marta_i_koty
14.12.06, 22:21
Byłam dzis po raz pierwszy u gina na Sosnowej - wcześniej przyjmowała tam
rówieśnica Ramzesa, ale na szczęscie udała sie na zasłużoną emeryturę...:)
Miałam nadzieję, ze jej nastepca będzie bardziej postępowy, ale przyznaję, że
zrobił na mnie kiepskie wrazenie... Byłam tam tylko 5 minut (poszłam po
receptę), ale jakos nie mam ochoty wracać do niego w marcu, kiedy przypada
termin cytologii.. Chłopowina siedzi z kaminna twarzą i jakis taki sztywny
jest.. Czy może macie inne doświadczenia z tym panem - moze ja trafiłam akurat
na jego miesiączkę..?;)