Nie powinnam tego robić....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 17:45
Kolejny 5 egzamin niezdany.Chyba ze mną coś jest nie tak i nie
powinnam być kierowcą,ja się nie nadaje.Chyba sobie odpuszcze.
    • staszek585 Re: Nie powinnam tego robić.... 17.10.09, 18:26
      Jak często to słyszę :-)
      I co odpowiedzieć?
      Nie bardzo wiadomo w czym problem, więc i trudno radzić.
      Mało jest ludzi, którzy rzeczywiście nie potrafią opanować sztuki bezpiecznego prowadzenia pojazdu. Więc raczej bardzo prawdopodobne, ze Ty się nadajesz do tego. I potrafisz się nauczyć.
      Warto się zastanowić w czym jest problem. Nie generalizować, nie panikować, ale właśnie zastanowić się: W czym problem? Z czym sobie radzę, a z czym nie ?
      Zwykle odpuszczenie sobie na jakiś czas nie jest takie złe. Traci się czas, ale z drugiej strony.... Można na siebie i swoje umiejętności popatrzeć z innej strony.
      Zacznij myśleć, ze to Ty prowadzisz samochód. Że to Ty odpowiadasz za to co się stanie. Wbrew pozorom ułatwi Ci to rozumienie reguł. Jeżeli Ćwiczysz jazdy dodatkowe to zapowiedz instruktorowi, ze on ma tylko podawać gdzie jedziesz lub co masz zrobić. A resztę niech zostawi Tobie.
      Powodzenia. I właściwego wyboru.
      • toyota08 Do Elki 17.10.09, 21:02
        A skąd takie przekonanie? Że się nie nadajesz na kierowcę? Że nie
        zdałaś 5 raz?
        No cóż nie zdałaś bo popełniłaś jakieś błędy, a może po prostu znowu
        miałaś pecha?
        I co, teraz to rzucisz w diabły? Poddasz się? A może wystarczy tylko
        jeszcze ten jeden raz i będziesz miała prawko w kieszeni?
        Gdybym ja się tak poddała po tym 5 niezdanym egzaminie, chociaż
        miałam na to ogromną ochotę to nie miałabym teraz już od prawie 10
        miesięcy prawka w kieszeni.
        Posłuchaj prawie rocznej kierowniczki, weź się w garść i nie
        odpuszczaj bo rezygnacja nic ci nie da tylko same straty: czasu,
        pieniędzy nerwów.
        Pozdrawiam.

    • quille Re: Nie powinnam tego robić.... 17.10.09, 21:02
      Moim zdaniem wszystko zależy od tego jak Ci się jeździ z instruktorem. Jeśli z
      nim jeździsz niemal bezbłędnie, a na egzaminie popełniasz głupie błędy, to
      pewnie nie zdajesz z powodu stresu. Jeśli jeżdżąc z instruktorem idzie Ci
      "znośnie", ale ciągle popełniasz duże błędy, albo instruktor musi cały czas
      podpowiadać, żeby jakoś szło, to znaczy, że jeszcze nie jesteś gotowa. Ja
      zrobiłam kurs i potem jakieś 30 do 40 godzin jazd doszkalających. Wprawdzie parę
      osób powiedziało mi, że ona zdały tylko po 30 h i w życiu by nie wywaliło kasy
      na taką ilość jazd doszkalających, no ale cóż, ja właśnie tyle potrzebowałam,
      żeby poczuć się pewnie za kółkiem. Moim zdaniem zdawanie egzaminu na zasadzie "a
      nuż się uda" nie jest dobrym pomysłem - lepiej naprawdę dobrze się przygotować i
      dopiero iść. Poza tym też zależy na czym te 5 razy oblałaś. Jeśli na placu, to
      albo ktoś Cię źle uczył, albo się za bardzo stresujesz i robisz głupie błędy.
      Jest też opcja, że nie jesteś w stanie opanować podstaw, ale to małe
      prawdopodobieństwo - mój instruktor powiedział, że przez wszystkie lata uczenia
      miał tylko jedną taką osobę, która całkowicie nie była w stanie opanować jazdy
      po łuku - po prostu nie była w stanie zapamiętać, w którą stronę kręcić jadąc po
      łuku do tyłu.
      Moim zdaniem nie powinnaś się poddawać, tylko wziąć tyle jazd doszkalających ile
      tylko możesz, najlepiej z innym instruktorem, bo być może ten, z którym
      jeździłaś nie zwracał na daną rzecz uwagę, ale "doszlifuje" ją z Tobą inny. I
      idź 6 raz na egzamin dopiero jak będziesz się czuła, że zasługujesz na to, żeby
      sama wyjechać na ulicę - bez "L" na dachu, bez instruktora albo egzaminatora,
      który może nacisnąć hamulec zawsze jak coś będzie szło nie tak. Bo przecież nie
      chodzi o to, żeby zdać - chodzi o to, żeby być kierowcą i radzić sobie na drodze
      w wielu różnych sytuacjach.
      A jeżeli oblewasz bo się stresujesz, to proponuję zażyć sobie jakąś ziołową
      tabletkę - nawet jak podziała jak placebo, to i tak będzie dużo. A jeśli miałaś
      pecha i trafiałaś na takich egzaminatorów, którzy swoim zachowaniem Cię
      stresowali jeszcze bardziej niż stresowałaś się sama, to jedyne czego Ci można
      życzyć, to abyś trafiła w końcu na takiego, który podejdzie do Ciebie z sympatią
      i nie będzie od razu na "nie".
      Jakby nie było to POWODZENIA i nie poddawaj się :)
      • Gość: Elka Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 11:36
        A może ktoś mi polecic jakąś szkołe bądź instruktora w Warszawie
        • staszek585 Re: Nie powinnam tego robić.... 18.10.09, 12:29
          A wiesz już czego nie umiesz ? I z czym masz problemy ?
          To podstawa. Potem szukaj :-)
          • Gość: Elka Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 12:49
            tak wiem,moją zmorą jest 6biegowa toyota
            • Gość: za 1 razem Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.acn.waw.pl 18.10.09, 16:04
              Nie Toyota ze skrzynią szóstką jest zmorą a brak umiejętności wyczucia jej. Sześciobiegowce są _rewelacyjne_!
              • Gość: Elka Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 18:27
                Nie Toyota ze skrzynią szóstką jest zmorą a brak umiejętności
                wyczucia jej. Sześciobiegowce są _rewelacyjne_!


                Ktoś kto na kursie na takiej nie jedził to ma póżniej z nia problemy
                i ja sie do takich ludzi zaliczam.
      • Gość: Natalia Re: Nie powinnam tego robić.... IP: 94.230.17.* 18.10.09, 17:41
        Ja też kupiłam chyba drugie tyle godzin co na kursie. Zarówno po to,
        aby zdać bez takiego wielkiego lęku, ale również po to, aby potem
        móc wyjechać samodzielnie na miasto. Wiedziałam, że już potem nikt
        mnie uczył i pilnował nie będzie, będę mogła liczyć tylko na siebie.
        Dlatego zainwestowałam, ile tylko mogłam. Był nawet moment, że
        jeździłam z dwoma instruktorami w tym samym czasie, oczywiście ich o
        tym nie informując. Każdy mnie uczył trochę czegoś innego, tzn. na
        nieco inne rzeczy zwracał uwagę. Efekt: zdałam i teraz jeżdżę już
        prawie dwa lata. I rzeczywiście nie ma mnie już kto uczyć, choć
        czasem mi tego brakuje, ale cóż... Muszę polegać tylko na tym, co
        wtedy się nauczyłam i na doświadczeniu, jakie zdobywam.

        Zdasz, ale zainwestuj w siebie! Nie stresuj się niepotrzebnie idąc
        nieprzygotowana na egzamin, stres i tak jest olbrzymi, nie trzeba go
        powiększać.

        Powodzenia!!!
        • Gość: Elka Re: Do Natalii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 18:31
          ale gdybym teraz zdawała na 5biegowej toyocie to nie miałabym
          problemu ze zdaniem.
          • elfkabezhaltera 6-cio biegowa Yaris 19.10.09, 08:55
            Nie masz obowiązku zdawać w miejscu gdzie mieszkasz. Prześlij papiery do innego
            P/WORDu, tam gdzie mają 5-cio biegowe Yarisy (jakieś inne samochody) i tam zdawaj.
            Borys
            • elfkabezhaltera Chociażźby tu ... 19.10.09, 09:04
              www.word-ostroleka.pl/
          • Gość: Natalia Od Natalii IP: 94.230.17.* 19.10.09, 20:34
            To nieprawda! Zakodowałaś sobie to tylko w psychice i tyle!
            Zresztą... Czemu chcesz w związku z tym rezygnować? Dokup dwie
            godziny na odpowiedniej toyocie, dotrenuj i zdaj! Jeśli chodzi tylko
            o to, to wybacz...
            Ja zresztą miałam podobnie. Czekałam na egzamin dwa miesiące i w tym
            czasie oprócz dotychczasowych aut (dwóch typów, co już było jakąś
            trudnością), dodano trzecie, właśnie toyotę. Na niej na kursie ani
            na doszkalaniu nie jeździłam, bo jeszcze nie było potrzeba. I
            właśnie w dniu mojego egzaminu po raz pierwszy miały być toyoty!
            Jeden instruktor uspokajał mnie, że pierwsze dni będą dla chętnych,
            drugi radził raczej spróbować tej toyoty. Pomyślałam, że mój stres
            będzie i tak duży, więc lepiej sobie go nie dodawać, a poza tym może
            jednak zawołają mnie do tej toyoty i co? Mam się poddać już na
            wstępie?
            Umówiłam się z instruktorem z toyotą, zupełnie mi nieznanym, wziętym
            z ogłoszenia, na dwie godzinki tak dla własnego spokoju. I co się
            okazało? Fajnie się jeździło tą toyotą, zarówno na mieście jak i po
            łuku, który przejechałam dwa razy bez błędu. Cóż, umiałam oplem i
            aveo, dałam radę toyotą:-).
            W dodatku od całkiem mi obcego instruktora usłyszałam coś, co
            naprawdę było mi potrzebne przed egzaminem: opinię, że gdyby to
            zależało od niego, dał by mi prawko. Że należy mi się jak mało komu.
            I że ktoś nie zmarnował czasu ucząc mnie... Dodał niestey, że
            egzamin to jednak egzamin i może być różnie, ale i tak wracałam z
            tej lekcji jak na skrzydłach:-). A za dwa dni zdałam egzamin i
            jeżdżę!

            Wniosek: przygotuj się pod każdym wzglęm, to w sumie wyniesie
            taniej, wyrzucanie pieniędzy na kolejne oblane egzaminy i coś da
            Tobie.
            Zdasz!
      • Gość: Elka Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 20:10
        problem w tym że tabletki nie dzialają na mnie
    • Gość: za 1 razem Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.acn.waw.pl 18.10.09, 16:06
      To jak zdałaś wewnętrzny, skoro pięciokrotnie oblałaś państwówkę? Instruktor dopuścił własnym podpisem do egzaminu osobę nieumiejącą jeździć?
      • luna333 Re: Nie powinnam tego robić.... 18.10.09, 16:55
        do skutku i tyle/ nie łam się - znam świetnych kierowców którzy
        zdali za 7-8 razem - ilość podejść o niczym doprawdy nie świadczy
        • luna333 Re: Nie powinnam tego robić.... 18.10.09, 16:57
          zapomniałam dodać - mój mąż zdał za pierwszym razem - w życiu mu
          samochodu nie dam, bo on zupełnie nie kapuje co się dzieje i
          dlaczego - miał farta i zdał ale nauczony to on nie jest/
      • Gość: Elka Re: do za 1 razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 18:33
        czegos takiego nie zdawałam bo brałam lekcje doszkalające
        • Gość: Aga do Eli IP: 94.254.189.* 18.10.09, 18:48
          Elu nie możesz mówić, że zdałabyś na 5-cio biegowej , a na 6-cio nie możesz.
          Musisz nauczyć się jeździć samochodem , a nie tylko jednym modelem auta.
          Ja uczyłam się na corsie (bo był tańszy kurs), a zdawałam na toyocie. Za
          pierwszym razem na łuku oblałam, ale za drugim razem zdałam.
          Wykup więcej godzin, jeżeli nie czujesz się dostatecznie dobrze i następnym
          razem będzie ok.
          powodzenia
          • Gość: Elka Re: do Eli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 18:54
            cały czas wykupuje jazdy doszkalające.Komuś kto dopiero zaczyna
            jezdzić trudno jest przystosować się do nowego auta,co innego jak
            już masz troche te prawko i doświadczenia.
            • staszek585 Re: do Eli 18.10.09, 19:23
              A co konkretnie Ci nie idzie ? Bo w ten sposób to można dyskutować do tzw.
              u....j śmierci.
              Słusznie Ci piszą, ze to nie Toyota jest problemem. Mimo, że masz rację w
              tym, że inne auto to dodatkowy dyskomfort.
              A jak tylko sześć biegów w Toyocie stanowi problem to nie szukaj
              instruktora, ale poszukaj takiego OSK gdzie możesz się na niej podszkolić.
              PS:
              Mimo wszystko uważam , ze to nie w tym tkwi problem. Ale oczywiście Ty wiesz
              lepiej.
              • Gość: Elka Re: do Eli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 19:29
                No i szukam kogos kto uczy na toyocie 6biegowej
              • Gość: elka Re: do Eli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 20:13

                na każdym egzaminie na czym innym oblewam
    • Gość: Marika Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 19:30
      Nie wolno tak myśleć! Duża część oblanych egzaminów to poprostu
      niewłaściwe podejście do sprawy! Moja instruktorka tak mi wpoiła do
      głowy: pozytywne myślenie i uświadomiłA, ze wiele zależy od tego na
      ile kursant sam w siebie wierzy i do tego trzeba umiejętnie
      się "sprzedać" na takim egzaminie. Pokazać że się umie! Z pełną
      odpowiedzialnością polecam panią Kasię z nauki jazdy Efekt z
      Wrocławia. Dzięki p. Kasi na egzamin poszłam nie ze stresem, tylko z
      determinacją i pozytywną wolą walki. I udało się. Za PIERWSZYM
      razem!!! :0 w najbliższym tygodniu odbieram blankiecik :) Nie łam
      się szanowna koleżanko i daj sobie szansę!
      • Gość: Elka Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 22:23
        Coraz częściej dochodze do wniosku że powinnam zrezygnować z
        kolejnego egzaminu,że kolejny raz go niezdam,bo ile można
        podchodzić.Chyb limit sie wyczerpał.Może to nie dla mnie,może to
        błąd że wogole to zaczełam.Powinnam po 2kursach wiedzieć co jest i
        kolejnego nie zaczynać.Mam tego dosyc;(
        • Gość: Aga Re: Nie powinnam tego robić.... IP: 94.254.229.* 19.10.09, 08:43
          Może zacznij od zmiany instruktora?
          • Gość: Elka Re: Nie powinnam tego robić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:11

            dlatego szukam nowego z 6biegową toyota
        • elfkabezhaltera Może automat? 19.10.09, 08:59
          A może weź kilka godzin przeszkolenia na automat i zdaj na automacie
          (wypożyczonym z OSK, czyli samochodzie, który już dobrze znasz)?
          Potem kupisz sobie samochód z ASB i będziesz miała gdzieś wszystkie 5-cio, 6-cio
          czy inne skrzynie biegów.
          Jeśli jesteś z Warszawy mogę ci dać namiary na - moim zdaniem - dobrego instruktora.
          Borys
          • Gość: Elka Re: Może automat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:14
            Ale czy w Warszwie można zdawać na automacie i gdzie?Myślisz że to
            bedzie dobre rozwiazanie.Czlowiek jak sie nauczy trudniejszych
            rzeczy to z innymi sobie poradzi,po co iśc na łatwizne.
            • elfkabezhaltera Gdzie i jak 19.10.09, 11:45
              Gość portalu: Elka napisał(a):

              > Ale czy w Warszwie można zdawać na automacie i gdzie?
              Można. I można w każdym ośrodku. WORD nie ma automatu - jeździsz z egaminatorem
              samochodem wypożyczonym z OSK. Płacisz jak za jazdy dodatkowe.

              Opiszę procedurę na własnym przykładzie. Ustaliłem dzień i godzinę egazaminu, a
              nastepnie (tego samego dnia) umówiłem się z OSK na wynajęcie auta.
              Godzinę przed egzaminem podjechał mi pod dom instruktor, siadłem za kierownicą i
              wraz z instruktorem pojechałem sobie do WORDu. Tam zaczekałem trochę, wyczytano
              mnie, dałem egzaminatorowi kluczyki i DR wozu - trochę sie zdziwił - i poszliśmy
              do samochodu. A potem już normalnie ...

              > Myślisz że to bedzie dobre rozwiazanie.
              Tak, myślę że to dobre rozwiązanie.

              > Czlowiek jak sie nauczy trudniejszych
              > rzeczy to z innymi sobie poradzi, po co iśc na łatwizne.

              To prawda - ale nie każdy musi umieć wszystko. Ja poszedłem na łatwiznę i nie
              żałuję - juz prawie pół roku sam się wożę. A gdybym musiał opanowac lewarkologię
              - to i kurs byłby na pewno trudniejszy, egazaminy prawdopodobnie bardziej
              stresujące, a może i do dziś bym chodził na egzaminy. Którz to wie? A tak kurs
              wspominam jako łatwy i przyjemny, a i zdałem już za drugim razem (za 1-szym
              wymusiłem pierwszeństwo ...).
              Twój wybór.

              Borys
              • Gość: Elka Re: Gdzie i jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:49
                troche to dziwne
              • Gość: Elka Re: Gdzie i jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:55
                jakies to dziwne
                • elfkabezhaltera Jakies takie dziwne ... 19.10.09, 12:05
                  Może i dziwne, bo inne.
                  Masz tu ogłoszenie z Kielc (pierwsze które znalazłem):

                  www.favore.pl/78655_kurs-prawa-jazdy-na-automacie-kielce-swietokrzyskie.html
                  • Gość: Elka Re: Jakies takie dziwne ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 13:02
                    a jest cos takiego w warszawie?
                    • Gość: Aga Re: Jakies takie dziwne ... IP: 94.254.229.* 19.10.09, 13:15
                      Jest coś takiego fajnego jak : google ! Wystarczy wpisać interesujące nas hasło
                      i wyskakują potrzebne informacje.
                      Ale widzę, że Cię to przerasta...
                      • Gość: Elka Re: Jakies takie dziwne ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 13:36

                        kogo niby ma przerastać
                      • belcia26 Re: Jakies takie dziwne ... 19.10.09, 13:39
                        www.motogazeta.mojeauto.pl/Aktualnosci/Prawo_jazdy_na_auto_z_automatyczna_skrzynia_biegow,a,4617.html
                        • elfkabezhaltera 2004 rok 19.10.09, 14:29
                          Te "aktualności" są trochę nieaktualne.
                          :)
                          Tu jest ciut nowsza informacja:
                          www.grupa33.jgora.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=189&mode=thread&order=0&thold=0
                          Nowelizacja już nastapiła.
                          Czyli rozszerzenie uprawnień na manual to wyłącznie egzamin praktyczny.
                          Borys
                    • elfkabezhaltera Tak 19.10.09, 14:26
                      Gość portalu: Elka napisał(a):

                      > a jest cos takiego w warszawie?

                      Tak, nawet w Warszawie mają.
                      Ja skorzystałem z Imoli, ale kilka innych OSK tez "to" ma ...
                      Borys
                      • to_bebe Re: Tak 19.10.09, 14:31
                        Ale dla ścisłości trzeba dodać, że prawko na "automat" uprawnia do jazdy
                        "automatem", trzeba o tym pamiętać :)
                        • Gość: Elka Re: Tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 14:33
                          No własnie i ktoś tu o czyms zapomniał
                          • elfkabezhaltera Re: Tak 19.10.09, 14:53
                            Gość portalu: Elka napisał(a):

                            > No własnie i ktoś tu o czyms zapomniał

                            Nie, nie zapomniał. Nie powiedział tego wprost. Uznał, że to jest "wiedza
                            powszechna". Najwyraźniej tutaj popełniłem błąd.
                            Co więcej - było to napisane w zlinkowanych tekstach. Mysłałem, że osoba której
                            chcę jakoś pomóc je przeczyta. Najwyraźniej tutaj też popełniłem błąd.

                            Borys


    • Gość: :) egzamin w Łomży!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 15:54
      polecam Ci szkołę nauki jazdy ABS - Warszawa, ul. Elbląska, organizują wyjazdy
      do Łomży gdzie o niebo łatwiej zdać i nie przejmować się warszawskimi
      egzaminatorami!! szkoda czasu i pieniędzy!! polecam p. Marka Jędrysiaka:)
      • Gość: .. Re: egzamin w Łomży!! Nauka jazdy ABS ul. Elbląsk IP: *.chello.pl 03.11.09, 19:51
        ja również polecam Pana Marka Jędrysiaka z ABS przy ul. Elbląskiej 10 w Warszawie. organizują wyjazdy do Łomży na egzamin z tego co mi wiadomo zdawalność w Ł. jest wysoka
        nie musicie organizować tego na własną rękę gdyż wyjazdy z ABS są przynajmniej raz w tygdoniu, można raz pojechać aby obyć się z miastem a następnym razem już na egzamin:) o wiele lepszy pomysł niż użeranie się z 'warszawskimi egzaminatorami' jak to dobrze podsumowała poprzednia osoba na forum:)
        • Gość: Pati Re: egzamin w Łomży!! Nauka jazdy ABS ul. Elbląs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 22:24
          E tam Łomża,ja i tak większości po Warszawie będe jezdzić
Pełna wersja