a jednak buty mają znaczenie ;)

11.06.10, 19:39
Kupiłam sobie sandałki i zonk :) Puszczam sprzęgło a noga zamiast delikatnie się ślizgnąć piętą do tyłu, to stoi dęba i zawadza o gumowe miejsce na dywaniku :) Przyjrzałam się tyłowi owego obuwia i faktycznie jest tak dziwnie skonstruowana podeszwa, że haczy o to ustrojstwo akurat w momencie puszczania sprzęgła :) Musiałam przy ruszaniu spiętę unosić do góry :) Myślałam, że już mnie nic nie zdziwi ale widzę, że jednak niektóre obuwie się definitywnie do komfortowej jazdy nie nadaje ech ;)))
    • Gość: ana221 Re: a jednak buty mają znaczenie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 20:19
      No własnie lunka wszystko byłoby idealnie gdyby wszystkie buty
      pasowały. Raz zapomiałam i wybiegłam z domu w baletkach. Ze
      wszystkim ok ale z popuszczaniem sprzęgła było gorzej. Choć z cieńką
      podeszwą prowadziło mi się lepiej. Teraz mam w aucie buty do jazdy i
      przebieram.
    • wiotka_trzpiotka Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 11.06.10, 20:50

      no nie
      naprawdę ni wpadłaś na to , że w jednych butach jeździ się lepiej a
      w drugich gorzej
      łał
      • luna333 Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 11.06.10, 21:08
        łał? nie wpadłam na to, że są buty (tym bardziej letnie, na płaskiej elastyczniej podeszwie )prawie uniemożliwiające jazdę :) Do łba mi nie przyszło, że płaska podeszwa może blokować się na wykładzinie samochodu, normalne, luzackie puszczanie sprzęgła. Jako żywo, w obcasach nie jeździłam, ale to chyba durne przebieranie się wkółko z płaskich sandałków na wiosenno - jesienne mokasyny? W zimie i owszem, buciory do jazdy zmieniałam, bo miały 3 cm platformy i kiepsko się w nich jeździło ale w lecie uważałam to za durne, bo jeździłam w różnym obuwiu i takiego numeru uniemożliwiającego puszczenie sprzęgła doprawdy nie miałam :)
        • Gość: kasia Re: a jednak buty mają znaczenie ;) IP: *.warszawa.mm.pl 11.06.10, 21:13
          Spokojnie dziewczynki, pośmigacie jeszcze trochę i żadne obuwie nie
          będzie przeszkadzac, ani płaskie, ani obcasiki, ani koturenki :D
          szerokości :)
          • luna333 Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 11.06.10, 21:22
            po 1,5 roku jednak dalej czekają niespodzianki :) Dosłownie stopa dęba staje i nie ma rady jej posunąć do tyłu, trzeba unieść podczas puszczania sprzęgła, niezła gimnastyka szczególnie w 30 min korku :) W koturenkach się już jeżdziło, w glanach się jeździło, w platformach się jeździło, w kozakach również lepiej lub gorzej ale qrde zablokowanie stopy na sprzęgle jeszcze mi się qrde nie trafiło :) A trafiło się zaplątanie sznurówki od adidasów w pedał, zachaczenie paskiem od sandałów i szarpanina aby uwolnić stopę, jadąc setą itd :) Tak więc pośmigać se można a nadal zdziwko czasem weźmie :)
          • hazzard Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 13.06.10, 23:15
            dokładnie!!! Ja też na początku śmigałam tylko w jakichś ciapach, balerinach
            itp, a teraz jeżdżę np. w sandałach na koturnach czy pantoflach na obcasach.
            Jedynie w klapkach źle się jeździ;))
    • iza9919 Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 11.06.10, 21:57
      ja wczoraj miałam inną przygodę z butami.Prawko mam od 3 miesięcy i zawsze
      staram się jeździć w butach w miare lekkich, pełnych. No ale zrobiło się gorąco
      i w aucie jeźdzą sobie ,,dyżurne '' tenisówki, bo na japonki bym się nie
      zdecydowała. Wybrałam sie wiec z dzieckiem na działkę- elegancko do autka w
      japonkach popycham( wiadomo w aucie zaraz zmienie na tenisówki). Wsiadam do
      auta i pojawia sie sąsiad z ważną sprawą- gadu gadu i pojechałam. W połowie
      drogi na skrzyzowaniu uswiadomilam sobie ze japonki mam na nogach. Resztę drogi
      jechałam tak przerażona jakbym conajmniej dokumentów nie miała:D I tak się
      skończył żywot ,,dyżurnych '' tenisówek;)
      • luna333 Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 11.06.10, 22:06
        wolałabym w japonkach jechać :) Te cholerne sandałki mają zakończenie podeszwy niczym ostrogi - jakiś taki wylew gumy, który pod odpowiednim kątem daje efekt blokowania stopy :) Nawet się zastanawiałam czy by na boso nie dało rady, ale zbyt wielkie tropiki panowały, bo klimy nie mam, gorące żelastwo :) Rzecz jasna dojechać, dojechałam ale już wiem, że butki ładne ale do jazdy wolę luzz a nie aerobik :)
        • Gość: Jan Re: a jednak buty mają znaczenie ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.10, 22:10
          Kobieto, wielkie odkrycie..

          Widać jazda samochodem jest tak ekscytującym zjawiskiem dla plci pięknej, że nawet rodzaj obuwia trzeba omówić na forum.
          • elfkabezhaltera Są inne niż ci wszyscy chłopcy :) 12.06.10, 05:52
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Kobieto, wielkie odkrycie..
            >
            > Widać jazda samochodem jest tak ekscytującym zjawiskiem dla plci pięknej, że na
            > wet rodzaj obuwia trzeba omówić na forum.
            Bo dla kobiet to możę być istotne?
            :D

            Ja jeszcze pamiętam z kursu "zaskoczenie", kiedy zamieniłem adidasy na zimowe
            buty z grubą, sztywną i większą podeszwą ...
          • Gość: Anna Re: a jednak buty mają znaczenie ;) IP: *.lublin.mm.pl 13.06.10, 17:04
            Kiedyś na kursie czekając na jazdę widziałam, jak chłopak najpierw
            zmienił adidasy, w których był, na inne, które miał w reklamówce. A
            po kilku minutach znowu założył te pierwsze... Widać przemyślał
            sprawę i...
            Chłopak. Nie kobieta.
            Dla mnie obie pary adidasów, które miał, były całkiem do siebie
            podobne...
    • mika_p Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 13.06.10, 23:28
      A pewnie, że mają.
      Prawo jazdy odebrałam tuż po tym, jak skończyła się zima, czyli zmieniłam
      płaskie kozaki na półbuty na koturnie. Zdziwiłam się lekko, że fotel jakoś
      blisko sobie ustawiam, bo wydawało mi się, że w eLce siedziałam dalej.
      I dopiero dziś odkryłam, ze faktycznie. Bo dziś drugi raz tej wiosny miałam na
      sobie płaskie buty, za pierwszym razem na krótkim odcinku, więc tylko zabolały
      inaczej napięte mięśnie. Dziś na dłuższym, więc odsunęłam fotel o ząbek do tyłu
      i faktycznie było wygodniej. A do obcasów znowu przysunę ;)

      A robi ci różnicę kwestia spodnie/spódnica? ;)
      • luna333 Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 14.06.10, 05:30
        hihi spodnie/spódnica nie robią, ale nie znoszę jeździć w kurtce, w zimie zawsze ją zdejmowałam przed wejściem do samochodu :)
    • grzeg1968 Re: a jednak buty mają znaczenie ;) 14.06.10, 10:46
      luna333 napisała:

      > Kupiłam sobie sandałki i zonk :) Puszczam sprzęgło a noga zamiast
      delikatnie si
      > ę ślizgnąć piętą do tyłu, to stoi dęba i zawadza o gumowe miejsce
      na dywaniku :
      > ) Przyjrzałam się tyłowi owego obuwia i faktycznie jest tak dziwnie
      skonstruowa
      > na podeszwa, że haczy o to ustrojstwo akurat w momencie puszczania
      sprzęgła :)
      > Musiałam przy ruszaniu spiętę unosić do góry :) Myślałam, że już
      mnie nic nie z
      > dziwi ale widzę, że jednak niektóre obuwie się definitywnie do
      komfortowej jazd
      > y nie nadaje ech ;)))

      japonek też nie polecam ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja