luna333
11.06.10, 19:39
Kupiłam sobie sandałki i zonk :) Puszczam sprzęgło a noga zamiast delikatnie się ślizgnąć piętą do tyłu, to stoi dęba i zawadza o gumowe miejsce na dywaniku :) Przyjrzałam się tyłowi owego obuwia i faktycznie jest tak dziwnie skonstruowana podeszwa, że haczy o to ustrojstwo akurat w momencie puszczania sprzęgła :) Musiałam przy ruszaniu spiętę unosić do góry :) Myślałam, że już mnie nic nie zdziwi ale widzę, że jednak niektóre obuwie się definitywnie do komfortowej jazdy nie nadaje ech ;)))