Gość: moi
IP: *.adsl.inetia.pl
17.08.10, 12:40
zauważyłam, że w szkołach nauki jazdy uczy się jak zdać egzamin a
nie jak dobrze jeździć, a zdanie egzaminu jest często wynikiem
przypadku czy szczęścia. co o tym myślicie? uważacie, że
przejechanie trasy wokół WORDu 100 razy, pozwoliło wam stać się
kierowcą czy bardziej amatorem, który wyuczył się czegoś na pamięć?
czy po ukończeniu kampanii zwanej "prawko" czuliście się pewnie za
kierownicą? i czy szkoły jazdy kształcą kierowców czy osoby
przygotowane do zdania egzaminu?