Gość: zła
IP: *.promax.media.pl
23.07.10, 16:00
hej moi drodzy za mną już 5 jazda. Nigdy w życiu nie miałam kontaktu z autem.
Instruktor od razu wrzucił mnie na miasto i nie zrozumiał, że nie rozumiem
biegów. Po 4 godzinie okazało się, że mam zastępstwo z innym. On stwierdził,
że nic nie umiem i w ciągu paru minut nauczył mnie jak prawidłowo odpalać
samochód, nie gaśnie mi, fajnie staje, nie szarpie, delikatnie zmieniam biegi
i jadę płynniej. Uważacie ze wczesniejsze lekcje były zmarnowane? Na razie
wszystko mi mówił gdzie jechać ja skupiałam się na obsłudze pojazdu. Jak nie
zdam to możliwe jest zdanie na automacie? Tak w ogóle co myślicie o automacie.
90 procent japońców i amerykanów w życiu nie miało kontaktu z biegami. Na
automacie się podobno człowiek szybciej uczy, bardziej skupia na jezdzie. Co
myślicie jak nie zdam albo nie będzie mi szło to mam wybrać automat?