kwalifikacje instruktorów, a jakość szkolenia

12.10.10, 12:09
www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=17460
W dyskusji wypowiada się spora część osób z branży.
Kursanci są osobami z zewnątrz, w minimalnym stopniu mającymi styczność ze specyfiką pracy instruktora - najczęściej jest to ok. 30h i jeden, lub kilku instruktorów, a nie jest to szerokie spectrum do rzetelnego oglądu sytuacji. A jednak to przecież właśnie kursanci są najważniejszym czynnikiem weryfikującym trafność pomysłów dotyczących podniesienia jakości szkolenia, są bowiem odbiorcami efektów tychże pomysłów. Jakie jest wasze zdanie?
    • permanentne_7_niebo Re: kwalifikacje instruktorów, a jakość szkolenia 12.10.10, 12:28
      i dalsza część komentarzy
      news.prawodrogowe.pl/i365#news17609
    • getic Re: kwalifikacje instruktorów, a jakość szkolenia 12.10.10, 13:54
      Oczywistym jest, że kursant ma zawężone spektrum, bo paradoksalnie takie powinien mieć. Jeśli w czasie jednego kursu zmienia instruktorów jak rękawiczki, to albo kursant nie wie czego chce, albo trafia po kolei na niekompetentnych instruktorów.
      Z punktu widzenia kursanta (byłego) było mi wszystko jedno jakie wykształcenie miał instruktor.
      Dopóki potrafi przekazywać wiadomości, które potem pozwolą kursantowi prowadzić samochód,
      instruktor może być emerytowanym oficerem SB, albo wykładowcą suahili dorabiającym po godzinach. Dziewięciu na dziesięciu kursantów nie będzie to obchodziło.
      Co do samej dyskusji - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Cosik mi się widzi, że sytuacja jest podobna do rozmów o jakości usług adwokatów, notariuszy, etc.
      Znaczy, że jak ich będzie za dużo - to poziom usług prawniczych spadnie.
      A tu chodzi o konkurencję, a właściwie jej wykoszenie... I czuję tu analogię z zawodem instruktora prawa jazdy.
      Zwróć uwagę, że jakoś ostatnio wzrasta ilość chętnych do bycia kierowcą i to coraz bardziej zdeterminowany ten tłumek jest. Ktoś ich musi szkolić, to i instruktorów się mnoży. A jak się podaż (instruktorów) powiększa, to się robi rynek odbiorcy (kursantów). Być może to się komuś nie podoba, bo ja wiem?
Pełna wersja