Gość: OLUNIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 18:37 Myślicie że zasługa zdanego egzaminu to jest waszego instruktora? Moim zdaniem nie.Uważam że to zasługa nas samych.Tego jak podchodzimy do egzaminu,jak oddziaływuje na nas stres. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: za 1 razem Re: Egzamin zdany za pierwszym razem IP: *.acn.waw.pl 19.09.09, 19:36 Przede wszystkim moja zasługa, potem instruktora, bo nauczył mnie jeździć _płynnie_, dzięki czemu egzaminator nie wierzył, że zdaję pierwszy raz. Nie wypuścił mnie na miasto, póki na placu nie nauczę się sprawnie ruszać, hamować, skręcać, zawracać, parkować. Dlatego nie byłem zawalidrogą. Na egzamin poszedłem bez żadnych środków uspakających i mimo lejącego deszczu, zdałem bez zarzutu, zaraz po egzaminie teoretycznym. No, po pauzie na oczekiwanie na swoją kolej. Zdawałem na Odlewniczej w Warszawie, gdzie według obiegowych opinii, zdających po raz pierwszy, oblewają dla samej zasady. I wiem, że 70% sukcesu to MOJA zasługa, 30% instruktora. Egzaminator nie pomagał mi i nie był też przymilny. Tak, wiem, że wszystkie zdolne panie piszą tu, jakobym zdał wyłącznie dzięki szczęściu, fartowi, dobremu humorowi instruktora albo znajomościom czy wręcz łapówce. Pamiętam tylko, że kiedy czekałem na swoją kolejkę, inne osoby, SAME KOBIETY, wracały elkami do ośrodka na miejscu pasażera. Kiedy ja skończyłem, zajechała następna. Też oblała i to zanim się wzięła za plac. Wszystkie równo oblewały, wszystkie się trzęsły przed egzaminem i płakały po egzaminie. No i nie mogły się nadziwić, jaki to cud sprawił, że ja zdałem i to za pierwszym podejściem. To nie cud, to przyłożenie się do nauki i egzaminu! Od cudów to jest chyba premier Tusk. Od dłuższego czasu pracuję właśnie jako kierowca i nie powoduję kolizji. Choć niektóre wszystko wiedzące osiołki z forum twierdzą, jakobym jeździł po wariacku i spychał innych z drogi, prawda jest zupełnie inna. Pierwsi do pouczania są ci, co sami nie potrafią zdać prawka za piątym, dziesiątym podejściem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość do za 1 razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 20:09 ojojoj jaka obszerna wypowiedź napisana za pierwszym razem.............nie ma to jak za pierwszym razem.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oooo do za 1 razem IP: *.acn.waw.pl 19.09.09, 23:15 uwazasz, ze kazda kobieta to sierota i nie ma sznas zdac za pierwszym razem na Odlewniczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilia Re: Egzamin zdany za pierwszym razem IP: *.cable.ziggo.nl 20.09.09, 00:04 Drogi "za 2 razem" nie wszyscy sa zainteresowani twoimi klopotami w relacjach damsko meskich. Jak masz problem z kobietami to moze na inne forum sie przenies. Co do wiary egzaminatora , ze to twoj pierwszy raz to wybacz madralo ale oni to maja zapisane w dokumentach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Egzamin zdany za pierwszym razem IP: 94.230.17.* 20.09.09, 10:04 Hej Ty za pierwszym... Jak z tobą wytrzymują ludzie? Przecież ty masz coś z głową. I aż dziwne, że z takimi zdolnościami zostałeś TYLKO kierowcą. Widać tylko to potrafisz:-) Bo widzisz, może inni zdają za drugim, trzecim lub kolejnym, ale kończą studia, mają ambitną pracę, udaną rodzinę... A ty... dla ciebie tylko "kierowanie" się liczy:-). O czym świadczy to twoje wychwalanie się tutaj? Wychwalanie w JEDNEJ dziedzinie! Kierowniku:-) A co by było gdybyś nie zdał za pierwszym? Chyba byś się zabił:-) Współczuję ci mały człowieczku! Odpowiedz Link Zgłoś
blu_tomek Re: Egzamin zdany za pierwszym razem 19.09.09, 20:23 Dobry warsztat instruktora, traktujący każdego kursanta indywidualnie oraz predyspozycje oraz chęć nauki kursanta, to że tak się wyrażę, dobra komplementarne i nie sposób wyrazić w procentach, czyją zasługą są umiejętności do bezproblemowego zdania egzaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
blu_tomek Re: Egzamin zdany za pierwszym razem 19.09.09, 20:25 inaczej rzecz ujmując, bez dobrego instruktora najlepszy kursant nie będzie nie wiadomo jakim kierowcą po 30h, jak i najlepszy instruktor nie zdziała w 30h cudów i nie nie nauczy wszystkiego osoby bez predyspozycji i chęci do prowadzenia samochodu Odpowiedz Link Zgłoś
belcia26 Re: Egzamin zdany za pierwszym razem 19.09.09, 22:09 do nas nalezy 80% reszta do instruktora Odpowiedz Link Zgłoś
blu_tomek Re: Egzamin zdany za pierwszym razem 20.09.09, 05:10 100%, bo Wy wszystko umiecie, a instruktor to tylko papier daje. A potem zdawalność za 1. razem wynosi 25%, i wtedy jest 0% winy belci26 i jej podobnym:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Egzamin zdany za pierwszym razem IP: *.cable.ziggo.nl 20.09.09, 00:01 Plus troche szczescia i nieczepliwy egzaminator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakara Re: Egzamin zdany za pierwszym razem IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 09:06 1. instruktorowi 2. sobie 3. podejsciu egzaminatora Odpowiedz Link Zgłoś
belcia26 Re: Egzamin zdany za pierwszym razem 21.09.09, 09:25 a może najpierw sobie Odpowiedz Link Zgłoś