Oblałam po raz drugi...

28.10.10, 19:54
Dziś na placu manewrowym po sprawdzeniu światła cofania i poziomu płynu hamulcowego,zrobiłam ładnie łuk i stojąc w kopercie słyszę polecenie egzaminatora- "proszę przejechać na wzniesienie na skróty"...Trwały tam obok dwa egzaminy bodajże i chodziło o to,żeby im nie przeszkadzać chyba. I pokazał ręką na las pachołków obok mnie,żeby była jasność u nas są trzy łuki obok siebie więc żeby przejechać na to wzniesienie "na skróty" musiałam przejechać przez te dwie koperty obok,ustawione na skos. No i jak jakimś cudem dojechałam do wzniesienia to usłyszałam,że to koniec egzaminu,bo po drodze potrąciłam pachołek... W pierwszej chwili się zdenerwowałam strasznie,bo to przecież nie jest zadanie egzaminacyjne ten swoisty slalom między 20 pachołkami,trochę się pospieraliśmy,ale w efekcie 1:0 dla egzaminatora,szansa nr.3 będzie w styczniu:/
Usłyszałam,że na placu nie można potrącić żadnego z pachołków,że mogłam te "skróty" zrobić sobie łatwiejsze... Ostatnim razem na wzniesienie wjeżdżałam normalnym łukiem dookoła tych trzech kopert i było ok. Ehh szkoda mi strasznie tej szansy,bo byłam porządnie przygotowana,a tu taki klops:/ No nic,będę próbowała dalej i następnym razem zaczekam po prostu,aż będzie można spokojnie na to wzniesienie wjechać normalnie,tyle,ze to z kolei może egzaminatora wkurzyć...
Pozdrawiam wszystkich zdających,uważajcie na te pachołki nie tylko na łuku...


    • Gość: It's all Re: Oblałam po raz drugi... IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.10, 20:19
      to czemu potrąciłaś ten nieszczęsny pachołek? Niewidzialny był? Ciekaw jestem w jakim zadaniu odhaczył ci błąd ? he he
    • w357 Re: Oblałam po raz drugi... 28.10.10, 20:19
      ewka027 napisała:
      >--> Usłyszałam,że na placu nie można potrącić żadnego z pachołków...

      Powiem Ci tak (podpierając się tekstem a'la "MIŚ")
      >>>> A gdyby ten plac był Placem Gminnym, gdzie Twoja Babcia staruszka se stoi.... ,
      to co ? Też byś Ją potrąciła ???

      Nie jest ważne gdzie jesteś, gdy siedzisz za kierownicą !
      Za kierowanie pojazdem odpowiada prowadzący....

      >>> takie są odwieczne prawa natury :-) <<<
    • ewka027 Re: Oblałam po raz drugi... 28.10.10, 20:49
      Wiecie co,to forum istnieje już chyba tylko po to,żeby dogryzać jeden drugiemu i popisywać się...

      Napisałam tego posta z myślą,że być może ktoś o tym nie wie,ze pomogę jakiemuś kolejnemu zdającemu,ale widzę,że nie warto się tutaj odzywać.

      Swój błąd rozumię,nie musicie mi go na siłę uświadamiać,zrobił to egzaminator. To,że się na początku zdenerwowałam to chyba nie dziwi nikogo. Później egzaminator wytłumaczył mi co i jak i ok.
      • Gość: gość Re: Oblałam po raz drugi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.10, 21:12
        Nie przejmój się tym forum,ja kiedyś pytałam o kat a i też były dogryzania i po co jestem kobietą i zdałam a dogryzali ze baba itp.
      • w357 Re: Oblałam po raz drugi... 28.10.10, 21:25
        ewka027 napisała:
        > ....dogryzać .....

        Jeżeli tak to przyjmujesz ? ......

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        > Swój błąd rozumię.....

        Nie będę się rozpisywał, ale - Akurat Ja POCHWALAM osoby, które potrafią przyznać się do błędu.
        Twój "błąd" (potrącywający) może być sprawą do przemyślenia dla INNYCH, którzy podchodzą do Egzaminu.
        Gdyby nikt o takich "błędach" nie pisał, to każdy następny osobnik by myślał, że jest jedynym/pierwszym poszkodowany przez LOS i Egzaminatora nieznając realnego powodu oblania Egzaminu.
    • Gość: ana221 Re: Oblałam po raz drugi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.10, 21:43
      Na drodze jest gorzej z pachołkami, bo sie ruszają, trzeba uważać żeby im nie przejechać po stopach jak stoją na pasach.
    • Gość: za 1 razem Re: Oblałam po raz drugi... IP: *.acn.waw.pl 28.10.10, 21:48
      Takie jedno potrącenie pachołka na placu oznacza w codziennej jeździe zarysowanie komuś drzwi, błotnika albo złamanie lusterka. Wyobraź sobie, że to nie był plac tylko wielki parking centrum handlowego, gęsto zastawiony samochodami przed świętami. Jeździsz po tym parkingu, kluczysz, skręcasz, szukasz miejsca. Nie patrzysz w lusterka, więc nawet nie zauważasz, że komuś pojechałaś rogiem zderzaka po drzwiach albo zahaczyłaś o inny samochód lusterkami. Niestety, ale nie umiesz przejechać slalomem pomiędzy pachołkami, czyli nie kwalifikujesz się do otrzymania prawa jazdy, bo ludziom uszkodzisz samochody na parkingach. Poćwicz i zdaj w styczniu.
      • Gość: Antoni Taka okazja... IP: *.lublin.mm.pl 29.10.10, 16:47
        Taka okazja aby dogryźć dziewczynie, a samemu się powymądrzać, że nie można jej przepuścić nie???
        Wiemy, wiemy, nie ma mądrzejszego i lepszego w całej okolicy niż ten za pierwszym. Oczywiście "za pierwszym" zdał tylko on, bo którzby inny śmiał??????
        • Gość: gość Re: Taka okazja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 16:55
          Jeszcze ja zdałam za pierwszym ale jestem baba,tak nazywa nas dziewczyny typ za pierwszym,więc już siedzę cicho i się nie odzywam.
    • hazzard Re: Oblałam po raz drugi... 29.10.10, 13:30
      A gdybyś zamiast pachołka uderzyła w słupek lub w czyjś samochód? To, że egzaminator kazał Ci jechać skrótem nie oznacza, że masz potrącać pachołki. Moim zdaniem słusznie Cię oblał. Wykup sobie dodatkowe godziny i poproś instruktora, byś mogła poćwiczyć jazdę np. po parkingu, wąskich uliczkach, gdzie się przejeżdża lusterko w lusterko itp. Ja początkowo złościłam się na swojego instruktora, że ciąga mnie po dziwnych miejscach, ale teraz jestem mu wdzięczna, bo potrafię przejechać pomiędzy autami z lewej strony a słupkami z drugiej mając po kilka cm zapasu, a bez ćwiczeń byłoby trudno;)
      • Gość: Antoni Lepiej ci??? IP: *.lublin.mm.pl 29.10.10, 16:45
        Dziewczyna dokładnie wytłumaczyła po co napisała tego posta, napisała, że rozumie itd. Ale ty musisz swoją "mądrość" uzewnętrznić... Skąd w tobie człowieku tyle zgryźliwości i niechęci do ludzi?

        A poza tym... Umiesz ty czytać ze zrozumieniem?????????????????????/
        • hazzard Re: Lepiej ci??? 31.10.10, 17:08
          Ciekawe, czy będziesz taki mądry, jak następnym razem autorka postu zamiast potrącić pachołek rozwali Ci reflektor auta na parkingu lub skasuje lusterko? A potem Ci wyjasni, że jechała na skróty i nie zauważyła?

          Świetnie, że rozumie swój błąd i dzieli się na forum swoimi spostrzeżeniami. Ale wolałabym, żeby tylko na forum, a nie żeby kiedyś porysowała mi auto w centrum handlowym.
    • ewka027 Re: Oblałam po raz drugi... 29.10.10, 19:06
      Wiecie,w Polsce naprawdę niewielki procent zdających zdaje za pierwszym podejściem. Nikt mi nie wmówi,że cała reszta,która popełniła jakiś błąd nie nadaje się na kierowców...

      Po 30 h jazd nie jesteśmy alfą i omegą.
      Trening czyni mistrza i choć gratuluje tym którzy zdali od razu, uważam,że Ci którzy zdali za 2,3,4,5,6... razem nie są od nich gorsi pod żadnym względem,a często nawet lepsi,oj mogłabym mnożyć tu przykłady z życia wzięte,ale szkoda mi czasu.

      Co do mojego wczorajszego egzaminu to dziś na chłodno,już bez potężnych emocji uważam,że był to ewidentny brak mojej wiedzy,egzaminator miał 100% racji. Nikt mi nie powiedział na kursie,że te pachołki są nietykalne również poza wykonywanymi manewrami,a sama na to nie wpadłam:/ Jechałam sobie swobodnie naiwnie myśląc,że nawet jak któregoś dotknę to nic się nie stanie,bo to przecież nie jest oceniane...

      Teraz o tę wiedzę jestem bogatsza i Wy również i po to powinno być to forum.
      To miejsce w necie jest bardzo potrzebne zdającym,szkoda,ze psuje się tu atmosferę niepotrzebnymi nikomu przechwałkami,dogryzaniem i kopaniem już i tak leżącego kursanta po nie zaliczonym egzaminie...
      To tyle na temat.
      Pozdrawiam

    • Gość: olisha Re: Oblałam po raz drugi... IP: *.satfilm.net.pl 31.10.10, 14:01
      to jakis zart???......
    • Gość: xxx Re: Oblałam po raz drugi... IP: 94.254.164.* 04.11.10, 18:46
      po przeczytaniu o pani przebojach na placu manewrowym, chciałabym dopisać moją historię.
      Po sprawdzeniu pod maska poziomu oleju zamknęłam maskę i spojrzałam raz jeszcze bo wydawało mi się że nie jest ona domknięta. W tym momencie egzaminator mnie ponaglił słowami "no wsiadamy, wsiadamy - wszystko tu już sprawdzono" . Wsiadłam wiec do auta i usłyszałam "proszę o rozpoczęcie drugiej próby wykonania łuku" zamurowało mnie, nie wiedziałam o co chodzi??? Sprawdziłam raz jeszcze lusterka, ustawienia fotela, światła i nie wiedziałam o co mu chodzi. Wyszłam z auta bo coś mnie oświeciło, spojrzałam raz jeszcze na maskę i docisnęłam ją. Nie byłam jednak dłużna i powiedziałam "dlaczego pan na moje wątpliwości co do domknięcia maski zareagował zmylając mnie z tropu. No ale pan egzaminator nie chciał dyskutować powtórzył polecenie rozpoczęcia drugiej próby wykonania łuku. Łuk wykonałam gładko i płynnie. Po dojechaniu do pola parkowania egzaminator wsiadł do auta i stwierdził że nie zalicza mi łuku ponieważ jechałam zbyt blisko lewej linii. Pomimo że nie najechałam na nią a tym bardziej nie przejechałam przez linię - manewr nie został mi zaliczony.
      Jedyne co chciałam napisać to to, że cuda się dzieją podczas egzaminów !!! Egzaminatorzy uwalają za szczegóły, mało znaczące błędy, które każdy kierowca popełnia !!! Do nas zdających pozostaje mieć stalowe nerwy i gruby portfel !!!!!!!!!
      • elfkabezhaltera Jazda zbyt blisko linii 04.11.10, 19:17
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > Po dojechaniu do pola parkowania egzaminator wsiadł do
        > auta i stwierdził że nie zalicza mi łuku ponieważ jechałam zbyt blisko lewej li
        > nii. Pomimo że nie najechałam na nią a tym bardziej nie przejechałam przez lini
        > ę - manewr nie został mi zaliczony.

        Jeśli tak było, to odwołuj się.
        • Gość: x Re: Jazda zbyt blisko linii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.10, 11:58
          a co daje odwołanie się??
          • elfkabezhaltera Co daje odwołanie się 05.11.10, 12:40
            powtórzenie egzaminu za darmo
            • Gość: za 1 razem Re: Co daje odwołanie się IP: *.acn.waw.pl 05.11.10, 18:11
              Tylko wtedy, gdy osoby rozpatrujące odwołanie uznają sytuację za nierozstrzygniętą.
              • elfkabezhaltera Re: Co daje odwołanie się 05.11.10, 18:44
                Gość portalu: za 1 razem napisał(a):

                > Tylko wtedy, gdy osoby rozpatrujące odwołanie uznają sytuację za nierozstrzygni
                > ętą.
                Masz rację - powinien był napisać "co może dać odwołanie"
    • Gość: KierowcaBombowca Masz wielkie szczęście IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.10, 11:17
      Masz wielkie szczęście, że potrąciłaś pachołek, a nie zesztywniałą ze strachu przed kolejnym podejściem do egzaminu kursantkę.
    • maki-chan Re: Oblałam po raz drugi... 11.11.10, 11:50
      spoko ja zdałam za 5 razem. ale znam przypadek gdzie moja koleżanka zdała za 12 razem...ale w końcu zdała!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja