informacje gdzieś z października, troche
          się wtedy rozczarowałam...pozdr wszystkie otwockie e-Mamy, a autorkę postu
          szczególnie, bo to moja sąsiadka chyba :)
          • kalina_p sąsiadka??? 11.12.06, 17:31
            a gdzie mieszkasz?
            Na Stadionie?
            A jak w moim bloku, to chyba padnę z wrażenia, heheh :)))
            • mysz78 Re: sąsiadka??? 11.12.06, 18:42
              nie jestem pewna, ale hasło brzmi: klucz do wózkarni...
              • kalina_p NO NIE WIERZE!!!!!!! :DDD 11.12.06, 18:51
                A moj wielgachny wózek juz sobie tam siedzi;)
                No nie, pewnie w dodatku "78" to rocznik, ten sam, co ja, hehe...
                Bardzo mi milo w takim razie:))))
                Musimy jeszcze grzdyle ze soba zapoznac;)
                • mysz78 Re: NO NIE WIERZE!!!!!!! :DDD 11.12.06, 21:27
                  no to bingo!!!
                  ten tydzień odpada, jestem zawalona robotą, ale przyszły...wiem, wiem, idą
                  Święta, ale moze znajdziemy trochę czasu między pierogami a pierniczkami i sie
                  spotkamy. pozdr. k
          • natka71 Re: Przedszkola i MDK dla 2,5 letki- pełna relacj 11.12.06, 23:07
            W MDK-u zajęcia dzielą się na dwie części.
            1-rytmika z p.Ewą- tu pani gra na pianinie, a dzieci śpiewają piosenki i
            "tańczą" tzn. wykonują jakieś układy np. w parach, osobno, udają listki
            spadające z drzew, turlają się jak piłki, itp. w zależności od piosenki jaką
            śpiewają. Te zajęcia są super (moim zdaniem).
            2-zajęcia z p. Basią. Nie byłam w sali ale wydaje mi się, że to tylko zabawa
            zabawkami. Moja córka po 5 minutach wyszła i nie chciała już tam chodzić.
            Powiedziała, że chce "tylko na tańce", ale nie pytałam czy tak można, po prostu
            zrezygnowałam.
            • patsik Re: Przedszkola i MDK dla 2,5 letki- pełna relacj 11.12.06, 23:34
              Jeśli chodzi o mdk, to moje starsze chodziło z ochotą jakieś 7 lat temu do
              wspomnianej pani Basi i było zadowolone :), na pewno się nie nudziło, bo w
              razie nudy wszystko demolowało(tak mu zresztą zostało, hehe)
              Jesli chodzi o przedszkola, to ja osobiście zaliczyłam to na Kubusia jakieś
              około 25 lat temu i wspominam jako traumę ze względu na zmuszanie do jedzenia.
              I nie ustrzegłam przed tym samym mojego dziecięcia, posławszy je na
              Kochanowskiego: była tam jedna pani, "dzieki" której zrezygnowaliśmy z tego
              przedszkola: dzieciak rano sprawdzał na liścia, czy jest pani K. czy M. i czy
              na obiad jest surówka. Jeśli występowała kombinacja pani K.(oby już nie
              pracowała) plus surówka, ryk był obowiązkowy. Po pół roku na wieść o wyjściu do
              przedszkola, była na zawołanie wysoka gorączka(w niedzielę wieczorem
              najczęściej)...O dziwo - objawy ustały po zmianie przedszkola...nie chcę do
              końca wiedzieć, co się tam działo........Poza zmuszaniem do jedzenia do
              przedszkola na Kochanowskiego nie miałam żadnych zastrzeżeń. Superowe miejscew
              ogóle...:) las i ten budynek.....ekstra....
Pełna wersja