Jak zareagować na taki powód nie zdanego egzaminu?

IP: *.tktelekom.pl 17.09.09, 01:09
Jak zdawałam ostatnio egzamin lał deszcz i ulice były w strugach kałuż. Nie
zdałam z powodu najechania na strefę wyłączoną z ruchu, czyli nie zastosowanie
się do znaku poziomego. Nie widziałam tej strefy, nie wiem czy zupełnie była
pod wodą czy częściowo, czy tylko ulica była mokra i światło się odbijało, co
utrudniało widoczność. Przy takiej pogodzie, to mogło być złośliwe,
egzaminator zapewne zna na pamięć takie strefy, ale trudno żebym ja znała.
Zastanawiam się czy poprosić o udostępnienie nagrania z egzaminu, żebym mogła
ocenić czy tę strefę dało się zobaczyć i ewentualnie złożyć odwołanie czy
sobie darować. Jak sądzicie? Wiecie kto towarzyszy przy takim oglądaniu tego
filmu?
    • Gość: chaos Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: 94.254.134.* 17.09.09, 01:24
      Masz coś do stracenia ? Ja żałuję że nie poszedłem sprawdzić bo egzaminator mi
      powiedział że przejechałem na czerwonym i do dziś się głowie jak to było
      możliwe. Ale teraz jest dla mnie za późno. I głowie się chociaż nic nie mogę
      zrobić . Kiedyś chciałem obejrzeć nagranie to mi powiedzieli że za długo się
      przegrywa. I się nie doczekałem. Od razu weź 2 kopie odwołania bo różne rzeczy
      wymyślają żeby się pozbyć ludzi. Może miałem rację i dałem się zrobić w balona
      jak dziecko.
      • Gość: oblana Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.tktelekom.pl 17.09.09, 11:29
        Masz rację, dzwoniłam do nich przed chwilą i zaproponowano mi rozmowę z
        egzaminatorem nadzorującym. Zobaczymy co z tego wyniknie.
        Nie mam od razu pretensji do egzaminatora i nie chcę od razu pisać odwołań, ale
        chcę się upewnić czy słusznie nie zdałam.
        • am.r Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza 17.09.09, 11:58
          Daj znać co z tego wyszło.
          Powodzenia
        • Gość: :-) Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.lot.pl 17.09.09, 13:53
          Gość portalu: oblana napisał(a):

          > Nie mam od razu pretensji do egzaminatora
          > i nie chcę od razu pisać odwołań, ale
          > chcę się upewnić czy słusznie nie zdałam.

          I wierzysz w to , że ktokolwiek (Egzaminator) się przyzna,
          że "oceniał na pamięć" ?
          Wątpie !

          Ale jest zawsze szansa, że zaproponują Ci powtórny Egzamin za darmo
          po napisaniu Podania/Odwołania.

          Nic nie tracisz ..... Zyskać możesz zaoszczędzone 112.oo i termin
          dość krótki w stosunku do "normalnie" zapisanych na Egzamin.
          • Gość: oblana Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.tktelekom.pl 17.09.09, 15:37
            Egzaminator to na pewno się nie przyzna, ale niech ocenią ludzie nadzorujące
            jego pracę, a raczej WORD-u, czyli Urząd Marszałkowski.
            Nie wiem czy będę pisać to odwołanie, chcę na razie tylko obejrzeć nagranie,
            niech chociaż zobaczę tę strefę wyłączoną z ruchu, żeby uniknąć podobnej
            sytuacji następnym razem.
            Poprzednim razem jak nie zdałam, egzaminator wsiadł za kierownicę, zawrócił tam,
            gdzie zrobiłam błąd i nie było wątpliwości. Ten sobie olał sprawę.
    • Gość: nie chce krakac al Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.09, 12:10
      nie sadze ze cos ci to da ;(
      znajmoma zdawala o 6 15 rano w zimie, na nieodsniezonym łuku,
      oczywiscie nie zdala, egzaminatora walilo ze linii nie bylo widac.
      podobnie jest po miescie w zimie, jeszcze jak ciemno to tez pasow do
      skretu na jezdni nie widac, ale oni mowia ze przeciez KIEROWCA JEST
      SIE ZAWSZE, nie tylko przy ladnej pogodzie..

      zenada, ale pogoda tez jest powodem nie zdawania prawka
      • Gość: tsa5 Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.09, 18:44
        idź, obejrzyj nagranie. Jak zobaczysz na nagraniu strefę wyłączoną z ruchu
        znaczy, że była widoczna.
        • Gość: oblana Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.tktelekom.pl 17.09.09, 22:04
          Tak, właśnie chcę zobaczyć czy była widoczna.
          Jak była, to nie ma o czym mówić, jak nie, to składam odwołanie.
          Rozmawiałam dziś przez telefon z egzaminatorem nadzorującym, bardzo miły
          człowiek, podał mi nawet komórki do siebie i kolegi.
          Wyjaśnił dokładnie procedurę: najpierw wysyła się pismo z prośbą o udostępnienie
          nagrań (lub zgłasza się osobiście). Potem oni zadzwonią, lub ja mogę do nich na
          komórki i umawiamy się na termin oglądania. Następnie podejmuję decyzję czy
          skargę odwołuję (oni tak to nazywają) czy nadaję jej rangę odwołania i kieruję
          do Urzędu Marszałkowskiego.
          Przyznał, że za takie warunki atmosferyczne (było tak fatalnie, że chyba chmura
          się oberwała czy co, każdy dostawał klakson, bo po otwarciu maski chyba wodę by
          trzeba było kubłami wylewać) powinna być taryfa ulgowa i że dobrze robię, że
          chcę obejrzeć, do czego zresztą każdy ma prawo.
          Pewnie w przyszłym tygodniu będę oglądać, jak chcecie mogę Wam opowiedzieć.
          • Gość: kursant Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.chello.pl 19.09.09, 00:30
            tak prosze o opowiedzenia jak takie ogladanie wyglada? aha i jaki to
            word?
    • aniamamamarty Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza 19.09.09, 00:35
      A skomentowałaś mu od razu, ze znaki poziome nie były widoczne ? Z
      tego co mówisz nie były, a Ty nie jedziesz na pamieć po trasach
      egzaminacyjnych
      • Gość: oblana Re: Jak zareagować na taki powód nie zdanego egza IP: *.tktelekom.pl 20.09.09, 23:16
        Tak, powiedziałam, że była woda, a on na to, że był też znak pionowy.
        Wtedy pomyślałam, że mam chyba jakieś chwilowe zaćmienie umysłu, bo nie kojarzę
        znaku pionowego wskazującego powierzchnię wyłączoną z ruchu, zresztą jak chodzi
        o powierzchnię, to jak może ją wyznaczać znak pionowy???
        Nie chciałam się wygłupić, żeby się nie okazało, że znaków nie znam, więc nie
        drążyłam tego z egzaminatorem.

        Ciekawi mnie też, czy najechanie na tę powierzchnię tylko jeden raz, powinno
        skutkować od razu wynikiem negatywnym? A nie przypadkiem dwukrotnie zrobiony ten
        sam błąd? Zaznaczył mi na arkuszu dwa ptaszki w okienkach negatywnych, a
        wjechałam tylko raz.
        Bo z przerwaniem egzaminu i przesiadką, to domyślam się, że to kwestia uznania
        przez egzaminatora czy stworzyłam zagrożenie.
        Jak sądzicie?
Pełna wersja