Gość: Mona IP: *.waw.cdp.pl 18.12.09, 13:59 www.tvn24.pl/0,1634278,0,1,elka-wpadla-w-poslizg-instruktor-nie-zyje,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mona Re: ku przestrodze.... IP: *.waw.cdp.pl 18.12.09, 14:06 moim zdaniem w takich warunkach jak wczorajsze instruktor nie powinien ciągać dziewczyny za miasto. Bo skoro doświadczeni kierowcy wpadają w poślizg, to co dopiero ucząca się kursantka? Ciekawe, jak się skończy cała historia - skazaniem kursantki za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym?? Odpowiedz Link Zgłoś
iza9919 Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 14:13 Bardzo przykra sprawa... ja wczoraj też miałam jazdę i nie uważam że w takich warunkach nie powinno się szkolić, przecież ten kursant za jakiś czas będzie kierowcą i co wtedy? W zimę na piechote będzie zasuwał bo śnieg spadł? Bardzo chciałam uczyć się w takich warunkach, bo w lecie wielu rzeczy nie da się kursanta nauczyć... Co robił w tym czasie instruktor że dopuścił do takiej sytuacji? No i drogowcy znowu zostali zaskoczeni.... Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 14:21 no i będzie kolejna skazana "kursantka", za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ciekawe, która to była jej jazda. Instruktor nie jest wszechmocny, jeśli dziewczyna dała gwałtownie po hamulcach, albo gwałtownie wykonała skręt kierownicą, to co mógł zrobić instruktor oprócz pomodlenia się? Sądząc po jego wieku, był osobą doświadczoną. Doprawdy gratuluję odwagi instruktorom, że jeżdżą w takich warunkach z kursantami (kursanci, nie zawsze zdają sobie sprawę z "powagi sytuacji") Smutna sprawa, ot, współczuję ich rodzinom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: missdee1201 Re: ku przestrodze.... IP: *.komster.pl 18.12.09, 14:37 A co mógł zrobić instruktor według Ciebie?? Pomyśl co ma do dyspozycji i napisz jak Ty byś zareagowała. To jest niedopuszczalne, by w takich warunkach jak dzisiejsze wyjeżdżać z kursantką na jazdę. W takich warunkach to szkoli się kierowców na kursach jazdy ekstremalnej, a nie przygotowuje do egzaminu. Przecież niektóre ośrodki odwołują egzaminy z powodu nieodpowiednich warunków atmosferycznych, a Ty nie bedziesz na egzaminie udawadniała, że potrafisz wyjść cało z sytuacji zagrożenia wypadkiem na drodze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Re: ku przestrodze.... IP: *.waw.cdp.pl 18.12.09, 14:38 poza tym nawet doświadczeni kierowcy z długoletnim stażem za kółkiem nie zawsze są w stanie wyjść z poślizgu, a co dopiero ucząca się dziewczyna (lub chłopak). Ciekawe, z jaką prędkością jechali. Odpowiedz Link Zgłoś
iza9919 Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 14:56 Rozumiem że każdy który wyjeżdza w taka pogodę jest po kursie ,,jazdy ekstremalnej". A kursant według Ciebie ma jeżdzic tylko wtedy jak świeci słoneczko? A potem przyjdzie śnieg, deszcz i auto zostawia przed domem i zasuwa na piechotę. To po co mu prawko, przecież autrobusy kursuja codziennie bez względu na pogodę! Pomyśl że może jechała za szybko- i instruktor powinien zwrócić na to uwagę, może nie patrzała na drogę itp. Zapomiałaś chyba jak Ty uczyłaś się jeździć, ale z tym niestety na problem wiekszość kierowców! Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 15:53 wczoraj wpadłam w poślizg przy 20km/h, nawet gdyby jechało ze mną 3 instruktorów, to by nic nie mogli zrobić. Wyratowałam się właśnie dlatego, że miałam pedał gazu i w odpowiednim momencie z niego (intuicyjnie) skorzystałam. Kursant myśli, że jeśli instruktor ma pedały (sprzęgło i hamulec, nie ma gazu!!!! i nie ma drugiej kierownicy!), to wyratuje i zareaguje w każdej opresji. Na tym tragicznym przykładzie widać, jak ułamki sekundy mogą zadecydować o tym, że ktoś będzie w święta płakał. Uczyć się jeździć w takich warunkach owszem ale najlepiej już na jazdach doszkalających, kiedy podstawy, jakie daje 30godz kursu, są już opanowane. Takie moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
iza9919 Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 16:06 linczowane sa teraz L-ki. Tylko ile jest wyapdków przez nie spowodowane 1, 2 na rok, a ilu ,,zdolnych'' kierowców codziennie je powoduje i ile przy tym osób ginie? Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 19:07 Tu nie o lincz L-ki chodzi (bo szacun wielki, dla moich instruktorów), lecz o fakt, że kursant czuje się "bezpieczny", myśląc, że instruktor "wybawi" z każdego zagrożenia. Potem, wszyscy piszą, że to nie kursant/ kursantka winny, tylko właśnie ów instruktor. Ludzie z prawkiem, którzy jeżdżą jak debile, sami odpowiadają za śmierć własną lub innych. Jadą jak debile i głupio kończą, albo w więzieniu za spowodowanie wypadku, albo sami w rowach czy na drzewach. Doprawdy, tu nie o lincz L-ki się rozchodzi, ale właśnie o tą odpowiedzialność za spowodowanie tragicznego w skutkach wypadku. Kursant, z racji "nauki", uważa, że cokolwiek głupiego zrobi, to i tak nie jest winny, bo się uczy przecież. A instruktor nie zawsze może zareagować. Zapewne tamten instruktor nie był w stanie, no chyba, że miał ochotę popełnić samobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Re: ku przestrodze.... IP: *.subscribers.sferia.net 18.12.09, 16:57 z tego co się orientuje to odwołują w przypaku złych warunków atmosferycznych ale przy egzaminie na motor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: ku przestrodze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 17:23 To jesteś źle zorientowana w przypadku złych warunków atmosferycznych mogą zostać odwołane egzaminy na wszystkie kategorie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Re: ku przestrodze.... IP: *.waw.cdp.pl 18.12.09, 14:37 tak, ale niekoniecznie za miastem. Skoro wyjechała za miasto, to już parę godzin wyjeździła, ale nie na tyle, by sobie poradzić w tak trudnych warunkach jak wczoraj. Wczoraj mogli pokręcić się po mieście, w korkach maleje prawdopodobieństwo stłuczki czy wpadnięcia w poślizg, a wypad za miasto odłożyć na dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: missdee1201 Re: ku przestrodze.... IP: *.komster.pl 18.12.09, 14:39 Do wypadku doszło dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Re: ku przestrodze.... IP: *.waw.cdp.pl 18.12.09, 15:02 fakt, jakoś nie zwróciłam na to uwagi. Widocznie przeceniła swoje możliwości i za szybko jechała. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 15:03 a może ona z za miasta, jechała do miasta? Wczoraj widziałam Lkę w okolicach Sulejówka, też się zdziwiłam co ona tam robi, ale przecież szkoły nauki jazdy są nie tylko w "miastach" ale i w okolicach tychże? Odpowiedz Link Zgłoś
hazzard Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 15:09 możliwe. Też czasem widuję L-ki ze szkoły z Raszyna czy Starej Miłosnej - a jakoś do W-wy muszą dojechać przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Re: ku przestrodze.... IP: *.subscribers.sferia.net 18.12.09, 17:07 przykra sprawa nie mniej jednak sama jestem świeżym kierowcą całkiem nie dawno robiłam kurs i znam realia tej nauki. facet bez przerwy nawija przez telefon, na pierwszej jeździe wywalił mnie na droge kompletnie nie przygotowaną. nastawiałam się raczej na jakiś plac manewrowy. też były wówczas warunki takie jak dziś. instruktorzy często przeceniają nasze umiejętności, wrzeszczą a to tak naprawde ich błąd. w tej sprawie jestem zdania iż tu nie ma winy dziewczyny. to on ma być ze swoim doświadzceniem o 2 minuty przed każdą sytuacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opelkaa Re: ku przestrodze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 20:13 Ja mój egzamin miałam w podobnych warunkach ,ale nie tak ekstremalnych,ulice były w miarę odśnieżone, ale lód błyszczał się na jezdni i śnieg też był. Tylko,że miasto nie pozwalało na rozwinięcie dużych prędkości, na koniec jednak i tak egzaminator powiedział, "wolniej bo widzi Pani ,że jest ślisko, ostrożnie" Widziałam lód tylko w świetle świateł , bo była wtedy godz.20 Jednak zgadzam się,że w bardzo ekstremalnych warunkach ratuje tylko doświadczenie za kółkiem i myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: ku przestrodze.... 18.12.09, 21:02 ...w takich warunkach raczej poza miasto nie jadę z kursantem, błąd. Nie warto roztrząsać. Każdego z nas może to spotkać, każdego bez względu na umiejętności i doświadczenie. Jak nie my winni to ktoś inny w nas uderzy. Tak to jest. ...pochylam głowę, jutro mogę być ja. Odpowiedz Link Zgłoś