oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na łuku

08.06.10, 13:47
A co powiecie na to?
dzis nie zdalam egzaminu, bo nie wskoczyl mi wsteczny 2 razy, i to na łuku!
Jade sobie do przodu zadowolona, w koperte wlazłam, wszystko jak w morde
strzelil...

Wlaczam wsteczny,a ten nie chce cjechac do tylu... tylko delikatnie zaczyna
sie toczyc. szybko na hamulec i w glowie ''kurde co jest?!'', wlaczam wsteczny
po raz drugi, i znow nie wskakuje, kolejne potoczenie spowodowalo uderzenie w
slupek!!!

Stanelam jak wryta- nie mioglam w to uwierzyc! Przeciez luk robilam bez
problemu, i dzien rpzed egzami em jechalam winnej Elce, i skryznia biegow nie
byla problemem!!

Jak myslicie co sie stalo,ze ten wstyczny nie wskoczyl? Przeciez do diaska
to jest po prostu smieszne!

przeciez pchalam w prawo i do tylu i to mocno!

Dlaczego wsteczny nie wszedl? Jezdzilam dwoma Micrami i szwagra Opmen
Astra i takich jaj nie mialam !!!!


ja dziekuje, jak za kazdym razem mi nie bedzie wchodzil !!!

    • to_bebe Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 08.06.10, 16:48
      Jak rozumiem oparłaś się o słupek z przodu, w kopercie?
      Hymmm, ja też jeżdżę takim zdezelowanym autem, że niewskakiwanie wstecznego się
      zdarza często... a i czwórka zaharata niemiłosiernie, jak się niedelikatnie z
      nią obejść przy wrzucaniu.
      Po prostu trzeba wyluzować i zdjąć nogę ze sprzęgła, dopiero wtedy jeszcze raz
      wkładać. Wtedy na pewno wskoczy.
      Pecha miałaś :/
      Powodzenia następnym razem :)
      • luna333 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 08.06.10, 18:01
        dokładnie - jak wsteczny bieg nie wskakuje to należy wrzucić jeszcze raz na luz, następnie znowu sprzęgło + bieg.
        Cóż więcej powiedzieć
    • Gość: za 1 razem Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.acn.waw.pl 08.06.10, 20:04
      Może zacznijmy od wyjaśnienia istoty problemu: to nie że bieg nie wchodził, tylko nie umiejętnie go próbowałaś wrzucić, zapewne w stresie. Zapewne gdyby egzaminator wsiadł za kółko, to jemu bieg by wszedł, tylko tobie nie chciał wejść. A w ogóle co to za określenie "wsteczny łuku"? Bieg wsteczny wrzuca się przy zatrzymanym samochodzie a to, czy na łuku, na prostej, to nie ma znaczenia. I zupełnie nie rozumiem stwierdzenia "wlaczam wsteczny po raz drugi, i znow nie wskakuje, kolejne potoczenie spowodowalo uderzenie wslupek!!!" Z tego wynika, że bez wyczucia, czy wszedł bieg, popuściłaś hamulec i samochód się stoczył. A więc konkluzja: nie szukaj winy w skrzyni biegów czy innych podzespołach pojazdu a zacznij u siedbie samej.
      • Gość: p7 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 08:49
        Za 1 razem, nudny jesteś. Wszyscy wiemy, że po 30h kursu na egzamin
        nie idą Kubice, że ludzie nie mają jeszcze wprawy i doświadczenia w
        prowadzeniu samochodu, jakie ma się już po paru miesiącach
        systematycznego prowadzenia własnego auta. 30h to bardzo mało.
        Wszyscy wiemy, że ludzie stresują się na egzaminach, zwłaszcza na
        owianym legendami egzaminie na prawo jazdy. Wszyscy wiemy, że ludzie
        odczuwają potrzebę tłumaczenia sobie własnych niefortunnych
        posunięć, i że nie lubią obarczać siebie odpowiedzialnością, trudno
        im przyznać się do błędu. A nie ma ludzi nieomylnych.
        Wszyscy wiemy też, jak zdawali ludzie 30 lat temu (w Warszawie: z
        Wirażowej na okęcie, zawrotka i spowrotem, przy natężeniu ruchu
        nieporównywalnym z obecnym). Poziom umiejętności zdających obecnie
        jest więc o równie nieporównywalny do poziomu zdających wówczas, to,
        czego ludziom brakuje obecnie to doświadczenia i pewności.
        Może jesteś full wypas driverem, ale do nauki jazdy się nie
        nadajesz. To nie miejsce dla strachajłow srajacych po gaciach przed
        spaleniem sprzęgła, albo tym, że nie upilnują kursanta i nie miejsce
        dla full wypas driverów. Brak Ci podstawowej wiedzy o drugim
        człowieku i zdolnosci empatii. To, że tak długo siedzisz na tym
        forum pozdaniu egzaminu świadczy o tym, że leczysz na nim swoje
        kompleksy - normalni zdajacy po zdaniu egzaminu i pierwszych
        szlifach w samodzielnej jeździe znikają z forum, zagladając tu co
        najwyżej raz na jakiś czas. Chyba, że ktoś wciąz ma styczność z
        nauką jazdy i w zwiazku z tym ten temat stale jest mu bliski.

        Do autorki: wcześniej słusznie pisali - luz, sprzęgło, ponowne
        wrzucenie biegu.
        • Gość: ?! Ale facet ma rację IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 14:58
          Zdająca nie potrafi biegu wrzucić i obarcza za to winą wszystkich dookokoła, tylko nie ją samą.
          • agaciarianka222 Re: Ale facet ma rację 09.06.10, 17:48
            Gość portalu: ?! napisał(a):

            > Zdająca nie potrafi biegu wrzucić i obarcza za to winą wszystkich dookokoła, ty
            > lko nie ją samą.


            od 1 - 30 jazdy nigdy mi sie nie zdarzylo,ze nie wskoczyl mi wsteczny.NIGDY.
            • Gość: p7 Re: Ale facet ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 22:34
              ha, a mi się zdarzyło (z 1 biegiem) nie raz, stąd instruktor mnie
              poinformowal. zdezelowane auta trudne w obsludze są wbrew pozorom
              lepsze do nauki ;)
              • Gość: kasia Re: Ale facet ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 18:44
                To racja.
                Kilka dni temu zrobiłam uprawnienia na wózek widłowy.
                Plac mieliśmy okropny, że szok, nierówna nawierzchnia, dołki i góry.
                Szkoła specjalnie taki zostawiła. Skoro daliśmy radę się nauczyć (i
                zdać egzamin!!!!) na takiej tragedii bo później każda powierzchnia na
                której przyjdzie pracować będzie super powierzchnią!
        • Gość: za 1 razem Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.acn.waw.pl 09.06.10, 20:24
          To jest forum PRAWO JAZDY a nie nauka jazdy, więc dlaczego miałem zniknąć krótko po zrobieniu prawka? Tak się składa, że w mojej okolicy urządzono word, czego efektem jest niesamowity wysyp nauk jazdy ale też samochodów egzaminacyjnych, UTRUDNIAJĄCYCH codzienną jazdę wąskimi uliczkami. Od początku też widzę, że to PRZEDE WSZYSTKIM KOBIETY tak fatalnie jeżdżą. To właśnie babom najczęściej gaśnie silnik, wloką się 15km/h i nieumiejętnie parkują BLOKUJĄC RUCH NA WĄSKIEJ ULICY. Nienawidzę takich bab, ślimaczących się i uniemożliwiających mi sprawną jazdę. Jest miejsce, gdzie zielone światło świeci się krótko i w tym miejscu stają często po dwie, trzy elki, prowadzone przez takie durne baby, które powinne uczyć się NA PLACU a nie na ulicach. Przez te baby właśnie, nieumiejące ruszyć i zaduszające silnik, na tych światłach muszę stać po 8 minut, aż te wszystki łazęgi wreszcie ruszą. Nawet kiedy ruszą, to i tak wloką się 15-20 km/h a wyprzedzić ich nie ma jak. Jeśli tylko mogę, staram się obejrzeć mordy tych kursantek, zwłaszcza, jeśli to jest elka wordowska, znaczy egzaminacyjna. Wtedy patrzę na mordy szczególnie, bo wszystkie wyglądają tak samo. Siedzą babole jak na gwoździu, mają zaciśnięte wargi, czasem język, kurczowo trzymają się kierownicy, wpatrzone w przód maski, nie patrzą i nie dostrzegają wszystkiego, co się dookoła nich dzieje. To jest codzienność, tak właśnie wyglądają te baby z elek! Nie rozumiem ich, bo ja też się uczyłem jeździć i płynnie ruszałem ze świateł, nie gasł mi na skrzyżowaniach, nie wlokłem się jak ślimak. ZNACZY ŻE MOŻNA INACZEJ!
          • Gość: kobietazakierownic Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 22:54
            aleś Ty durny.
            Z moich obserwacji zielonego światła jest zupelnie inaczej.
            Jak stoję jako pierwsza to zwykle ruszę w momencie pojawienia się
            zielonego. Samochód za mną zwykle ze 2-3 sekundy później.
            Te obok czesto też tak mają.
            I ogólnie... kobiety dużo sprawniej ruszają.
            jak jechałam ostatnio z kumplem (on jako kierowca) to musiałam mu
            tlumaczyć co robić aby w momencie pojawienia się zielonego ruszać.
            "obserwacji otoczenia" nie rozumiał...
          • Gość: Andrzej Do nadętego bufona: IP: *.lublin.mm.pl 13.06.10, 16:28
            Inaczej to tylko ty potrafisz. Wszak jesteś najlepszym "kierowcą" na
            świecie;-). Wszechstronnym, nieomylnym...
            Aż strach, że takiego BUFONA świat jeszcze nosi i toleruje.
          • Gość: zaskoczona Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.pogodanet.pl 26.10.10, 21:35
            Ej jaki ty bezczelny jesteś"staram się obejrzeć mordy tych bab!" boże skąd Ty się urwałeś??jeszcze nigdy nie słyszałam tak obłudnej wypowiedzi na temat kursantek czy zdających egzamin. W sumie jestem pierwszy raz na tym forum ale jezusiu w szoku w sumie jestem:/ Człowieku otrząśnij się i zastanów co piszesz może nie każdy jest taki świetny w jeździe samochodem jak Ty! ale każdy może jeździć. Tak bynajmniej mów mój instruktor, a on jest najlepszy na świecie i na pewno ma rację:)
      • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 17:43
        tak, jemu wszedl. On zna ten samochod.

        Staralam sie ze wrzucaniem tego biegu, mocno pchnelam dziwgnie wprawo i
        odgielam silnie do tylu - i wyczulam (jak zawsze),ze byl to wsteczny. bardoz sie
        zdizwilam, kieyd zobaczylam,ze on nie prze do tylu.

        Mocno i zdecydowanie wrzucilam ten bieg. (Nie jak srajacy kot na pustyni)
        • Gość: :-)))))))) Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.10, 10:24
          > Mocno i zdecydowanie wrzucilam ten bieg. (Nie jak srajacy kot na pustyni)

          Trzeba było mocno zaprzeć się nogami i silnie ująć lewarek w dwie ręce i jeszcze mocniej popychać. Wtedy na pewno wsteczny by wszedł.
      • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 17:44
        tak, tlyko gdyby nie skoczyl mi 10 razy, i mimo hamulca, on wkoncu i tak by sie
        dotoczyl za n-tym razem, zakladajac,ze n- razy by nie wskoczyl wsteczny.
        • Gość: Stres Niestety, ale jeszcze dużo nauki praktyki IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.10, 10:22
          > tak, tlyko gdyby nie skoczyl mi 10 razy, i mimo hamulca, on wkoncu i tak by sie
          > dotoczyl za n-tym razem, zakladajac,ze n- razy by nie wskoczyl wsteczny.

          Moment... Mimo wciśniętego hamulca auto wciąż ci się staczało?!
          Jednak dobrze, że nie wyjechałaś nawet na miasto.
          Niestety, ale jeszcze dużo nauki praktyki przed tobą.
          Praktyki!

          Oczywiście na tym damskim forum prawa jazdy koleżanki pocieszą cię, że to nieprawda, że nie panujesz nad sprzęgłem i hamulcem i oblewanie to nie wynik kolosalnych braków w umiejętnościach, a tylko i wyłącznie stres.
          • agaciarianka222 Re: Niestety, ale jeszcze dużo nauki praktyki 10.06.10, 21:08
            Nie, hamulec juz nie byl wcisniety, po zmianie biegu zostala mna sprzegle i
            puscilam hamulec, kiedy sie zaczal staczac, znow wcisnelam hamulec, pwotprzylam
            wsteczny i puscilam. Zamiasy jechac do tylu, pojechal do przodu
    • bimota Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 12:25
      Kolejna pokrzywdzona... Coz za niesprawiedliwosc zywota marnego... ;)
    • Gość: hazzard Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.waw.cdp.pl 09.06.10, 12:54
      gdy wsteczny bieg nie chce wskoczyć, wtedy wrzucasz luz, zdejmujesz nogę ze
      sprzęgła, wciskasz sprzęgło ponownie i próbujesz drugi raz włączyć wsteczny.
      Żeby auto się nie toczyło, trzymasz jednocześnie nogę na hamulcu, i tyle.

      Powodzenia next time
      • Gość: df Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 15:43
        Zgadzam się z Hazzardem. W moim samochodzie też parę razy jakimś cudem nie
        chciał wejść bieg. Pomagało puszczenie i ponowne wciśnięcie sprzęgła (oczywiście
        wcześniej trzeba rzucić luz).
        • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 17:35
          Tak zrobilam, tylko nie puscilam sprzegla za 2 razem. Kiedy nie wszedl wsteczny
          po raz pierwszy, wzielam na luz i wsadzilam go po raz drugi (nie spuszczajac
          nogi ze sprzegla i hamulca).

          zdaje sobie sprawe,ze byl to byl stres, ale mocno go wzielam do prawej i do
          tylu,wie cna pewno byl to wsteczny. Fakt zaczal ciut sie toczyc, wiec
          nacisnelam hamulec,zeby temu zapobiec )jeszcze wowcza snie dotknelam slupka),
          natomiast za drugim razem, znow nie zaskoczyl (mimo silnego zdecydowanego ruchu
          w prawo i w tyl z luzu), i podnownie ciut zaczal sie toczyc i juz po slupku.

          Fakt,ze 30 h to za malo zdecydowanie. Coz, wmoim miescie nie ma droszych i
          tanszych kursow, na ok 60 szkol jazdy, kazdy kurs to 1100zl. nawet gdybym
          chcialqa najdrozej czy najtaniej to nie mam wyboru.

          Roznica miedzy wstecznym ogolnie,a wstecznym na luku jest taka, ze na luku ma
          slupki wiec jakby 10 razy nie wskoczylo, dodajac po 1 cm stoczenia,
          zakladajac,ze ejstem 10 cm od pacholka - pojdzie pacholek.

          natomiast jesli wsteczny nie zadziala przy zawracaniu z bramy (nie ma
          mozliwosci,ze wnia wjade), jedynie moge wrzucac do skutku i nic nie zostanie
          potracone.

          Teraz mam zchizy,ze znow nie wrzuci mi sie bieg wsteczny z braku obycia z
          roznymi skrzyniami biegow:(
          • Gość: df Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 22:27
            agaciarianka222 napisała:

            > Kiedy nie wszedl wsteczny
            > po raz pierwszy, wzielam na luz i wsadzilam go po raz drugi (nie spuszczajac
            > nogi ze sprzegla i hamulca).

            W opisywanym przeze mnie przypadku właśnie chodzi o to, że sam luz nie wystarczy
            - konieczne jest "odciśnięcie" sprzęgła. Nie wiem z czego to wynika.
            • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 10.06.10, 00:31
              no i o to chodzilo, wiec gitez malinez. Aha, jeszcze spotalam sie z wersja, ze
              moze powinnam wcisnac galke w dol, i dopieor wrzucic wsteczny, ale nie wiem czy
              Nissanie Micra tak trza. W kazdym razie, te dwa patenciory wykorzystam za
              tydzienna 2 podejsiu , o ile trafie na taka sama sytuacje.
    • Gość: wspaniały Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 13:07
      30 godzin kursu to BAARDZO mało...
      ot i cała wielka tajemnica
      • Gość: ?! Zła szkoła jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 15:00
        > 30 godzin kursu to BAARDZO mało...
        > ot i cała wielka tajemnica

        Zdająca pewnie wybrała tzw. dobrą i drogą szkołę.
        Cóż, 30 h to za mało.
        Mogła wybrać tańszą, gdzie za te same pieniądze wyjeździłaby 50 h i wtedy dopiero przystępować do egzaminu.
        • agaciarianka222 Re: Zła szkoła jazdy 09.06.10, 17:38
          u nas w miescie, jest 60 szkol i kazda oferuje kurs za 1100-1050 zl, w tym 30 h
          jazdy o 50 h nie slyszalam,a tym bardziej o drogich i tanicgh kursach - sa one w
          jednej cenie. Bynajmniej na Mazowszu
      • Gość: kasia Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 15:24
        kiedys (jeszcze z 5 lat temu) bylo 20 godzin i dawalo rade
    • mika_p Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 19:34
      Pecha miałaś i tyle.
      Mnie się to zdarzyło jeszcze w trakcie kursu, tyle że jedynka, a nie wsteczny.
      Instruktor powiedział, że pandy tak miewają, i w ogóle fiaty, że jedynka lub
      wsteczny mogą nie wejść, mimo prawidłowego działania (sprzęgło plus ruch
      dźwignią w odpowiednią pozycję; powiedział co wtedy zrobić (luz, puścić sprzęgło
      i wrzucić od nowa) i tyle.
      Za pierwszym razem się zdenerwowałam, za drugim ociupinkę i przypomniałam sobie
      co robić, potem już wiedziałam. Niby na te kilkadziesiąt godzin jazd zdarzyło
      się tylko kilka razy, ale wystarczyło, żeby oswoić zjawisko.
      • Gość: za 1 razem Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.acn.waw.pl 09.06.10, 20:28
        Opowiadasz nieprawdę, bo to nie był żaden pech, tylko brak wyczucia i nieprzemyślane działanie. Ktoś, komu samochód "sam się" stacza, bo nie wrzuci właściwego biegu, nie może otrzymać prawa jazdy. To jest właśnie typowe babskie gadanie, że miała pecha, coś tam (samo) nie wyszło albo że egzaminator się uwziął i uwalił. Złej baletnicy, rąbek u spódnicy i tak dalej!
        • Gość: p7 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 23:00
          masz rację, jesteśmy beznadziejne. my, wszystkie ku... - siostry,
          matki i narzeczone. nie powinnyśmy się w ogóle dotykać do
          samochodów. nie mamy prawa do braku doświadczenia i do wolniejszego
          przyswajania. i blokujemy ruch.
        • Gość: kasia Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 23:01
          takie coś się może zdarzyć każdemu.
          Na kursie zwykle nie uczą o takich sytuacjach.
          Jak wiesz co masz robić to nie ma problemu.
          Ale skąd taka osoba po 30 godzinach kursu ma wiedzieć o co chodzi i
          jak sobie z tym poradzić?

          Ja miałam sytuację... chyba drugi dzień posiadania samochodu (kupiony
          używany 5 latek) wsiadam z mamą aby gdzieś jechać. Wciskam sprzęgło,
          gaz, popuszczam sprzęgło a ono nic. Już chciałam wysyłać mamę po
          kuzyna, że coś z autem nie tak. Ale zobaczyłam, że to wycieraczka mi
          podjechała. Teraz wiem, że jak sprzęgło haczy to muszę poprawić
          wycieraczkę. Ale wtedy nie wiedziałam. Na egzaminie pewnie też bym
          tak od razu na to nie wpadła bo tam jednak trochę nerwy działają.
          • Gość: hazzard Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.waw.cdp.pl 10.06.10, 14:12
            prawdą jest, że na kursie nie uczą wielu rzeczy i taka prawdziwa szkoła jazdy
            zaczyna się dopiero po odebraniu prawka.


            Niemniej jednak jeżeli ktoś nie potrafi poradzić sobie z prostymi rzeczami i nie
            panuje nad autem dopuszczając do sytuacji, że się samo stacza, to niestety
            jeszcze na kierowcę się nie nadaje. A gdyby zamiast pachołka był betonowy słupek
            lub, co gorsza, czyjeś auto?????
            • Gość: kasia Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 18:41
              No i dlatego oblała.
              Nie twierdzę, że nie słusznie - bo słusznie.
              Nie zgadzam się jednak z "za 1 razem".

              O tym, że trzeba dać luz, puścić sprzęgło a potem wbić bieg jeszcze
              raz miała prawo nie wiedzieć.
              Poza tym, nie zgadzam się z opinią o kobietach za kierownicą. Zarówno
              wśród kobiet jak i mężczyzn są super kierowcy jak i tacy do
              kierownicę powinni widzieć tylko w obcych rękach.
              • hazzard Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 10.06.10, 21:09
                akurat o tym instruktor mi powiedział, zatem wiedziałam, co zrobić, gdy jest
                problem z wrzuceniem wstecznego. Natomiast czego nie wiedziałam, dowiadywałam
                się "z autopsji" - nie zawsze były to miłe lekcje, ale z każdej wyciągałam
                wnioski - ale też dużo czasu poświęciłam na samodoskonalenie się. M.in.
                studiowałam fora, opisy technik jazdy czy jak sobie radzić w warunkach zimowych,
                a potem sprawdzałam to w praktyce. Np. na kursie mi nie powiedziano, co zrobić,
                gdy auto zakopie się w śniegu - znam sytuacje, gdzie ludzie piłowali auta na
                jedynce, kola buksowały, a i tak nie posunęli się ani o metr - i gdyby nie
                lektura w necie, to miałabym kłopot. Tymczasem wiedziałam, jak sobie poradzić i
                bez problemu wyjechałam.

                To dla doświadczonych kierowców są banały, ale dla świeżo upieczonych wiele
                sytuacji może okazać się sporym zaskoczeniem.
                • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 11.06.10, 18:22
                  No wlasnie. Ja teraz od paru godizn latam i ogladam w necie rozne skrzynie
                  biegow i zasady dzialania wstecznych. Duzo sie wynosi ze zrodel internetowych. O
                  wyjefchaiu z grzaskiego sniegu jest teraz w pytaniu egzaminacyjnym,ze nalezy
                  wcisnac 2jke,zmniejszyc cisnienie w oponach, i naprzemiennie do przodu i do tylu
                  - ale czy tak sie robi w praktyce? Homo nie wiadomo :) Bynajmniej jak dla mnie
                  • Gość: ja Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 18:47
                    w praktyce się robi "chodźcie chlopaki tutaj, pomóżcie mnie wypchać z
                    tego śniegu!"
      • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 20:37
        Dobra. Sprobuje nastepnym razem puscic sprzeglo i wrzucic jeszcze raz ( bo za 2
        razem wrzucilam tez zluzu, ale nie puscilam sprzegla).
        Stoczyl mi sie dlatego,ze zawsze mialam wrazenie,ze jak wrzucam wsteczny to on
        ciut prze do przodu najpierw a potme do tylu. (Albo mialam takie zludzenie
        kinetyczne po prostu). Stad ciut stoczenia potraktowalam jako wstep,ze za 1s
        zalapie wsteczny.Niestety nie zalapal. Zeby blyo smiesznie, wesla na forum WORD
        w swoim miescie, i widzialam na forum skargi,ze ktos mial problem w
        poszczegolnych samochodach (wymieniali numery) wlasnie z biegiem wstecznym.
    • fairycharlotte Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 20:34
      Ja tak miewam w moim 12- letnim samochodzie. Tzn. wsteczny czasem nie chce
      wskoczyc. Racje maja ci, ktorzy mowia, ze trzeba na luz, puscic sprzeglo i raz
      jeszcze je mocno docisnac. Prawdopodobna przyczyna to zbyt lekkie wciskanie
      sprzegła.
      • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 09.06.10, 20:38
        Moze. Choc mialam wrazenie,ze wcisnelam go do konca, ale noga zdretwiala ,
        trzesaca sie nie do konca dawala realne odczucie pod tytulem sprzelgo do oporu.
        Sporo osob je czekoalde tuz przed praktycznym, podobno pomaga na stres.
        Pierdykne sobie Milke :)))
        • staszek585 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 11.06.10, 14:31
          Agaciarianko, po prostu poćwicz włączanie biegów.
          Po pierwsze należy to robić delikatnie, z wyczuciem. I, proszę się nie obrażać, ale płeć piękna ma z tym problemy. Mimo, że podobno to płeć słaba, to biegi wrzuca "na siłę". Warto sprawdzić jak samej to robię.
          Druga rzecz, którą zresztą opisano wyżej, bieg pierwszy i bieg wsteczny czasem "nie dają się włączyć". Należy "na luzie" zwolnić pedał sprzęgła, wcisnąć go z powrotem i ponowić włączanie. Powinno pomóc, jak nie to jeszcze raz.
          PS:
          Przyczyna problemów z włączaniem pierwszego czy wstecznego biegu jest prozaiczna. Wtedy auto stoi, a więc i niektóre wałki czy koła w skrzyni biegów też się nie obracają. Ich wzajemne ustawienie może uniemożliwić włączenie biegu. Zwolnienie sprzęgła powoduje, że silnik obróci je nieco i bieg da się włączyć.
          Powodzenia. I więcej spokoju :-)
          • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 11.06.10, 18:26
            Dziekuje Staszku za Twe hojne rady :) Bog zaplac. To samo powiedzial mi dzis
            instruktor,ze musialam zbuyt mocno to dac wsteczny. Egzaminacyjna skrzynia
            biegow bbyla inna niz wmoim, nawet hantla byla inna, i katy jej ustawienia.

            A wiec kwiat lotosu na dzien, Milka na godizne przed przed plus odciagniecie
            sprzegla (na wypadek gdyby.....)

            Dziekować...ehhhh
          • Gość: ja Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 18:51
            Staszku drogi,

            A wiesz może co może być powodem trudności we wrzucaniu 2 biegu? Ruszam
            spod świateł, wrzucam dwójkę a ta dość często jednak nie zaskakuje
            (gorzej)lub odskakuje (lepiej).
            • staszek585 Do ja 12.06.10, 17:38
              Jeżeli "ja" włącza starannie bieg, a mimo to :
              - "nie zaskakuje", rozumiem: nie daje się włączyć,
              - "odskakuje", rozumiem da się włączyć, ale zaraz wyskakuje, czyli sam się wyłącza,
              to pewnie rozwiązaniem jest wizyta w serwisie. Bo pewnie "się zepsuło". Albo należy tylko wyregulować bądź naprawić sterowanie skrzynią, albo samą skrzynię biegów.
              • luna333 Re: Do ja 13.06.10, 12:54
                albo sprzęgło sprawdzić :)Też myślałam, że mi skrzynia świruje, a się okazało, że po wymianie sprzegła i dolewce oleju do tejże skrzyni, działa jak złoto (tfu tfu na psa urok itd.)
    • Gość: anita Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.c198.msk.pl 12.06.10, 19:08
      nie wiem gdzie zdajesz egzamin ale w WORDZIE w Katowicach musisz wrzucić
      wsteczny i ruszać z ręcznego w tył inaczej jest duże prawdopodobieństwo, że się
      stoczysz na tyczkę
      powodzenia
    • Gość: witek włączanie biegu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 15:52
      Oprócz omówionej już zasady podwójnego wysprzęglania można:
      - zwolnić hamulec (2 cm ruch samochodu umożliwi załączenie),
      - dać bieg 2 a potem 1 .

      Czoła nowych kół zębatych tracą z czasem stożkowe naprowadzanie i po
      paru hrrr hhrrrrrr trafia czoło na czoło bez możliwości przesunięcia
      się.
    • Gość: Egzaminator Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.lublin.mm.pl 13.06.10, 16:37
      Ludzie! A skąd w was tyle złości i zajadłości? Po co te przytyki,
      arogancja itp.
      Przecież można - jeśli już chce coś napisać - zrobić to tak, aby coś
      wnieść do sprawy, nie tylko obrażać.
      Skąd w was się to bierze? Nigdy się niczego nie uczyliście, nigdy
      się nie zdarzyło, że wam coś nie wyszło lub nawet, że jakaś maszyna
      odmówiła współdziałania?
      Same alfy i omegi, nieomylne omnibusy...
      Że już nie wspomnę o tym nadętym, co niby zdał za pierwszym razem...
      Gwarantuję ci pyszałku, że nie ty jeden, ale tylko ty tak się z tym
      obnosisz JUŻ KOLEJNY ROK!!!! Idę o zakład, że więcej poza
      tym "kierownictwem" już nic nie umiesz. I czym tu się chwalisz?
      Chociaż masz rację, w jednym jesteś niewątpliwie pierwszy:
      nawrednieszy na tym forum. To pewnie i w życiu nie inaczej?
      • darksectronn Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 13.06.10, 18:48
        Egzaminator brawo , lepiej bym tego nie ujęła. Gościu juz od dłuższego czasu
        przynudza o jednym i tym samym. Mam radę dla ciebie pierwszaku , przeprowadż się
        na jakieś zadupie gdzie będziesz sam i będzie ok.
        • Gość: własne auto Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: 109.243.82.* 17.06.10, 08:13
          Auto było 5 czy 6 biegowe ? Bo inaczej wrzuca się wsteczny...
          • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 17.06.10, 18:02
            5 biegowe.... Mialam kolejny egzamin wczoraj, deliaktniej wrzucilam wsteczny (
            no i wszedl), niestety oblalam bo pare rayz zgasl mi silnik. te Elki egzmaincyj
            ne maja chyba Diesla,a w mojej Elce byla benzybna/lpg - teraz przed kolejna
            proba, wezme 2 h jazdy doszlajajacej w Micrze z Dieslem.
            Mam prolem Z wyczuciem Elek egzmainacyjnych:( szkoda,ze w swojje nie mgoe zdawac :(
            • Gość: za 1 razem Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.acn.waw.pl 19.06.10, 23:27
              Jak to "Elki egzaminacyjne mają CHYBA diesla"???? Jak to CHYBA??? To prowadziłaś
              samochód nie wiedząc, czy ON czy etylina? To bardzo możliwe, skoro napisałaś, że
              PARĘ RAZY zgasł silnik. Nie nie, to nie parę razy 'zgasł silnik' (w domyśle
              samoistnie), lecz parę razy (wstyd nawet przyznać się ile, prawda?) tak nie
              umiejętnie ruszałaś, że zadusiłaś go. Jak przeczytałem o tym, jak nie
              wiedziałaś, z jakim silnikiem samochód prowadzisz, to nie tylko wcale nie dziwię
              się, że nie zdałaś, ale jestem wręcz przekonany, że z takim poziomem (BRAKU)
              przygotowania, nie możesz otrzymać prawa jazdy.
              • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 20.06.10, 00:07
                Skad mam wiedziec jaki samochod prowadze? Nikt mi nie powiedzial jak sprawdzic
                czy to diesel czy nie. Moja elka z kursu to bezyna plus lpg bez diesla, a
                egzaminacyjne chłamy nie wiem co maja, poniewaz nie dostaje informacji jaki maja
                silnik. W testach egzaminacjnych nie ma pytnia jak rozpoznac rodzaj nepędu. Skad
                mam niby wiedziec, skoro nie mma w domu mężczyzny,a instrukor poinformowal,ze
                nasza elka jest bernzyna i lpg.
                • Gość: za 1 razem Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.acn.waw.pl 20.06.10, 17:58
                  Nie no, jesteś rozbrajająca! "Nikt mi nie powiedzial jak sprawdzic czy to diesel czy nie". CZY TY WOGÓLE ZOSTAŁAŚ PRZYGOTOWANA PRZEZ SZKOŁĘ JAZDY??? Jak widzę nie zostałaś nauczona absolutnie elementarnych spraw. Jak wsiadasz do samochodu, to najprościej spojrzeć na deskę rozdzieczą, na obrotomierz. Jeśli nie będzie napisu _diesel_ przy wskaźniku poziomu paliwa, to patrz na obrotomierz. Benzynowy silnik będzie miał dużo wyższy zakres obrotów, pewnie koło 8 tysięcy, zaś ropniak 5, może 6. Że też nie nauczyli cię w szkole jazdy tak podstawowych spraw, jak rozpoznanie, jaki silnik ma samochód!
                  • Gość: Jan Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.10, 18:23
                    Za 1 razem - czego Ty oczekujesz od kobiet? Przecież kobieta nawet w swoim samochodzie nie wiem jaki ma silnik pod maską.

                    Wracając do tematu .. najłatwiej diesla poznać po charakterystycznym klekocie. Tak, nowe też klekoczą, tylko troche ciszej.

                    A jeśli o naukę ruszania dieslem to niczym nie różni się od silnika benzynowego, bowiem każde auto niezależnie czym jest napędzane rusza inaczej i każdy prawdziwy kierowca potrafi ruszyć Każdym samochodem.
                    • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 20.06.10, 19:55
                      No własnie, czego oczekujesz od kobiet. Moze załóż osobny wątek pt '' Ilu
                      intruktorow powiedzialo kursantkom z jakim silnikime maja do czynienia i jak
                      rozpoznac lpg/bezyniak/diesel/ropniak. Ciesz sie,ze wiem co to jest diesel, bo
                      wiekszos cmoich kolezanek nie ma zielonego pojecia a prawko maja!
                      Poza tym, gdyby to było takie elementarne, byłoby w tescie teoretycznym w dziale
                      pt ''Technika i obsługa pojazdu'' - widocznie takowe nie jest.
                      Wlaśnie umowilam sie na 2 jazdy doszkalajaca na benzyniaku, ej intruktor mowi,ze
                      egzaminacyje elki sa bezyniakami, nie maja diesla.
                  • droga2 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 20.06.10, 22:00
                    Tego się nie uczy mądralo!
                    • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 21.06.10, 11:36
                      ucisków dwoma palcami na niemowlakach też się nie uczysz,a musisz wiedzieć, bo
                      przeczytasz w testach/ obejrzysz film na kursie/ powie Ci intruktor na teorii.
                      Proste i logiczne.
                      • Gość: droga2 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 12:03
                        przeczytaj jeszcze raz z uwagą mój post i zobacz do kogo on był
                        skierowany. Jeśli nadal uważasz, że Twoja odpowiedź na mój post jest na
                        miejscu, to Twoje narzekania, że na kursie nie uczą rozpoznania jakim
                        samochodem się jedzie są bezpodstawne.

                        Swoją drogą mi powiedzieli na kursie, że niemowlaki 2 palcami.
                        • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 21.06.10, 15:06
                          wiem do kogo był Twój post,a mój był forma podtrzymującą
                          • staszek585 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 21.06.10, 15:28
                            Agaciarianko222, wracając do tematu, po prostu poćwicz jazdę. Z nastawieniem, ze to Ty prowadzisz samochód :-)
                            PS:
                            Rozróżnienie rodzaju paliwa do samochodu może Ci się przydać. Chociażby przy tankowaniu.
                            Swoją drogą to chyba instruktorzy wiedzą jakimi samochodami jeździ Twój WORD ?
                            A co do gaśnięcia, już ktoś napisał, że diesla trudniej zgasić przy ruszaniu niż benzyniaka. Poćwicz. Powodzenia
                            • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 21.06.10, 21:56

                              Tak tak, dziekuje


                              If you love something - set it free. If it comes back to you - it's YOURS. If
                              it doesn`t - it has NEVER been
                  • mika_p Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 21.06.10, 01:17
                    Gość portalu: za 1 razem napisał(a):
                    > Jak wsiadasz do samochodu,
                    > to najprościej spojrzeć na deskę rozdzieczą, na obrotomierz

                    A seicento nie ma obrotomierza.
                    • Gość: za 1 razem Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 07:25
                      przyznaję się, jestem głupi, masz rację
                    • Gość: za 1 razem Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.acn.waw.pl 25.06.10, 19:19
                      Seicento nie miały obrotomierza ale i nie miały silników diesla. Tam były tylko benzyny, chyba trzy wersje pojemności.
            • Gość: ktoś Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 14:48
              przecież diesel jest dużo trudniej zadusić (tak aby zgasł) niż benzynę.
              Bardzo często w momentach w których benzyna już dawno by zgasła, diesel
              ciągle daje radę.
    • Gość: stefan Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na IP: *.sta.asta-net.com.pl 20.06.10, 09:31
      zapraszam Letni wypoczynek połączony z kursem nauki jazdy zakonczony
      egzaminem panstwowym 17 08 2010 w Word Piła.Więcej na
      www.obozmotoryzacyjny.boo.pl
      • agaciarianka222 Re: oblałam praktykę,bo nie wszedł mi wsteczny na 20.06.10, 10:21
        Chętnie bym skorzystala niestety jestem od roku na zasiłku, jak mio Stefan
        zasponsorujesz to podwijam kiece i lece :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja