luna333
17.11.09, 19:43
Zasadniczo jeżdzę na hamulcu zwykłym. Dziś z gorączką miałam przyjemność o mały włos skasować sobie lusterka. To że jazda do tyłu i patrzenie przez tylną szybę się przydaje, to jedno!!!! Dziś z gorączkąponad 38st cofałam i nagle zdałam sobie sprawę, że zahaczę o schody - po hamulach - tyle że byłam w połowie zjazdu, gdybym się stoczyła choćby 50cm - po lusterkach! Zrobiłam jak przykazali i jak robiłam na egzaminie - stres był bo to qźwa drogie lusterka, no i podjechała pod górę z ręcznego - awaryjnego i wyjechała jak trzeba,
Ergo i wniosek - egzamin to preludium. Nie uczta sięna egzamin, ale na jazdę w pokopanych warunkach, z brudną szybą, pieszymi pojawiającymi się z niką i faktem, że z gorączką jeździ się fataalnie! To , że nadal parkuję pomiędzy te 2 betonowe słupy to zasługa mojego piewrwszego instruktora i mojego myślenia...