zawracanie i prawie druga stluczka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.10, 20:20
Dziś omal nie mialam stluczki, zawracałam na głównej drodze na zielonym świetle(nie strzałka) i patrzę a tu z praawej podporzdkowanej cisnie na mnie tir i jeszcze mniei strąbił strasznie a mąż mowi, że on miał pierszeństwo. Instruktor uczył mnie jednak co innego, co jest grane? Przecież mąz jeżdzi lata i w pracy też stoją murem za tirem.
    • Gość: ana221 Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.10, 20:23
      a już wiem przepisy się zmienily :-)
    • w357 Re: zawracanie i prawie druga stluczka 28.10.10, 20:28
      Gość portalu: ana221 napisał(a):

      > .....zawracałam ....na zielonym świetle
      > (nie strzałka)

      Czyli - zawracając wykonujesz coś co możnaby nazwać podwójnym skrętem w lewo....
      Skręcając w lewo (o ile nie ma sygnalizatora S-3 ) tracisz "pierwszeństwo" , ponieważ inne pojazdy (np.ten TIR) znalazł sie po PRAWEJ stronie względem Ciebie !

      Proste ?
      • Gość: tsa5 Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.10, 21:10
        ana221, miałaś dobrego instruktora. Przepis, który nakazywał ustępowania pierwszeństwa innym podczas zawracania zniknął z PoRD w 97r.
      • Gość: izazdo Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.10, 21:12
        > Czyli - zawracając wykonujesz coś co możnaby nazwać podwójnym skrętem w lewo
        >
        ....
        > Skręcając w lewo (o ile nie ma sygnalizatora S-3 ) tracisz "pierwszeńst
        > wo" , ponieważ inne pojazdy (np.ten TIR) znalazł sie po PRAWEJ stronie względem
        > Ciebie !
        >
        > Proste ?


        To jakiś ponury żart??? Reguła prawej strony jest niżej w hierarchii zasad niż światła. Jeśli są światła, zasady ogólne nie obowiązują (policjant - światła - znaki - reguły ogólne). Zawracając na zielonym puszczasz pojazdy uprzywilejowane, jadących z naprzeciwka i jadących prosto przez skrzyżowanie, o ile tory ruchu się przecinają (np. tramwaj po twojej lewej stronie).

        Skoro miałaś zielone światło, to na prostopadłej facet musiał mieć czerwone (względnie zieloną strzałkę). A czerwone jest nadrzędne względem reguły prawej strony (wcześniej są jeszcze znaki, skoro mówisz o podporządkowanej, to rozumiem, że w razie niedziałających świateł był jeszcze znak pierwszeństwa na twojej drodze).

        Ja to nazywam zasadą "jestem wielki, więc spie...j!"
        • Gość: ana221 Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.10, 21:48
          To nie ponury żart niestety, bo wielu jest kierowców ,którzy jeżdzą wg starych zasad i w takiej sytuacji jaką miałam wszyscy myśla,ze mają pierwszeństwo. To już mogli nie wprowadzać zmian.
        • w357 Re: zawracanie i prawie druga stluczka 28.10.10, 21:59
          Gość portalu: izazdo napisał(a):
          > > ........
          > Skoro miałaś zielone światło, to na prostopadłej facet musiał mieć czerwone (wz
          > ględnie zieloną strzałkę). A czerwone jest nadrzędne względem reguły prawej str
          > ony (wcześniej są jeszcze znaki, skoro mówisz o podporządkowanej.....

          Jeżeli wciąż świeciło się ZIELONE, dla drogi "głównej" (nie lubię takiej nazwy), to MASZ RACJĘ.
          Niestety autorka nie podała wszystkich szczegółów......

          Jeżeli TIR wjechał na "zielonej strzałce" (S-2) , to nie miał Pierwszeństwa nad NIKIM.
          Jednakże jeżeli manewr zawracania wydłużył się na tyle, że droga poprzeczna miała już światło zielone, to zachodzi "konflikt interesów" :-)
          Czyli - w grę wchodzi art. który mówi o tym , że nie wolno wjechać na skrzyżowanie o ile nie ma możliwości jego opuszczenia (sprawa dyskusyjna).

          Z praktyki wiem, że niestety, ale w Polsce każdy podciąga Przepisy
          na Swoje potrzeby
          bez tolerancji popełnienia błędu przez innych.

          Np.
          Gdy zapala się światło Zielone dla Pieszych, to czy piesi patrzą,
          czy wszystkie pojazdy opóściły już rejon Przejścia ?
          NIE !!!
          Wszyscy, Wpierjot


          Identyczna jest sytuacja z pojazdami różnymi.
          Faktem jest (w wielu sytuacjach), że samochody ciężarowe wymuszają pierwszeństwo,
          no bo co mu możesz uszkodzić ?
          Zarysujesz "lakier na zderzaku" ? :-)
          • sharpless6 Re: zawracanie i prawie druga stluczka 28.10.10, 22:06
            tak, zielone bylo dla głównej drogi, wciąż się świecilo, ja ruszałam pierwsza spod świateł. Nie chcę się klócić o pierwszeństwo, bo zazwyczaj uważam ale tira zauważylam w ostatniej chwili. Szkoda, że na kursie nie uczulali o tej rozbieżnośći w znajomości przepisów dot. zawracania, bo od tej chwili będę bardzo uważać wykonując ten manewr.
            • sharpless6 Re: zawracanie i prawie druga stluczka 28.10.10, 22:06
              aha to ja ana221
            • w357 "kursy" :-) 28.10.10, 22:16
              sharpless6 napisała:
              > Szkoda, że na kursie nie uczulali o tej rozbieżn
              > ośći w znajomości przepisów....

              Na "Kursach" o wieeeeelu rzeczach się nie mówi.
              Jeżeli szkółka jest uczciwa, to przynajmniej oznajmia, że "jedynie przygotowuje do Egzaminu".

              Poza tym - tzw. 90% posiadaczy Prawa Jazdy nie pamięta tego czego uczyli na Kursach (o ile mówili o wszystkim) oraz nie śledzi na bieżąco wszystkich zmian w Przepisach.

          • Gość: izazdo Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 08:55
            > Np.
            > Gdy zapala się światło Zielone dla Pieszych, to czy piesi patrzą,
            > czy wszystkie pojazdy opóściły już rejon Przejścia ?
            > NIE !!!
            > Wszyscy, Wpierjot



            Święte słowa! wczoraj na moich oczach koleś omal nie zginął pod kołami karetki jadącej na sygnale. Wszystkie samochody usunęły się z drogi, pieszym zaświeciło się zielone światło. Mimo to wszyscy stali z wyjątkiem jednego pacana, który wylazł prosto pod koła. Kierowca nie potrącił go tylko dlatego, że w ostatniej sekundzie wykonał gwałtowny skręt kierownicą. Mam nadzieję, że karetka jechała do chorego, a nie z chorym, i że lekarz nie wykonywał w tym momencie żadnych czynności typu zastrzyk, intubacja, masaż serca itp.
            Powinien był włączyć wycieraczki i jechać dalej.
    • Gość: za 1 razem Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.acn.waw.pl 28.10.10, 21:49
      Zdecydowanie on miał pierwszeństwo, więc cieszcie się z mężem, że tylko na trąbieniu się skończyło, bo uderzenie tirem w bok waszego samochodu to gwarantowana śmierć małżonka i co najmniej kalectwo u ciebie. Zawracający ustępuje pierwszeństwa temu, kogo ma najpierw z lewej, a za chwilę z prawej strony.
    • Gość: gość Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.10.10, 23:29
      moim zdaniem tir miał pierszeństwo
      zielone jest dla jadących prosto a nie dla zawracających
      oboje włączaliście się do ruchu na danym pasie i kierunku więc obowiązywały was przepisy ogólne
      a tak na marginesie
      ja ruszając równocześnie z tirem zawsze przyznaję sobie pierwszeństwo, tylko musisz mocno z buta dać ;-/
      • Gość: wasz egzaminator tragedia IP: 212.191.200.* 29.10.10, 08:29
        tragiczne jest to, co niektórzy z Was piszą. Zawracając nie tracę pierszeństwa, chyba. że w sytuacji równorzędnej z pojazdami jadącymi z prawej strony.
    • bimota Re: zawracanie i prawie druga stluczka 29.10.10, 11:28
      Nie wiem co wy z tego zrozumieliscie. Ja zrozumialem, ze TIR ja "strabil" jadac na czerwonym droga podporzadkowana, a wy twierdzicie, ze mial pierwszenstwo...

      Popros meza by opisal sytuacje, bo ty nie umiesz...

      Przypusczam, ze zawracalas pol godziny i w tym czasie swiatla zmienily sie ze 40 razy. Tir strabil nie za to, ze wymusilas pierwszenstwo tylko za to, ze jechalas jak pipa.
      • Gość: ana221 Re: zawracanie i prawie druga stluczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 14:32
        zmień nicka na buraka. Tir miał znak ustąp pierszeństwa i światło migające żółte dla prawoskrętu.
        • Gość: ??? coś te zeznania się nie kleją !?!?!?!?!? IP: *.czerniakowska / 192.168.3.* 29.10.10, 15:07
          Gość portalu: ana221 napisał(a):
          > Tir miał znak ustąp pierszeństwa i światło migające żółte
          > dla prawoskrętu.

          Najpierw pisałaś, że miałaś ZIELONE.
          Tzn., że droga poprzeczna powinna mieć CZERWOME.
          Teraz, że TIR miał MIGAJĄCE ZÓŁTE.
          Nigdy nie widziałem takiej konfiguracji świateł.

          Może tam była jakaś awaria sygnalizacji świetlnej ???

          Trochę więcej wyjaśniłby rysunek/schemat tego skrzyżowania.
          Czy było to standardowe skrzyżowanie, czy jakiś wygibas ?

          **************************************************

          Co do wypowiedzi kogoś co podpisuje się jako "egzaminator", to albo jestem głupim palantem, albo głupim egzaminatorem.
          Jeżeli jesteś PALANTEM , to rozumie twoje wypowiedzi.
          Jeżeli egzaminatorem, to zaprzestaj GŁUPICH wypowiedzi i zapodaj PRAWIDŁOWE ROZWIĄZANIE W DANEJ SYTUACJI.

          Tyle w tym temacie.
          • Gość: ana221 Re: coś te zeznania się nie kleją !?!?!?!?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 16:35
            www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100920/CHELM/315831410
            to skrzyżowanie przypomina "moje" skrzyżowanie. Czerwone auto to tir, skręca w prawo z oddzielnego pasa z migającym żółtym i znakiem ustąp pierszeństwa. Czerwone światlo mają auta jadące prosto.
            • staszek585 Re: coś te zeznania się nie kleją !?!?!?!?!? 29.10.10, 19:24
              Przyznam, że coraz mniej rozumiem z opisywanej sytuacji.
              Bo:
              1.Co ma "główna" czy podporządkowana" w sytuacji, gdy ruch jest kierowany przez sygnalizację świetną ?
              2.To w końcu jakie sygnały były dla poszczególnych uczestników tego zdarzenia ?
              Natomiast ogólnie, co do zawracania:
              1.Nasz ustawodawca zawracanie potraktował dosyć mętnie. Niewielkim pocieszeniem jest, że i w innych przepisach PoRD jest też różnie.
              2.Do tego częste są zmiany przepisów. Za to brakuje rzetelnej informacji o zmianach i to w sposób, który dociera do wszystkich.
              3.Dawniej jasno zapisano, że "zawracający ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim w tym również wyjeżdżającym z drogi podporządkowanej". Była w tym jakaś logika, ale o tym później.
              4.Teraz zostawiono:
              "Art.22.6. Zabrania się zawracania:
              1) w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej;
              2) na autostradzie;
              3) na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca do tego przeznaczonego;
              4) w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu ruchu na drodze lub ruch ten utrudnić."
              Ponieważ zniknął zapis o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa, to uznano,że zawracający ma pierwszeństwo.
              Z praktyki wydaje się, że wylano dziecko z kąpielą.
              No bo jaki jest podstawowy problem przy zawracaniu na skrzyżowaniu ?
              Podstawowy problem to fakt, że zamiar zawracania NIE JEST WYRAŹNIE I CZYTELNIE SYGNALIZOWANY !!! Nie jest, bo nie ma takiej możliwości. Przy sygnalizowaniu możemy:
              1.włączyć prawy kierunkowskaz ,
              2.włączyć lewy kierunkowskaz,
              3.nie włączyć żadnego.
              Kiedy inny kierowca zostanie poinformowany, że zamierzam zawrócić ? Ktoś wie ?
              I dlatego czytelny zapis, że to zawracający ma ustąpić pierwszeństwa miał głęboki sens.
              Drugi problem, że część kierowców pamięta stary przepis, część nie.
              Dlatego dylemat zostaje.
              Co w praktyce ?
              Zawracając należy zdawać sobie sprawę z tych problemów i zachować szczególną ostrożność.
              A w sytuacji, gdy jednak ktoś chce mnie zabić szybko podjąć decyzję: czy lepiej być rozjechanym czy może lepiej nie ? Czy będę rozjechany zgodnie z przepisami czy też nie, to kwestia drugorzędna.
              PS:
              Zresztą taką decyzję podejmujemy często, nie ?
              Warto zauważyć, że nawet miszcz "za pierwszym razem" też ma problem z tym manewrem. Skoro nawet on, to jak się zachowają "gorsi" ?

              • Gość: BIMOTA Re: coś te zeznania się nie kleją !?!?!?!?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 22:30
                Niby komu mialby ustepowac zawracajacy ?
                • staszek585 Re: coś te zeznania się nie kleją !?!?!?!?!? 30.10.10, 20:41
                  Bimota, jeżeli pytanie było do mnie to:
                  1.przeczytaj jeszcze raz,
                  2.postaraj się zrozumieć,
                  3.jeżeli coś nie jest jasne, napisz.
                  • Gość: wasz egzaminator Re: coś te zeznania się nie kleją !?!?!?!?!? IP: *.toya.net.pl 30.10.10, 20:54
                    Staszek to jasno i czytelnie wyjaśnił. Zastanawiają mnie to tylko ataki głupców na mnie
                  • bimota Re: coś te zeznania się nie kleją !?!?!?!?!? 31.10.10, 11:53
                    Jak zwykle masz problem z odpowiedzia na proste pyt...

                    Z tego co zrozumialem postulujesz by jadacy droga glowna chcac zawrocic stawal przed skrzyzowaniem i przepuszczal jadacych podpozadkowana. Ten z podpozadkowanej stoi by przepuscic tego z glownej, bo, jak zauwazyles, skad niby ma wiedziec, ze tamten chce zawrocic, nie skrecic... i tak stoja do usranej smierci... Nie wiem gdzie ty tu sens widzisz...
                    • staszek585 Do Bimoty 31.10.10, 18:42
                      Kiedyś już zauważyłem, ze dyskusja z Tobą nic nie daje. Więc odpowiedź w zasadzie nie jest dla Ciebie. Niewielka pociecha, że niestety część osób ma problemy ze zrozumieniem, nie tylko Ty.
                      PS:
                      Swoją drogą, łatwo zauważyć, że:
                      1.W swojej wypowiedzi nie postuluję absolutnie tego co sugerujesz,
                      2.Opisuję faktyczny stan aktualny,
                      3.Nie wypowiadam się na temat opisywanej sytuacji, bo opis nie jest dla mnie jasny.
                      Natomiast sugeruję zachowanie zdrowego rozsądku. Ty lubisz podstawę prawną to proszę, choćby taka:
                      "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." - PoRD
                      Może znajdziesz coś w Konwencji ?

                      • bimota Re: Do Bimoty 31.10.10, 23:50
                        Więc odpowiedź w zasadz
                        > ie nie jest dla Ciebie.

                        Wiadomix... wszak jest "Do Bimoty"... ;)

                        Niewielka pociecha, że niestety część osób ma problemy
                        > ze zrozumieniem, nie tylko Ty.

                        Jak widac, zaczynam chyba rozumiec... ;)

                        > Swoją drogą, łatwo zauważyć, że:
                        > 1.W swojej wypowiedzi nie postuluję absolutnie tego co sugerujesz,

                        No tak... ty tylko napisales, ze "czytelny zapis, że to zawracający ma ustąpić pierwszeństwa miał głęboki sens". A ja, glupi, wmawiam, ze postulujesz, ze to zawracający ma ustąpić pierwszeństwa"...

                        > "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczy
                        > ć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba
                        > że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."

                        Ale to nie wiem czego mialo byc podstawa prawna... Zapewne wyjasnisz... ;)

                        Nie martw sie, moze w innym swiecie bedziesz rozumiany... ;)
                        • staszek585 Re: Do Bimoty 01.11.10, 08:12
                          Po przeczytaniu Twojej odpowiedzi nie mam wątpliwości !
                          Należy bardzo uważać na drodze. Nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się na Bimotę !
                          • bimota Re: Do Bimoty 01.11.10, 12:18
                            Coz za blyskotliwa i orygianlna riposta. Tylko geniusz mogl na to wpasc... ;)
                            • staszek585 Re: Do Bimoty 01.11.10, 18:31
                              Dzięki za uznanie :-)
                              PS:
                              W czasie jazdy będę bardzo uważał :-)
                              "Nie bądź głupi, nie daj się zabić".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja