pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu miejsk

27.08.10, 14:29
Mam parę pytań co do mojego egzaminu na prawo jazdy ( który mam zdany już), a
mianowicie popełniłam 4 pojedyncze błędy, natomiast mam wrażenie,że
egzaminator (bardzo miły i w moim wieku) troszkę przekategoryzował 1 błąd, i
podciągnął pod coś innego, by nie zdyskwalifikować mnie z egzaminu.
Czy może mi ktoś pomóc wyjaśnic, czy on mi trochę ''pomógł''?

1) mialam zawrocic w uliczce osiedlowej z domkami, w dowolnym stylu z uzyciem
biegu wstecznego.... i byla brama po lewo,ale nie byla gleboko osadzona, tylko
metr od kraweznika od ulicy.....

Zdecydowałam,że zawrócę z wjazdem prostopadłym, co mi wyszło skośnie, bo było
cholernie wąsko). Zadanie wykonane niepoprawnie i odnotowany 1 BŁĄD ZAWRACANIA.

2) Wziął mnie na drugie zawracanie, tym razem z wykorzystaniem skrzyzowania
(po prawej stronie). Ciężko nazwać to skrzyżowaniem, była yo taka slepa
gruntowa piaszczysta 5-7 metrowa droga konczaca sie krzakamipo prawej stronie.

A ja sie tak zestresowałam,że zapomnialam, że pownnam wjechac tyłem i wyjechac
przodem (bo było po prawej ),no i wjechałam przodem i wyjechałam tyłem, co
sprawiło,że włączyłam sie do ruchu (chociaż zywej duszy tam nie było), z nie
swojego pasa. ODNOTOWANIE: 1 BŁAD W JEŻDZIE DROGAMI DWUKIERUNKOWYMI. (czy
powinien był mi odnotowac to jako kolejny, drugi juz błąd zawracania?)
Mam
wrażenie,że jednak powinien byc to drugi błąd zawracania:/

3) Po czym zabrał mnie na trzecie zawracanie, tym razme po lewej stronie z
otwartą bramą z wjazdem komuś na posesje. (Co mi się nareszcie udało).

4) Czy jeśli jechałam z prędkościa 50km/h wylotówką, gdzie ejst ograniczenie
prędkości do 90km/h, to jest to niedostosowanie prekdosci do warunków
jazdy, czy niedostosowanie się do znaku pionowego?
    • staszek585 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 27.08.10, 21:41
      Zwykle siebie oceniamy najsurowiej. Oczywiście o ile jesteśmy osobą rzetelnie myślącą. I dobrze się oceniasz.
      A co do zadań, wg rozporządzenia jest ich w ruchu 9. Policz ile masz pozycji na swoim Arkuszu ? I sama sobie odpowiedz.
      Powodzenia w samodzielnej jeździe.
      • agaciarianka222 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 27.08.10, 23:15
        9?... ja mam 17 (od włączanie się do ruchu, ...konczywszy na przekroczenie
        predkosci , inne).....
        A Może mi ktoś dać konkretne odpowiedzi? Czy ktoś miał takie sytuacje? I
        dlaczego egzamiantor tak postapil, ciekawa jestem....
        Czy jest ktoś, kto nie zdał mając 4 pojedyncze błedy ( pomijając
        przekategoryzowanie by uniknac oblania)...
      • agaciarianka222 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 27.08.10, 23:20
        plac manewrowy/ruch drogowy = 9 pozycji
        jazda w ruch drogowym = 17 pozycji
        • tsa5 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 28.08.10, 11:24
          pkt. w arkuszu przebiegu egzaminu to nie są zadania egzaminacyjne. Gdyby ścisło
          przestrzegać instrukcji egzaminowania zdawalność spadłaby do kilku procent.
          Przykład 1: niesygnalizowanie zamiaru zmiany pasa ruchu i drugi błąd np.
          nie zachowanie co najmniej 1 metra od wyprzedzanego rowerzysty = wynik negatywny.
          Przykład 2: Nieprawidłowo wykonany manewr omijania a później
          niesygnalizowanie zamiaru zmiany pasa ruchu = wynik negatywny
          Przykład 3: Zajęcie niewłaściwego pasa ruchu do skrętu w lewo z drogi
          jednokierunkowej + niesygnalizowanie skrętu w prawo na innym skrzyżowaniu =
          wynik negatywny
          • staszek585 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 28.08.10, 11:56
            Tsa5 wyjaśnił Ci chyba dokładnie.
            Oczywiście można mieć jeden błąd i nie zdać. Na placu: wyjechanie poza linię czy potrącenie pachołka. Na mieście cała Tabela 12.
            I mieć dużo pojedynczych i zdać.
            Co do Twojej sytuacji, to jedynie Twój egzaminator odpowiedzieć by mógł dlaczego tak postąpił. Skoro zdałaś to znaczy, że uznał Twoje umiejętności za wystarczające. To jeździj i pokaż samej sobie, że to prawda. Powodzenia.
          • gizmo_o Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 30.08.10, 17:44
            ale to chyba nie tak działa. żeby wynik był negatywny trzeba dwa razy źle zrobić
            to samo zadanie. czyli mylić się można, ale jak saper-tylko raz:)
    • Gość: aneczka Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m IP: *.derby24.pl 28.08.10, 17:47
      Fajny egzaminator. Chciał Cie "puścić" i tyle.
      Powinien cie oblać, skoro 3 razy musiałaś zawracać. Są przecież tylko 2 próby jednego zadania. Widać instruktor tez człowiek.

      Twój przypadek to jeszcze nic. Znajomej egzaminator przyhamował bo
      skasowała by samochód jadący przed nią:) Zrobił to niepostrzeżenie.
      Kamery tego nie widziały raczej. A egzamin zdała:)
    • yasmeen Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 28.08.10, 20:59
      Ciesze sie, ze egzaminator nie byl zlosliwy;)
      Mam jednak prosbe o wyjasnienie, bo nie do konca rozumiem na czym polegal blad 1
      i 2. Ad1) Czy wjazd musi byc idealnie prostopadly? Jesli mimo lekkiego skosu
      udalo sie bezpiecznie zawrocic, bez taranowania bramy inajazdu na krawezniki to
      chyba ok?
      Ad2) Nie umiem sobie tego w sumie wyobrazic, dlaczego zle, ze wjechalas przodem
      w slepa uliczke? Wiem, ze po prawej bylo, ale nie widze tego:)
      Dzieki zgory za wyjasnienia :)
      • staszek585 Do yasmeen 29.08.10, 10:33
        Opisy tych zawracań i błędów przy ich wykonywaniu faktycznie budzą wątpliwości. Tym bardziej, że przy wykonywaniu opisywanego zawracania nie ma:
        1.wymogu by samochód ustawić prostopadle do pozycji wyjściowej,
        2.wymogu by wjeżdżać najpierw przodem, potem wyjeżdżać tyłem. Ani też by robić to w odwrotnej kolejności.
        3.wymogu by zrobić je "na trzy".
        Dlatego wątpliwości może wyjaśnić Agaciarianka i Egzaminator.
        PS:
        A przy takim zawracaniu należy wykorzystać bieg wsteczny. Można wykorzystać "elementy infrastruktury". Reszta zgodnie z logiką przepisów ruchu drogowego.
      • agaciarianka222 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 29.08.10, 14:39
        yasmeen: skok lekki nie byl...wjechalam do przodu, skos byl tragiczny,a na
        wstecznym zrobilam doslownie obrot prawie 360stopni by go wymanewrowac na
        droge, co mi sie udalo (jakikms cudem),ale chyba polowa samochodu byla na
        drugim pasie (aczkolwiek bylo b. wasko bo pasow nie bylo,a byla to zaciszna
        okolica willowa). UZNAL,ZE ZADANIE WYKONALAM NIEPRAWDILOWO (dlaczego, nie
        powiedzial)

        Ad 2) slepa uliczke egzaminator nazwal skrzyzowaniem (co by wsakzywalo,ze owa
        zapiaszczona uliczka ma miec 2 pasy ruchu). Uczono nas,ze jesli mamy zawrocic z
        infrastruktury ktora znajduje sie po prawej stronie, przejezdzamy jej wlot, i
        wjedzamy tylem, po bo by wlaczajac sie do ruchu wjechac juz na swoj pas. (TU
        JEDNAK ZAMILCZAL PO WYKONANIU TEGO ZADANIA), usmiechna sie jedynie i powiedzail
        ...TO MOZE ZAWROCIMY SOBIE GDZIE INDZIEJ... A JA :o TAKIE OCZY NA NIEGO.......
        WJEchalam przodem w piach, i to na jego srodku. Tu odnotowal mi blad poruszania
        sie po drogach 2 kierunkowych.
    • hazzard Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 28.08.10, 22:37
      Cóż, gdyby chciał Cię uwalić, to by uwalił. Najwidoczniej nie chciał.
      A propos tej jazdy na wylotówce - jak masz znak 90, to jedź 90, bo wlokąc się 50
      blokujesz ruch i zmuszasz innych do wyprzedzania.

      Aczkolwiek sama zobaczysz, że będą Cię wyprzedzać nawet wtedy, gdy będziesz
      jechała 120, ale to już osobna sprawa ;p
      • Gość: Bartek Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m IP: *.lublin.mm.pl 29.08.10, 12:48
        Nie pisz bzdur. Jak masz ograniczenie do 90., to masz jechać
        NAJWYŻEJ 90! Czyli nie więcej, niż 90. Nie jest powiedziane, ile
        dokładnie.
        Ograniczenie prędkości to nie nakaz jazdy z tą właśnie prędkością!!!

        Inna sprawa - i tu się zgodzę - że nie należy blokować ruchu. Ale
        bez nerwów, jak dopiero zaczynasz, czy też masz np. kiepski
        samochód, możesz jechać wolniej! Ograniczenie to nie nakaz!!
        • hazzard Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 29.08.10, 15:04
          sam nie pisz bzdur - bo teoria teorią, a życie życiem. Co z tego, że można
          jechać NIE WIĘCEJ niż 90? Niech autorka wątku wyjedzie w trasę i wlecze się
          jednopasmówką 50-60 km/h - wtedy będą ją wyprzedzać wszyscy jak leci, z tirami
          włącznie. Niepotrzebne zagrożenie. Bo jeśli jest dwupasmówka, to niech
          miszczowie prostej wyprzedzają lewym pasem, ale takich dróg w Polsce nie ma zbyt
          wiele.
          • logan_85 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 30.08.10, 20:56
            Tak, tak, najlepiej niech jedzie 150 km/h żeby te biedaczki nie musiały jej
            wyprzedzać. Jak się zabije na drzewie to rodzina na pocieszenie usłyszy, że
            przynajmniej ruchu nie blokowała... Ręce opadają...
        • bimota Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 31.08.10, 13:03
          Jak nie umie jechac 90 na prostej dordze to niech cwiczy w odludnym miejscu..
    • bimota Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 31.08.10, 13:08
      wnioskuje z tego, ze jechalas jak pokraka...

      > sprawiło,że włączyłam sie do ruchu (chociaż zywej duszy tam nie było), z nie
      > swojego pasa. ODNOTOWANIE: 1 BŁAD W JEŻDZIE DROGAMI DWUKIERUNKOWYMI. [b]

      A ktory przepis tego zabrania ??

      Po mojemu nie musial tego kwalifikowac jako blad zawracania. Rozumiem,z e blad
      zawracania jest wtedy, gdy sie zawraca jak pokraka...

      Troche bez sensu,ze mowia jak zawracac. Powinni metode pozostawic kierwocy i ew.
      ocenic trafnosc jej wyboru...
      • agaciarianka222 Re: pod jaki błąd to podciągnąć - jazda w ruchu m 31.08.10, 20:30
        Było ograniczenie do 90, ja jechałam wylotówką z Radomia na Kielce, a jechałam
        jak po miescie (50km/h), za mna pojawiły się samochody, i powiedział,że tamuję
        ruch, więc dalam do 85km/h.

        To nie wie, czemu zawracałam 3 razy. Oficjalny błąd oznajmił raz... za drugim
        razem sie nie odezwał, tylko powiedział ''To jeszcze sobie tu zawrócimy'', może
        chciał jechać w tamtą stronę po prostu, i nie przewidział,że 2 ra zbędziemy
        zawracac, więc, żeby było zgodnie z jego planowana trasą, musieliśmy 3 raz (poza
        egzaminem na potrzeby kontynuacji trasy) zawrócić...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja