w357
05.10.10, 19:29
Pytanie do Egzaminatorów !!!
( kilka osób odwiedzających niniejsze Forum twierdzi, że są …... )
#.1. Pierwszym elementem Egzaminu Praktycznego jest przygotowanie/sprawdzenie pojazdu……
Kto ODPOWIADA ZA TO , ŻE pojazd Egzaminacyjny wyjedzie „na miasto” bez włączonych świateł MIJANIA ?
Egzaminowany/na , czy Egzaminator, który do tego dopuścił ???
Przykład z dnia dzisiejszego, godz.9:30 ul.Białołęcka …….
(sprawa lokalna - jak by ktoś pytał)
Ulicą jedzie mnóóóóstwo samochodów…..
Co trzeci to eLka !
Jedna z nich NIE MA WŁĄCZONYCH świateł mijania !!!
Kierowca jadący przede mną mrugnął światłami (dla eLki).
Ja zrobiłem to samo.
(Światła zostały włączone)
Gdy mijałem tą eLkę zobaczyłem napis „WORD” (pojazd egzaminacyjny).
(aby pojazd Egzaminacyjny dojechał w to miejsce,
to musiał być w ruchu co najmniej 20minut ! )
Czyli co ?
EGZAMINATOR dopuścił do tego , aby krążyli po mieście bez włączonych świateł mijania….
KTO zostanie uznany za WINNEGO owego „niedopatrzenia” ???
#.2.
Gdzie sens, gdzie logika ??????????
W (prawie) każdym z miast , gdzie odbywają się EGZAMINY „Prawa Jazdy”
są różne Roboty Drogowe lub inne „wykopki”….
Jaki jest sens, aby EGZAMINY odbywały się w rejonach, gdzie Roboty Drogowe ciągną się miesiącami/latami ???
W takich rejonach są wieczne/totalne „KORKI” , które są powiększane poprzez pojazdy Egzaminacyjne, a co za tym idzie , poprzez eLki „trenujące” w danym rejonie.
Podobno (wg.Dz.U.Nr.217) Egzamin Praktyczny ma polegać na tym, aby osoba egzaminowana „pokazała”, że potrafi przestrzegać PoRD i „panuje nad pojazdem”….
Jadąc w „TOTALNYM KORKU” można sprawdzić niewiele.
( umiejętność Ruszania / Hamowania można sprawdzić poza ulicami, które są jedynym dojazdem do niektórych miejsc w danym mieście – po co je dodatkowo „korkować” ? )
Czyli:
O CO WŁAŚCIWIE WAM CHODZI ?
Bijecie rekord w ilości odrzuconych osób egzaminowanych ?
Czy na siłę chcecie utrudniać poruszanie się po drogach innym Użytkownikom tychże dróg ???
Nie od dziś jest wiadomo, że jeżeli dany osobnik/czka ZDA Egzamin perfekcyjnie, to na drugi dzień nie wiadomo co będzie wyprawiać na drodze !
Przeżyje lub NIE !
Ale to już końńńńpletnie inna historia.
Szkółki Nauki Jazdy zamiast uczyć jeżdżenia (praktycznego)
i poprawnego zachowania na drodze wg. PoRD,
i Kultury/Bezpiecznej Jazdy uczą jedynie „pod Egzamin” I NIC WIĘCEJ !!!!!!!!!!!
Jest jedynie znikomy procent „zdobywców” Prawa Jazdy, którzy od początku usiłują się nauczyć poprawnego zachowania na drodze z zachowaniem wszelkich Reguł Prawnych połączonych z Kulturą Jazdy.
MOŻE - CZAS ZMIENIĆ ZASADY NAUCZANIA/EGZAMINOWANIA na bardziej przydatne DLA WSZYSTKICH !!!