jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, jak?

19.11.09, 08:17
witam.
jaka jest wasza ''metoda'' na jazdę po łuku do tyłu i ruszanie ze wzniesienia ..?
(samochód micra, ew. opel corsa)
z góry dzięki za odp.
za zbędne komentarze, podziękuję...
pozdrawiam.
    • w357 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 09:10
      niestety , ale prawidłowa odpowiedź jest tylko jedna
      -->>>> TRENING, TRENING, TRENING !!!!

      Jeżeli "Trener" jest kiepski, to Go zmień na lepszy model.
    • Gość: darksektron Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.09, 10:11
      Moja metoda a jezdziłam toyota ( teraz seatem ale robie tak samo) jest jazda do
      lusterka prawego i na łuku obserwacja lini.Nigdy nie miałam z tym
      problemu.Słyszałam tez o metodzie liczenia słupków i niezbyt dobre opnie o niej.
      Ruszanie na wzniesieniu .Popuszczam powoli sprzęgło, jenocześnie trzymając ręke
      na hamulcu ręcznym.Kiedy auto zaczyna sie że tak Powiem unosić , zwalniam
      hamulec i dodaje gazu.
      dodam ze umiejętnośc bardzo przydatna w pozniejszej samodzielnej jezdzie.Poki
      nie nabiore wprawy , często korzystam.
    • madameblanka Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 10:54
      tak jak W357 napisał - trening. Po za tym ja sie nie słuchałam tych rad że na
      którymś tam słupku kierownicą trzy razy w prawo, osiem razy w lewo...ble, ble, ble

      Spojrzałam w tylną szybę i cofnęłam, a kierownica kręciłam tle ile potrzeba nie
      przejmowałam sie ilością obrotów.
      • Gość: iza Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 11:40
        każdy ma swój sprawdzony sposób
    • grenlandia33 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 11:54
      Luk -trenuj do skutku i nie sluchaj zadnych metod na slupki. Cofasz
      samochod i skrecacsz patrzac na zmiane przez tylna szybe i lusterka i
      w zaleznosci od sytuacji robisz korekty jak widzisz,ze za blisko
      slupki po prawej odpuszczasz skret, jak cie za bardzo wynosi na
      zewnatrz dokreceasz kierownica, po wyjsciu na prosta spokojnie
      patrzysz do tylu az samochod sie naprostuje -tylny srodkowy slupek
      koperty bedzie na srodku szyby i wtedy szybko odkrecasz kierownice,
      jak dobrze to zrobisz do konca juz tylko jedziesz, jak nie to mala
      korekta.
      Luk przyda ci sie na miescie-przy zawracaniu, parkowaniu tak naprawde
      w tych sytuacjach wyobraz sobie ze to tez luk tylko czasem w rozna
      strone i o roznym promieniu skretu a zamiast slupkow i linii sa inne
      samochody i krawezniki.

      Gorka -ja najpierw daje gazu do okolo 2tys obrotow, zwalniam przycisk
      na recznym caly czas go trzymajac, puszczam delikatnie sprzeglo az
      czuje ze samochod chce juz isc i wtedy spokojnie reczny w dol i
      jeszcze delikatnie gazu-nie ma sily zeby zgasl albo sie stoczyl. TAk
      samo ruszam na miescie jak jest wyraznie pod gore- nauczyl mnie tego
      oblany egzamin kiedy stoczylam sie gosciowi na stopie.
      • darksektron Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 16:58
        "nie sluchaj zadnych metod na slupki"
        A może niech posłucha , a raczej przeczyta kilka metod i róznych rad i wybierze
        cos dla siebie. To że cos jest dobre dla ciebie nie oznacza ze jest dobre dla
        wszystkich.Ja akurat nie ale zapewne znalazłoby sie kilu zwolenników słupków ,
        daj im szanse ...
        • grenlandia33 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 19:16
          Moze posluchac i za pare tygodni plakac, ze oblala na luku i dlaczego
          skoro na placu wszystko wychodzilo idealnie.W czasie mojego zdawania
          widzialam mase takich osob, co nie zmienia faktu, ze byli i tacy,
          ktorym sie udalo.Natomiast ktos kto ma dobrze opanowany luk na
          wyczucie nie ma sily zeby oblal na tym.

          Sposob na slupki ma podstawowa wade-zaklada ze luk jest wykonywany
          zawsze z ta sama predkoscia a samochod stoi w kopercie idealnie.
          Wystarczy ze cos sie lekko zmieni (np na kursie ktos jezdzil na samym
          polsprzegle a na egzaminie musi ruszyc z gazem zeby nie zgasl
          samochod i juz ma wieksza predkosc) i... zonk jestesmy na linii.

          Po za tym przy parkowaniu i zawracaniu nie bedzie juz sposobow-trzeba
          bedzie wyjechac tylem po luku i trzymac sie blisko kraweznika zeby
          nie znalezc sie na przeciwleglym pasie ruchu.

          Poswiecilam na ten luk mase godzin i bylam czasem kompletnie
          zdolowana -ale wiem, ze bylo warto. Ale ja chcialam nauczyc sie
          jezdzic i wyczuwac samochod a nie tylko zdac egzamin...
    • Gość: wirek Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:16
      Ćwicz
      też wirtualnie
      • Gość: nowy Yaris Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 188.33.249.* 19.11.09, 17:09
        Ciesz się że nie zdajesz na Toyocie Yaris. Właśnie oblałem na łuku i przyczyną była słaba widoczność podczas jazdy do tyłu. Słupki boczne są na tyle szerokie że nie widać tyczek na placu. Wogóle mi nie wychodzi jazda na wyczucie wiec trzeba Yarisem jakimś sposobem jeździć. To tak na wszelki wypadek gdybyś miała do wyboru taki samochód to wybierz starą Corse.
        • aniamamamarty Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 23:35
          Gość portalu: nowy Yaris napisał(a):

          > Ciesz się że nie zdajesz na Toyocie Yaris. Właśnie oblałem na łuku
          i przyczyną
          > była słaba widoczność podczas jazdy do tyłu. Słupki boczne są na
          tyle szerokie
          > że nie widać tyczek na placu. Wogóle mi nie wychodzi jazda na
          wyczucie wiec trz
          > eba Yarisem jakimś sposobem jeździć. To tak na wszelki wypadek
          gdybyś miała do
          > wyboru taki samochód to wybierz starą Corse.

          zupełnie nie rozumiem co Ci przeszkadzają słupki , przy dobrze
          ustawionych lusterkach w yarisce, no w sumie racja na egzaminie się
          przywalą, że jedziesz na lusterka, a nie oglądasz się ... ja
          zdawałam yarisem, ale też "dla odmiany" uczyłam się corsąi
          faktycznie lepiej mi to wychodziło w oplu
    • Gość: nowy Yaris Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 188.33.249.* 19.11.09, 17:17
      www.toyotaclub.hg.pl/yaris_2005_01.jpg
    • Gość: man Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: *.146.164.205.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 18:05
      moj instruktor na kursie pokazał mi sposob odliczania słupków i 1,5 obrotu
      kierownicą. Wszystko wychodziło idealnie, wiec byłam pewna,że nie bedzie takiego
      problemu dla mnie na egzaminie. Łuk oblałam 2 razy najpierw sposobem liczenia
      słupków, a pozniej obserwowania linii.
      Douczyłam się sposobu z lusterkiem i linia i zdalam za 3 razem. Ten sposob jest
      lepszy o tyle, że uczy wyczucia samochodu. A w przyszlosci nigdy nie bedzie już
      luku ze slupkami, z którego trzeba wyjechac. Sposob z lusterkiem jest trudniej
      opanowac i trzeba mu poswiecic wiecej czasu no i przede wszystkim idealnie
      dopasowac sobie lusterko, ale zdecydowanie polecam. Chociaż obiktywnie mówiąc,
      znam parę osób, które za pomocą sposobu z odliczniem słupków zdały luk za 1
      razem. Trzeba wybrac i sprobowac.
      • Gość: madziag17 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 19.11.09, 19:31
        ok, dzięki wszystkim za rady :):)

        hmmm.. ale jeśli chodzi o to jechanie na wyczucie to przy wyjeździe z tego
        ''garażu'' to patrze się na prawe lusterko, tak?
        i co obserwuje..? kurcze.. nie wiem czy mnie zrozummiecie.. ale po prostu jest
        mi z tak na wyczucie cieżko jechać na tym łuku, bo nie wiem właśnie na co mam
        się patrzeć i w jakim momencie skręcić i ile mnie więcej.. :(

        a jak robiłam takim sposobem że jak widziałam w tylnej szybie 2 pachołek to
        robiłam pół obrotu, potem jak widziałam 3 to kolejne pół obrotu i jak potem się
        patrzałam na lewe lusterko i zauważyłam już tą linię prostu to wtedy odkręcałam
        ten już cały obrót i potem jakieś tam korekty... no ale niestety na ćwiczeniach
        wychodziło a na egz. nie wyszło... mimo tego , że ani się nie stresowałam a ni
        nic, byłam pewna że jadę ok, a po wycheaniu zza tych pachołków, już wyjeżdzaniu
        na tą prostą linię, właśnie za nią wyjechałam... :/
        • w357 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 19:44
          Gość portalu: madziag17 napisał(a):


          >

          > ....i co obserwuje..?

          A może po prostu zbyt bardzo się rozglądasz ?

          Wystarczy "trzymać się" jednej linii , a na drugą na pewno nie
          najedziesz.
        • grenlandia33 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 19.11.09, 19:45
          Rozumiem bo mialam identyczne watpliwosci i naprawde zajelo mi duzo
          czasu opanowanie tego luku ale oplacilo sie :)

          Tak w prawe lusterko z tym ze ja najpierw patrze do tylu przez prawa
          boczna szybe z tylu i jak tyl smochodu mija ostatnia tyczke
          kopery/garazu to juz lekko zaczynam skrecac a potem w prawym lusterku
          kontroluje czy widze tyczki na luki jesli znikaja z pola widzenia to
          znaczy ze wynosi za bardzo na zewnatrz-trzeba dokrecic a jak sa za
          blisko-popuscic skret.
          • Gość: do grenlandia33 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 22.11.09, 09:08
            no widzisz to mnie dokładnie rozumiesz jakie mam wątpliwości i w ogóle...
            hmmm.. to jeśli np. skręcę tak z pół kierownicy potem też np. pół czy tam więcej
            to przy wyjeżdzaniu na prostą muszę zawsze ten skręt jaki wtedy zrobiłam(
            całość) odkręcić, tak?
            • Gość: madziag17 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 22.11.09, 09:11
              a jeśli chodzi o to ruszanie ze wzniesienia to...
              wjeżdzam na tą górkę, zatrzymuje się przed linią Stop-u, potem zaciągam ręczny i
              wciskam sprzęgło i jednocześnie dodaje gazu ok. 5tys. obrotów, tak?
              następnie jak ju.ż czuje ze samochód tak drży^^ to trzymam jednocześnie ten
              hamujec ręczny tak żeby można była już go opóćić i jednocześnie podnoszę
              sprzegło do góry i nogę z gazu opuszczam, tak?
              dobrze to zrozumiałam..? :)
              z góry dzieki za odp :):):)
              • grenlandia33 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 22.11.09, 13:14
                Pomalu bo cos sie pomieszalo.
                Tam gdzie zdawalam nie bylo na gorce zadnej linii stopu, samochod
                mial byc 4 kolami na wzniesieniu i egzaminator reka i glosem dawal
                znak stop. W tym momencie razem z hamulcem musisz wcisnac sprzeglo w
                podloge bo inaczej Ci zgasnie.
                Rozpisze Ci to po kolei
                1) Wjezdzasz pomalu na wzniesienie -wciskasz sprzeglo i hamulec-
                zatrzymanie.
                2) sprzeglo w podlodze, noga na hamulcu-zaciagasz reczny i wtedy
                puszczasz nozny
                3) nabierasz gleboki oddech :)
                4) dodajesz gazu tak do 2 tys-2,5 tys (przy 5 to by wyl jak
                potepieniec ;)i trzymasz
                5) zwalniasz guzik na recznym zeby sie z nim w ostatniej chwili nie
                szarpac ale caly czas trzymasz go zaciagnietego!
                6) powoli puszczasz sprzeglo do momentu kiedy czujesz ze zaczyna
                brac-drzy, maska idzie mu w gore
                7) spokojnie i plynnie opuszczasz reczny dodajac lekko jeszcze
                wiecej gazu-nie ma sily zeby nie ruszyl
                Ja juz nic dalej nie kombinowalam ze sprzeglem.
                Wszystko to oczywiscie trzeba spokojnie kilka razy potrenowac.
              • aniamamamarty Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 26.11.09, 23:21
                Gość portalu: madziag17 napisał(a):

                > a jeśli chodzi o to ruszanie ze wzniesienia to...
                > wjeżdzam na tą górkę, zatrzymuje się przed linią Stop-u, potem
                zaciągam ręczny
                > i
                > wciskam sprzęgło i jednocześnie dodaje gazu ok. 5tys. obrotów, tak?
                > następnie jak ju.ż czuje ze samochód tak drży^^ to trzymam
                jednocześnie ten
                > hamujec ręczny tak żeby można była już go opóćić i jednocześnie
                podnoszę
                > sprzegło do góry i nogę z gazu opuszczam, tak?
                > dobrze to zrozumiałam..? :)
                > z góry dzieki za odp :):):)


                obawiam się, że przy wciśniętym dłużej sprzęgle i 5 tys. obrotów
                możesz poczuć smród spalonej wiskozy zanim zwolnisz ręczny
                jakieś 1200 wystarczy ,zwalniasz sprzęgło i jak czujesz że auto się
                wyrywa,znaczy drży jak mówisz, zwalniasz ręczny i płynnie wjezdzasz
                na górkę
            • grenlandia33 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 22.11.09, 13:02
              Jak samochod sie juz wyprostuje po wyjsciu z luku to prostujesz kola-
              niewazne ile tam tych obrotow wyjdzie.
              • Gość: do grenlandia33 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 22.11.09, 13:41
                dziękuję Ci ślicznie!! :):*
    • Gość: gość Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 18:53
      to prawda, w yarisce nic nie widać jak patrzysz do tyłu,zwłaszcza
      wieczorem dlatego ja zdałam sposobem, jak próbowałam normalnie to
      wjechałam w słupek
      • Gość: madziag17 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 22.11.09, 22:19
        ja akurat mam micrę ew. opla :)
    • Gość: madziag17 parkowanie na łuku...?? IP: 193.138.241.* 04.12.09, 15:56
      a jeśli chodzi o parkowanie już po kończonym łuku (po jeździe do tyłu).. to na
      co się patrzycie żeby dobrze zaparkować , żeby być tak idealnie w tym ''garażu''
      z tym, że chodzi mi o micrę, więc jest to mniejsze autko np. od opla, toyoty
      itd... :) tak mi się wydaję.. :)
      • Gość: ?? Re: parkowanie na łuku...?? IP: 193.138.241.* 05.12.09, 15:18
        ??
      • grenlandia33 Re: parkowanie na łuku...?? 07.12.09, 10:07
        Na tylny srodkowy slupek koperty-on musi byc na srodku szyby a to
        juz w konkretnym modelu samochodu musisz wylapac gdzie jest ten
        srodek(w Yarisce np nie mozna sie kierowac wycieraczka bo jest
        zamontowana asymetrycznie), potem rzut oka do przodu na przednie
        tyczki czy juz sie schowal przod, no i znowu do tylu zeby nie za
        daleko wyjechac.
        Samochod nie musi byc idealnie po srodku koperty wazne ze nigdzie
        nie moze wystawac.Tam jest spory zapas (bo samochody egzaminacyjne
        raczej z tych malych) wiec nie ma wielkiego problemu jak sie to robi
        powoli i z glowa :)
    • Gość: ja Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 07.12.09, 08:55
      proszę o odpowiedź... :)
    • Gość: up Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 14.12.09, 11:32
      up
    • ewelka-rewela Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, 09.02.10, 22:39
      Jazda po łuku do tyłu (jeździłam pegeuotem 207) to jadąc do tyłu widzę po prawej
      3 pachołki i na wysokości tylnej szyby z drugim pachołkiem robię obrót a później
      jak auto się nakieruje, wyprostuję i po ptakach.
      Wzniesienie? Nie ma innej recepty jak sprzęgło i hamulec i zaciągnąc ręczny i
      jak ruszam to daję sprzęgło, gaz i ręczny puszczam. I po ptakach
      • Gość: madziag17 Re: jazda połuku do tyłu/ruszanie ze wzniesienia, IP: 193.138.241.* 10.02.10, 07:55
        już zdałam, już zdałam :D więc jeśli chodzi o mnie to temat już nieaktualny :P ;)
        pozdrawiam :)
Pełna wersja