O zatrudnianiu i zwalnianiu egzaminatorów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 18:43
Można sobie dalekosiężniejsze wnioski wysnuć na podstawie tego
artykułu ;)

Szczecińska “Gazeta pl” opisuje: “Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka
Ruchu Drogowego wyznaje zasadę, że dobry egzaminator to tani
egzaminator. Dlatego zwalnia doświadczonych i wykwalifikowanych. Sąd
Pracy ma pełne ręce roboty”. I dalej szczegółowe informacje o
dyrektorze placówki oraz zwalnianych pracownikach. Zwalniany
pracownik mówi: “Dyrektor ciągle miał nowe pomysły, których z nami
nie konsultował. W pewnym momencie Tkaczyk postanowił zmienić system
premiowania. Wtedy narodził się pomysł powołania rady pracowników.
Jest to organ, który pracodawca ma obowiązek informowania o sytuacji
ekonomicznej przedsiębiorstwa, stanie, strukturze i zmianach w
organizacji pracy. W grudniu 2008 r. Prawucki przygotował w tej
sprawie wniosek. Podpisało go 28 z 33 egzaminatorów zatrudnionych w
WORD.” Sąd pracy, do którego zwrócił się zwolniony egzaminator, w
maju br. uznał, że prawdziwą przyczyną zwolnienia była "aktywna
działalność społeczna wśród pracowników WORD-u" i zasądził
odszkodowanie w wysokości 20 tys. zł. Na tym jednak kontrowersyjne
decyzje prezesa się nie skończyły - czytamy dalej. Co w sprawie sam
dyrektor Tkaczyk: - Jesteśmy instytucją samofinansującą się, więc
muszę liczyć koszty, szczególnie w czasach, gdzie coraz mniej ludzi
decyduje się na zdawanie egzaminów.
Zwolnieni egzaminatorzy
posiadali uprawnienia na wszystkie kategorie, byli drodzy. Wyliczam
to w ten sposób: wypłacenie pensji egzaminatorowi, który ma
uprawnienia tylko na kategorię B kosztuje mnie o połowę mniej.
Dlatego kalkuluje mi się wypłacenie pieniędzy byłym pracownikom. Na
ich miejsce zatrudniam tańszych - cytuje “Gazeta pl”.

szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,8055435,Czystki_ekonomiczne_w_WORD.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1078304







Pełna wersja