Kolekcjonuję ludzkie typy w podróżach do Wawy 2

19.02.09, 11:19
Minęło trochę czasu, kolejka do Warszawy nam się zreformowała
wspólnym biletem, pasażerów przybywa, więc może są jakieś nowe typy
ludzke w pociagach, autobusach itd.?

Nowym forumowiczom podaję link do starego wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15342&w=20054453&a=20054453
    • a.nie Re: Kolekcjonuję ludzkie typy w podróżach do Wawy 26.02.09, 11:25
      Do opisanych w poprzednim wątku typów dodałabym jeszcze:

      MODNISIA - dzięki tym paniom codzienna jazda pociągiem dostarcza mi
      wiedzy na temat najnowszych trendów w modzie. Najważniejsze jest to,
      aby absolutnie każdy element ubioru był modny. Nic nie szkodzi, iż
      zestawienie tylu najmodniejszych ubrań ze sobą czyni ich
      właścicielkę ofiarą mody. Do tego obowiązkowo wyrazisty,
      przyciągający wzrok na twarz modnisi makijaż (i już sama nie wiem,
      czy ona bardziej chce się chwalić tymi ubraniami, czy makijażem).
      Ubiór modnisi zmienia się bardzo często - jak trendy w modzie, nigdy
      nie założy ciuchów z poprzedniego sezonu.
      Dla zainteresowanych - aktualnie modne są:
      wysokie kozaki, koniecznie na wysokim obcasie, mogą być lakierowane
      lub a la trzej muszkieterowie
      płaszcze lub ortalionowe kurtki spięte w tali szerokim pasem
      wąskie dżinsy
      obcisłe bluzeczki, zazwyczaj w jaskrawych kolorach
      na bluzeczkę często narzucona wełniana tunika lub bolerko
      wełniane czapy, zsuwane na tył głowy
      i obowiązkowo dużo biżuterii, brzęczącej, dużej, trochę etno

      Z moich obeserwacji wynika także, iż rozszerza się grupa zmarźluchów
      opisanych w poprzednim wątku
      ZMARŹLUCH - osobnik występujący zimą w pociągach rozpoczynających
      swój bieg w Pilawie lub Dęblinie. Aktualnie zmarźluchem może być:
      pielęgniarka, kolejarz, inżynier lub jego kobiecy odpowiednik - pani
      z administracji (wg klasyfikacji Chistego). Dla tej grupy
      charakterystyczna jest potrzeba ciągłego kontaktu ze swoim zimowym
      ubraniem i mimo dwudziestokilkustopniowej temperatury w przedziale
      zmarźluch za nic nie zdejmie swego wierzchniego okrycia. Dzielnie
      siedzi na rozgrzanym do czerwoności siedzeniu(zwłaszcza w starych
      pociągach, z plastikowymi siedzieniami ;) ) w kurtce/ płaszczu,
      czapce, szaliku, rękawiczkach. Typ ten prowadzi swe codzienne
      rozmowy o życiu codziennym lub przysypia. Niech jednak Was to nie
      zmyli - zmarźluch pogrążyny czy w rozmowie, czy w śnie zawsze
      kontoluje otoczenie, czy ktoś przypadkiem nie ma niecnego zamiaru
      odkręcenia wywietrznika lub co gorsza uchylenia okna. Jeśli już
      któryś z współpasażerów ośmieli się dokonać którego z ww niecnych
      uczynków, zmarźluch głośnym krzykiem zaprotestuje w obronie swego
      ciepła!
      Przypuszczam, iż zmarźluchy są wiernymi użytkownikami dużej ilości
      antyperspirantów, bo nie wiem, jak inaczej udaje im się przetrwać
      ponad godzinną podróż do pracy ;)
      • surmia Re: Kolekcjonuję ludzkie typy w podróżach do Wawy 28.02.09, 15:40
        Matki Polki
        Matki Polki są najprawdopodobniej nieznane osobom, które korzystają z dojazdów w
        godzinach tzw. szczytów. One poruszają się wyłącznie poza tymi godzinami.
        Kategoria wiekowa dzieci Matek - od 1 roku do 4 lat. Rozróżniam przynajmniej
        trzy kategorie w tej grupie podróżnych.
        a. Matka Polka Bolesna - nie uśmiecha się, w zasadzie prawie się nie odzywa,
        nie czyta, nie bawi się z dzieckiem, nikomu nie przeszkadza, nigdy nie prosi o
        pomoc przy wsiadaniu i wysiadaniu z wózkiem. Nigdy nie prosi o ustąpienie
        miejsca. Jej dziecko - nie uśmiecha się, nie odzywa się do niej (mówi wyłącznie
        do siebie, pod nosem), nie zaczepia pasażerów, jest cichutkie.
        b. Matka Polka Radosna - uśmiechnięta, rozmawia z dzieckiem, podaje mu
        smoczki, butelki, ciastka, owoce... Chętnie i radośnie dziękuje za ustąpienie
        miejsca, za pomoc z wózkiem przy wchodzeniu i wysiadaniu. Potrafi poprosić
        grzecznie o pomoc przy wózku. Dziecko głośno gadające, ciekawe świata, zadające
        dużo pytań. Umiarkowanie głośne.
        c. Matka Polka Upierdliwa - głośna, najczęściej radosna, wymusza ustąpienie
        miejsca i pomoc przy wsiadaniu i wysiadaniu. Zachwycona dzieckiem, poprawiająca
        wciąż jego garderobę, z zachwytem spoglądająca na patrzących na dziecię
        pasażerów. Dziecko głośne, wymagające wciąż zainteresowania, zaczepiające
        pasażerów, wymuszające np. włażenie butami na siedzenie, głośne, itd... Często
        posiada wydającą dźwięki zabawkę.

        Matki Polki mają też często osoby towarzyszące - mężów?, partnerów?,
        konkubentów? To osobne typy do skatalogowania. Matka Polka Bolesna zawsze jeździ
        sama.

        I jeszcze jedna kategoria - też poza zasięgiem godzin szczytu.

        Jadący do...
        Jadący do, jadą do Warszawy. Jest to para (małżeństwo) w wieku ok. 55-65 lat.
        Ubrani wyraźnie odświętnie, najczęściej wiozą kwiaty. Często też wiązanki na
        pogrzeby. Cechą charakterystyczną są foliowe torby reklamówki, które zawsze mają
        ze sobą. Są cichutcy, często w ogóle się nie odzywają.

        Zaznaczam od razu, że to nie są typy pociągowe, tylko autobusowe. Tzn. może
        występują też w pociągach, ale ja o tym nie wiem, bo pociągiem nie jechałam ho,
        ho, ho, ho... a może i dłużej.
        Autobusem jeżdżę także bardzo rzadko, ale typy, które opisałam są w nich prawie
        zawsze.
        • ajk7 Re: Kolekcjonuję ludzkie typy w podróżach do Wawy 28.02.09, 18:50
          Mnie kiedyś jedna M.P. rozłożyła, kiedy na pytanie dociekliwego dziecka na co jeżdżą pociągi, odparła: NA ROPĘ!
Pełna wersja