Uwazajcie na pługi! Widziałam dziś z okna

24.01.07, 09:32
jak pług rąbnął w zielonego berlingo/partnera pod szkołą na Andriollego.
Zielony miał podrapany bok i stracił lusterko, kierowca pługa wysiadł,
zobaczył, ze właściciela zielonego nie ma i zwiał :(
Zresztą i tak nic by to zielonemu nie pomogło, bo stał tam, gdzie jest zakaz
parkowania...
    • kalina_p znaczy, hehehe, uważajcie na znaki ! 24.01.07, 09:37
      nie na pługi;)))
      • tom_tom1 to chyba lepsze jak mandat ;)) 24.01.07, 10:57
        teraz gość już będzie wiedział ze nie należy tak stawiać auta :)
        • alleo1 Re: to chyba lepsze jak mandat ;)) 25.01.07, 14:11
          Hihihihi! Więc może podsunąć tę metodę policji? ;)
    • funcia2 Widziałam dziś z okna 26.01.07, 17:55
      jak VW golf pocałował się ze źle zaparkowanym polonezem. Polonez miał potłuczone
      oczko i odpadł mu kawałek zderzaka, a golf wyszedł z tej stłuczki bez szwanku.
      Kierowca golfa cofnął poczekał chwilkę i jak się zorientował, że nikt nic nie
      widział odjechał sobie spokojnie.
      • mysz78 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 18:35
        właśnie za to uwielbiam otw, za to i za trąbienie na pieszych na przejściu...
        • funcia2 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 18:43
          Wiesz, jak pieszy nie umie przechodzić przez jezdnię to i na niego trzeba
          rąbnąć. Ja to nie znoszę, jak pieszy myśli, że jak jest na pasach to jest
          święty, tylko nie zastanowi się najpierw, w jaki sposób włazi na te pasy.
          • mysz78 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 18:51
            co to znaczy nie umie przechodzić? normalnie, krok za krokiem, noga za
            nogą...wiem, wiem, chodzi Ci o wchodzenie na przejście tuż przed samochodem.
            wtedy też się wkurzam, jak jestem kierowcą, ale czasami to jest jedyna metoda,
            żeby w ogóle przejść. ale nie o to mi chodziło. wielokrotnie i przyznam się,
            tylko w otw, zdarzyło mi się widzieć sytuację, lub być jej uczestnikiem, kiedy
            nadjeżdżający samochód, często z nadmierną szybkością, obtrąbia pieszych na
            przejściu, żeby szybciej się ruszali, np. osoby starsze. zazwyczaj chodzę po otw
            z maluchem za rękę i primo, NIGDY nie wchodzę na przejście tuż przed samochodem,
            ze względu na bezpieczeństwo, a secundo zawsze czekam, aż samochód zahamuje i
            prawie się zatrzyma i dopiero wtedy wchodzę. i bardzo nie podoba mi się takie
            zachowanie kierowców, które pogania mnie na przejściu, ja i moje dziecko mamy
            prawo chodzić w takim tempie, w jakim chodzi dwu- czy trzylatek. po prostu jest
            to przejaw otwockiego chamstwa, parę sekund czekania naprawdę nikogo nie
            zbawi...przepraszam, że się tak rozpisałam, ale takie obtrąbianie osoby, która
            już szybciej już iść nie może jest naprawdę poniżej pasa.
            • funcia2 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 19:13
              Masz rację, chodziło mi o włażenie na przejście tuż przed samochodem.
              Ale powiem Ci jeszcze jedno, są tacy złośliwcy, którzy jak są już na tych pasach
              to idą specjalnie wolniej, a jak już wejdą na chodnik to przyspieszają. Co oni
              chcą udowodnić? Może to, że oni w danym momencie są górą, i ktoś inny jest od
              nich zależny; albo są tak wkurzeni na kierowców, że zawsze tak robią jak
              przechodzą przez pasy - czasami to tak się zachowują nie będąc nawet na pasach.
              Bądź spokojna ja nie trąbię, na matki z dziećmi, kobiety w ciąży i starców - nie
              to żart. Jak zdarzy mi się trąbnąć to tylko w sytuacjach wyżej pzezemnie
              opisanych, no i czasem na rowerzystów, którzy bujają się na skrzyżowaniu, bo oni
              prowadzą pojazd i wcale nie będą chodzić z roweru, aby go przez nie
              przeprowadzić - a czasem zajęło by im to mniej czasu niż to bujanie zagrażające
              innym.
              choć czasem klnę na takich pieszychwidzą, że samochód jedzie, chce sie zatrzymać
              • mysz78 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 19:18
                oki, sorry że się uniosłam. to skutki naszego z Młodym tygodniowego chorowania i
                remontu, który Szanowny Sąsiad zza Ścianą przeprowadza od kilku dni, skutkiem
                czego Młody jest niewyspany i marudny, a ja gonię resztkami cierpliwości. pozdr.k
                • natka71 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 19:43
                  A ja ani dziś, ani wczoraj żadnego pługa nie widziałam.
                  • kalina_p Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 19:56
                    bo nie pada, jezdnie czarne.
                    • mysz78 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 21:20
                      a i owszem, jeden przejechał przez andriollego wieczorem. a'propos odśnieżania.
                      byliśmy w starej wsi i glinie wczoraj, tam to dopiero jest odsnieżone, nie to co
                      u nas, w mieście powiatowym. a pługi wyjeżdżają na ulice przed 7mą rano...
                      • funcia2 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 22:19
                        Chyba po to, żeby wyrobić kilometry.
                        Ja po 15 widziałam jeden na rondzie koło Adrii, ale miał podniesiony płóg.
                        • kalina_p Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 22:21
                          tam maja mniej ulic, to i łatwiej odsniezyc;)
                          Znów pada...a jutro sobota to pewnie w ogóle zaden pług nie wyjedzie, dopiero w
                          poniedziałek, hehehe.
                          • funcia2 Re: Widziałam dziś z okna 26.01.07, 22:29
                            A u mnie nie pada
Pełna wersja