Gość: Mona
IP: 85.222.87.*
09.01.10, 16:14
Wczoraj oglądałam sobie odcinek "Uwaga pirat", w którym pokazano m.in.
schwytaną przez drogówkę babę, która przyznała się, że prowadzi bez prawka,
bo....za dwa tygodnie zdaje egzamin! Mało tego, zapytała grzecznie, czy może
podjechać na stację, gdy panowie policjanci powiedzieli, że bez
uprawnień prowadzić auta nie może ;))
Ale nie w tym rzecz - na końcu widzowie dowiedzieli się, że babsko zalicza
mandat 1000zł oraz...10 pkt. karnych!!! I tu moje pytanie - jakim cudem można
naliczyć punkty kierowcy, który formalnie kierowcą nie jest? Słyszałam też, że
taka osoba na jakiś czas może pożegnać się z przystąpieniem do egzaminu...