jazdy

IP: *.promax.media.pl 26.08.10, 12:54
jestem na koncówce, a usłyszałam ze idzie mi słabo. Jazda zbyt dynamiczna,
denerwuje mnie to ze redukuje sie przed skretem, rondem, mam tego dosc! nie
robie tego automatycznie! Mam wykupic dodatkowe godziny czy dac sobie spokój?
Szczerze proszę!
    • Gość: zła Re: jazdy IP: *.promax.media.pl 26.08.10, 12:56
      sorry za małod dynamiczna. To prawko wpędzi mnie w depresje:(
      • emilia.wawa Re: jazdy 26.08.10, 16:12
        Ja również mam problemy z dynamiką jazdy i o wogóle z obsługą
        samochodu. Jeżeli nie czujesz się pewnie za kierownicą lub obawiasz
        się że np. łuk czy parkowanie ci nie wyjdzie podczas egzaminu to
        dokup jazdy.

        Jest jeszcze drugie wyjście: nie bierzesz jazd, masz egzamin,
        dopiero jak go nie zdasz bierzesz dodatkowe godziny.
      • Gość: za 1 razem Re: jazdy IP: *.acn.waw.pl 27.08.10, 19:02
        Jazda zbyt mało dynamiczna? Oznacza to, że jesteś ZAWALIDROGĄ, toczącą się w tempie żółwia. Takie zawalidrogi doprowadzają mnie do białej gorączki, odkąd zrobili word koło mnie. Właśnie takie babskie lebiegi toczą się 20-30 km/h i ani trochę szybciej. Nie ma też jak takiego babsztyla wyprzedzić. Ponadto też na mojej ulicy i sąsiednich te wszystkie baby uczą się parkować a że robią to w niesamowicie powolny i nieudaczny sposób, blokują ruch! Dlaczego te baby nie uczą się parkować na placu! Właśnie najgorsze są takie od mało dynamicznej jazdy. Toczą się w takim tempie, że ja na rowerze je spokojnie wyprzedzam. Jak zaczyna parkować, to stanie na środku i ani w przód, ani w tył. Lebiegi cholerne!
        • Gość: miss margo Re: jazdy IP: 109.243.116.* 27.08.10, 20:55
          "za 1 razem" nigdy nie byłeś zawalidrogą, bo urodziłeś z umiejętnościami Kubicy???
          • Gość: za 1 razem Re: jazdy IP: *.acn.waw.pl 27.08.10, 22:09
            Tak, zgadłaś, nigdy nie byłem zawalidrogą. Uczyłem się na placu, póki nie opanowałem płynnie manewrów. Przez całą naukę jazdy, tylko jeden raz zgasł mi silnik przy ruszeniu. I nie trzeba mieć umiejętności Kubicy do tego. Ja nie jestem kierowcą rajdowym tylko etatowym.
    • elfkabezhaltera Te straszne redukcje 27.08.10, 11:33
      Gość portalu: zła napisał(a):

      > denerwuje mnie to ze redukuje sie przed skretem, rondem, mam tego dosc! nie
      > robie tego automatycznie! Mam wykupic dodatkowe godziny czy dac sobie spokój?
      > Szczerze proszę!
      Nie zastanawiałaś się o prawie jazdy na automat? Nie ma wówczas problem
      redukowania, gaśnięcia ...
      • staszek585 Re: Te straszne redukcje 27.08.10, 13:36
        Właściwe pytanie to : Chcę się nauczyć jeździć czy nie ?
        I od odpowiedzi na nie zależy dalsze postępowanie.
        PS:
        To, że czegoś teraz nie umiem, nie znaczy, że się nie nauczę, nie ?
        Decyzja należy do Ciebie.
    • Gość: za 1 razem Re: jazdy IP: *.acn.waw.pl 27.08.10, 19:06
      Skoro nie jesteś w stanie nauczyć się redukcji biegu na zakrętach, nie masz
      czego szukać za kółkiem. Widuję później takie babskie patałachy wchodzące w
      zakręt na wciśniętym sprzęgle i rękoma skrzyżowanymi na kierownicy przy
      skręcaniu. Nie umieją ani prawidłowo przekładać rąk na kierownicy, ani
      zredukować biegu. Nie potrafią też parkować na wyznaczonym miejscu. Widuję takie
      bardzo często, niestety niektóre nie jeżdżą już elkami, więc mają pewnie prawko.
      Ja potrafię za jednym zamachem wjechać i wyjechać Volvem S60, podczas gdy
      patałachy nie potrafią zaparkować maleńkim yarisem. To nie jest niesamowite!
      • staszek585 Re: jazdy 27.08.10, 21:35
        za 1 razem, nudny jesteś. I marudny.
      • Gość: ? Do gościa ZA 1 RAZEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 16:20
        Gość portalu: za 1 razem napisał(a):
        > Ja potrafię za jednym zamachem wjechać i wyjechać Volvem S60, podczas gdy
        > patałachy nie potrafią zaparkować maleńkim yarisem. To nie jest niesamowite!
        A niedawno pisałeś, że się nie przechwalasz swoją jazdą,teraz nawet samochodzikiem:)
    • Gość: miss margo Re: jazdy IP: 109.243.116.* 27.08.10, 20:53
      redukcja biegu przed skrętem to nie widzimisie instruktora, który chce
      uprzykrzyć Ci życie tylko jedna z zasad poprawnej ( i bezpiecznej) jazdy. Co do
      dynamiki to kwestia pewności siebie za kółkiem dlatego wykup dodatkowe godziny
      koleżanko i do roboty! Powodzenia życze:)
      • toyota08 Re: jazdy 27.08.10, 22:01
        Tylko czasami nie przejmujcie się dziewczyny tym panem Kubicą za 1
        razem. Ja go znam z forum od czasu gdy na początku 2008 roku
        zaczynałam kurs. Na tą samą nutę przymarudzał. Jak nagrana płyta :)
        Też nieraz zostałam wyzwana przez niego od zawalidróg i
        nienadających się do jeżdzenia samochodem bab :)
        A teraz jeżdzę samodzielnie i napewno nie jestem zawalidrogą.
        Dynamika przyszła z czasem wraz z praktyką.
        I wy to wszystko opanujecie tylko cierpliwości trochę.
        Pozdrawiam.
      • Gość: za 1 razem Re: jazdy IP: *.acn.waw.pl 27.08.10, 22:25
        Taaaa widzimisie instruktora. W listopadzie, jak spadnie pierwszy śnieg, to już
        pierwszego dnia, zwłaszcza pierwszego dnia, wiele dziewuszek wchodzących w
        zakręt na sprzęgle i ze skrzyżowanymi na kierownicy rękoma, wyląduje na innym
        samochodzie albo na latarni. Nie bez przyczyny uczą wchodzenia w zakręt na
        biegu, bez gazu, nie na luzie. Przyjdzie zima i w warsztatach zbiorą żniwo na
        paniusiach sądzących, że jednak na wciśniętym sprzęgle jest łatwiej, bo nie
        trzeba redukować. Cała przyczyna w niechęci kobiet do redukcji biegów przed
        zakrętem bierze się z nieumiejętnego sterowania gazem i sprzęgłem. Wiadomo, że
        hamując zredukuje się z trojki na dwójkę, trzeba wyczuć, ile zwolnić i pamiętać,
        że po zmianie na dwójkę, KONIECZNIE TRZEBA przed wysprzęgleniem dodać gazu, żeby
        wyrównać obroty pomiędzy silnikiem a napędem. Na ogół baby redukują w ten
        sposób, że wciskają sprzęgło, redukują bieg, poczym nie dotykając gazu,
        odpuszczają sprzęgło i to całkowicie. Silnik wtedy gwałtowanie wchodzi na za
        wysokie obroty, sprzęgło się jara, samochód gwałtownie hamuje. Obserwuje właśnie
        różne początkujące baby za kierownicą i widzę, że właśnie i dokładnie tak one
        redukują biegi. A tymczasem przy redukcji biegu, PRZED WYSPRZĘGLENIEM KONIECZNIE
        TRZEBA DAĆ GAZU i to z wyczuciem, aby gwałtownie nie wejść na za wysokie obroty,
        gdy się przygazuje za dużo, ani też za mało, bo wtedy wóz przyhamuje jak wryty.
        Ja was, baby obserwuje i widzę właśnie te baby w elkach, redukujące i
        wysprzęglające bez wyrównania różnicy obrotów za pomocą gazu. I fakt, muszę
        przyznać, że faceci mają tutaj więcej wyczucia. Ja tę sztukę spokojnie acz bez
        perfekcji oczywiście opanowałem jeszcze w elce. Potem było już zdobywanie
        praktyki. Są takie główne błędy popełniane przez baby w elkach. Pierwszym z nich
        jest jazda na wciśniętym sprzęgle. Drugim hamowanie do zera na biegu bez
        sprzęgła czyli zgaszenie silnika w ostatniej fazie hamowania. Trzeci błąd to
        dramatycznie wolne toczenie się. Czwarty to właśnie zupełnie niezsynchronizowane
        redukowanie biegów. Wrzuca bieg niższy, np. dwójkę i nietykając gazu puszcza
        sprzęgło. Silnik błyskawicznie wchodzi na czerwone obroty, wyje, samochód
        gwałtownie hamuje nie sygnalizując tego światłem stopu, no bo i jak ma
        sygnalizować? Tak właśnie jeździcie, ja was obserwuję dzień w dzień!
        • toyota08 Re: jazdy 27.08.10, 23:05
          Ale się chłopina namęczył nad tą litanią. Chyba już dzisiaj się nie
          odezwie bo usnął z przemęczenia :)
          • Gość: zła Re: jazdy IP: *.promax.media.pl 27.08.10, 23:11
            mi by sie nie chciało tak pisać. Biedny nasz drogowy bojownik:) :*
        • Gość: zła Re:Do za 1 razem! IP: *.promax.media.pl 27.08.10, 23:08
          Powinnam się obrazić, ale masz rację po prostu kierowca ze mnie marny. Ale nawet
          nie wiesz jak sie uśmiałam czytając twoje wypowiedzi o tych wszystkich babach za
          kierowanicą. Powinnam się obrazić, ale to było świetne. Mam dystans do siebie.
          Dzięki za poprawienie humoru! Uwielbiam Cię:)
          • staszek585 Re:Do za 1 razem! 29.08.10, 16:40
            Poważnie piszesz to:
            "A tymczasem przy redukcji biegu, PRZED WYSPRZĘGLENIEM KONIECZNIE
            TRZEBA DAĆ GAZU i to z wyczuciem, aby gwałtownie nie wejść na za wysokie obroty,
            gdy się przygazuje za dużo, ani też za mało, bo wtedy wóz przyhamuje jak wryty." ?
            Przecież to kompletne bzdury, mimo, że ubrane w pozory fachowości.
            Faktycznie można się pośmiać.
            PS:
            Jeżeli przed wysprzęgleniem dodasz gazu to samochód po prostu przyspieszy !!!
            Natomiast redukuje się bieg PO ZMNIEJSZENIU prędkości. I w czasie redukcji, po WYSPRZĘGLENIU, po włączeniu niższego biegu, a PRZED ponownym zasprzęgleniem czyli PRZED zwolnieniem pedału sprzęgła należy umiejętnie dodać gazu.
            Wyraźnie co innego napisałeś.
Pełna wersja