nienawidzę jeżdzić- robię PJ

05.04.10, 15:31
wyjeżdżone ok 50 godzin.
Staram się jak mogę a nie potrafię dalej nic.
Nie lubię jeżdzić, z każdą kolejną godziną coraz bardziej tego
nienawidzę.
zaczynając kurs chciałam mieć prawo jazdy, kupić sobie samochód i
codziennie nim jeżdzić.
Teraz mam drugi egzamin, na pewno go nie zdam, bo żeby zdać trzeba
mieć jakiekolwiek umiejętność kierowania pojazdem.

chciałam to rzucić, ale zbyt dużo pieniędzy mnie to kosztowało.
Z drugiej stony pewnie jeszcze z 10 egzaminów mnie czeka. Mam już
dosyć (dopiero jestem po pierwszym egzaminie).
Nie wiem czy mam już teraz dać sobie z tym spokój, czy wydać kaskę
na kolejne kilka (naście) egzaminów.

Instruktorów mam naprawdę bardzo dobrych, więc ich zmiana nic raczej
tu nie da.
    • elfkabezhaltera Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 15:41
      Spróbuj pojeździć z automatyczną skrzynia biegów. Jest łatwiej i można w pełni
      skupić się na jeździe, a nie na majtaniu wajchą. Poza tym nie gaśnie przy
      hamowaniu i przy ruszaniu pod górę się nie stacza.
      Jeśli ci się spodoba - możesz zrobić egzamin na automacie i jeździć tylko i
      wyłącznie automatami.
      • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 15:46
        ciekawe skąd wezmę takie auto. Zresztą w wordzie nie mają automatów,
        wątpie czy któryś z osk w moim małym mieście dysponuje takim autem.
        tu nie chodzi o skrzynię biegów tylko o to, że nie potrafię jeźdżić.
        • elfkabezhaltera Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 15:59
          Jak WORD nie ma, to kursant sam podstawia. Czyli wypożyczony z OSK, na którym
          uczył się jeździć :)
          Jakie miasto?
          Może zmiana instruktora pomoże?
          • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 16:13
            nie wazne jakie miasto. Małe:)
            Móiwłam że zmiana instruktora nic nie pomoże, przez te 50 godzin
            miałam wielu.
            co jest warte prawo jazdy na automat? mogę jeździć tylko automatem
            na który i tak mnie nie bedzie stać.
            no i skąd wytrzasnę to auto?
            Nie dość że buli sie słono za egzamin to jeszcze mam płacić
            dodatkowo za używanie czyjegoś auta?
            • elfkabezhaltera Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 16:38
              error_05 napisała:

              > co jest warte prawo jazdy na automat? mogę jeździć tylko automatem
              > na który i tak mnie nie bedzie stać.
              Używane kosztują tyle samo co manuale.

              > no i skąd wytrzasnę to auto?
              Allegro, Otomoto, itd. ...
              [url=http://moto.allegro.pl/4029_osobowe.html?id=4029&price_from=6000&price_to=10000&postcode_enabled=0&state=0&distance=1&postcode=&city=&buy=0&listing=0&listing_sel=2&listing_interval=7&view=gtext&order=t&clear_cookie=0&a_text_i[1][0]=&a_text_i[1][1]=&a_text_i[4][0]=&a_text_i[4][1]=&a_text_i[5][0]=&a_text_i[5][1]=2000&a_enum[12]=all&a_enum[13]=all&a_text_i[14][0]=&a_text_i[14][1]=&a_enum[15]=all&a_enum[16]=1&a_enum[178]=1&a_enum[199]=1&a_mask[200][128]=128&change_attr=Pokaż]Tekst
              linka[/url]

              > Nie dość że buli sie słono za egzamin to jeszcze mam płacić
              > dodatkowo za używanie czyjegoś auta?
              Można i tak na to spojrzeć. Albo jak na zmniejszenie liczby jazd doszkalących ...
              • elfkabezhaltera Link 05.04.10, 16:39
                http://moto.allegro.pl/4029_osobowe.html?id=4029&price_from=6000&price_to=10000&postcode_enabled=0&state=0&distance=1&postcode=&city=&buy=0&listing=0&listing_sel=2&listing_interval=7&view=gtext&order=t&clear_cookie=0&a_text_i[1][0]=&a_text_i[1][1]=&a_text_i[4][0]=&a_text_i[4][1]=&a_text_i[5][0]=&a_text_i[5][1]=2000&a_enum[12]=all&a_enum[13]=all&a_text_i[14][0]=&a_text_i[14][1]=&a_enum[15]=all&a_enum[16]=1&a_enum[178]=1&a_enum[199]=1&a_mask[200][128]=128&change_attr=Pokaż
                • error_05 Re: Link 05.04.10, 16:45
                  nie wyobrażam sobie po 50 godzinach jeźdżenia autem z manualna
                  skrzynią jazdy automatem. to będzie kolejne kilka godzin
                  przyzwyczjania się do nowego pojazdu. juz nie mówie o dzwonieniu po
                  wszystkich osk w mieście i pytaniu czy mają automat choć wiem że nie
                  mają:) no chyba że coś się zmieniło.

                  Powtarzam, że problem nie leży po stronie zmiany biegów.
                  • elfkabezhaltera Re: Link 05.04.10, 16:58
                    Wytwałości i powodzenia!
              • Gość: Koszty Pakujesz kobietę na minę IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 21:25
                Pakujesz kobietę na minę.

                Automat stary, to większe spalanie i w razie awarii koszt równy samochodowi.

                Nowy kosztuje sporo. A i z niezawodnością nie najlepiej.
                Poczytaj o takich popularnych Passatach z DSG.
                120 tys. na liczniku, tuż po gwarancji, a skrzynie automatyczne padają jak muchy (afera).
                Koszt kilkanaście tysięcy zł.

                Zakładanie, że akurat w moin samochodzie NIC się nie zepsuje jest mało rozsądne.
      • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 15:47
        nie mam problemów z ruszaniem pod górę i gasnięciem auta.
    • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.10, 15:59
      Najpierw piszesz, że nie potrafisz nic, a potem, że nie masz problemów z
      ruszaniem pod górkę - więc coś tam jednak potrafisz;)

      Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego tak bardzo nie lubisz jeździć i co sprawia
      ci największe trudności - może da się nad tym popracować.
      No i zastanów się czy twoja niechęć do kierowania samochodem jest aż tak wielka,
      żeby przez resztę życia korzystać z autobusów. Moim zdaniem jednak warto mieć
      prawo jazdy. Nie musisz kochać jeździć, ale to się po prostu w życiu przydaje i
      ta inwestycja ci się zwróci. I nie zakładaj takich czarnych scenariuszy, że
      nigdy nie zdasz. Ja jeździłam kiepsko, można powiedzieć, że kompletnie tego nie
      czułam, a zdałam za drugim podejściem. Tu liczą sie nie tylko umiejętności, ale
      też szczęście - odpowiedni egzaminator;) Nie zniechęcaj się tak łatwo.
      A twoi instruktorzy też są zdania, że się do tego nie nadajesz?
      • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 16:10
        Mam wspaniałych instruktów, nigdy nie powiedzieli by mi że sie do
        tego nie nadaję.
        Jeśli po przejechaniu 50 godzin dalej najeźdżam na krawężniki i nie
        wyrabiam sie na zakrętach to twoim zdaniem potrafię jeżdżić?
        • Gość: Koszty Trzy stłuczki to osiemnaście punktów IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 21:36
          > Jeśli po przejechaniu 50 godzin dalej najeźdżam na krawężniki i nie
          > wyrabiam sie na zakrętach to twoim zdaniem potrafię jeżdżić?

          Sorry Winnetou, sad, but true. :-)

          Z takimi umiejetnościami nie nadajesz się do samodzielnej jazdy.
          Zagrażasz bezpieczeństwu innych i swojemu.

          Trzy stłuczki to osiemnaście punktów.
          Ekstra trzy same wpadną i po prawie jazdy.
          A z trzema kolizjami za kolejne OC i tak byś się nie wypłąciła.
          • error_05 Re: Trzy stłuczki to osiemnaście punktów 06.04.10, 22:30
            wybacz, ale moja elka jeżdzi jakoś bezkolizyjnie i nie tylko
            dlatego, że instruktor ma hamulec.

            Piesi sami sobie zagrażają- dziś na egzaminie wykonywałam zawracanie
            z użyciem wstecznego i dziewczyna wpakowała mi sie pod auto. Gdymbym
            się nie obróciła ( egzaminatora miałam starego dziadka) to bym ją
            dosłownie rozwalcowała.

            Nikogo jeszcze nie przejachałam ani nie usiłowałam przejechać, co
            nie znaczy że zachowuje jakąś szczególną koncentrację przed
            przejściami dla pieszych.
            • very_famous Re: Trzy stłuczki to osiemnaście punktów 07.04.10, 08:38
              > Piesi sami sobie zagrażają- dziś na egzaminie wykonywałam zawracanie
              > z użyciem wstecznego i dziewczyna wpakowała mi sie pod auto. Gdymbym
              > się nie obróciła ( egzaminatora miałam starego dziadka) to bym ją
              > dosłownie rozwalcowała.
              >
              > Nikogo jeszcze nie przejachałam ani nie usiłowałam przejechać, co
              > nie znaczy że zachowuje jakąś szczególną koncentrację przed
              > przejściami dla pieszych.

              Owszem piesi zachowują się czasem irracjonalnie ale to ty siedząc za kierownicą masz na nich uważać i przewidywać co mogą zrobić. Jeśli nie zachowujesz ostrożności przed przejściem to sama się pakujesz na minę bo w końcu kogoś potrącisz jeśli zdasz w końcu egzamin. I powtórzę ponownie to co często pojawia się jako oklepany wręcz frazes: egzamin to małe piwo w porównaniu z samodzielną jazdą już po egzaminie. Jak nie dajesz rady zdać egzaminu i masz niechęć do jeżdżenia to albo daj sobie spokój albo zmień szkołę i instruktora i zacznij od nowa.
              • error_05 Re: Trzy stłuczki to osiemnaście punktów 07.04.10, 08:58
                zwalniam przed przejściami, ale wszystkiego nie jestem w stanie
                przewidzieć, a głupota pieszych nie zna granic.
            • Gość: Ala Re: Trzy stłuczki to osiemnaście punktów IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.10, 12:14
              > Piesi sami sobie zagrażają- dziś na egzaminie wykonywałam zawracanie
              > z użyciem wstecznego i dziewczyna wpakowała mi sie pod auto. Gdymbym
              > się nie obróciła ( egzaminatora miałam starego dziadka) to bym ją
              > dosłownie rozwalcowała.

              Dziewczyno, gdyby głupota miała skrzydła, nie musiałabyś jeździć.
              Latałabyś jak gołębica.
              • error_05 Re: Trzy stłuczki to osiemnaście punktów 07.04.10, 12:21
                moze ty odfruń, tak bedzie najlepiej dla wszystkich
      • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 16:14
        chcę jeździć nawet jeśli tego nie lubię i mnie to nudzi.
        ale wolę siedzieć w domu, niż mam stwarzać zagrożenie na drodze.
        Może po prostu niektórzy nie nadają się do prowadzenia samochodu.
        • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.10, 16:42
          Dobrze, że jesteś wobec siebie krytyczna i zdajesz sobie sprawę ze swoich
          niedociągnięć, bo to chyba właśnie może sprawić, że nie będziesz takim złym
          kierowcom za jakiego się masz. Zagrożenie stwarzają najczęściej ci, którzy do
          swojej jazdy podchodzą bezkrytycznie i 'kozakują' na drodze.;) Ty przynajmniej
          wiedząc, że średnio ci idzie będziesz jeździć ostrożnie, co pewnie będzie
          doprowadzało pewnych kierowców do furii, ale to już ich problem i nie przejmuj
          się głupim trąbieniem. Naklej liścia i miej to gdzieś.

          Skoro żaden instruktor ci nie powiedział, że się nie nadajesz to coś w tym musi
          być. A co do najeżdżania na krawężniki - ja najechałam na egzaminie (wstyd
          przyznać). Egzaminator z uśmiechem powiedział, żeby po krawężnikach nie jeździć
          bo się auto niszczy i nie przerwał egzaminu - i zdałam.

          • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.10, 16:44
            kierowcą!
            Podstawówka się kłania:P
          • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 17:01
            oj nie wiem czy jeżdżę ostrożnie. Nie cierpię ograniczeń, nie lubie
            sie wlec 30 na godzine tylko dlatego, że w pobliżu jest np szkoła.
            Nie patrzę wogóle na przejścia dla pieszych, nie ogarniam tego
            wszystkiego po prostu.
            Nie widze znaków, zresztą są postawione zawsze w krzakach. skupiam
            się nad tym co przede mna i tyle. Reszty świata do okoła nie widze.
            • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.10, 17:14
              To pracuj nad tym!
              Wiesz, jednym wystarczy te 30 godzin żeby w miarę opanować auto, innym nie.
              Widocznie potrzebujesz więcej czasu.
              Nie cierpisz ograniczeń - nikt nie lubi, ale mus to mus;) to naprawdę można
              wypracować.

              Nie ma ludzi, którzy się nie nadają na kierowców - to nie mój wymysł, tak mi
              mówił wykładowca w osk, jak robiliśmy testy predyspozycji. Nawet ci którzy mięli
              najmniej punktów się nadawali, tylko po prostu trochę więcej wysiłku musieli w
              to włożyć.

              I uwierz w siebie, bo jak przekonasz egzaminatora, że nadajesz się na kierowcę
              skoro sama nie jesteś o tym przekonana?

              Moja rada - dokup lekcje u jakiegoś instruktora, z którym jeszcze nie jeździłaś
              i poproś o obiektywną opinię. Może nie jest tak źle jak piszesz.

              Oczywiście możesz zrezygnować, ale pewnie za jakiś czas będziesz tego żałować.
              • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 18:18
                wykupiłam godziny u innego instruktora. I nic mi to nie pomogło.
                wszystko robiłam żle.
                • Gość: Garnek Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.10, 18:35
                  JW dzisiejszych czasach przyjęło się, że każdy musi mieć PJ ...

                  Czy naprawdę jest Ci to tak niezbędne, że chcesz się męczyć, a potem być obiektem wyzwisk na drogach? ( bo z tego co mówisz nie radzisz sobie z samochodem ). Nie każdy nadaje się na kierowce, tak samo jak nie każdy będzie malarzem czy architektem.
                  Brak PJ to żadna ujma w oczach znajomych.

                  Ktoś tutaj radził koleżance automatyczną skrzynię biegów. Właśnie cała przyjemność jest w manualnej skrzynii! Już nie wspomnę o kosztach eksploatacji automatu.
                  • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 18:46
                    jak sie mieszka kilkadziesiąt kilometrów od miasta, a autobus
                    przyjeżdża kilka razy dziennie to raczej PJ się przydaje.
                    • hazzard Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 19:23
                      z Twoich postów wynika, że nie cierpisz jeździć i nie potrafisz jeździć
                      (najeżdżanie na krawężniki, nie patrzenie na znaki itp.). Odpuść sobie. Nie
                      każdy musi mieć prawko i nie każdy ma do jazdy predyspozycje (podobnie jak nie
                      każdy może być lekarzem, muzykiem czy architektem).
                    • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: 78.8.104.* 05.04.10, 19:27
                      No to skoro tego prawka potrzebujesz to albo ćwiczysz do upadłego i próbujesz do
                      skutku, albo szukasz sobie faceta z pj, który zawsze będzie do twojej dyspozycji.
                      Tertium non datur;)
                      • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 05.04.10, 19:31
                        z tym facetem to żartujesz prawda?
                        • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: 78.8.104.* 05.04.10, 19:53
                          Naturalnie, że tak, bo wiadomo że to żadne rozwiązanie;)
                          Sama zdecyduj czy warto się męczyć czy nie.
            • Gość: Koszty Zabijesz kogoś, czy samą siebie? IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 21:43
              > Nie patrzę wogóle na przejścia dla pieszych, nie ogarniam tego
              > wszystkiego po prostu.
              > Nie widze znaków, zresztą są postawione zawsze w krzakach. skupiam
              > się nad tym co przede mna i tyle. Reszty świata do okoła nie widze.

              Cóż, gratuluję dobrego samopoczucia egzaminatorowi, który by tą panią przepuścił w kolejnym podejściu.

              Jak nie zabije, to okaleczy.
              A co ją to obchodzi. Nie widzi, nie patrzy, a chce jeździć.

              Paniom, które zaraz na mnie naskoczą w damskiej solidarności życzę, by ich dziecko weszło na pasy pod szkołą, kiedy ta KIEROWNICZKA pojedzie nie patrząc i nie zważając. I oczywiście nie lubiąc się wlec.
              Z drogi śledzie, Morszczukowa jedzie!

              • error_05 Re: Zabijesz kogoś, czy samą siebie? 06.04.10, 22:20
                gościu daruj sobie.
                • Gość: Ala Re: Zabijesz kogoś, czy samą siebie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.10, 11:22
                  Koleżanko, udowodniłaś, że jesteś daremna.
                  Nie nadajesz się do jazdy samochodem.
                  • error_05 Re: Zabijesz kogoś, czy samą siebie? 07.04.10, 11:52
                    co ty o mnie wiwesz gówniaro? sama jesteś daremna.
                    • Gość: Ala Re: Zabijesz kogoś, czy samą siebie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.10, 12:10
                      Dziewczyno, pogrążasz się.
                      • error_05 Re: Zabijesz kogoś, czy samą siebie? 07.04.10, 12:19
                        dziewczyno daj sobie spokój:)
                        • Gość: Ala Re: Zabijesz kogoś, czy samą siebie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.10, 12:36
                          > dziewczyno daj sobie spokój:)

                          z robieniem prawa jazdy.
          • Gość: Koszty Mieli wysłać do konkurencji? IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 21:38
            > Skoro żaden instruktor ci nie powiedział, że się nie nadajesz to coś w tym musi
            > być.

            A co miał powiedzieć?
            Że z tej mąki chleba nie będzie?
            Wysłać do konkurencji?

            Instruktorzy zachowali się racjonalnie.
            Kasa za dodatkowe lekcje płynie.
            • Gość: Mała Mi Re: Mieli wysłać do konkurencji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.10, 13:24
              Mnie instruktorzy po głowie nie głaskali i jakoś nie szłam do konkurencji.
              Jestem zdania, że z każdego można zrobić kierowcę (wyłączając jakieś ewidentne
              przeciwwskazania medyczne). Każdy może się nauczyć jeździć samochodem
              bezpiecznie, tylko niektórym, jak już pisałam może zająć to trochę więcej
              czasu. Nie trzeba być od razu drugim Kubicą, ale zazwyczaj większość 'szarych'
              ludzi potrzebuje auta by pokonywać codziennie tą samą trasę (do szkoły, pracy
              etc.) + kilka dodatkowych (do kościoła w weekend:D); więc to na prawdę nie
              wymaga nie wiadomo jakich predyspozycji. Trzeba sobie zdawać sprawę z zagrożeń i
              starać się ich unikać, ale nie popadajmy w paranoję - prawo jazdy jest dla ludzi.
    • Gość: abc Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 10:07
      Łomatko! Weź ty się dziewczyno ogarnij!
      Albo zabierz się porządnie do roboty i zamiast biadolić na forum jaka to Ty
      biedna i nieszczęśliwa, idź do pracy i zarób pieniądze na następne jazdy, na
      których skup się na drodze i na rozwiązaniu swojego problemu zamiast myśleć o
      niebieskich migdałach!
      Albo zrezygnuj, jeżeli uważasz, że nie nadajesz się na kierowcę i nienawidzisz
      jeździć, to po co się męczyć? Jakoś do tej pory doskonale sobie radziłaś bez
      samochodu z dojazdami do innego miasta, a teraz nagle co? To taka złuda, że bez
      samochodu niewygoda, źle i w ogóle nie da się żyć. Da się!

      Nie oczekuj od nas,że pogłaszczemy Cię po główce i powiemy "Oj, ty taka bidulka
      jesteś, żal nam Ciebie, zobaczysz, na pewno zdasz ten egzamin i wszyscy będą
      żyli długo i szczęśliwie.." Wcale tego nie potrzebujesz, albo uwierzysz w swoje
      siły i przestaniesz sobie wmawiać, że się nie nadajesz i na pewno nie zdasz (a
      stanie sie tak z takim nastawianiem) albo daj sobie spokój bo to nie ma sensu i
      pieniędzy szkoda.
      Czasem taki zimny kubeł wody jest bardzo motywujący.
      A więc koniec z użalaniem się nad sobą i do roboty!
    • to_bebe Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 07.04.10, 11:34
      A jak dzisiaj oceniasz swoje umiejętności?? Jak już nerwy i dół
      przedegzaminacyjny odpuściły? Czegoś nowego nauczyłaś się podczas tego egzaminu
      ? (ja na egzaminach wiele się uczyłam hehe ;)
      • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 07.04.10, 11:50
        Wiesz co okazało sie, że prowadząc w lekkim stresie i zakładając, że
        ten muł i gbur siedzący obok nie istnieje to jechało się całkiem
        przyjemnie przez prawie 30 minut.
        oczywiście egzamin do tyłu.
        Mam nadzieję, że znów nie trafię na tego Pana, bo tak nieprzyjemnej
        osoby jeszcze nie spotkałam.
        Nie wzmusiam, nie stworzyłam zagrożenia a egzamin mi przerwano.
        wyjaśnień od Pana egzaminatora nie dostałam prawie rzadnych.

        dodam, że na pierwszym egzaminie egzaminator był bardzo miłym i
        uprzejmym człowiekiem.
      • error_05 czego się nauczyłam? 07.04.10, 11:59
        niczego.
        No może w końcu uwierzyłam ludziom, który złorzeczyli na
        egzaminatorów.
        Do tej pory myślałm ze wszystko co mówili znajomi to efekt ich
        fantazji i nerwów po niezdanym egzaminie.
        Teraz wiem, że zdarzają się egzaminatorzy- zwykłe chamidła.
    • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 07.04.10, 12:35
      ja mam tylko czasami problemy z kierowaniem autem.
      natomiast forumowicze wiedzą lepiej jak jeźdżę i zakładaja, że
      jestem tak beznadziejna, że rozbijam samochód za samochodem a ludzi
      na pasach rozjeżdżam.
      Myślałam, że dostanę jakąś konkretna poradę, a dowiedziałam sie że
      jestem do niczego i nie powinnam po tym świecie stąpać.

      A ja po prostu czasem zaczepię lekko o krawężnik czy musze robić
      parkowanie z korektą, bo nie wyjdzie.

      Codziennie widzę osoby jeżdżące gorzej ode mnie, mające prawko.
      Nie uważam się za super kierowcę, co podkreśliłam w pierwszym
      poście, ale ostatnią ofermą też nie jestem.
      W przeciwieństwie do tych z prawkiem auto nie gaśnie mi co 5 minut,
      nie ruszam spod świateł z opóźnieniem.
      A że czasem sprawy czysto techniczne nie wychodzą, to może z czasem
      da sie to dociągnąć.

      Czuję się podbudowana, bo jednak wiem że coś umiem, chociaż ludzie
      nieznający mnie orzekli ze jestem kaleką za kierownicą.
      • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.10, 13:07
        Więc chyba jednak dobrze, że temat założyłaś, bo musząc się bronić doszłaś do
        wniosku, że jednak nie jest tak źle.
        Taka już specyfika, że na forach internetowych ludzie zazwyczaj nie głaszczą po
        głowie, od tego jest psycholog;)
        Pozdrawiam i nie daj się egzaminatorom!
      • very_famous Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 07.04.10, 14:21
        Wiesz - generalnie to sama przedstawiłaś się w takim świetle. Aby zaraz nie było że coś sobie wymyśliłam pozwól że przytoczę poniżej twoją wypowiedź na temat twoich umiejętności i problemów za kółkiem:

        "oj nie wiem czy jeżdżę ostrożnie. Nie cierpię ograniczeń, nie lubie
        sie wlec 30 na godzine tylko dlatego, że w pobliżu jest np szkoła.
        Nie patrzę wogóle na przejścia dla pieszych, nie ogarniam tego
        wszystkiego po prostu.
        Nie widze znaków, zresztą są postawione zawsze w krzakach. skupiam
        się nad tym co przede mna i tyle. Reszty świata do okoła nie widze."

        • error_05 Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ 07.04.10, 14:50
          no bo tak jest.
          moim zadniem nie sztuką jest ponastawiać 30 znaków na prostej
          drodze.Często dostaje oczopląsu. połowa z nich nie jest wogóle
          potrzebna. podobnie jest z ograniczeniami które często są dla mnie
          wielką zagadką i nie chodzi tu tylko o sąsiedztwo szkół- wystarczy
          mniejsze ograniczenie i znak że w pobliżu jest szkoła. oczywiście
          stoi tylko 30 a że tu jakaś szkoła jest dowiedziałam sie przypadkiem.

          przejścia dla pieszych wyznaczone są w dziwnych i niebezpiecznych
          miejscach często o bardzo słabej widoczności. Często pieszego
          dostrzega się w ostaniej chwili ( a że piesi są bardzo nieostrożni
          to temat na inna rozmowę). Może żle się wyraziłam, że nie patrzę
          wogóle na przejscia dla pieszych- patrzę ale czasami wszystkiego nie
          ogarniam. Ludzie widząc L na dachu pchają się sami prosto pod koła.
          nie potrafię tego zrozumieć. Miałam już wiele nieprzyjemnych
          sytuacji z pieszymi i może dlatego tak do tego podchodzę.

          Chyba nie doceniałam swoich marnych ale jednak umiejętności. Ludzie
          mający prawo jazdy po 20 lat parkują gorzej niż ja.
          Myślę, że muszę jeszcze wyćwiczyć niektóre manewry i będzie ok.
          zdaję sobie sprawę z tego że dopiero się uczę. A ci mądrzy którzy
          sie tu wypowadają maja pewnie 100 razy więcej kilometrów
          przejechanych niż ja.

          Jak mówi przysłowie "Zapomniał wół jak cielęciem był".
          MałaMi ma rację prawo jazdy w dzisiejszych czasach może mieć każdy,
          tylko niektórzy potrzebuja więcej czasu.
          Ktoś napisał, że nie każdy może być architektem czy lekarzem i tak
          samo nie każdy musi mieś prawo jazdy. ilu jest na świecie lekarzy i
          architektów a jaki procent ludzi posiada prawo jazdy?
          Faktycznie prawo jazdy potrzebne jest mi aby przejechać dziennie
          maksymalnie 20 km codziennie ta samą drogą. Ba nawet nie wjeżdżam na
          teren miasta tylko na jego obrzeża.

          Zrobię to prawo jazdy!

          • Gość: Mała Mi Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: 78.8.107.* 07.04.10, 17:42
            > Zrobię to prawo jazdy!

            Brawo:)
            Nie trzeba się od razu 'łamać'. Raz nie wyszło, drugi raz nie wyszło... no i co
            z tego? W końcu dasz radę.
            Ja ze swojej strony życzę powodzenia. Pochwal się jak już zdasz:)
            • Gość: Isabelle Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.10, 21:12
              Czym Ty sie łamiesz??Moja koleżanka zdawała 7 razy,prawko ma od 5-
              ciu lat i jakoś nie miała żadnej stłuczki ani potrąceń pieszego:)
              Jeśli zależy Ci na tym,walcz i pamiętaj że nie ma idealnych
              kierowców:)Nawet takim którzy jeżdżą 20 lat zdarzają się błędy.
              • Gość: Iga Re: nienawidzę jeżdzić- robię PJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 15:28
                Też miałam takie poczucie, ze nie umiem jeździć, jak Ty teraz, a
                zdałam za 1 razem (!) Byłam w szoku. Na krawężnik też najechałam na
                egzaminie, ale to pikuś! Prawde ktoś wyżej napisał, że sam egzamin
                to pikuś w porównaniu z jazdą później. Zdałam, a teraz nie jeżdze bo
                sie boje;)

                Zdasz napewno! Powodzenia!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja