hazzard
03.05.10, 09:48
W pierwszą trasę pojechałam wprawdzie po wyjeżdżeniu 5tys. km, ale i tak było
ciekawie - z W-wy do Krakowa i potem do Iwonicza-Zdroju, zaś wczoraj wycieczka
z Iwonicza do Przemyśla. Myślałam, że będzie gorzej, ale jechało się nieźle.
Przetestowałam możliwości swojego gacka i własne, wyprzedzałam inne auta, a
raz 2 tiry i ciężarówkę za jednym zamachem. Trudna była wyprawa do Przemyśla z
uwagi na serpentyny, gdzie naprawdę trzeba uważać, na dodatek podczas powrotu
lał deszcz, ale bez problemu dałam radę. W sumie jazda samochodem to sama
radość;))) Tak więc nie ma powodu do obaw przed pierwszą dalszą wyprawą - nie
ma się co bać, tylko trzeba jechać;))