codzienne zakupy

14.12.06, 22:22
Chciałbym abyście drodzy forumowicze podzielili się uwagami na temat
produktów kupowanych w Biedronce, Championie, Leder Price, tzn chodzi mi o
ich jakość, które polecacie a na które szkoda pieniędzy ??????
Prosze o szczerość wypowiedzi.
    • patsik Re: codzienne zakupy 14.12.06, 22:38
      Biedronka, Leader Price - szkoda czasu w ogóle...dla tych 3 produktów, któdre
      dla mnie się nadają nie ma tam sensu kupować(i tak trzeba iść gdzie indziej po
      resztę zakupów)
      Champion - normalny supermarket, da się zrobić podstawowe zakupy
      polecam Lidla!!!(teraz mam blisko, na Grochowskiej, będę za nim tęsknić po
      przeprowadzce...)

      ciekawe czym zabłyśnie najbliższy mi terytorialnie eLDe, którego otwarcie już w
      sobotę....(dziwnie sprzężone z moją przeprowadzką do Otwocka) :)
    • francesca12 Re: codzienne zakupy 15.12.06, 07:44
      Ja nie przepadam za Biodronką itd., ale polecam marmoladę różaną właśnie z
      Biedrony. Jest pyszna!!
      • kalina_p Re: codzienne zakupy 15.12.06, 08:34
        ja kupuje głównie w Championie, przyzwyczajona jestem, bo przed przeprowadzka
        mialam na osiedlu Globi i niedaleko cafferoura - a to to samo:)
        Po prostu tam jest to wszytsko, czego potrzebuje raz w tygodniu, żeby sie
        zaopatrzyć. Czasem dobre i tanie sa produkty z marka "champion", np. makarony,
        żarcie dla psa w puszce. Lubie białą czekolade z "1", pyszna! No i "od zawsze"
        moja córa uzywa pieluch z "1", bardzo polecam.
        • michaelandro Re: codzienne zakupy 15.12.06, 09:26
          A ja w championie otwockim nie kupuję. Jest tam okropnie! Nie lubię robić
          zakupów w takich warunkach.. Ale już w świdrzańskiej biedronie bywałem :) Bo ta
          na batorego nie przypomina mi nawet sklepu.
          Ja lubię kupować u lutka. Przyzwyczaiłem się.
          • francesca12 Re: codzienne zakupy 15.12.06, 10:31
            Champion świetnym marketem nie jest, ale na pewno jest bardziej udany niż
            biedrona. Przejdźcie się do Alberta w Wawie (w podziemiu k. Galerii Centrum),
            można tam umrzeć ze smrodu, jaki się roztacza. I jest drogo jak nie wiem!
            Ohyda, ostatnio jak byłam w Rossmannie to mało nie zemdlałam, bo "zapachy" z
            Alberta i Rossmanna się mieszają :D

            Nie żebym się czepiała, ale panie kasjerki to nie wiem, z którego castingu są
            wybierane. Mają często nieestetyczny wygląd. I nie chce mi się być dla nich
            miłą i uprzejmą, jeśli one są z zasady wk..wione. A ja zawsze staram się mieć
            końcówkę do wydawania reszty.
            Za dobra jestem, a świat taki zły :/
            • kalina_p z Leader Szajsa polacam ciastka 15.12.06, 12:24
              pakowane po 10 sztuk, takie miekkie, 'tortowe" ciasteczka, szczególnie z
              nadzieniem brzoskwiniowym. paczka ciastek kosztuje kolo 5-6 zł.
              I salami mi smakowalo.
              A mąz bardzo lubi czekoladę nadziewaną truskawkową.
              W ogóle slodycze tam nie sa najgorsze.
              • francesca12 A mnie się wydaje, że 15.12.06, 12:43
                te czekolady, które są bardzo tanie, to są niepełnowartościowe, że to
                zamaskowany comeback wyrobów czekoladopodobnych..
                • kalina_p bingo! 15.12.06, 17:11
                  moja mam kupiła w Leader szajsie cos, co się nazywa "tabliczka deserowa" a
                  drobniejszymi literkami jest napisane "wyrób CZEKOLADOPODOBNY deserowy" :DDD
                  Obrzydlistwo, nie da się jeśc.
                  Ale ta czekolada z "1" biała (!) jest pyszna.
    • marysiowamama Re: codzienne zakupy 15.12.06, 13:14
      Ja nie wybrydzam bo Biedrona bliziutko, samochodu nie mam aby jeździć do hiper
      na większe zakupy,a na lokalnych sprzedawców zazwyczaj mnie poprostu nie stać.
      Jeśli zjada z cen zaczne ich popierać.
      Wcześniej przez chwile mieszkałam na Kościuszki i zakupy robiłam w Społem. Z
      przykrością stwierdzam że życie kosztowało nas o wiele wiecej niż teraz.
      A Biedrona ma dobre i złe strony. Ma dużo produktóe produkowanych przez znane
      marki tyle że są tańsze bo pod szyldem Biedronki.
      Np.pyszne jogurty (robione przez Bakome), pycha Coca Cola nie różniąca sie w
      smaku od zwykłej (robiona przez Hoop ponad 2zł za 2l!!!), super makarony te z
      durum (cena śmieszna 1,79 za pene- w Społem płaciłam ponad 4zł)-odradzam te
      najtańsze. Marmolady, dżemy, miody, pieczywo, mleko itd to naprawdę jest
      smaczne i dużo tańsze. Super też pieluchy. Lubimy pierogi z kapustą i uszka
      (mniam)
      W Leader Price duży wybór ale częśc rzeczy do bani. np.jogurty o konsystencji
      wody itd. Dużo tanich mrożonek.
      • francesca12 No właśnie, ale 15.12.06, 13:48
        nie zapominajmy, że żywność produkowana dla biedronek i leader price'ów owszem
        jest wytwarzana przez znane (i uznane) firmy, ale po najmniejszej linii oporu,
        czyli produkują coś specjalnie dla biedrony, więc składniki siłą rzeczy muszą
        być gorszej jakości, bo by im się to nie opłaciło..
        • kalina_p ale wiesz 15.12.06, 17:14
          sa takie serki Darek i byly w Biedronce tej samej firmy nazywaly sie jakos
          tak..na V si zcaynalo chyba, kurcze, nie pamietam. W kazdym razie jadałam ja i
          córa na zmiane te i te i w smaku, onsystencji i kolorze byy identyczne. tyle,
          że Darki po 1,35 zl a te V...cos tam po 95 gr.
          Po rpsotu trzeba próbowac i samemu sprawdzić, co dobre a co nie, metoda prób i
          błędów.
        • marysiowamama Re: No właśnie, ale 19.12.06, 17:42
          Tak jak pisałam niestety nie każdego stać na produkty z najwyższej półki...A
          skoro w Biedronie jest wiele naprawde smacznych i do tego tanich rzeczy to
          dlaczego nie?
    • mysz78 Re: codzienne zakupy 15.12.06, 18:33
      a ja w championie nie mogę, od kiedy natknęłam się na jajka przeterminowane
      o...miesiąc, prawie się ruszały, bleee! i myślę, że chyba dużo takich wpadek
      mają, ciekawe co na to sanepid. a tuż obok jest LD, które po pierwsze ma ceny
      naprawde konkurencyjne, po drugie, coraz szerszy wybór towarów, a po trzecie,
      naprawdę dobre mięso. tylko te kolejki...a duże zakupy i tak robimy w geancie, a
      owoce, warzywa i pieczywo - na bazarku. pozdr
    • glata Re: codzienne zakupy 15.12.06, 21:36
      codzienne zakupy kojarzą mi się z chlebem i a propos chleba ...
      gdzie można kupić wieczorem od powiedzmy 18-tej dobry chleb - tzn. nie taki
      pszenny, biały, kruszący się po ukrojeniu, nie mówiąc po dobie, lecz żytni,
      zwykły, gąbczasty, miękki, pachnący, bez polepszaczy,
      gotów jestem nadrabiać drogi i płacić więcej niż przeciętnie, z takim chlebem
      wszystko smakuje
      Wiem ze to problem drożejącego zboża, ale chyba nie wszyscy dodają tańszej mąki
      pszennej do chleba, albo conajmniej nie do wszystkich typów
      • marta_i_koty Re: codzienne zakupy 15.12.06, 22:05
        Champion jest okropny, drogi i smierdzący, blee... Zdecydowanie wole Biedronę -
        trzeba tylko uwaznie czytać etykiety i zwracac uwage na producenta.. Ja kupuję
        produkowane dla biedrony: kukurydzę (bonduelle), serek wiejski (piatnica), mleko
        uht (mlekowita) i inne produkty.. Poza tym są tam niekiedy zajebiste promocje
        proszków do prania (np. ostatnio kupiłam zestaw 4 kg Persila z 1 l Silana za 29
        PLN).. Jest duzo tańsza, niz Champion, mankamentem jest to, ze nie mozna w niej
        placic kartą...
        • marta_i_koty I nawet jeśli w dla Biedrony... 15.12.06, 22:12
          ..towar jest produkowany po linii najmniejszego oporu, to i tak jest 1000 razy
          lepszy, niż ta championowa marka, nie mowiac o tym, że tańszy...
          • patsik Re: I nawet jeśli w dla Biedrony... 15.12.06, 23:57
            wiecie czego ja się tak po cichu boję? że to, co piszą na etykietach, to nie
            cała prawda...
            polskie prawo pozwala nieujawniać 10% zawartości.....
            i mam wrażenie, że tanie sklepy i ich "marki" z tego prawa korzystają.....
            • panilu Re: I nawet jeśli w dla Biedrony... 16.12.06, 00:12
              myślę,że masz rację ja sprawdziłam to na herbacie Lipton klasyka,kupiony w
              Polsce i w Anglii to dwa różne Liptony
              • michaelandro Re: I nawet jeśli w dla Biedrony... 16.12.06, 12:34
                Lipton ma u nas chyba sam brązowy barwnik. Nigdy nie widziałem, żeby herbata
                naciągała po 2-3 sekundach.
                A wspaniały chleb można kupić między 20-21 w sklepiku przy piekarni w Osiecku.
                Jest bez polepszaczy, nie pleśnieje. Pycha :)
                • glata Re: I nawet jeśli w dla Biedrony... 16.12.06, 13:09
                  dzięki, ale tyle to nie będę nadrabiał :), chodziło raczej o trasę z Wa-wy.
                  ale może gdzieś w takim razie wstawiają pieczywo w Otwocku czy okolicach?
                  gdzie ten sklep u lutka? :)
                  Przejżałem jeszcze raz cały wątek i tytuł jest trochę mylący - codzienne
                  zakupy - to raczej chleb, bułeczki białe, graham itp, świeże mleko, sery, (o
                  rybach nie mówię bo to jest ogólnie problem wszędzie), podstawowe a może i nie
                  tylko warzywa - i właśnie takich sklepów nie ma, miła i ta samo ciągle obsługa,
                  To tytuł, a w zapytaniu prośba o uwagi na temat supermarktów (jak na naszą
                  lokalną miarę), uwagi o proszkach, makaronach, żarcie dla zwierzaków to raczej
                  się kupuje raz na jakiś czas i tu na pewno nikt na razie nie wybrzydza bo jest
                  taniej, wszystko w jednym miejscu, jak by nie było szybciej,
                  Jeśli ktoś jest estetą, to ma problem i robi przyjmne zakupy w delikatesach
                  (czy jest coś takiego w okolicy) czy innej galerii mokotów,
                  ale to nic nie ma wspólnego z codziennymi zakupami
                  Kto w takim razie protestuje przeciwko supermarketom jeśli ludzie są tak
                  przekonani do nich, mają blisko, że codzienne zakupy robią tam ?
                  Gdzie sklepy ze świeżym dobrym pieczywem, rybami ?!!!!!
                  • francesca12 Re: I nawet jeśli w dla Biedrony... 16.12.06, 19:24
                    Co się czepiasz szczegółów? I tak każdy wie, o co chodzi.. Codzienne czy
                    niecodzienne zakupy, mniejsza o to.

                    > Jeśli ktoś jest estetą, to ma problem i robi przyjmne zakupy w delikatesach
                    > (czy jest coś takiego w okolicy) czy innej galerii mokotów,
                    > ale to nic nie ma wspólnego z codziennymi zakupami

                    Jesteśmy tym, co jemy :) (vide: kupowane żarcie)


                    > Gdzie sklepy ze świeżym dobrym pieczywem, rybami ?!!!!!

                    No przecież w O. jest sklep Oskroby i jest jeszcze chyba piekarnia na
                    Karczewskiej.
                    A co ty z tymi rybami? Ryby najlepsze są nad morzem.
                    • funcia2 Re: I nawet jeśli w dla Biedrony... 16.12.06, 22:42
                      francesca12 napisała:

                      >>
                      >
                      > > Gdzie sklepy ze świeżym dobrym pieczywem, rybami ?!!!!!
                      >
                      > No przecież w O. jest sklep Oskroby i jest jeszcze chyba piekarnia na
                      > Karczewskiej.
                      >
                      Od Oskroby osobiście wolę pieczywo w LD, a szczególnie chleb pasterski (u
                      Oskroby też jest, ale jakiś inny w smaku). Świeże pieczywo w LD jest nawet
                      wieczorem, tak około 19.
                      A piekarnia na KArczewskiej jest juz zlikwidowana, teraz w sklepie obok niej
                      sprzedają okropne pieczywo z Mińska MAz.
              • grzeg_sz1 Re: I nawet jeśli w dla Biedrony... 16.12.06, 13:39
                panilu napisała:

                > myślę,że masz rację ja sprawdziłam to na herbacie Lipton klasyka,kupiony w
                > Polsce i w Anglii to dwa różne Liptony

                to jest tzw. dopasowywanie globalnych marek do lokalnych rynków, Polak lubi co
                innego niż np. Francuz. Polska Nesca też smakuje inaczej niż francuska czy
                japońska
                • francesca12 Przykra prawda: 16.12.06, 19:33
                  > to jest tzw. dopasowywanie globalnych marek do lokalnych rynków, Polak lubi
                  > co innego niż np. Francuz. Polska Nesca też smakuje inaczej niż francuska
                  > czy japońska


                  To nie jest tak, jak myślisz. Po prostu Polak nie zasługuje na to, co Niemiec
                  czy Francuz.
                  Weźmy przykładowo proszek do prania: proszek tej samej firmy w Niemczech pierze
                  lepiej, rzeczy są bielsze, a kupiony u nas wyraźnie jest gorszej jakości. Czyli
                  sprzedawane dla Polski produkty mogą być gorszej jakości.. my i tak kupimy.. bo
                  nikt się tego nie dopatrzy.
                  To samo dotyczy Liptona..
                  Inna sprawa, że u nas można kupić sporo chińszczyzny np. ubrań, albo w sklepie
                  H&M made in Cambodia.. Za serce coś ściska, jak wiem, że ktoś to szył za
                  garstkę ryżu.., a ja cztery worki płacę..


                  • grzeg_sz1 Masz rację 16.12.06, 19:44
                    z rozpędu zapomniałem dopisać że jest to OFICJALNA wersja przedstawiana przez
                    globalne koncerny:(
                    • panilu Re: Masz rację 16.12.06, 22:52
                      czyli my już w Europie i mamy już europejskie smaki ale niestety nasi "markowi"
                      dostawcy tak jeszcze nas nie postrzegają a szkoda.Narazie my tracimy na smakach
                      a jeszcze troszkę to i Oni stracą na kasie
            • marysiowamama patsik... 19.12.06, 17:47
              patsik napisała:

              > wiecie czego ja się tak po cichu boję? że to, co piszą na etykietach, to nie
              > cała prawda...
              > polskie prawo pozwala nieujawniać 10% zawartości.....
              > i mam wrażenie, że tanie sklepy i ich "marki" z tego prawa korzystają.....




              Tyle że firma z "Koziej Wólki" też może korzystać z takiego prawa. Sama wiem bo
              pracowałam u lokalnego producenta i wiem co było na etykiecie a co w środku...
              Najlepiej chyba samemu wytwarzać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja