wsiadam w samochód po 8 latach..

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 20:36
Po 8 latach od zrobienia prawka ze względów logistycznych zdecydowałam
się na kupno własnego auta. Nie mam doświadczenia w jeździe
praktycznej, nie miałam jak go zdobyć (brak samochodu do "pożyczania").
Jak potrenować zanim ruszę w miasto (a to przeraża mnie najbardziej,
właśnie stresujące sytuacje w mieście :/) ? Kupić kilka godzin jazd u
instruktora? Jaki samochód polecacie na początek? (ok. 7000-8000 PLN)
    • olunia80 Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. 14.03.10, 21:26
      Witaj ! Jeśli chcesz sobie przypomnieć jak się jeździ to polecam instruktora Pana Piotrka !!! Ja niestety testowałam instruktorów i albo woziłam zakupy do domu ( im oczywiście ) albo niekończące sie gadanie przez telefon!!!Szkolenie jakby było nie ważne!!!
      :-( Namiary na P.Piotrka dostałam od swojej koleżanki i z czystym sumieniem polecam i będę go polecać !!!! Numer telefonu podaję na forum za Jego zgodą pomimo powiedział mi ze nie potrzebuje reklamy!!!??? 501143329 Pozdrawiam wszystkich kierowców i kandydatów na kierowców!!! :-)))A jeśli chodzi o wybór samochodu to nie mam zielonego pojęcia !!!??? Wiem że czerwony podobał by mi się!!! :-))pzdr
    • Gość: wspaniały Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 00:14
      wziąć kilka godzin to jedno
      ale moim zdaniem ważniesze jest na początku nastawić się na jazdę treningową, wieczorami albo w niedzielę rano, nie masz nic na głowie nigdzie się nie spieszysz
      a jak od razu pojedziesz załatwiać 5 ważnych spraw, to łatwo się ugotować
      >>a to przeraża mnie najbardziej, właśnie stresujące sytuacje w mieście :/)
      hmm...
      moim zdaniem dużo gorsza jest trasa
      po mieście możesz sobie jechać pomału, udawać że właśnie szukasz parkingu albo coś
      za 7-8 tys na allegro możesz przebierać
    • elfkabezhaltera Powrót po latach 15.03.10, 10:37
      Mój kolega wrócił do jeżdżenia po ... 15-tu latach.
      Wykupił sobie kilka (5-6) godzin jazd doszkalających z instruktorem. A po kupnie
      samochodu kręcił się noptorycznie :) po okolicznych uliczkach aby w pełni wyczuć
      samopchód.

      Co do samochodu za 7-8 tysięcy - jest tego mnóstwo.
      Chociażby taki:
      moto.allegro.pl/item947961899_renault_laguna_rt_1996r_swietny_stan_godny_uwagi.html
      Mam ciut starszego, z 1994.



      • Gość: Jan Re: Powrót po latach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 14:36
        Nie polecam aut francuskich (Peugeot, Renault, Citroen), chyba że lubisz ciągłe wizyty w serwisie. Polecam natomiast coś z gamy Fiata, np. Punto.

        Pozdrawiam.
    • Gość: wspaniały Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 15:54
      ja tu się od pół roku udzielam na forum ale zapomniałem dodać jednego istotnego szczegółu
      ja miałem 20 lat przerwy w jeżdzeniu
      tak wiem, to niemożliwe, normalnie obciach jakiś, ale jednak prawdziwe
      w 89 roku nauczyłem się jeździć że tak powiem nieoficjalnie podczas pobytu w Niemczech(nie był to co prawda kurs na prawo jazdy ale 20 godzin to wyjeździłem jak nic...), a prawko zrobiłem w 2009 (to się dopiero nazywa być opóźnionym w rozwoju, eh)
      więc o powrocie do jeżdżenia powinienem wiedzieć jak mało kto
      idąc na kurs byłem święcie przekonany że nie będzie żadnego problemu, jeździłem przecież po totalnie zakorkowanej Warszawie w czasie jedynego w historii strajku warszawskiej komunikacji w miejskiej w 90 roku, zrobiłem w nocy trasę Szczecin-Bydgoszcz 19 lat PRZED przystąpieniem do kursu na prawo jazdy !, normalnie połączenie Hitchcocka z Bareją
      A kiedy pierwszy raz po tylu latach usiadłem za kierownicą, to doznałem szoku, podobno jazdy na rowerze, pływania itp to się nigdy nie zapomina, niby w głowie to wszystko miałem, tylko że nogi totalnie straciły czucie
      40 godzin wyjeździłem zanim przystąpiłem do egzaminu, a i tak dopiero zrobienie prawie 10 tys km pozwoliło mi nabrać jako takiego spokoju za kierownicą

      więc jakiś śmiechowy kursik 8 lat temu to naprawdę niewiele żeby nie tyle poruszać się pojazdem, ale komfortowo i bezpiecznie się w nim czuć...
    • thea19 Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. 16.03.10, 15:42
      nie kupujemy samochodow na literke f czyli fordow, fiatow i francuskich
      podszkolic sie wypada aby nie zostac zwymyslanym i wytrabionym na pierwszym
      wyjezdzie oraz nikogo nie zabic
      poza tym nogi musza pocwiczyc wciskanie pedalow
      • Gość: neofita Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 19:12
        a to pech, myślałam właśnie o Fieście .. :/
        Ewentualnie Nissan Micra - co myślicie?
        • Gość: Jan Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 19:17
          Nie słuchaj bzdur, Fiat należy do najmniej awaryjnych samochodów. Jeśli chodzi o Fordy, dobre samochody, ale mają kiepską blachę(problem korozji).
      • elfkabezhaltera Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. 17.03.10, 01:29
        thea19 napisała:

        > nie kupujemy samochodow na literke f czyli fordow, fiatow i francuskich

        O, ten debilizm jeszcze ktoś powtarza?

    • bigzenon Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. 17.03.10, 23:27
      Każde auto za takie pieniądze będzie sie psuło nie ważne na jaką będzie litere :/
      7-10 letnie bryczki to już złom na kułkach i uwierz mi napewno bez warsztatu sie
      nie obejdzie, a jak chesz auto bezproblemowe i na chodzie na raczej nówka. Nie
      oczekuj cudów od auta 10 letniego.
      • luna333 Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. 18.03.10, 05:58
        wykup ze 2 jazdy doszkalające, jeśli uznasz że potrzebujesz ich np.
        10 godzin to sobie tyle weź i wio.Jeśli jednak uznasz, że przydało
        by się więcej, to zapisz się od nowa na kurs - masz w nim 30 godzin
        jazd i dodatkowo przypomnienie teorii ;) Wychodzi taniej i lepiej :)
        A co do auta kup takie, do którego łatwo i tanio można nabyć części
        i zamienniki. Oryginalne części, nowe, są drogie, szczególnie jeśli
        nie ma ich w hurtowniach i trzeba przez serwis sprowadzać spoza
        kraju ;) oj drogie do Toyoty były..
      • Gość: neofita Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 20:36
        No nie, nowego nie mam zamiaru kupować - wielu bliższych i dalszych
        znajomych robiło swoim "nówkom" krzywdę w pierwszym roku użytkowania.
        Wolę coś, czego nie będzie jakoś bardzo żal i czego nie będę musiała
        spłacać po rozbiciu (odpukać) :)
        • elfkabezhaltera Może taki? 18.03.10, 22:08
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C11920669
          • Gość: QWERTY Byle nie automat IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 18:38
            Benzyna z automatem starego typu.
            Za paliwo się nie wypłaci.
            • luna333 Re: Byle nie automat 20.03.10, 07:42
              automat jak padnie, to nie opłaci się go naprawiać, zatem manualna
              skrzynia. Benzyniak może być, jeśli się sprawdzi raporty spalania
              poszczególnych modeli, pisane przez użytkowników faktycznych a nie
              producentów ;)) Klima fajna sprawa, ale dodatkowy koszt jej
              konserwacji. Samochód ogólnie kosztuje, ubezpieczenia, wymiany opon,
              przeglądy, części, blacharz sobie też solidnie liczy jak się autko
              tu puknie tam stuknie i trzeba lakier zabezpieczyć ;)
              Zastanów się czego oczekujesz od autka, dla mnie np. istotne było
              wspomaganie :)
              Popatrz w ogłoszenia które autka ci się podobają i o nich poczytaj
              oczywiście z uwzględnieniem pojemności silnika itp, ten sam model z
              innym silnikiem - to już inny samochód :)
              • elfkabezhaltera Koszty napraw 21.03.10, 08:42
                Luno, czytając twoje posty w innym wątku widzę, że wydałaś na "niepsującą się/
                tanią w naprawie" manualną skrzynię biegów niewiele mniej niż ja na swoją
                "nieopłacalną w naprawie ASB". Bo 1600 + robocizna za to cięgło. A jeżeli "linka
                wybieraka" to nie jest inna nazwa na to cięgło, to już chyba ponad 3000 ...
                Musiałem wymienić "wiązkę elektrozaworów" - część oryginalna + ok. 2500-2700
                złotych (bo połączona z wymianą oleju w skrzyni).
    • bimota Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. 18.03.10, 13:54
      Jak jestes fajna laska to moge cie przeszkolic ;)
    • no_no_tak_tak Re: wsiadam w samochód po 8 latach.. 26.03.10, 01:49
      fieste, corse b, lanosa
Pełna wersja