oblałem dziś drugie podejście cholera

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.04.04, 14:56
najgorsze, że na manwerach, które za pierwszym razem zrobiłem z palcem w d...
Cholera zgasł mi kierunek przy wyjeżdżaniu z prostopadłego parkowania.
Egzaminator jak pies się rzucił na to. Włączyłem go,ale nie zauważyłem jak
automat go odbił przy kręceniu. Niestety korektę zwaliłem bo mnie stres
wpieprzył. Zły jestem na człona bo to taki typ w rodzaju wściekłego psa.
Pierwszym razem zwaliłem na skrzyżowaniu, ewidentnie moja wina była więc i
żal mały, a teraz to wściekły jestem.
pozdro

ps.
będzie lepiej
    • Gość: wowo Re: oblałem dziś drugie podejście cholera IP: 62.233.204.* 22.04.04, 12:36
      Jest taka teoria, że jak pójdziesz z kimś znajomym na egzamin, to zdasz :).
      Przesąd jak przesąd ale szczęściu trzeba pomagać, co nie? ;). Ja zdałem za 3
      razem, jak poszła ze mną mama. Siostra też za 3, wtedy ja z nią poszedłem. Mój
      kolega poszedł chyba na drugie podejście z innym moim kolegą i też zdał. Jedna
      tylko koleżanka, jak mnie posłuchała, poszła z siostrą ale oblała (4 raz :).
      • Gość: asia Re: oblałem dziś drugie podejście cholera IP: *.zetosa.com.pl 22.04.04, 14:22
        e, ja zdałam a byłam samawydaje mi sie ze jak sie z kimś idzie to się bardziej
        strasujesz, bo on patrzy co y robisz
    • Gość: ona Re: oblałem dziś drugie podejście cholera IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 06.07.04, 13:24
      Siemka chudy wiesz co mamy podobną sytuację ja też oblałam za pierwszym razem
      na skrzyżowaniu i powiedziałam sobie że "e tam za pierwszym razem każdemu może
      się zdażyć" ale jak oblałam za drugim razem to teraz jestem zła na siebie i mam
      trochę doła no ale co trzeba czekać na trzeci egzamin
    • gandzia_farmer2002 Re: oblałem dziś drugie podejście cholera 06.07.04, 16:26
      z tymi kierunkami to faktycznie mozna zajo**a dostać... wyłaczaja sie przy
      minimalnym ruchu kierownicy czasami... dlatego na placy ciagle nasluchiwalem
      czy jest jeszcze to charakterystyczne stukanie :)) jak tylko ucichło odrazu
      kierwynek pyk....i jade dalj :) (to zalezy od asmochodu..za pierwszym razem
      jezdzilem po placy niemalze z palcem na dzwigience kierunku bo sie ciagle
      wylaczal pieprzony....na drugim exami z kolei musialem go wyłączac ręcnzie bo
      automat byl zepsuty...heh :D)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja