czy egzaminator mnie oszukał ?

12.10.09, 00:01
Zdawałam pierwszy raz 3 tyg temu, niestety łuk mi nie
wyszedł,wyjechałam za krawędz i egzaminator mi podziękował . Za
drugim razem wszystko było ok ale dowiedziałam się że jeżeli by mi
cos nie wyszło na placu to mam druga szanse na poprawe . Czy tamten
egzaminator mnie oszukał ?
    • rachela25 Re: czy egzaminator mnie oszukał ? 12.10.09, 00:02
      Miało być : za drugim razem jak zdawałam . sorki
    • Gość: epol Re: czy egzaminator mnie oszukał ? IP: *.acn.waw.pl 12.10.09, 00:25
      Wjechanie na krawędź stanowiska (czyli linię) lub wyjechanie za nią skutkuje
      końcem egzaminu, tak samo jak stoczenie się samochodu więcej niż 20 cm do tyłu
      wykonujący "górkę", lub zgaśnięcie. Egzaminatorzy sami ułatwiają i dają drugą
      szansę. Natomiast zgodnie z kryteriami egzaminu, egzamin powinien się skończyć
      po pierwszej nieudanej próbie.
      • dystansownik Re: czy egzaminator mnie oszukał ? 12.10.09, 08:00
        Mi się jednak wydaje, że ma się dwa podejścia. Akurat nie mogę znaleźć
        konkretnego zapisu, który o tym mówi, ale już wiele razy słyszałem, że jak raz
        się nie uda to ma się szansę na jedną powtórkę. Tak samo jak na mieście, każde
        zadanie egzaminacyjne ma dwie próby.
        • elfkabezhaltera Cztery razy po dwa razy ... 12.10.09, 10:58
          dystansownik napisał:

          > Mi się jednak wydaje, że ma się dwa podejścia. Akurat nie mogę znaleźć
          > konkretnego zapisu, który o tym mówi, ale już wiele razy słyszałem, że jak raz
          > się nie uda to ma się szansę na jedną powtórkę. Tak samo jak na mieście, każde
          > zadanie egzaminacyjne ma dwie próby.
          Nie, nie każde.
          W czasie jazdy po mieście różne "mniejsze błędy" można "bezkarnie" popełnić raz.
          Możesz mieć 10 "małych" błędów - np. niewłączenie świateł przed zmianą pasa - i
          zdać. "Duże" błedy - wymuszenie, przejechanie na światłach, przejechanie przez
          ciągłą, itd. są jednorazowe - po pierwszym razie jest egzamin niezdany.

          Najechanie na linię na łuku też jest błedem "jednorazowym". Natomiast
          zatrzymanie lub zgaśnięcie jest "małym" błedem i można jeszcze raz.

          Borys
          • dystansownik Re: Cztery razy po dwa razy ... 12.10.09, 11:16
            Hmmm może najechanie na linię eliminuje od razu nawet na placu, tego szczerze
            mówiąc nie jestem już pewien. Jednak na mieście to co piszesz o małych i dużych
            błędach, wygląda trochę inaczej.
            Te duże błędy, skutkują natychmiastowym przerwaniem egzaminu, bo są to (zresztą
            jasno wymienione) błędy powodujące bezpośrednie zagrożenie, naruszenie przepisów
            ruchu drogowego i przedstawiające jawną niekompetencję potencjalnego kierowcy.
            Natomiast te małe błędy, są to sytuacje, które błędami są, ale nie powodują
            znaczącego naruszenia przepisów czy nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia na
            drodze.
            Niewłączenie kierunkowskazu (jakiekolwiek, nie tylko przy zmianie pasa) może się
            zdarzyć bodajże 2 razy bez konsekwencji (więcej jeśli egzaminator przymknie na
            to oko) dla pozytywnego wyniku egzaminu. Ja nawet słyszałem o dziewczynie, która
            oblała egzamin tylko dlatego, że przy zawracaniu na trzy ani razu nie włączyła
            kierunkowskazu.
            • szczur.w.sosie Re: Cztery razy po dwa razy ... 12.10.09, 13:27
              To było parę dobrych lat temu, więc mogło się pozmieniać. Za pierwszym razem
              porozwalałam słupki na łuku i szybko mi podziękowano:)
              Za drugim razem - na łuku mi zgasł. A egzaminator na to: "No, co? Zapalić i
              jechać dalej".
              Na mieście też zrobiłam głupotę, kazał się zatrzymać i spytał jakie to było
              skrzyżowanie i dlaczego się nie spojrzałam w prawo. Wyjaśniłam jaki są przepisy,
              a on powiedział, że kontynuujemy egzamin. Więcej wpadek nie było. I zdałam.
              • kelle1986 Re: Cztery razy po dwa razy ... 12.10.09, 21:10
                A mozesz konkretniej o tym skrzyzowaniu?
                • mdrive Re: Cztery razy po dwa razy ... 12.10.09, 21:30
                  ...
                  "A mozesz konkretniej o tym skrzyzowaniu?'

                  Nie trzeba konkretnie. Wiadomo, że równorzędne.
                  Dlatego zapytał czemu w prawo nie spojrzała.
                  • szczur.w.sosie Re: Cztery razy po dwa razy ... 13.10.09, 12:31
                    Tak, równorzędne.
                    To była moja ostatnia jazda w Pl, więc dziś pewnie bym to samo zrobiła:D, ale
                    będąc w Pl nie jeżdżę.
    • Gość: aies Re: czy egzaminator mnie oszukał ? IP: *.lan.bermudy.net 12.10.09, 09:03
      nie, egzaminator cię nie oszukał. Można poprawiac ten manewer, jeśli
      nie wyjedziesz za linię. Gdy jednak to zrobisz nie masz szans na
      poprawkę. Na przyszłośc gdy widzisz że wyjedziesz zatrzymaj się,
      wtedy będziesz mogła poprawic manewr.
      Pozdrawiam i życzę szczęścia na egzaminie
    • Gość: Kazik Re: czy egzaminator mnie oszukał ? IP: 94.230.17.* 12.10.09, 11:03
      Nie rozumiem jak można skończyć kurs i nie być poinformowanym o
      warunkach egzaminu czy o tym, co na nim obowiązuje. Wykładów nie
      było czy co? Na jazdach z instruktorem o przysłowiowej DM gadaliście
      zamiast o tym, co dotyczy jazdy i egzaminowania???

      A jeśli nawet nic nie było na kursie, wykłady się nie odbyły lub się
      je przespało, to chyba potem już mając nad głową egzamin, można
      sobie w necie poszukać co i jak. Bo jak iść na głupa na egzamin???
      Tak się potem zamierza też jeździć???
      Takie wpisy jak ten przekonują mnie, że słusznie tak wielu jest
      oblanych, bo i sami po prostu egzamin olewają.

      Jasne, że jak wjedziesz na linię lub potrącisz słupek powtarzać
      niczego nie możesz. Ale jeśli staniesz za daleko lub Ci zgaśnie
      silnik, możesz powtórzyć. RAZ! Podobnie na górce: jak Ci zgaśnie,
      raz możesz powtórzyć.
      Podobnie w mieście. Mały bląd jest darowany, jeśli jednak go
      powtarzasz, koniec. Duży błąd kończy egzamin od razu.

      Potrącenie pachołka na placu czy też najechanie linii jest
      traktowane jak potrącenie przechodnia na mieście. Więc chyba nie
      wybierasz się dalej?
    • Gość: cala naga prawda Re: czy egzaminator mnie oszukał ? IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.09, 14:45
      Jak na luku najedziesz na linie - masz druga szanse, jak walniesz w
      skupa -od razu dowidzenia.
      gorka tez ma dwie szanse, chyba ze ci zgasnie to tez pozamiatane.
      ja sie rablam i na gorce pojechalam do tylu bo mialam..wsteczny z
      Luku, egzaminator kazal mi sie zastanowic co zrobilam zle ze
      pojechalam do tylu i zrobic powtroke. Zloty facet byl.
      • elfkabezhaltera Linia na łuku 12.10.09, 15:45
        A nie ma tak, od lata tego roku, że NAJECHANIE już dyskwalifikuje?
        Chodziło o ujednolicenie - na mieście najechanie to koniec, więc i na placu też ...
        Borys
        • Gość: izolda986 Re: Linia na łuku IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.09, 17:35
          Masz rację przepisy zmienily się 9 czerwca tego roku i najechanie na linię od
          razu dyskwalifikuje i kolejeczka do kasy niestety ;/
          • Gość: tsa5 Re: Linia na łuku IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.09, 18:16
            nie dyskwalifikuje, jest błędnie wykonanym zadaniem, które się powtarza. Na
            szkoleniu nie było? W programie szkolenia jest punkt w którym instruktor ma
            wyjaśnić zasady przeprowadzania egzaminu i w oparciu o te zasady ma również
            przeprowadzić egz. wewnętrzny. Nie było?
          • mdrive Re: Linia na łuku 12.10.09, 22:13
            ...
            jeśli najedziesz na linię podczas łuczku i zdąrzysz zahamować przed jej
            przekroczeniem to jest błąd oczywiście ale przysługuje poprawka manewru.
            przekroczenie tej linii skutkuje przerwaniem egzaminu. PRZEKROCZENIE A NIE
            NAJECHANIE NA.
      • mdrive do nagiej prawdy 12.10.09, 22:10
        ...

        > "ja sie rablam i na gorce pojechalam do tylu bo mialam..wsteczny z
        > Luku,"

        Jak mogłaś mieć wsteczny z łuku jeśli na górkę musiałaś wjechać?
        To na wstecznym na nią wjechałaś? :), oj, coś kręcisz.
        • Gość: cala naga prawda Re: do nagiej prawdy IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.09, 10:22
          no jak bum cyk cyk ;) to egzaminator za mnie na te gorke wyjechal, u
          nas w Krakowie jest to obok, wystarczy sie cofnac do tylu i
          przekrecic kierownica. taka ta gorka ze niech ja trzasnie.

          ps. nie bylam jedna ktorej cos takiego sie zdarzylo.W kraku to ponoc
          normalka.
          • elfkabezhaltera Re: do nagiej prawdy 13.10.09, 11:03
            Gość portalu: cala naga prawda napisał(a):

            > nas w Krakowie jest to obok, wystarczy sie cofnac do tylu i

            Ja bardzo ładnie proszę o pokazanie mi, jak się cofa do przodu ...

            Borys
            • Gość: cala naga prawda Re: do nagiej prawdy IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.09, 11:13
              to chyba w takim razie egzaminator mi przestwil ten bieg na
              wsteczny,po tym jak mi wjechal na gorke, bo ja naprwde nic nie
              ruszalam po wyjezdzie z gorki.
              wazne ze ZDALAM ;)
              • Gość: hmmmm Re: do nagiej prawdy IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.09, 11:14
                w krakowie z luku na gorke wjezdza sie COFAJĄC i nieco obracajac
                kierownice. Kto zdawalm ten wie o czym mowie.
    • Gość: egzaminator Re: czy egzaminator mnie oszukał ? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.10.09, 20:05
      egzamin zostaje przerwany (czyli nie ma drugiej próby i jest to koniec
      egzaminu)wtedy, gdy w zadaniu nr 2 płynne ruszenie i jazda pasem ruchu:
      przejedziesz kołem przez linię, najedziesz lub potrącisz pachołek lub tyczkę,
      gdy dwukrotnie nieprawidłowo wykonasz to zadanie (może być tak, że dwa razy
      zgaśnie silnik i koniec egzaminu).
      oceniony jest negatywnie, gdy dwukrotnie nieprawidłowo wykonasz to samo
      zadanie egzaminacyjne, można mieć negatywna ocenę, ale egzamin kontynuować, choć
      ocena się nie zmieni (np zadanie nr 1 przygotowanie do jazdy lub zadanie 3
      ruszanie na wzniesieniu). podobnie w mieście - egzamin może być oceniony
      negatywnie, ale jedziesz dalej (w każdym momencie może egzamin przerwać osoba
      zdająca, ale dopiero po wykroczeniach określonych w tabeli 12 załącznika nr 5
      rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie szkolenia i egzaminowania)


      z tego wynika, egzaminator Cię nie oszukał:))
      jeśli masz pytania pisz
      • elfkabezhaltera Re: czy egzaminator mnie oszukał ? 12.10.09, 20:52
        Gość portalu: egzaminator napisał(a):

        > egzamin zostaje przerwany (czyli nie ma drugiej próby i jest to koniec
        > egzaminu)wtedy, gdy w zadaniu nr 2 płynne ruszenie i jazda pasem ruchu:
        > przejedziesz kołem przez linię
        Przejedziesz czy najedziesz?
        Borys
        • rachela25 Re: czy egzaminator mnie oszukał ? 14.10.09, 00:10
          Nie dodałam jeszcze że kiedy mi zgasł silnik 2 razy na górce i
          miałam już wynik negatywny, egzaminator poinformował mnie że mam
          prawo kontynuować egzamin , tzn.że mam już negatywny ale moge sobie
          pojechac na miasto. Więc stwierdziłam że sobie pojade i poćwicze. Za
          pierwszym razem inny egzaminator mi tego nie powiedział
          • Gość: gość Re: czy egzaminator mnie oszukał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.09, 06:58
            Jak można iść na egzamin nie wiedząc co wolno a czego nie
            wolno,poszłaś żle przygotowana twoja wina skoro raz ci pozwolił
            wyjechać na miasto a raz nie a niby powinnaś wyjechać bo można to
            powinnaś mieć pretensje do siebie bo wiedząc że możesz wyjechać
            można zwrócić egzaminatorowi uwagę ale jak ktoś nie wie to potem są
            pretensje
          • Gość: Kazik Tragedia!!!! IP: 94.230.17.* 14.10.09, 08:56
            Dziewczyno, każda Twoja wypowiedź Cię demaskuje!!! Nie masz pojęcia
            o zasadch egzaminowania, a idziesz na egzamin!! Ile Ty masz lat?
            Zgaśnięcie silnika na górce nie jest przejechaniem pieszego, jest to
            klasyczny przykład, że można wyjechać na miasto!
            Ale Ty nic nie wiesz, nic się nie nauczyłaś, więc i to jest dla
            Ciebie WYDARZENIEM!
            Obyś jeszcze nie zdała dłuuugggo, to może będziesz mieć czas, aby
            się czgoś nauczyć!!
            Tragedia!!
            • Gość: reachela25 Re: Tragedia!!!! IP: *.dream.net.pl 14.10.09, 13:39
              Wiesz co? jesteś beznadziejny. Twoje wywody typu ,,ile ty masz lat,,
              są po prostu śmieszne. Chciałeś sie dowartościować czy jak ? zdałeś
              prawko a teraz łazisz po forum i zadzierasz nosa ? Żal
              Facet miał prawo mnie poinformować o moich prawach .Tak samo jak
              policjant jeżeli kogoś zatrzymuje .Może jeszcze mam wkuć na pamięć
              konstytucje ? oj ale jestem głupia :( lepiej ci ?
              • Gość: gość Re: Tragedia!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.09, 14:08
                Dziewczyno kiedy dotrze do Ciebie fakt,że idąc na egzamin powinnaś
                znać jego zasady,ale ty nie możesz pojąć o co chodzi a chodzi o to
                że jesteś niedouczona dobrze że nie zdałaś bo zapewne masz duże
                braki w jeździe ..............
                • Gość: rachela25 Re: Tragedia!!!! IP: *.dream.net.pl 14.10.09, 15:52
                  Człowieku zadałam pytanie i licze na odpowiedzi , za posty twojego
                  typu dziekuje. Nie wiem dlaczego w ogóle sie udzielasz i mówisz mi
                  co powinnam a co nie.
                  • Gość: gość Re: Tragedia!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.09, 16:40
                    Jestem dziewczyną gdybyś(właśnie gdybyś) poszła na egzamin
                    przygotowana nie zadawała byś pytań typu czy egzaminator cię oszukał
                    nic nie powinnaś i nic nie musisz sorki ale tępy tego nie zrozumie
                    nie musisz znać zasad przeprowadzania egzaminu wystarczy że
                    egzaminator je zna ty jedż na pałę nigdy nie zdasz
              • Gość: Kazik Re: Tragedia!!!! IP: 94.230.17.* 14.10.09, 18:12
                Słuchaj, mam poprostu uczulenie na głupich ludzi. A w tym wypadku,
                na drodze, może to być zwyczajnie niebezpieczne. Bo gdybyś jednak
                jakimś cudem zdała i zaczęła jeździć... Jak się nie bać? Przecież
                nie masz pojęcia o niczym!

                Zresztą w pewnym sensie na Twoje usprawiedliwienie trzeba dodać, że
                takich głupich na drogach jest wcale niemało.

                I to jest naprawdę tragedia!!!!!!!!! I strach dla nas wszystkich!

                I nie rzucaj się młoda;-).
                • Gość: rachela25 Re: Tragedia!!!! IP: *.dream.net.pl 14.10.09, 21:57
                  Tak nie znam zasad egzaminowania, boże jaka jestem głupia i
                  pusta ,zaraz sobie strzele w łeb z rozpaczy bo ktoś wkońcu mi to
                  uświadomił . Więc musze zmartwić wszystkich którzy nie zdali za
                  pierwszym razem - jesteście DEBILAMI heh
                  • Gość: gość Re: Tragedia!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 05:48
                    Bo tak jest jest dokładnie tak jak sama o sobie piszesz może kiedyś
                    zmądrzejesz ............oby........
                  • Gość: Kazik Re: Tragedia!!!! IP: 94.230.17.* 15.10.09, 06:33
                    Nie zdać a nie zdać to czasem jest duża różnica.
                    Ale Ty tego nie pojmujesz. Cóż...
                    • Gość: rachela25 Re: Tragedia!!!! IP: *.dream.net.pl 15.10.09, 14:20
                      Widze że się strasznie zbulwersowałeś :) wstałeś do pracy o 5 rano
                      (zapewne do kopalni ) i odrazu sru na forum sprawdzić czy coś
                      napisałam :) miło ;)
                      • hazzard Re: Tragedia!!!! 15.10.09, 14:40
                        nie ma się co ciskać, tylko trzeba się przygotować do egzaminu, np. poczytać o
                        zasadach po zmianach. A głównie przygotować się od strony praktycznej i tak
                        wykonywać manewry, by potem nie było wątpliwości typu: najechałam, przejechałam
                        itp. Traktuj najechanie na linię tak, jakbyś najechała na barierkę, a potrącenie
                        słupka - jak stuknięcie auta na parkingu. Chciałabyś przejechać bokiem swojego
                        samochodu o słupek, metalową barierkę czy czyjś samochód? Z pewnością nie.
                        • Gość: rachela25 Re: Tragedia!!!! IP: *.dream.net.pl 15.10.09, 22:16
                          jejuuuu , a czy ja gdzieś wspomniałam że nie uważam tego
                          najechania/przejechania za błąd ? to był błąd i jestem tego
                          świadoma! ja sie tylko zastanawiam nad tym co w tytule postu . Nie
                          wiem po co wiekszość odpowiadających na post wyszukuje
                          niepotrzebnych problemów. To że mam się przygotować to wiem, ameryki
                          nikt nie odkrył tą radą
                          • Gość: Mona Re: Tragedia!!!! IP: *.waw.cdp.pl 16.10.09, 10:51
                            jejuuu, to jest właśnie nieznajomość zasad egzaminowania;)
    • drill070 Re: czy egzaminator mnie oszukał ? 14.10.09, 11:08
      tak oszukal cie zawsze masz jeszcze jedna probe. w ogole ten nowy egzamin to
      jakas paranoja. ciekawostki ze swiata
      • staszek585 Re: czy egzaminator mnie oszukał ? 14.10.09, 11:54
        Nie prościej przeczytać przepisy?
        Egzaminator zachował się prawidłowo i w jednym i drugim przypadku.
        "Egzaminator" już dokładnie wyjaśnił. Pomylił się tylko w jednym: osoba egzaminowana w każdym momencie może zażyczyć sobie przerwania egzaminu. Natomiast egzaminator ma prawo przerwać egzamin tylko w ściśle określonych sytuacjach.
        Warto przeczytać ze zrozumieniem Rozporządzenie w sprawie szkolenia i egzaminowania.
Pełna wersja