7.IX - Wysockiego, ok. 6-tej - czy ktoś niezdał?

07.09.10, 10:17
Jadę sobie wczoraj Wysockiego na północ - lewym pasem. Mam przed nosem L-kę która pędzi jak to L-ka ...
Włączam więc kierunkowskaz i zjeżdżam na prawo aby wyprzedzić Yarisa - a tu L-ka robi to samo - prawy kierunkowskaz i na prawy pas. Przyhamowałem, wyłączyłem migacz i wróciłem na lewy pas.
Mijają L-kę zauważyłem, że to wóz egzaminacyjny oraz że skręca w jakąś mniejszą uliczkę w prawo (Poborzańska? bezimienna osiedlowa?).

Czy kursant mógł oblać za taki manewr?

    • elfkabezhaltera 6.IX 07.09.10, 10:18
      oczywiście, było to w poniedziałek 6-tego.
      • woyga44 Re: 6.IX 07.09.10, 14:49
        >elfkabezhaltera napisał:
        >jadę sobie itd.
        Powinno być jasne, że nie powinien zdać, chyba że egzaminator był łaskawy/co się rzadko zdarza/ i przymknął oko na tą sytuację. Podczas zmiany pasa ruchu, nie upewnienie się czy ten pas jest wolny, spowodowało zagrożenie w ruchu drogowym skutkiem wymuszenia pierwszeństwa. Zjazd w boczną uliczkę wozu egzaminacyjnego, świadczyło by raczej o końcu egzaminu. Biedak wtedy przesiada się zza kierownicy na pasażera, a za kierownicą siada egzaminator i wracają do WORD-u. Koniec, kropka.
        • elfkabezhaltera Re: 6.IX 07.09.10, 19:52
          woyga44 napisał:

          > świadczyło by raczej o końcu egzaminu. Biedak wtedy przesiada się zza kierown
          > icy na pasażera, a za kierownicą siada egzaminator i wracają do WORD-u.
          Ten element sam dobrze znam :)
          Przećwiczyłem go w marcu 2009 :D
Pełna wersja