nie czuję samochodu :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 22:04
Dziś miałam 2 godzinę jazdy,wiem,wiem że to za szybko żeby coś dobrze
umieć,ale mój problem polega na tym,że nie czuję samochodu,tzn nie potrafię
się trzymać swojej strony ulicy,ciągle mi się wydaje,że zjeżdżam za bardzo na
pobocze,albo na środek,jak staram się to poprawić jest jeszcze gorzej.Prowadzę
jak pijana.Nie wiem czy ze mną coś nie tak? Podpytywałam znajomych i oni nie
mieli takich problemów jak ja:( Może ktoś miał tak jak ja i sobie z tym jakoś
poradził?
    • Gość: ana221 Re: nie czuję samochodu :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 22:07
      ja tak miałam i koleżanka i mąż też przeszlo po kilku jazdach :)
      • Gość: tylkoja Re: nie czuję samochodu :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 22:09
        Pocieszyłaś mnie,bo myślałam że jestem jakimś dziwolągiem:)
    • to_bebe Re: nie czuję samochodu :( 06.10.09, 22:16
      Czy to żart?
      Albo Twoi znajomi tacy doskonali ;) Nie słuchaj ich.
      Ja tak miałam. Więcej godzin i samo przechodzi :)
      Po pierwszych godzinach byłam zszokowana, bo myślałam, że najtrudniej będzie
      zmieniać biegi, a najtrudniej mi było jechać prosto :)
      Cierpliwości.
    • getic Re: nie czuję samochodu :( 07.10.09, 07:51
      Jeśli problem będzie występował po 20 godzinach jazd, zacznij się
      niepokoić - na razie śpij spokojnie. Można nawet powiedzieć, że to
      normalne :)
      A znajomi... Cóż, pytałaś znajomych mężczyzn, czy towarzystwo
      mieszane, że tak powiem? :))
    • elfkabezhaltera Nie panikuj 07.10.09, 08:57
      To dwie godziny jazdy - nie przejmuj się. To przyjdzie z czasem. Mi przyszło po
      kilku jazdach.
      Chociaż - przez dwa miesiące po odbiorze PJ, za każdym razzem gdy jechałem
      mostem przez Wisłę w Nowym Dworze (Mazowieckim), to się kuliłem w przeczuciu, że
      sie nie zmieszczę pomiedzy barierką a TIRem ...

      Borys
      • Gość: tylkoja Re: Nie panikuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 09:30
        Pytałam mężczyzn:) Dziękuję za budujące wypowiedzi.Ja już sobie opatrzyłam
        punkt na samochodzie,po którym sprawdzam czy nie zjeżdżam,ale instruktor mówi,że
        mam patrzeć tylko przed siebie a nie na żaden punkt:)
        • elfkabezhaltera Re: Nie panikuj 07.10.09, 10:57
          Gość portalu: tylkoja napisał(a):

          > Pytałam mężczyzn:)

          Nie do końca rozumiem ...
          Borys
          • Gość: tylkoja Re: Nie panikuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 11:02
            ja tez nie bardzo rozumiem,ale ktoś wyżej zapytał czy pytałam mężczyzn czy
            mieszane towarzystwo.
        • getic Re: Nie panikuj 07.10.09, 14:40
          Jest to pytanie znaczące o tyle, że żaden mężczyzna w życiu nie
          przyzna się do dwóch rzeczy: do tego ze jest kiepski w łóżku i że
          jest kiepski za kółkiem.
          Dlatego się nie dziwię opiniom znajomych, skoro to faceci :))
          Zaburzenia obiektywności, rozumiesz...

          Na początku jazd też wężykowałem po całym pasie. Po jakimś czasie
          (ale nie powiem precyzyjnie po ilu godzinach) jakoś
          się "uspokoiłem". Tak samo z siebie to przyszło.

          A teraz jestem - oczywiście - świetnym kierowcą, a te drugie... No,
          to już temat na inne forum :))))
    • pocket.size Re: nie czuję samochodu :( 07.10.09, 09:09
      Ja nadal mam czasem problem z jazdą na wprost, zwłaszcza na trasie. Znajomi podpowiedzieli mi, żeby patrzeć jak najdalej prosto przed siebie. I faktycznie to działa:) Oczywiście musisz uważać na to co się dzieje niedaleko - skrzyżowania, piesi na pasach. Ale staraj się patrzeć w dal, a nie na ulicę dwa metry przed samochodem, jak ja to miałam w zwyczaju:)
      A przede wszystkim to nie przejmuj się jeszcze. To naprawdę za wcześnie, żeby skreślać swoje umiejętności. Dwie godziny w samochodzie to bardzo mało, ciężko jest wszystko ogarnąć. Będzie lepiej, na pewno. Trzymam kciuki!
      • Gość: tylkoja Re: nie czuję samochodu :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 09:33
        Dzięki pocket.size za radę. Następnym razem spróbuję tak jak piszesz,będę
        patrzeć daleko przed siebie.
    • toyota08 Re: nie czuję samochodu :( 07.10.09, 09:30
      Na drugiej godzinie to normalne. Mi się zdarzało i po 30 godzinach
      że instruktor w trakcie jazdy sięgał do kierownicy i ustawiał mnie
      bo krzywo jechałam.
    • belcia26 Re: nie czuję samochodu :( 07.10.09, 12:25
      też tak miałam
    • belcia26 Re: nie czuję samochodu :( do tylkoja 07.10.09, 12:36
      a po ilu jazdach juz w sumie jesteś?
      • Gość: tylkoja Re: nie czuję samochodu :( do tylkoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 12:41
        wczoraj miałam drugą jazdę. Strasznie się stresuję,że nie daję rady z poprawnym
        trzymaniem się drogi i dlatego tu podpytuję jak sobie radzić.
        • belcia26 Re: nie czuję samochodu :( do tylkoja 07.10.09, 13:22
          Niemartw się to na początku normalne.Ile ja razy ja musiałam walczyc
          z tym i mój instruktor zeby trzymać sie lewej czy prawej
          strony.Dopiero na 3kursie to pojelam i jest spoko.Tak więc i Ty dasz
          rade.
    • Gość: Mona Re: nie czuję samochodu :( IP: *.waw.cdp.pl 07.10.09, 14:20
      ja na początku miałam tendencję do nadmiernego trzymania się prawej strony
      prawego pasa - bo wyczytałam, że tak trzeba;)) Pół biedy, gdy to była normalna
      jezdnia, ale gdy wzdłuż parkowały auta, to już mogło się to marnie skończyć;))
      Chwilę trwało, zanim się tego oduczyłam. Ale generalnie nigdy nie miałam
      problemów z trzymaniem się pasa ruchu.

      Spokojnie, wszystkiego się nauczysz, początki są zawsze najgorsze.
      • belcia26 Re: nie czuję samochodu :( 07.10.09, 15:23
        Ja miałam to samo,ciągle instruktory bali się o swoje prawe lusterka
    • Gość: Quille Re: nie czuję samochodu :( IP: *.chello.pl 09.10.09, 19:54
      Mnie też ściągało na początku do prawej strony :) Podejrzewam, że miałam
      zwichniętą ocenę odległości, bo dużo wcześniej jeździłam jako pasażer i potem
      nie brałam poprawki na to, że jestem trochę dalej na lewo, tzn. za kierownicą :)
      Przejdzie, nie ma strachu. Ja ciągle jeżdżę bliżej prawej niż lewej, ale staram
      się od niej oddalać. Wszystko przyjdzie z odpowiednią praktyką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja