hazzard
21.09.10, 18:23
Może to dziwne pytanie, ale dziś na Marszałkowskiej jadąc od strony Muranowa, a przed skrzyżowaniem z Al. Jerozolimskimi spotkałam się z taką oto sytuacją - prawy pas, szeroki na dwa auta w pewnym momencie zwęża się. Ja byłam przy prawej krawędzi, baba przy lewej kawałek za mną, byłyśmy tuż przed tym zwężeniem. Ruszyłam, a babsko nagle zatrąbiło i na chama wepchnęła się obok mnie - stałyśmy obok siebie dosłownie lusterko w lusterko, a potem wepchnęła się przede mnie, gestykulując z pretensjami.
Wydaje mi się, że skoro byłam przy prawej krawędzi, to ona powinna mi ustąpić - ale czy w przypadku znajdowania się na tym samym pasie ta zasada obowiązuje?? Dziwny ten pas ruchu i dziwna sytuacja. Podobny szeroki pas jest na JP II wzdłuż estakady koło Centralnego i jakoś nigdy tam nie miałam żadnych problemów.