marysiowamama 11.12.08, 18:23 Szukam miejsca gdzie w godzinach wieczornych można wyskoczyć na jogę. I zależy mi aby było to sprawdzone miejsce. Z góry dzięki. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
beatak5 Re: gdzie w Otwocku na jogę ? 17.12.08, 22:12 Kresy,ul Mazurska 14, polecam, sama tam chodze. Zajecia sa rano o 9ej i w godzinach popoludniowych (pon.17.30; wt i czwt. 17.30 i 19.30; pt 18)Pozdrawiam Odpowiedz Link
nova24 Re: gdzie w Otwocku na jogę ? 18.12.08, 14:32 Kilka lat temu tez tam chodzilam. Polecam. Ile teraz kosztuja zajecia? Gdybym chciala chodzic 2 x w tygodniu? Czy grupy sa bardzo liczne? Odpowiedz Link
beatak5 Re: gdzie w Otwocku na jogę ? 26.12.08, 20:52 Jednorazowe 25zl, karnet na 10 wejsc 200zl, oplata za caly miesiac i chodzisz ile chcesz 150zl. Co do liczebosci grupy to bywa roznie, najwiecej osob przychodzi na 19.30. Odpowiedz Link
kropka.kreska Re: gdzie w Otwocku na jogę ? 07.01.09, 15:15 a delfin w jozefowie to za daleko? nie znam szczegolow - kolezanka polecala... Odpowiedz Link
modelinkamagda Re: gdzie w Otwocku na jogę ? 13.01.09, 18:03 Polecam klub 4R na ul Rzemieślniczej- właśnie otwierają nową grupę zajęć jogi. Sama chodzę tam na latinfitness i jestem bardzo zadowolona z warunków i bardzo miłej atmosfery Odpowiedz Link
owieczka69 Re: gdzie w Otwocku na jogę ? 16.01.09, 10:11 Też polecam jogę na Kresach- super atmosfera i miły nauczyciel. Pozdr. owieczka Odpowiedz Link
marysiowamama Re: gdzie w Otwocku na jogę ? 05.03.09, 11:58 Dzięki za odzew. O Mazurskiej myślałam bo tylko ich znalazłam w necie, ale troszkę za drogo niestety jak na razie dla mnie. Obecnie zapisałam się w 4R na ul Rzemieślniczej niestety nie no jogę bo godzina taka że nie dojadę ale na pilates. Już wiem że nie jest to to co joga więc może jakoś uda mi się przeorganizować życię tak aby dojeżdżać na 18. Wcześniej jeździłyśmy do Józefowa na jogę w Delfinie. Nie polecam. Skandaliczne podejście do ludzi. Zajęcia super, prowadząca super ale reszta szok. W sali zimno prawie jak na dworze bo pan w recepcji tłumaczy że przecież instruktorka może przyjść wcześniej i odkręcić kaloryfery. Kurde laska ma dylać godzinę wcześniej i pilnować kurka w kaloryferze bo pan ma problem aby wejść na piętro i odkręcić. Druga sprawa to to że przez telefon nikt nas nie poinformował że maty należy mieć swoje i tak się ślizgałyśmy bo "przecież powinnyśmy o tym wiedzieć". Nast sprawa to terminy zajęć. Zależało nam aby chodzić 2 razy w tyg (niedziela nie wchodziła dla nas w role), więc zadowolone kupiłyśmy karnet na cały miesiąc i po jednym tygodniu okazało się że w piątki jednak zajęć nie będzie. No żesz o takich rzeczach informuje się ludzi zanim kupią karnet bo taniej by nas wyszło kupując wejściówki na raz w tyg. I jeszcze to że kazano nam się przebierać w ubikacji bo nasz karnet nie zezwalał na wejście do szatni. Szok i skandal, nigdy więcej. W 4R na ul Rzemieślniczej okazało się że można inaczej. Maty i przyrządy są na miejscu, każdy ma szatnie i szczęka zębami. Odpowiedz Link