prawko a biegi

IP: *.promax.media.pl 23.07.10, 16:00
hej moi drodzy za mną już 5 jazda. Nigdy w życiu nie miałam kontaktu z autem.
Instruktor od razu wrzucił mnie na miasto i nie zrozumiał, że nie rozumiem
biegów. Po 4 godzinie okazało się, że mam zastępstwo z innym. On stwierdził,
że nic nie umiem i w ciągu paru minut nauczył mnie jak prawidłowo odpalać
samochód, nie gaśnie mi, fajnie staje, nie szarpie, delikatnie zmieniam biegi
i jadę płynniej. Uważacie ze wczesniejsze lekcje były zmarnowane? Na razie
wszystko mi mówił gdzie jechać ja skupiałam się na obsłudze pojazdu. Jak nie
zdam to możliwe jest zdanie na automacie? Tak w ogóle co myślicie o automacie.
90 procent japońców i amerykanów w życiu nie miało kontaktu z biegami. Na
automacie się podobno człowiek szybciej uczy, bardziej skupia na jezdzie. Co
myślicie jak nie zdam albo nie będzie mi szło to mam wybrać automat?
    • luna333 Re: prawko a biegi 23.07.10, 20:04
      a ja lubie wajchowanie, redukcję, wbijanie na wyższy bieg, no ale to w prywatnym aucie i wogóle nawet małpa się tego nauczy :)Nie myśl co będzie potem, spróbuj, oblewa się nie na zmianacg biegów a na zupełnie innych bzdetach a ty kombinujesz już od początu, moje auto to japonka z japonii i jest manualna więc... :)

      • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 23.07.10, 21:34
        więc luna333 myslisz, że dam radę w sumie to dopiero początek, bo tak bardzo
        zależy mi nie nawet na zdaniu za pierwszym razem ale na przyjemności jazdy i
        nauczeniu się poprawnego jechania. Boje się, że nie dam rady. Chociaż ostatnia
        lekcja mnie zmotywowała. A w ogóle co sądzisz o automacie i prawku na automat?
        • Gość: goscik Re: prawko a biegi IP: *.chello.pl 23.07.10, 22:14
          Ja tam osobiście żadnej atrakcji w automacie nie widzę, a ta skrzynia naprawdę
          jest do opanowania i sprzęgło też. Nie warto od razu podchodzić do tego w ten
          sposób, że ja się nie nauczę. Głowa do góry ! Dasz rade. Na początku nikt nie
          jest kierowcą rajdowym :)
          • luna333 Re: prawko a biegi 23.07.10, 22:57
            nigdy nie jeździłam na automacie, napewno jest prościej ale ja lubię decydować :) a jak się walnie coś w automacie to po kieszenie walnie więcej niż manual. Ja po prostu lubię jździć i czerpię z tego radochę - ui tego tobie życzę - wszystko jest do nauczenia/ siadałam do auta zielona, zdałam wtedy kiedy było trzeba wyszkoloszkolona :) A teraz czerpię radość z jazdy i muzyki która mi towarzyszy :_)
        • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 24.07.10, 10:54
          dzięki wam:( może w końcu się uda ruszyć bezbłędnie na tym sprzęgle i gazie;p
          • Gość: vicky Re: prawko a biegi IP: *.c198.msk.pl 24.07.10, 12:08
            Uda Ci się, uda, to kwestia ćwiczeń, trzeba działać delikatnie i płynnie, to jak
            tańczyć walca.
            Powodzenia
    • bimota Re: prawko a biegi 24.07.10, 13:19
      Jaki uczen taki instruktor... I tak to sie kreci w tym spoleczenstwie...
      • Gość: gość Re: prawko a biegi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 14:35
        Bimota Twoje teksty są cienkie,nie zniechęcisz nimi ludzi do
        robienia prawka.
        A tak swoją drogą to coś Ci chyba w życiu nie wyszło i nie wiesz
        gdzie p......,żeby sobie ulżyć.
    • elfkabezhaltera Re: prawko a biegi 24.07.10, 20:13
      Gość portalu: zła napisał(a):

      > Jak nie
      > zdam to możliwe jest zdanie na automacie?
      Tak, jest to możliwe. W Polsce w tej chwili chyba tylko jeden WORD ma automat,
      zdawać więc będziesz na tym samochodzie, na jakim odbyłaś kurs.

      > Tak w ogóle co myślicie o automacie.
      > 90 procent japońców i amerykanów w życiu nie miało kontaktu z biegami. Na
      > automacie się podobno człowiek szybciej uczy, bardziej skupia na jezdzie. Co
      > myślicie jak nie zdam albo nie będzie mi szło to mam wybrać automat?

      Ja wybrałem kurs i egzamin na automacie i jestem zadowolony. Zgadzam się co do
      skupienia się wyłącznie na jeździe - kurs wspominam jako łatwy i przyjemny.

      Mankament - mam ciut droższy samochód.
      • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 25.07.10, 14:00
        dzięki elfkabezhaltera to potwierdzenie tego co mi mówili znajomi z USA, miałam
        okazję tam mieszkać przez pół roku. Znam pare osób, które po przejściu na
        automat nie chcą wracać na manual. A mnie wykańcza sprzęgło itd. Nie umiem
        czasem na prawdę wjeżdzać w zakręt i jedną ręką trzymać kierownicę, drugą
        redukować bieg i najszybciej opuścić ręczny, bo stałam na górce. I to jechanie
        czasem na półsprzęgle. Bożeeee na prawdę nie umiem się skupić na jeżdzie.
        Urwałabym podwozie:(
        • elfkabezhaltera OSK 25.07.10, 19:46
          Jeśli zdecydujesz się na kurs i egazamin na automacie, bedziesz miała (jak ja)
          wpisany kod 78, czyli możliwość jazdy wyłącznie automatami.
          Twój wybór :)
          W każdym dużym i średnim mieście powinien być choć jeden OSK z kursem na kat. B
          na automacie. Skąd jesteś?
          • Gość: Jan Re: OSK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 12:39
            Biegi wbija się intuicyjnie, więc tłumaczenie, że nie mogę skupić się na jeździe na manualu jest strasznie głupie.

            Powiedz mi, co to za kierowca, który nie potrafi jeździć na manualu? Taki ktoś nie powinien dostać prawa jazdy kat.B.

            Powiem więcej, jestem pewien, że taki kierowca nie ma problemów wyłącznie ze zmianą biegów, a w ogole z jazdą samochodem.
            • Gość: zła Re: OSK IP: *.promax.media.pl 26.07.10, 15:20
              a dziś poszło mi całkiem dobrze biegi wbijam już odruchowo:) i jazda zaczęła mi
              sprawiać przyjemność...nawet ten ręczny to nic trudnego. Po prostu wczesniej nie
              miałam kontaktu z samochodem i tak mnie to przerastało. Z Kalisza.
              • qqbek Re: OSK 26.07.10, 17:38
                Gość portalu: zła napisał(a):

                > a dziś poszło mi całkiem dobrze biegi wbijam już odruchowo:) i jazda zaczęła mi
                > sprawiać przyjemność...nawet ten ręczny to nic trudnego. Po prostu wczesniej ni
                > e
                > miałam kontaktu z samochodem i tak mnie to przerastało. Z Kalisza.

                I tędy droga, a nie jak elfkabezbiustonosza proponuje... kod 78? Po co?
                Jeżdżę autem od 1995 roku, miałem "przyjemność" prowadzić kilka aut z
                automatyczną skrzynią biegów... naprawdę żadna rewelacja (zwłaszcza, gdy jesteś
                oswojona z manualną skrzynią biegów). Ach- automat daleko bardziej nieznośnie
                parkuje się w ciasnych miejscach (ta noga na hamulcu mnie dobija).
                Automat=brak kontroli nad obecnie załączonym biegiem (nawet kickdown przy
                wyprzedzaniu może się pomylić), kłopoty z parkowaniem w ciasnych miejscach,
                większe zużycie paliwa i konieczność trzymania auta na hamulcu... nie warto
                (moim zdaniem).
                Nie przepadam za automatami nie dlatego, że nimi nie jeździłem, ale właśnie
                dlatego, że miałem z nimi "przyjemność" już po nauczeniu się jeżdżenia zwykłym
                autem.
              • elfkabezhaltera Kalisz, Ostrów Wlkp. 01.08.10, 10:15
                Gość portalu: zła napisał(a):

                > Z Kalisza.

                Nic nie wygóglowałem ...
    • Gość: hazzard Re: prawko a biegi IP: 85.222.87.* 27.07.10, 21:04
      ja też nie miałam do czynienia z autem, a opanowałam biegi i dziś śmigam, aż
      miło;)) Tak więc nie załamuj rąk, tylko jeździj, ćwicz. Poza tym co za frajda w
      trasie jechać automatem: ))
      • Gość: marzena Re: prawko a biegi IP: 94.75.81.* 28.07.10, 13:36
        ale jak super w korkach miec automat:)
        • Gość: kkk Re: prawko a biegi IP: *.adsl.highway.telekom.at 28.07.10, 14:29
          Ja uwazam, ze najlepiej sie uczyc na manualu i zdawac prawko na manualu, bo
          wtedy po zdaniu prawka masz wybor i mozesz sobie jezdzic czym i jak chcesz. Ja
          zdawalam prawko na manualnej skrzyni, a teraz mam samochod w automacie, z czego
          jestem bardzo zadowolona. Czasem gdy wyjezdzam wypozyczam samochod i jezeli jest
          to manual, to tez nie mam z tym problemu. Lepiej nie kombinowac i nie isc na
          skruty, tylko uczyc sie. Napewno bedziesz potem zadowolona. Pozdrawiam i zycze
          powodzenia.
          • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 14:41
            chyba dobrze nie będzie. Zrezygnuje z kursu. Ostatnio jechałam biegi sama
            przełanczałam, ręczny zaciągałam, jechała dobrze, itd. itd. bez problemu po
            mieście-mój instruktor powiedział, że jest super. Ale wczoraj masakra. Mam
            takiego instruktora drugiego zwykły cham, jak mam z nim jechać to chce mi się
            wymiotować. Nikt go nie lubi, ciągle się drze, uważa że jesteśmy do niczego,
            chłopakowi po pierwszej jezdzie powiedział,że zda za 8 razem. Tak mnie stresuje,
            że nie umiem nawet skręcić kierownicą. Pytałam się innych też mają odruchy
            wymiotne na jego widok. Jazda z nim to jakaś masakra. Pan wszystko wiedzący,
            mówi że ja nic nie umiem, a jak mówie, że poprzednia jazda była super i pierwszy
            instruktor to potwierdza to robi ze mnie idiotkę. Myślałam, że tylko ja go tak
            odbieram ale inni też. Jak mam nadal z nim jeżdzić, bo mam na zmianę tych dwóch
            to na prawdę zrezygnuję. Jego teksty, że po paru minutach po pierwszej jezdzie
            powinno się umieć wyjechać na miasto:( Dziewczynie którą podwoził na egzamin
            powiedział, że po co jedzie i tak zda góra za piątym-cham. Przy nim nic nie
            umiem, boje się go i go nie lubię i jego poniżania kogoś. Zrezygnuje. Tak miałam
            z matmą chodziłam na korki do głupiej korepetytorki i nie było efektów, poszłam
            do innej to skończyłam z 4 z matmy na koniec, a momentami miałam najlepiej
            napisane prace, fajna babka i umiąca tłumaczyć. Nie wiem czy mogę to porównać.
            Mam dość!
            • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 14:46
              wjedzałam na skrzyżowanie widziałam, że mam przepuśić więc stoje, ustępuję i
              wjeżdzam, a on że co z tego ze dobrze mam sama nic nie robić. on mi będzie
              mówił, bo jestem za głupia. Uważa, że każdy jest obrażalski stary cham. Rzucę to
              tylko szkoda mi kasy:(
              • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 14:48
                jak widzę auto z elką to chce mi się wymiotować. Szkoda ze przed jazdą z takimi
                idiotami nie można brać leków na uspokojenie. No nie wiem może przesadzam ale
                jak z innym jadę i jest lepiej, milej, weselej nawet nie wiem kiedy coś robię
                dobrze podświadomie. Pieprze to prawo jazdy. Zostanie mi autobus.
                • Gość: GOŚĆ Re: prawko a biegi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 15:05
                  PIERDYKNIJ NAJPIERW TEGO INSTRUKTORA TY PŁACISZ I TY WYMAGASZ JAK
                  INSTRUKTOR CHAM TO Z TAKIM SIĘ NIE JEŹDZI,JAK Z INNYM INSTRUKTOREM
                  PO MINIMUM 30 WYJEŻDŻONYCH GODZINACH BĘDZIE CI SZŁO ŹLE TO DOPIERO
                  MYŚL O REZYGNACJI A NIE JUŻ TERAZ SIĘ PODDAJESZ.
                  JA SWEGO CZASU ROBIĄC KAT B BYŁAM ZAŁAMANA NIC MI NIE
                  WYCHODZIŁO,WYKUPIŁAM DUUUŻO GODZIN DODATKOWYCH,ZDAŁAM,TERAZ MAM JUŻ
                  ZROBIONE WSZYSTKIE KAT PRACUJĘ ZAWODOWO I JESTEM SZCZĘŚLIWA SIĘ
                  KIEDYŚ NIE PODDAŁAM BO TERAZ NIE MIAŁA BYM TEGO CO OSIĄGNĘŁAM DZIĘKI
                  POSIADANIU PRAWKA.POWODZENIA NIE PODDAWAJ SIĘ TYLKO JEDŹ ĆWICZ A
                  BĘDZIE DOBRZE.
                  • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 15:33
                    dzięki ale z takim chamem nie dam. Jak mam być tak zestresowana, że kierownicy
                    nie umiem skręcić. Z tamtym jazda to przyjemność i postępy. Ten ma zawsze jakieś
                    ale. Zazwyczaj mam gdzieś takie osoby...ale tu jak z nim jezdzić, spotykasz i
                    przy nim nie idziesz do przodu ale się cofasz-to to nie ma sensu. Szkoda:(
                    • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 15:35
                      a bardzo mi zależało teraz to już mi to wisi. Tylko szkoda utopionej kasy. Nie
                      chce dojść do takiego stanu jak kuzynka znajomej z Gdańska przez takiego chama
                      ledwo zdała i boi się mimo posiadania prawka wejść do auta:(
                      • Gość: GOŚĆ Re: prawko a biegi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 15:46
                        ZA WCZEŚNIE SIĘ PODDAJESZ INSTRUKTORA ZMIEŃ NA MIŁEGO I TAKIEGO
                        KTÓRY POTRAFI WYTŁUMACZYĆ BEZ PODNOSZENIA GŁOSU NA KURSANTA.TACY CO
                        KRZYCZĄ SĄ TEŻ EGZAMINATORZY NIBY KAMERA NA EGZAMINIE WSZYSTKO
                        NAGRYWA ALE WŁAŚNIE NA TAKIEGO TRAFIŁAM BYŁAM W STOSUNKU DO NIEGO
                        TAK MIŁA JAK ON DO MNIE I ZDAŁAM BO NA JEGO NIESZCZĘŚCIE POJECHAŁAM
                        OK.I PO DIABŁA TE KAMERY,GŁUPIO ZROBISZ JAK TERAZ ZREZYGNUJESZ.
                        • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 16:20
                          zadzwoniłam i zmieniłam instruktora na jednego na tego fajnego z którym umiem
                          jezdzić. Mama mi mówi, że tamten zna ją z widzenie i mówił, że fajnie jezdze i
                          mówi, że to nie możliwe że jestem taka beznadziejna. Masz rację ja płacę ze to
                          nie małe pieniądze i mogę wymagać! zobaczymy jak będzie ale z tamtym się jedzie
                          fajnie. Bo chodzi o to żeby się nauczyć, a nie jechać w stresie. Pozdrawiam.
                          Może dam radę. Dałam sobie wmówić, że nic nie potrafię:( ale to nie prawda!
                          • qqbek Przede wszystkim 28.07.10, 17:37
                            Nie poddawaj się.
                            Jeżeli za Twoje pieniądze dają tobie chama a nie instruktora, to to po prostu
                            zgłoś, miast się zbytnio tym faktem przejmować.
                            Jeśli rzeczywiście idzie Tobie dobrze, to nie daj się burakowi zastraszyć.
                            No i broń Boże (po raz kolejny apeluję) opcja automat... przyda się Tobie to
                            prawko w prawie każdej pracy, kod "78" nawet przy "czynnym prawie jazdy" część
                            pracodawców odstraszy.

                            3maj się i nie myśl nawet się poddawać.
                            Szkoda, że z Lublina nie jesteś, takiego fest instruktora jestem w stanie
                            szczerze polecić, że w życiu nie przeżywałabyś takich rozterek :)
                            • Gość: zła Re: Przede wszystkim IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 19:08
                              ale buraki się znajdą wszędzie lekarze, nauczyciele i instruktorzy :) może dam
                              radę;/
            • Gość: Mariussz Może i lepiej... IP: *.lublin.mm.pl 01.08.10, 11:32
              Może i lepiej jak zrezygnujesz????
              Ty jesteś niezrównoważona emocjonalnie, dlatego może lepiej jak nie
              wyjedziesz sama na drogi?
              Duperele u Ciebie urastają do rangi życia lub śmierci! Zły
              instruktor - rezygnujesz:-). Sorry, ale to dziecinada! Nie słyszałaś
              o możliwości zmiany instruktora! Masz takie prawo! Możesz nawet
              zmienić szkołę! Nie wiesz o tym?
              Na pierwszej lekcji nie wychodzi Ci ze sprzęgłem i biegami - już
              zdajesz na automacie:-). A poćwiczyć i nauczyć się, to co?

              Jeszcze nawet 30 godzin nie zaliczyłaś a już oceniasz, że "super"
              lub "masakra". Kobieto, super to jeszcze długo nie będzie! Nawet jak
              skończysz kurs i szczęśliwie zdasz egzamin, to i tak musisz sobie
              zdawać sprawę z tego, że ciągle jeszcze będziesz się uczyć i
              dopracowywać to, czego ledwo liznęłaś na kursie! Nikt nie nauczył
              się super jeździć po 30 godzinach! Na to trzeba jeździć(!!!) i uczyć
              się nadal! Nie będziesz mistrzem kierownicy od razu po kursie!

              Dziewczyno, albo popracuj nad emocjami, albo rzeczywiści poczekaj
              parę lat, bo teraz zdaje się jesteś za mało dojrzała do
              samodzielności!

              Może rzeczywiście zajmij się matmą????
    • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 19:56
      a może to ze mną jest coś nie tak i się po prostu nie nadaję:(
    • Gość: fajna Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 28.07.10, 20:41
      qqbek czy jakoś tak...sorry ze może z błędem. A czemu odstraszy pracodawce automat?
      • qqbek Re: prawko a biegi 29.07.10, 14:48
        Gość portalu: fajna napisał(a):

        > qqbek czy jakoś tak...sorry ze może z błędem. A czemu odstraszy pracodawce auto
        > mat?

        Bo jakoś we flotach firmowych trudno automat znaleźć. Ostatni raz jeździłem w
        firmie automatem chyba w 1998 roku... bo się popsuła nasza dyżurna Mazda 323 i
        szef (firma mała, w biurze ja, prawnik, szef, dwie księgowe i cieć na nocnej
        zmianie, około 20 pracowników w dziale produkcji i zbytu) chcąc-nie chcąc musiał
        nam swojego Aerostara z automatem pożyczyć.
        A teraz nawet oferty pracy na stanowiska biurowe najczęściej wymagają od
        kandydatów "czynnego prawa jazdy"... w handlu to od dawna norma.
        Jak szefowi flotówkę uszkodzisz, to będzie musiał płacić z własnej kasy (od
        Ciebie wolno mu tylko do trzech pensji odebrać), bo AC grosza nie wypłaci (brak
        uprawnień do prowadzenia pojazdu).
        • Gość: gość Re: prawko a biegi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 15:21
          Proponuję abyś wyjeździła 60 godzin tak jak ja to zrobiłam a potem
          się wypowiedz za którym zdałaś
          • qqbek Re: prawko a biegi 02.08.10, 19:03
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Proponuję abyś wyjeździła 60 godzin tak jak ja to zrobiłam a potem
            > się wypowiedz za którym zdałaś

            Po pierwsze, kochana, odpowiedziałaś na post samca.
            Po drugie, samiec ten zdał za pierwszym razem, po 20 godzinach kursu, ładne
            kilkanaście lat temu.
            Po trzecie, samiec ten przejechał od tamtej pory ponad ćwierć miliona kilometrów
            po naszych pięknych, polskich drogach.

            W związku z powyższym proponuję więc zamknąć jadaczkę i następnym razem
            odpowiadać do rzeczy.
            • Gość: gość Re: prawko a biegi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 19:11
              gbek czy jak ci tam spłyń i sam zacznij odpowiadać do rzeczy bo
              pierniczysz nie na temat
    • Gość: zła do Mariussza! IP: *.promax.media.pl 01.08.10, 18:43
      Mariuszu powiem tak: może jestem niezrównoważona emocjonalnie, ale po prostu
      pewien czas miałam okazję mieszkać za granicą i to jak sobie życie w Polsce
      utrudniamy manualem mnie dobija. Ale poszłam na prawko i chcę się czegoś
      nauczyć. To czy ktoś jest spokojny w mojej sytuacji zależy od tego z kim się
      jeżdzi. Bo jeżeli instruktor twierdzi, że po 2 jezdzie każdy powinien operować
      tak samochodem, że on tylko mówi lewo, prawo, prosto a my wszystko dobrze robimy
      jest chore. Moja mama wybitny kierowca mówi, że dopiero po paru latach można
      powiedzieć, że sie umie jezdzić, a nadal sama jezdzi ostrożnie i się zastanawia.
      To samo powiedział mi drugi instruktor, że to ze mam zdane prawko to dopiero
      półmetek. Z kolei tamten twierdzi, że po 6 godzinie powinnam jezdzić jak
      zawodowiec. Nikogo nie zabiłam, słucham go, poprawnie obsługuje samochód a i tak
      słyszę, że powinno być lepiej. Słyszałam od jednej dziewczyny ze na 10 lekcji
      jej gasnoł i walneła w śmietnik a instruktor, że nie ma się przejmować. Ja nawet
      nie wyjezdziłam połowy i daleko mi do tego. Czuje się jak idiotka do niczego się
      nie nadająca na tym kursie. A prosba o zmiane instruktora nic nie dała. Nie
      zaczne kursu od nowa, bo szkoda mi kasy.
      • Gość: zła Re: do Mariussza! IP: *.promax.media.pl 01.08.10, 18:51
        to tak samo jak po 7 lekcji wymagałabym od ciebie płynnego wysławiania się w
        rosyjskim, a to że ktoś ma maturę z tego języka to też półmetek bo gdzie
        słownictwo specjalistyczne, stylistyka i gramatyka opisowa itd. na to samo
        wychodzi:(
        • Gość: zła Re: do Mariussza! IP: *.promax.media.pl 01.08.10, 18:59
          a poinformuję Cię, że nie zamierzam już rezygnować, bo znam swoją wartość i nikt
          mi nie będzie wmawiał że jestem totalną idiotką! Skończę ten zasrany kurs i będę
          jezdzić!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: kkk Re: do Mariussza! IP: *.adsl.highway.telekom.at 02.08.10, 09:51
            I z takim nastawieniem powinnas podejsc odrazu, a nie z powodu jakiegos kretyna
            zalamywac sie. Bedzie dobrze! A co do utrudniania zycia samochodami w manualu,
            to ja tez mieszkam za granica i sama jezdze na automacie, ale jestem zadowolona,
            ze zrobilam prawko w manualu, bo uwazam, ze lepiej sie wiecej nauczyc i miec
            potem wybor.
          • Gość: za 1 razem Re: do Mariussza! IP: *.acn.waw.pl 08.08.10, 21:21
            No i co? Masz już to prawko? Pochwal się!
    • meyo1986 Re: prawko a biegi 02.08.10, 16:00
      ZŁA :) ty wez wyluzuj teraz, jak masz innego instruktora, niektorzy
      sie nie nadaja do tego jaki wykonuja zawod/prace. Ale nic z tym nie
      zrobimy,a szkoda nerwow na takiego kretyna, i chama.
      Ciesz sie autkiem i jazda:))bo to jest wg mnie czysta przyjemnosc
      • Gość: zła Re: prawko a biegi IP: *.promax.media.pl 03.08.10, 20:34
        przyjemność to jeszcze nie:) ale jak się słyszy z jazdy na jazdę, że to moja
        najlepsza:) może będzie dobrze i tak brawko oblewa się za inne bzdety. Dam radę.
        Waliłabym głową o ścianę jak bym zrezygnowała albo poszła na automat co nie
        zmienia faktu, że na nim jedzie się lepiej:)
        • meyo1986 Re: prawko a biegi 03.08.10, 22:23
          złłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa:)
          Trafilas na fajnego instruktorka, wyjezdzisz te 30h.i bedziesz umiec
          wiele ciekawych i porzzytecznych rzeczy.
          Dla mnie to czysty relaks, 2h.o egzam:D
    • maciej1415 Re: prawko a biegi 07.08.10, 19:41
      to zależy nie wiem od czego ja wyjezdziłem dopiero połowę i mam dzien, ze jade
      tak, ze mógłbym juz isc na egzamin i instruktor jest zachwycony i taki, ze nie
      wiem co robic. Nie wiem czy to zalezy od pogody itd. braku koncentracji. Ale
      wiem, ze automat wiele rzeczy ułatwia i szkoda, ze u nas nie jest tak popularny,
      chociaż w swojej nie duzej miejscowości coraz częsciej go spotykam na pewno w
      duzych miastach jak sie pospacerujesz i spojrzysz przez szybę do środka
      samochodu spotkach brak skrzyni biegów. Podczas złej pogody, samo poczucia itd.
      łatwiej jechac bez biegów nie trzeba pamiętać o nich, co chwile ich zmieniać tak
      to się jedzie. Jazda automatem jest efektywniejsza, bezpieczniejsza i
      przyjemniejsza. Cos sie porobi i zapomnisz o zmianie na jedynke po gwałtownym
      zatrzymaniu i juz nie ruszysz.
      • maciej1415 Re: prawko a biegi 07.08.10, 19:44
        połowa tych rozpuszczonych 16 letnich amerykanów na manualu się zaczasła albo
        tego nie ogarła, wiem to z własnej obserwacji. Bo to że ktoś mieszkał w USA czy
        UK nie powinno nikogo dziwić tam jest i było dużo Polaków.
Pełna wersja