umiejętność jazdy

IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 02.02.10, 09:59
Po której godznie jazd umieliscie juz na tyle dobrze jezdzic, ze nie
denerwowaliscie sie na drodze i w zasadzie instruktor byl tylko
pasazerem. Pytam osób, które wsiadly do autka poraz pierwszy na
kursie, a nie takich co wczesniej juz cokolwiek umieli.
    • Gość: df Re: umiejętność jazdy IP: 77.255.52.* 02.02.10, 11:10
      Po żadnej. Stan został osiągnięty dopiero po odebraniu prawka i rozpoczęciu
      samodzielnej jazdy.
      • jarod17 Re: umiejętność jazdy 02.02.10, 11:22
        i to dopiero po przejechaniu paru tys km po odebraniu prawka :)
    • Gość: Kociołek Re: umiejętność jazdy IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 02.02.10, 11:31
      ja rozumiem, ze kierowcą się staje po jakimś czasie samocdzielnej
      jazdy, ale mam na mysli kurs-kiedy mniej wiecej przestaliscie sie
      gubic na miescie?Szczegolnie pytam ludzi z warszawy,bo ja mam za
      sobą 10 h i nadal nie za bardzo wiem jak sie polapac na
      skrzyzowaniach itd.
      • Gość: df Re: umiejętność jazdy IP: 77.255.52.* 02.02.10, 12:13
        Powiedzmy, że 50-ta któraś godzina.
    • Gość: kociołek Re: umiejętność jazdy IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 02.02.10, 12:15
      Naprawdę? Mi się wydaje, ze po 10 h to juz powinienem smigac bez
      zastanowienia po skrzyzowaniach...
      • to_bebe Re: umiejętność jazdy 02.02.10, 12:37
        Gość portalu: kociołek napisał(a):

        > Naprawdę? Mi się wydaje, ze po 10 h to juz powinienem smigac bez
        > zastanowienia po skrzyzowaniach...

        Hehe, dobre dobre...
        A u mnie było tak:
        Po skończonym kursie zastanawiałam się jak w ogóle była możliwa moja wcześniejsza jazda, bo dopiero wtedy zdawało mi się, że umiem jeździć...
        Po dokupieniu 12h jazd dodatkowych uświadomiłam sobie, że po kursie nic nie umiałam...
        Po pół roku samodzielnej jazdy zastanawiałam się jakim prawem zdałam, skoro dopiero teraz na prawdę nauczyłam się jeździć...
        Teraz myślę sobie, że wcześniej stanowiłam prawdziwe zagrożenie, ale na szczęście jakoś to przetrwałam i już wreszcie mogę mówić na siebie "kierowca".

        Mąż się ze mnie śmieje, że za rok ze zgrozą stwierdzę, że dopiero zaczynam panować nad autem i drogą ;)
        • belcia26 Re: umiejętność jazdy 02.02.10, 14:15
          Praktyka czyni mistrza:)
    • iza9919 Re: umiejętność jazdy 02.02.10, 14:19

      ja po ok. 20 godziny jazd zaczęłam się już w miarę penie czuć i instruktor miał
      trochę spokoju, ale oczywiście to wsztstko zależało od sytuacji. Wiadomo czasami
      jakiś człek wyskoczy na jezdnię(lub ktoś zajedzie L-ce drogę, bo to obciach za
      nią jechać) i już nie umiałam się do końca uspokoić
    • Gość: No ja Re: umiejętność jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 16:36
      Po pierwszej godzinie zauważyłem już, że umiem jeździć, w przespisach się szybko połapałem i potem było fajnie i bez stresu :)
    • Gość: ana221 Re: umiejętność jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 17:36
      Po ok 20 h kursu bylo jako tako bezstresowo, czułam się pewniej bo
      obok był instruktor. Po miesiącu samodzielnego jeżdzenia stres dalej
      jes ale nie tak duży. Jestem po poważnym wypadku sam i nie
      przypuszczam abym kiedykolwiek prowadzila bezstresowo.
      • Gość: Michaś Re: umiejętność jazdy IP: *.acn.waw.pl 02.02.10, 17:59
        Ja po 10h mam ogromne problemy ze zmiana pasa tj nie mam wyczucia w lusterkach...
    • Gość: berdebul Re: umiejętność jazdy IP: *.chello.pl 02.02.10, 21:20
      Zawsze się denerwuje na drodze, bo mam świadomość jak łatwo zrobić komuś lub sobie krzywdę. Ale to taki mobilizujący stres.
      Na kursie od początku czułam się bardzo ok - ukłon w stronę mojego instruktora za stworzenie takiej atmosfery w samochodzie że nie miałam oporów z jazdą po ścisłym centrum na dzień dobry :)

      Instruktor nigdy nie był pasażerem, na każdej godzinie ciągle czegoś mnie uczył, coś poprawiał, na coś zwracał uwagę i tak dalej.
    • qqbek Re: umiejętność jazdy 03.02.10, 10:46
      Gość portalu: Kociołek napisał(a):

      > Po której godznie jazd umieliscie juz na tyle dobrze jezdzic, ze nie
      > denerwowaliscie sie na drodze i w zasadzie instruktor byl tylko
      > pasazerem. Pytam osób, które wsiadly do autka poraz pierwszy na
      > kursie, a nie takich co wczesniej juz cokolwiek umieli.

      4-5 godzina. Ale ja robiłem prawo jazdy kilkanaście lat temu, w czasach, gdy na
      drogach było mniej niż 1/2 obecnej liczby samochodów i kurs polegał na jeżdżeniu
      po mieście a nie na staniu w korkach.
    • Gość: Halina Re: umiejętność jazdy IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 03.02.10, 12:59
      Ja mam za sobą 9 jazd,umiem ruszać,hamować, mam problemy ze zmnianą
      pasa - mam problemy z lusterkami-ciezko mi okrelsic odleglosc autek
      za mną. Instruktor musi mi jeszcze wiele podpowiadać co do przepisów-
      głównie na skrzyzownaniach,łapie mi za kierownice i pomaga zajmowac
      odpowiednią pozycjęna ulicy. Nie mialam jeszcze zadnych manewrów
      poza górką,która mi nie wychodzi i parkownaiem na parkingu pod
      szkoła.I wydaje mi sie, ze poprostu malo co umiem no a 1/3 kursu za
      mną. Wydaje mi sie, ze powinnam wiedziec duzo,duzo wiecej, Chyba bez
      jazd doszkalających to ja sobie nie poradze...oj napewno nie...
Pełna wersja