Jazdy doszkalające przed egzaminem.

07.10.09, 21:19
Chciałbym napisać kilka słów do kursantów którzy zdają egzaminy na prawo
jazdy kat.B. Przede wszystkim wiele zależy od nastawienia człowieka do tego co
robi (czyt. jazda samochodem) Im instruktor jest bardziej wymagający i mniej
podpowiada tym lepiej dla Was. Ważne żeby po błędach analizował je. Kursant
powinien uczyć się od samego początku samodzielności, rozumienia tego co robi.
Powinien czuć że to on decyduje co zrobi na drodze, a nie czeka na informacje
od instruktora na który pas na wjechać, jak się ustawić na konkretnej drodze
czy kiedy sygnalizować omijanie, a kiedy nie (na przykład). Starajcie się ile
możecie i wymagajcie od instruktorów by pozwalali Wam podejmować samodzielne
decyzje na drodze, mimo tego że czasami są nietrafione ( w ten sposób człowiek
szybciej się uczy) Co do jazd doszkalających wykorzystujcie je jak najbardziej
intensywnie. Pamiętajcie że ok. 90% trawania egzaminu to egzamin z jazdy !!! a
nie z manewrów (zawracanie, parkowanie prost. czy parko. równoległ.) Tylko
tyle z mojej strony. Powodzenia. :)
    • belcia26 Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. 07.10.09, 21:28
      ZGADZAM SIĘ Z TYM.Jeśli sa to jazdy doszkalajace to jaknajbardziej
      nie wskazane sa podopwiedzi,no może w małym stopniu,ale jeźeli
      człowiek uczy sie to na początku dobrze jest cos kursantowi
      podpowiadac aż nie nabieze nawyków w tym co robi
      • kordd Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. 07.10.09, 21:44
        Nie chodzi o "nie podpowiadanie". Bardziej o pozwalanie ludziom popełniać błędy
        przed egzaminem, bo w ten sposób szybciej się uczą. Po zrobiony błędzie
        wypadałoby go przeanalizować. Co było źle, i co zrobić żeby ten błąd się nie
        powtarzał. Wszystko uczy ludzi samodzielnego myślenia. Dużo osób uczących się na
        kursie po 30 godzinach jeździ ładnie, ale jest przyzwyczajona do głosu z fotela
        pasażera, gdy tego głosu nie ma podejmowanie samodzielnych decyzji idzie o wiele
        trudniej, a czasami nie są trafne i brakuje zdecydowania. Wymagać od siebie
        więcej, a od instruktorów wymagać pozwalania ludziom podejmować samodzielne
        decyzje :D
        • belcia26 Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. 07.10.09, 21:51
          Moj instruktor nic już nie mowi albo gada zupelnie oczymś innym niż
          jazda,no chyba że o coś zapytam,tak więc moge sama decydowac co mam
          robic,on tylko mowi jak gdzie mam skręcać,w jaką uliczke tak jak na
          egzaminie.Im wiecej jeżdze tym mniej podopwiada.
          • kordd Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. 07.10.09, 22:55
            belcia26 napisała:

            > Moj instruktor nic już nie mowi albo gada zupelnie oczymś innym niż
            > jazda,no chyba że o coś zapytam,tak więc moge sama decydowac co mam
            > robic,on tylko mowi jak gdzie mam skręcać,w jaką uliczke tak jak na
            > egzaminie.Im wiecej jeżdze tym mniej podopwiada.


            To w sumie bardzo dobrze... mam nadzieję że to nie z lenistwa, tylko z takiego
            stylu nauczania :)
          • Gość: gość Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 22:56
            Ja jeżdzialam 30 godzin z kobietą i ona cały czas gadała przez to
            nie moglam wyłapać komend od niej i zapamiętać blędow, cały czas
            mówiła jak jechać. Niedawno wzielam dwie godziny z instruktorem
            mężczyzną, ktory tylko wydawal polecenia a jak coś zrobiłam źle to
            od razu mówił i to mi powiem bardziej odpowiadało właśnie uczenie
            się na błędach.
            • kordd Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. 07.10.09, 23:09
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Ja jeżdzialam 30 godzin z kobietą i ona cały czas gadała przez to
              > nie moglam wyłapać komend od niej i zapamiętać blędow, cały czas
              > mówiła jak jechać. Niedawno wzielam dwie godziny z instruktorem
              > mężczyzną, ktory tylko wydawal polecenia a jak coś zrobiłam źle to
              > od razu mówił i to mi powiem bardziej odpowiadało właśnie uczenie
              > się na błędach.

              Własnie o tym mówię, tylko mówię o jazdach doszkalających, a nie o kursie
              podstawowym, chyba że osoba wymaga podpowiadania.. Jeśli widać że kursant panuje
              nad pojazdem, można zacząć od niego wymagać samodzielności, czyli też
              samodzielnego podejmowania decyzji gdzie się ustawiać, który pas po skręcie
              zajmować, czy poczekać i zobaczyć czy np. zasygnalizuje omijanie czy nie.. Jeśli
              nie poinformować go o tym, podpowiedzieć o wyborze pasa, o miejscu ustawienia
              pojazdu na skrzyżowaniu itp.
              • Gość: smutna i zła Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. do kordd IP: *.merinet.pl 23.10.09, 14:42

                Mój instruktor nie pozwala mi podejmować samodzielnie decyzji,tylko
                wydaje mi polecenia,ja je wykonuje, czasem nawet koryguje moje
                błędy chwytając za kierownicę, czyli zupełnie inaczej niż ty
                opisujesz.Nie wiem czy to dobra metoda, bo jeżdżę z nim od niedawna
                po moich licznych niepowodzeniach na egzaminie.
                pozdrawiam.
            • Gość: trazz Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. IP: *.chello.pl 08.10.09, 00:33
              a ja jeździłam z instruktorką i wiem jedno! Baba instruktor to tragedia!
              musiałam dokupic u faceta jeszcze 8 godzin żeby zdac!
    • Gość: smutna i zła Re: Jazdy doszkalające przed egzaminem. IP: *.merinet.pl 08.10.09, 11:29
      kordd zgadzam się z tobą w 100%.Z tego co piszesz wynika,że dobrze
      znasz jak to się mówi "na rzeczy".Pewnie jesteś doświadczonym
      kierowcą, albo poprostu dobrym instruktorem,z którym warto się uczyć
      jeździć.Ja jestem jescze niestety kursantką,która już pare razy nie
      zdała egzaminu z wielu powodów.Teraz jestem przed następnym
      egzaminem i to już niedługo.Postanowiłam zastosować się do twoich
      dobrych rad, może mi to pomoże tym razem. Pozdrawiam.
      • belcia26 Re: Do smutnej i złej 09.10.09, 12:00
        Kiedy zdajesz ?
        • Gość: smutna i zła Re:do belci26 IP: *.merinet.pl 09.10.09, 12:17
          Według wszystkich wskazań na niebie i na ziemi powinnam zdawać 27
          października(wtorek) godz.12. Mam nadzieję,że to będzie ostatni raz.
          A ty już zdawałaś? Pozdrawiam.
          • belcia26 Re:do belci26 09.10.09, 13:48
            Kolejne podejście mam 15października
            • Gość: smutna i zła Re:do belci26 IP: *.merinet.pl 09.10.09, 14:03
              Czy ty też zdajesz na Radarowej? Ja tam zdaję 1-szy raz egzamin
              praktyczny.Jutro mam 2-godzinną jazdę z moim instruktorem. Moje
              parkowanie i zarwacanie i oczywiście te okropne łuki to największa
              moja zmora, chociaż inni uwazają,że to tzw."bułka z masłem". Co
              prawda jakoś do tej pory zaliczałam te łuki i górki,ale zawsze boję
              się,że ich nie zaliczę.Twój egzamin już niedługo. Czy wykupiłaś
              sobie dodatkowe jazdy,bo jak mówią mądrzy ludzie jest to konieczne.
              Mam nadzieję,że tym razem uda nam się zaliczyć ten stresogenny
              egzamin. Pozdrawiam.
              • belcia26 Re:do smutnej i złej 09.10.09, 16:14
                Ja zdaje na Radarowej i przed egzaminem przez 3dni mam po 2h jazd i
                jeszcze na 2godz.przed samym egzaminem wykupiłam sobie 2h
                jazd.Najgorzej mi idzie przy manewrach,bo jazda po mieście jeśli nie
                przocze jakiegos znaku idzie mi super.
                • Gość: instr Re:do smutnej i złej IP: *.acn.waw.pl 09.10.09, 19:13
                  Będziemy więc czekać na informacje odnośnie Waszych egzaminów. Miejmy nadzieję
                  że się uda :) Jazdy doszkalające są po to żeby odświeżyć sobie umiejętności.
                  Polecam je każdej osobie po przerwie dłuższej niż 2 tyg. Z doświadczenia i
                  obserwacji widać że 2-3 tyg. przerwy u kursantów odbija się na sposobie
                  prowadzenia pojazdu i innych rzeczach :) np.na wyniku egzaminu :P
                  • Gość: smutna i zła Re: do instr IP: *.merinet.pl 10.10.09, 17:29
                    Zgadzam się z tobą, bo sama miałam dużą przerwę w jazdach zanim
                    znalazłam nowego instruktora Pana Andrzeja i już jakiś czas
                    nadrabiam moje zaległości w jazdach.Nie jest to takie proste ,bo jak
                    wcześniej napisałam moja zmora to łuki, górka(chociaż odpukać jak do
                    tej pory zaliczone) i te koszmarne manewry czyli parkowanie i
                    zawracanie zwłaszcza na rondzie i te na trzy i na dwa. Staram się
                    jak mogę nauczyć się tego i ciągle ćwiczę,ale nie zawsze mi to
                    wychodzi na 1-szej próbie zwykle jest to 2-ga lub 3-cia, wiem,że to
                    źle,ale nie poddaję się i znowu próbuję.Nie jestem idealną kursantką
                    tylko trochę rogatą duszą. Jak to się mówi ten typ tak ma. Mój
                    egzamin już niedługo,jeżeli zdam to się pcchwalę,a jak nie to
                    zamilknę. Pozdrawiam.
                  • belcia26 Re:do smutnej i złej 10.10.09, 18:10
                    a ja bede miała pierwsza jazde doszkalajaca po 11 dniach od
                    egzaminu,wziełam sobie 6godzin doszkalania a potem na egzamin.
                    • Gość: smutna i zła Re:do belci26 IP: *.merinet.pl 11.10.09, 08:04
                      Ja miałam znacznie dłuższą przerwę,bo tak jak napisałam szukałam
                      nowego instruktora. Teraz nadrabiam zaległości i sczerze mówiąc nie
                      jest to łatwe,ale staram się i mam nadzieję,że tym razem to zdam.
                      Życzę tego wszystkim zdającym i tobie też.Pozdrawiam.
                      • belcia26 Re:do belci26 11.10.09, 10:14
                        Dzięki:) Ja mam super instruktora a raczej instruktorów,to dzieki
                        nim wiem że można nauczyc sie jazdy samochodem
          • Gość: kasia Re:do belci26 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 23:17
            :) damy radę
            ja też zdaję 27 października
            godzina 12:05
            egzamin łączony:D

            kciuków trzymać nie będę z prostej przyczyny:)
            bedzie dobrze
            • belcia26 Re:do Kasi 10.10.09, 20:41
              Jasne że damy rade.Gdzie zdajesz?
              • Gość: kasia Re:do Kasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.09, 11:16
                Wrocław
                • belcia26 Re:do Kasi 11.10.09, 15:40
                  Które podejście?
                  • Gość: iza_R Re: Kord ;) IP: 193.227.131.* 13.10.09, 11:22
                    Zdaje się że miałam przyjemność z Tobą jeździć, więc jeszcze tu
                    serdecznie dziękuję za "patent" na ten 6 biegowy odkurzacz ;)
                    Zdałam zdałam zdałam ;) pozdrov
                    Iza R.
                    • Gość: iza Re: Kord ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 20:33
                      gdzie można z toba jezdzić?
Pełna wersja