do Egzaminatorów - podobno tacy tu.......

05.10.10, 19:29
Pytanie do Egzaminatorów !!!
( kilka osób odwiedzających niniejsze Forum twierdzi, że są …... )

#.1. Pierwszym elementem Egzaminu Praktycznego jest przygotowanie/sprawdzenie pojazdu……

Kto ODPOWIADA ZA TO , ŻE pojazd Egzaminacyjny wyjedzie „na miasto” bez włączonych świateł MIJANIA ?
Egzaminowany/na , czy Egzaminator, który do tego dopuścił ???

Przykład z dnia dzisiejszego, godz.9:30 ul.Białołęcka …….
(sprawa lokalna - jak by ktoś pytał)

Ulicą jedzie mnóóóóstwo samochodów…..
Co trzeci to eLka !
Jedna z nich NIE MA WŁĄCZONYCH świateł mijania !!!

Kierowca jadący przede mną mrugnął światłami (dla eLki).
Ja zrobiłem to samo.
(Światła zostały włączone)
Gdy mijałem tą eLkę zobaczyłem napis „WORD” (pojazd egzaminacyjny).
(aby pojazd Egzaminacyjny dojechał w to miejsce,
to musiał być w ruchu co najmniej 20minut ! )

Czyli co ?
EGZAMINATOR dopuścił do tego , aby krążyli po mieście bez włączonych świateł mijania….

KTO zostanie uznany za WINNEGO owego „niedopatrzenia” ???

#.2.
Gdzie sens, gdzie logika ??????????
W (prawie) każdym z miast , gdzie odbywają się EGZAMINY „Prawa Jazdy”
są różne Roboty Drogowe lub inne „wykopki”….

Jaki jest sens, aby EGZAMINY odbywały się w rejonach, gdzie Roboty Drogowe ciągną się miesiącami/latami ???
W takich rejonach są wieczne/totalne „KORKI” , które są powiększane poprzez pojazdy Egzaminacyjne, a co za tym idzie , poprzez eLki „trenujące” w danym rejonie.

Podobno (wg.Dz.U.Nr.217) Egzamin Praktyczny ma polegać na tym, aby osoba egzaminowana „pokazała”, że potrafi przestrzegać PoRD i „panuje nad pojazdem”….

Jadąc w „TOTALNYM KORKU” można sprawdzić niewiele.

( umiejętność Ruszania / Hamowania można sprawdzić poza ulicami, które są jedynym dojazdem do niektórych miejsc w danym mieście – po co je dodatkowo „korkować” ? )

Czyli:
O CO WŁAŚCIWIE WAM CHODZI ?

Bijecie rekord w ilości odrzuconych osób egzaminowanych ?
Czy na siłę chcecie utrudniać poruszanie się po drogach innym Użytkownikom tychże dróg ???

Nie od dziś jest wiadomo, że jeżeli dany osobnik/czka ZDA Egzamin perfekcyjnie, to na drugi dzień nie wiadomo co będzie wyprawiać na drodze !
Przeżyje lub NIE !
Ale to już końńńńpletnie inna historia.

Szkółki Nauki Jazdy zamiast uczyć jeżdżenia (praktycznego)
i poprawnego zachowania na drodze wg. PoRD,
i Kultury/Bezpiecznej Jazdy uczą jedynie „pod Egzamin” I NIC WIĘCEJ !!!!!!!!!!!

Jest jedynie znikomy procent „zdobywców” Prawa Jazdy, którzy od początku usiłują się nauczyć poprawnego zachowania na drodze z zachowaniem wszelkich Reguł Prawnych połączonych z Kulturą Jazdy.



MOŻE - CZAS ZMIENIĆ ZASADY NAUCZANIA/EGZAMINOWANIA na bardziej przydatne DLA WSZYSTKICH !!!
    • Gość: wasz egzaminator Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... IP: 212.191.200.* 06.10.10, 09:00
      ad1 osoby egzaminowane wyłączają św. niechcący, włączając kierunkowskaz, zalicza sie to do błędnie wykonanych zadań, lub prosi o sprawdzenie.
      ad2 przeniesienie WORDu w inny rejon miasta z powodu robót drogowych jest niemozliwy.
      Jeżeli masz jeszcze jakieś głupie pytanie to wal śmiało, z przyjemnościa odpowiem.
      • w357 Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... 06.10.10, 09:22
        NIE MA GŁUPICH PYTAŃ !
        Są jedynie GŁUPIE ODPOWIEDZI !

        Gość portalu: wasz egzaminator napisał(a):
        > ad1 osoby egzaminowane wyłączają św. niechcący, włączając kierunkowskaz.....

        Jeżeli już, to "niechcący" można włączyć światła DROGOWE.
        Jeżeli nawet komuś udało by się wyłączyć światła mijania, to pozostałyby włączone światła pozycyjne.
        W tym konkretnym pojeździe nie były włączone ŻADNE swiatła !

        -----------------------------------------------------------------------------

        > ad2 przeniesienie WORDu w inny rejon miasta z powodu robót drogowych
        > jest niemozliwy.
        >

        A kto tu mówi o przeniesieniu WORD'u ?
        W rejonie "Odlewniczej" jest wieeeele ulic na których można wykonać wszystkie zadania Egzaminacyjne bez utrudniania ruchu drogowego innym.

        ps
        Akurat od CIEBIE nie mogłem się spodziewać MĄDREJ odpowiedzi.

        • Gość: koreczek Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 10:00
          Podobnie jak w Toyocie także w Punto Grande przełączanie kierunkowskazu może łatwo zmienić światła - do wyłączenia włącznie !
          Jazda bez świateł w słoneczny dzień nie stanowi zgrożenia w ruchu drogowym.
          Nawet pojazd tak jadący jest lepiej zauważalny przez wszystkich.

          Nasz system komunikacyjny jest coraz bardziej zakorkowany - to zmusza do nauki jazdy i egzaminowania w korkach.
          Przy okazji adepci sztuki kierowania uczą się cierpliwości, która i Tobie się przyda.
          cbdo
          • w357 Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... 06.10.10, 10:16
            Gość portalu: koreczek napisał(a):
            > Nasz system komunikacyjny jest coraz bardziej zakorkowany - to zmusza do nauki
            > jazdy i egzaminowania w korkach.
            >

            To jest FAKT NIEPODWAŻALNY (jak mawiał jeden z "polityków").
            Zgadzam się z tym, że jakoś tego trzeba nauczyć, ale EGZAMINOWAĆ ???
            Całe życie jest jednym wieeelkim EGZAMINEM.
            Cierpliwości i zrozumienia można nauczyć się w inny sposób.
          • w357 ps 06.10.10, 10:26
            Gość portalu: koreczek napisał(a):
            > Jazda bez świateł w słoneczny dzień nie stanowi zgrożenia w ruchu drogowym.
            >

            Zgadza się !!!
            Ale jakoś Ustawodawcy tego nie chcą zrozumieć i Prawo NAKAZUJE używania wspomnianych świateł 24/h.

            Z jednej strony patrząc, to nawet bym tego nie zauważał (no bo, co mnie to obchodzi, ja widzę dobrze) , ALE !
            Już wieeelu moich współpracowników zapłaciło "spore pieniądze" (w postaci zabranej premii) za "niemanie świateł" tylko dlatego, że taki "paragraf" jest.
        • wiotka_trzpiotka Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... 06.10.10, 11:07
          NIE MA GŁUPICH PYTAŃ !
          > Są jedynie GŁUPIE ODPOWIEDZI !
          jako osoba zarabiająca na zycie szkoleniem innych ludzi absolutnie nie zgadzam się , że nie ma głupich pytań
          co więcej większość zadawanych pytań jest głupia i świadcząca o tym, że ludzie nie słuchają co się przed chwilą do nich powiedziało
          ale to tak OT
      • Gość: wasz E-..9 do w IP: 212.191.200.* 06.10.10, 09:32
        nastepnym razem, jak dojrzysz błąd egzaminowanego to postrasz go klaksonem, nie tylko mrugaj światłami, bedzie mu łatwiej zdać. Egzaminowani Ci napiszą , jak często wyłączają sie św. w toyotach i dlaczego. Egzaminatorzy to tolerują(zazwyczaj), ale tacy użytkownicy dróg jak Ty- nigdy.
        • w357 Re: do w 06.10.10, 09:49
          Gość portalu: wasz E-..9 napisał(a):
          > ....jak dojrzysz błąd egzaminowanego to postrasz go klaksonem......

          Nieuzasadnione używanie sygnału dzwiękowego w terenie zabudowanym jest ZABRONIONE.

          "NIEMANIE" włączonych świateł nie jest wystarczającym powodem,
          aby bawić się w trębacza (jednocześnie łamiąc Prawo).


          ps
          Jeżeli inni Egzaminatorzy mają podobne podejście do sprawy jak Twoje,
          to wyjaśnia się sytuacja -->
          Dlaczego jest TAK ŹLE.
          • Gość: wasz E-..9 Re: do w IP: 212.191.200.* 06.10.10, 11:00
            "Kierowca jadący przede mną mrugnął światłami (dla eLki).
            Ja zrobiłem to samo.
            (Światła zostały włączone"
            myslisz, że zrobiłeś zgodnie z przepisami? zastanów sie i daj odpowiedz.
            Szkoda, że świat widzisz tylko zza szyb autobusu miejskiego.Widziany zza kierownicy wygląda zupełnie inaczej.
            • w357 Re: do w 06.10.10, 13:50
              Gość portalu: wasz E-..9 napisał(a):
              > "Kierowca jadący przede mną mrugnął światłami (dla eLki).
              > Ja zrobiłem to samo.
              > (Światła zostały włączone"
              > myslisz, że zrobiłeś zgodnie z przepisami?

              ( Nie istnieje paragraf, który tego zabrania )
              Oczywiście nie jest to zgodne z Przepisami ,
              ale mniej "szkodliwe" niż BZDURNE i zbyteczne
              używanie sygnału dźwiękowego.

              ps
              w wielu krajach za użycie (bezpodstawne) sygnału dźwiękowego można dostać Mandacik.
    • littlefrog Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... 06.10.10, 11:17
      ja swój pierwszy egzamin oblałam chwilę po wyjechaniu na miasto tylko dlatego że nie włączyłam świateł. więc są też tacy egzaminatorzy którzy tego pilnują.
      na drugim egzaminie już o nich pamiętałam i zdałam.
    • Gość: Antek Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... IP: *.lublin.mm.pl 06.10.10, 22:05
      Boże, co za nerwus!!!! Nie chciałbym spotkac takiego na drodze, nawet z całą iluminacją:-))
      Naprawdę NIGDY nie widzisz auta z "zapomnianymi" światłami??? Bo o tym, że Tobie się zdarzy zapomnieć, to już nawet nie pomyślę:-))))

      Ideał kurde:-))) Aż się płakać chce.
      • Gość: tsa5 Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... IP: 87.205.146.* 06.10.10, 22:19
        zdarza się zapomnieć, w niektórych autach zdarza się wyłączyć. Zapomnienie te kosztuje bodajże 100zł i 2 pkt karne
        • w357 Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... 07.10.10, 18:12
          Gość portalu: tsa5 napisał(a):
          > zdarza się zapomnieć, w niektórych autach zdarza się wyłączyć. Zapomnienie te k
          > osztuje bodajże 100zł i 2 pkt karne

          Oczywiście, że się zdarza (Mnie też).
          No i cały czas o to chodzi.
          Tylko pytanie brzmi, kto za to zapłaci jeśli jest to jazda Egzaminacyjna ?
          Egzaminator czy osoba egzaminowana ?

          Jeżeli taka sytuacja (lub inna) zaistnieje podczas szkolenia , to Instruktor odpowiada !
          A jak będzie podczas Egzaminu ?

          Nie wiem czy pamiętacie historie zaistniałą jakiś rok, czy dwa temu.....
          Podczas Egzaminu był sobie WYPADEK.
          Jako winnego wrobiono osobę egzaminowaną !
          Po kilku odwołaniach Sąd uniewinnił osobę egzaminowaną .....
          Czy Egzaminator odpowiadał (później) za ów wypadek, to już ciiiichutko .

          Czyli - Jak to zwykle bywa. Są równi i równiejsi.
          • Gość: tsa5 Re: do Egzaminatorów - podobno tacy tu....... IP: 87.205.146.* 07.10.10, 20:39
            nie tyle równi i równiejsi co niedoskonałe prawo, które nie mówi wprost kto odpowiada za wykroczenia kierującego "L". Sądy orzekające w takich sprawach badają dokładnie okoliczności zdarzenia i wyroki bywają różne. Spotkałem się z określeniem , że osoba zdająca egzamin i egzaminator to "współkierujący" pojazdem. Są bowiem sytuacje kiedy egzaminator nie jest w stanie skutecznie zainterweniować żeby uniknąć niebezpieczeństwa.
            Z mojego podwórka powiem ci, że Policja podchodzi do sprawy tak, że za zdarzenie odpowiada kierowca czyli egzaminator, jeżeli egzaminator się na to nie zgadza sprawę rozstrzyga sąd.

            Egzaminator punktuje zdających za popełnione błędy, czyli po części prawo dopuszcza na egzaminie popełnianie wykroczeń. Egzaminator ocenia a nie szkoli i trzeba to wziąć pod uwagę. Uzyskując wynik negatywny zawsze popełniamy szereg wykroczeń drogowych lub jedno poważne . Kuriozalnym byłoby karać egzaminatora za to że zdający nie ustąpił komuś pierwszeństwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja