Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kierunk?

IP: *.icpnet.pl 04.02.11, 18:21
Omijanie aut na jednokierunkowej.
Czy włączać kierunkowskaz na jednokierunkowej,kiedy stoi sznur aut obok swoich np chat zaparkowanych jak je omijam?Kiedy włączyć prawy jak praktycznie sznur nie ma końca?
Jutro mam egzamin
    • w357 Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 18:41
      Gość portalu: anna napisał(a):
      > ....kiedy stoi sznur aut obok swoich ..........
      >

      Jest kilka "ideologii" co do takowego omijania.

      Jeżeli dana ulica ma wyznaczone pasy ruchu, to nie omijasz, a jedziesz "wolnym" pasem ruchu.
      Jeżeli pasy ruchu nie są wyznaczone (wymalowane), to wystarczy krótkie włączenie kierunkowskazu podczas rozpoczęcia owego omijania.

      ( w jeździe codziennej prawie NIKT tego nie robi,
      ale na Egzaminie MUSISZ się stosować do wszelkich zasad.....)
      • Gość: tsa5 Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.11, 20:34
        zasady są takie, że jak zmieniasz pas ruchu to wcześniej włączasz kierunkowskaz a jak go nie zmieniasz to nie włączasz. Samego omijania nie sygnalizuje się.
        • Gość: anna Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.icpnet.pl 04.02.11, 21:02
          Ok czyli lepiej zasygnalizować to na jednokierunkowej z tego co zrozumiałam,bez względu na wymalowane pasy czy też nie.
          Jak jest inaczej-piszcie-i tak mam nockę z głowy.
          Dziękuję
        • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 21:16
          ...
          Omijanie przeszkody nie ma nic wspólnego ze zmianą pasa ruchu.
          Nie! Zawsze kiedy omijamy włączamy lewy by jadący za nami wiedzieli co robimy. Pasy ruchu wymalowane nie grają roli. Jeśli odjeżdżasz od krawężnika do osi lub lewej strony to zawsze mrugasz a nie tylko gdy pasy są namalowane. tsa5, to nie tak. A prawego niewłączasz gdy cały sznur stoi bo nie zjeżdżasz do prawej.
          • samspade Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 05.02.11, 20:39
            Dlaczego mam zawsze włączać kierunkowskaz przy omijaniu?
      • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 21:19
        ...
        do w357.
        W definicji manewru omijanie zaaaaawsze wpisany jest kierunkowskaz a nie tylko przy wymalowanych pasach.
        • Gość: gość Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 21:25
          Widzisz w 357 ,nie jesteś doskonały.
          • w357 Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 21:55
            Gość portalu: gość napisał(a):
            > Widzisz w 357 ,nie jesteś doskonały.

            NIKT nie jest doskonały !

            -------------------------------------

            Co do wymalowanych pasów - Nie wiem o jakie miasto chodzi i dlatego nie będę się bawił w podawanie przykładów.

            Znam kiiiilka przypadków, gdzie wjeżdżając w ulicę (jezdnię) jednokierunkową można spotkać się z przypadkiem wymalowania linii krawędziowej oddzielającej prawy pas ruchu (który w tym momencie staje się "poboczem" do parkowania). Drugi, lub nawet trzeci staje się "regularnym pasem ruchu" ! No i w takim przypadku samochody zaparkowane WOGÓLE nie obchodzą kierowcę jadącego obok nich ponieważ pod względem prawnym (po mimo , że stoją na jezdni) są zaparkowane "na poboczu".

            Widać w tym jakąś różnicę ?
            Po mimo, że ulica jest jednokierunkowa ???

            I to jest przykład rozmowy, który można porównać do jałowej dyskusji o zasadach poruszania się po "rondzie", Rondzie i Skrzyżowaniu O Ruchu Okrężnym :-)

            Każda z ulic jednokierunkowych może być inna, i w innym układzie itd.itp.
            • Gość: gość Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 21:57
              Widzisz,sam potwierdzasz,że nikt nie jest doskonały,to po mi dogryzałeś?
              To było wczoraj,ale ja jeszcze pamiętam!!!
              • w357 :-) 04.02.11, 22:03
                Gość portalu: gość napisał(a):
                > > To było wczoraj,ale ja jeszcze pamiętam!!!

                Czyli ?

                Przynajmniej pamięć Ci nie szwankuje :-)
        • Gość: tsa5 Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.11, 10:05
          mdrive
          Omijanie przeszkody nie ma nic wspólnego ze zmianą pasa ruchu.
          Nie! Zawsze kiedy omijamy włączamy lewy by jadący za nami wiedzieli co robimy. Pasy ruchu wymalowane nie grają roli.


          www.autocentrum.pl/pic.php?file=1296896585.3.jpg
          czyli ten z lewej omijając dwa pojazdy musi używać kierunkowskazu??




          mdrive napisał:


          > do w357.
          > W definicji manewru omijanie zaaaaawsze wpisany jest kierunkowskaz a nie tylko
          > przy wymalowanych pasach.


          przytocz tą definicję bo ja chyba mam jakąś bardzo starą bo nic tam nie ma o kierunkowskazach
        • samspade Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 05.02.11, 20:37
          PoRD:
          Art. 2: omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody;
          Gdzie jest tutaj wpisany kierunkowskaz?
        • blu_tomek Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 06.02.11, 21:04
          art 2. 27) omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody

          Nic tu nie napisano, żeby trzeba było sygnalizować ten manewr.


          art 22 ust 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
      • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 21:45
        ...
        w357 napisał:
        "( w jeździe codziennej prawie NIKT tego nie robi,
        ale na Egzaminie MUSISZ się stosować do wszelkich zasad.....) ".

        Ja zawsze to robię i już.
        • w357 Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 22:00
          mdrive napisał:
          > ...
          > w357 napisał:
          > "( w jeździe codziennej prawie NIKT tego nie robi,
          > ale na Egzaminie MUSISZ się stosować do wszelkich zasad.....) ".
          >
          > Ja zawsze to robię i już.


          "PRAWIE" robi wielką różnicę ( w wieeeeeelu przypadkach) :-)
          • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 22:08
            ... w ruchu drogowym nie ma " prawie", są zasady ruchu i ja po 32 latach jazdy stosuję się do nich.
            • w357 Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 22:20
              mdrive napisał:
              > ...... są zasady ruchu i ja po 32 latach jazdy
              > stosuję się do nich.

              Hmmm
              Dopiero PO ... ???

              :-)
              • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 04.02.11, 22:30
                ...
                hihihhi
                śmieszne! :) tak, po, nadal po
                • Gość: anna Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.icpnet.pl 05.02.11, 08:56
                  Dziękuję za wpisy,właśnie oblałam piąty raz-czwarty raz na łuku-
                  2 razy na górce,2 razy na łuku-nie wyjechałam za linię,nie nastąpiłam,nic z tych rzeczy,łuk w porządku-tylko bałam się przywalić i nie schowałam się w kopercie-nie wiem czy to ważne czy nie ale,jeżdżę dobrze.Wiem że to kompletnie idiotyczne ale była tak wkurzona ostatnio,że trzy razy w największych korkach jeżdziłam po 500 tys mieście po 3 godziny sama bez prawa jazdy,bez żadnego trąbienia i innych takich,zupełnie na luzie.
                  Tym samy ogłaszam pożegnanie z prawem jazdy-nie robię,trudno-za bardzo mnie to żre.
                  • Gość: anna Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.icpnet.pl 05.02.11, 08:57
                    Żeby uściślić oczywiście dwa razy się nie schowałam.
                    • Gość: gość Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 09:14
                      Dzisiaj za co nie zdałaś?
                  • Gość: gość Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.play-internet.pl 05.02.11, 09:26
                    Już zdążyłaś? :))
                    Współczuję..
                    Ale nie denerwuj się (wiem, że latwiej to powiedzieć, niż zrobić...). Moim zdaniem, by zdać egzamin, trzeba mieć trochę szczęscia. To oprócz umiejętności... Za kilka dni mam trzecie podejście, i wcale nie oczekuję, że zdam, mimo że jeżdżę całkiem nieźle. Wiem, że nie raz zdają ci, którzy jeżdżą gorzej, niż ja... i na pewno z mniejszą przyjemnością. A ja to lubię, i mam nadzieję, że za którymś tam razem jednak zdam.
                    Mówisz, że umiesz jeździć. To dokup godziny doszkalające przed następnym egzaminem i trenuj plac. Do skutków. Może, zmień instruktora, miałam jednego, który nie nauczył mnie bardziej skomplikowanych rzeczy, ale bardzo dobrze uczył manewrów. Może poszukaj takiego od placu?
                    Jak się uspokoisz (nie wiem, jak się czujesz, ale ja bym się strasznie obraziła na życie ;) to przemyśl sprawę, idź się zapisz na egzamin, dokup trochę godzin, i zdasz...
                    • Gość: anna Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.icpnet.pl 05.02.11, 09:47
                      Hej,
                      ale po kiego ja mam dokupować już godziny jak przecież mogę łuk robić z zamkniętymi oczami z instruktorem?Szczerze mówiąc raz tak zrobiłam dla jaj-jak stał sobie i palił fajkę.To kwestia zrytej psychiki na placu w wordzie.
                      Dzięki za wsparcie ale naprawdę czuję że mój czas minął.
                      • Gość: Ula Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 10:03
                        Wiesz,ja dużo przeszłam na egzaminach,moja rada to prześpij się,jutro bedziesz myśleć inaczej.
                        Wiesz,ja kiedyć robiłam kat.c,oczywiscie za pierwszym podejsciem nie zdałam z własnej winy ,byłam wściekła na cały swiat.
                        Następnego dnia po oblanym egzaminie zrobiłam kilkaset kilometrów moim autkiem-pojechałam w nieznane i co?
                        Nic-wróciłam cała i zadowolona,że dałam radę.
                        Wiem,że ty zdajesz b,ja piszę o c,ale musisz znaleźć jakiś sposób ,aby uwierzyć w siebie,że na egzaminie dasz radę.
                        Pewnie bardzo się boisz i robisz błędy,których podczas jazdy z instruktorem byś nie zrobiła.Ja też bardzo się bałam,dlatego nie zdałam,ale w końcu uwierzyłam w siebie(właśnie jadąc w nieznane sama) i dałam radę.
                        Nie poddawaj się,bo nie warto.
                        W życiu trzeba walczyć o swoje.
                      • Gość: gość Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.play-internet.pl 05.02.11, 10:15
                        tiaaaaaa.. no cóż :)
                        Jedynie... mam nadzieję, że kiedyś zmienisz zdanie. Pozwolisz by Cię zwyciężyli ci niedobrzy panowie z WORDu? Będą szczęśliwi, że wyeliminowali z walki jeszcze jedną osobę ;)
                      • sarawi ... bez komentarza ... 05.02.11, 10:55
                        ale po kiego ja mam dokupować już godziny jak przecież mogę łuk robić z zamkniętymi oczami z instruktorem? Szczerze mówiąc raz tak zrobiłam dla jaj - jak stal sobie i palił fajkę.
                        To rzeczywiscie bardzo madre ... Nie ma to jak byc dumnym ze swojej glupoty i chwalic sie tym publicznie.
                        • Gość: anna Re: ... bez komentarza ... IP: *.icpnet.pl 05.02.11, 11:24
                          Dzięki Ula!Szlag mnie trafia-ale spróbuję raz jeszcze.
                          Sarawi serdecznie Ci współczuję,że musisz wzmacniać się aż tak głupimi tekstami,tacy ludzie też istnieją,niemniej jeszcze raz współczuję.
                          • Gość: It's all Re: ... bez komentarza ... IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.11, 13:19
                            i wątek się znowu rozpłynął, a miało być o omijaniu
                            • staszek585 Do wróćmy do wątku 05.02.11, 22:57
                              Definicję omijania już podano, nic dodać ,. nic ująć.
                              Myślę, ze zna ją te ż autorka pytania. I chyba wie o co chodzi, a problem pewnie ma z tym czy na jednokierunkowej sygnalizować zamiar zmiany pasa ruchu ?
                              Oczywiście, ze tak. Tak samo jak na dwukierunkowej. No bo cóż za różnica ?
                              W definicji omijania oczywiście nic tam nie ma o używaniu kierunkowskazu, bo i po co ?
                              Ale o sygnalizowaniu jsą w PoRD-zie całe dwa zdania.
                              Warto znaleźć i zapamiętać.
                              Co najważniejsze:
                              1.Mamy obowiązek sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku lub pasa ruchu.
                              2.Mamy to zrobić zawczasu i wyraźnie,
                              3.Zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
                              I tyle.
                              Zatem jeżeli przed ominięciem musimy zmienić pas ruchu to tenże zamiar sygnalizujemy. Podobnie jeżeli po ominięciu będziemy wracać na dotychczasowy pas.
                              PS:
                              Niestety duża część kierowców kierunkowskazy traktuje albo jako zbędne, bo przecież oni wiedzą gdzie pojadą, albo jako bardzo cenne i delikatne wyposażenie , które szkoda używać, bo się zepsuje. No i nie sygnalizują swoich zamiarów.
                              Niestety, głupota teraz w modzie.
                              Jeżeli uczyć się to od mądrych.
                          • Gość: mona Re: ... bez komentarza ... IP: *.aster.pl 07.02.11, 18:04
                            > Sarawi serdecznie Ci współczuję,że musisz wzmacniać się aż tak głupimi tekstami
                            > ,tacy ludzie też istnieją,niemniej jeszcze raz współczuję.


                            hmmm, bo raczej nie jeździ się samochodem z zamkniętymi oczami, nawet dla jaj. Ani tym bardziej nie jeździ się po mieście bez uprawnień!
    • bimota Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 07.02.11, 11:53
      Problem w tym, ze w kodeksie slowo "kierunek" wystepuje w conajmniej 2 znaczeniach i zadne z nich nie jest zgodne z jego scisle fizyczna/matematyczna definicja. Oczywiscie zadnej definicji nie podaja wiec trzeba poglowkowac by sie domyslic o co akurat moglo wspanialym ustawodawcom chodzic. Kursantek to nie interesuje, bo one kodeksu nie czytaja... Wg. mnie w tym wypadku chodzilo o to, ze nie zmieniamy kierunku jesli trzymamy sie domyslnego, zgodnego z przebiegiem drogi toru jazdy. Czyli nie migamy np. na rondzie, bo tam, o czym informuje znak, tor jazdy jest okragly, mrugamy przed zjazdem z ronda bo wyjezdzamy z tego okregu, choc czasem drogowcy produkuja dziwne malunki na jezdni i wtedy mozemy stracic poczucie kierunku.

      Do meritum:

      PRzepis mowi, ze sygnalizujemy zamiar zmiany kierunku. Czyli mrugamy nie dopiero w czasie manewru, nie sek. przed tylko kilka albo kilkanasice sek. wczesniej. Jednokierunkowosc (to inne znaczenie kierunku) drogi nie ma znaczenia. JEsli omijane auta stoja na poboczu to nie mrugamy bo nie zmieniamy toru jazdy, jesli stoja na jezdni i musimy zmienic tor jazdy by je ominac - mrugamy przed zmiana toru, w czasie omijania nie mrugamy (jedziemy wtedy torem rownoleglym do poprzedniego), mrugamy przed powrotem na poprzedni tor.

      Co wy macie za instruktorow jesli wam takich rzeczy nie wyjasniaja ?? Po co zglaszacie sie na egzamin jesli nie umiecie jezdzic ??
      • w357 Hmmm 07.02.11, 19:11
        Czytanie i zrozumienie poszczególnych zdań zapisanych w PoRD można porównać
        do czytania bajki o Czerwonym Kapturku :-)

        Każdy zauważa inne słowa/motywy w każdym ze zdań :-)

        Dla dzieci jest fajnie.....
        Dla młodzieży ? Sexuologicznie :-)
        A dla dorosłych ? KRYMINAŁ !!!
        (a text ten sam)

        No i podobna historia jest PoRD.
        Każdy potrafi znaleść zdanie (słowa) , które JEMU pasują. .........
      • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 07.02.11, 21:14
        ...
        Bimota pisze: "Czyli nie migamy np. na rondzie, bo tam, o czym informuje znak, tor jazdy jest okragly, mrugamy przed zjazdem z ronda bo wyjezdzamy z tego okregu,".

        Migamy, migamy. Kierujący mający wykonać manewr skrętu na skrzyżowaniu ma obowiązek zawczasu i wyraźnie przed skrzyżowaniem sygnalizować zamiar. Tak napisano. A nigdzie nie ma zapisu, że nie dotyczy to ronda. Rondo to też skrzyżowanie. Jeśli zamierzasz skręcić w lewo lub zawrócić to MUSISZ migać bo kiedy byś nie migał to chcący wjechać na rondo z innej strony nie wiedzą co robisz. Jeśli chcesz w prawo to migasz prawym, PRZED RONDEM, wtedy inni wiedzą co robisz. Natomiast kiedy jedziesz prosto to przed rondem nie migasz ale kiedy je opuszczasz migasz prawym :). Normalne zasady dotyczące skrzyżowań. Jeśli na rondzie mam lewy to inni wiedzą, że okrążam i muszą czekać.
        Oczywiście dotyczy to okrężnych bez sygnalizacji świetlnej.
        • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 07.02.11, 21:19
          ...
          niski poziom szkolenia i ignorancja powoduje to, że nie umiemy jeździć w ruchu okrężnym co powoduje wiele problemów. Generalnie, rondo to też skrzyżowanie i obowiązują te same zasady zmiany kierunków jazdy. I już.
        • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 07.02.11, 22:27
          ...
          "Oczywiście dotyczy to okrężnych bez sygnalizacji świetlnej. "
          Oczywiście mój mały błąd. Na tych też migamy, sygnalizując zamiar manewru, z tym tylko, że na rondach ze światłami podczas zjazdu z nich nie migamy prawym. Wynika to z kształtu i topografii skrzyżowania.
        • bimota Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 08.02.11, 13:03
          Podales swoja interpretacje, ja swoja i uzasadnilem logicznie.

          Kierujący mający wykonać manewr skrętu na skrzyżowaniu ma obowi
          > ązek zawczasu i wyraźnie przed skrzyżowaniem sygnalizować zamiar. Tak napisano.

          Gdzie ? Prosze doslowny cytat.

          "Rondo to też skrzyżowanie."

          Z nazwy. Zasady obowiazuja inne niz na zwyklym.

          bo kiedy byś nie mi
          > gał to chcący wjechać na rondo z innej strony nie wiedzą co robisz

          Wiedza, jesli stosuja moja logike. Twoje mruganie lewym nic nie daje bo nie wiadomo skad kto wjechal i nie wiadomo czy chce zjechac czy nie.

          Jeśli na rondzie mam lewy t
          > o inni wiedzą, że okrążam i muszą czekać.

          Niby skad, skoro wg ciebie jak zjezdzam na 3 zjezdzie to mam mrugac lewym... ?
          • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 08.02.11, 21:44
            ...
            O rany, bimota, smutek mnie ogarnia!
            Bimota cytuje mnie i pyta:

            "
            > Kierujący mający wykonać manewr skrętu na skrzyżowaniu ma obowi
            > > ązek zawczasu i wyraźnie przed skrzyżowaniem sygnalizować zamiar. Tak nap
            > isano.
            >
            > Gdzie ? Prosze doslowny cytat."

            Oto cytat:
            Pord, Oddział 4, Art. 22 punkt 5. To jest cytat.

            Bimota pisze:

            "
            > "Rondo to też skrzyżowanie."
            >
            > Z nazwy. Zasady obowiazuja inne niz na zwyklym. ". jakie inne zasady obowiązują na rondach?
            To teraz ja poproszę o cytat bo nie znam zapisu, który od tych zasad uwalnia ronda. Proszę o cytat, ja podałem.

            • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 08.02.11, 21:46
              ...
              Oświadczam, że np. zawracanie na rondzie jest zmianą kierunku jazdy więc obowiązuje nas sygnalizowanie go przed skrzyżowaniem.
              • mdrive Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier 08.02.11, 22:06
                ...
                I jeszcze jedno, bimota. Otwórz podręcznik , który dajecie kursantom. My korzystamy z Image. Rozdział 14 Ruch okrężny. Tam narysowane i opisane to co mówię, zwykły podręcznik. Korzystasz z niego czasem? :)
            • Gość: BIMOTA Re: Omijanie aut na jednokierunkowej.Włączać kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 23:49
              > Oto cytat:
              > Pord, Oddział 4, Art. 22 punkt 5. To jest cytat.

              To nie cytat tylko nr przepisu. Nic tam nie ma o skrzyzowaniu, wiec twe stwierdzenie "przed skrzyżowaniem sygnalizować zamiar. Tak napisano." jest klamstwem.

              > > Z nazwy. Zasady obowiazuja inne niz na zwyklym. ". jakie inne zasady obow
              > iązują na rondach?

              Chyba sam je podales, choc trudno cie zrozumiec bo sie placzesz.

              "Zawracajac" na rondzie nie zmieniamy kierunku. A jesli przy pomocy ronda to zjezdzamy w prawo, czyli prawy (jak zawsze), nie lewy.

              Niczego kursantom nie daje i nie czytalem tego. Pord stanowi prawo nie Image...
              • w357 Proponuje ....... 09.02.11, 16:34
                Proponuje zgłosić ten "problem" do Komisji Sejmowej !!!!!!!!!!!

                Pod hasłem >>>> CO TO JEST ZMIANA KIERUNKU ???

                Wg. Twojej mniemanologii, to pierd*****cie samolotu w ziemie, to też nie jest zmiana kierunku ???
                On seeee tylko poleciał ....

                Niestety tak samo jest na Planecie ZIEMIA !!!!

                Gość portalu: BIMOTA napisał(a):
                >>
                > "Zawracajac" na rondzie nie zmieniamy kierunku.

                MOŻE ZAPISZ SIĘ DO JAKIEGOŚ PRZEDSZKOLA NA LEKCJE FIZYKI ! itp.

                ps
                Co tu się dziwić, że Szkoły Podstawowe zamykają na wielu wsiach.
                Jeżeli Szkoła niczego nie nauczy, to faktycznie - NIE JEST POTRZEBNA !

                amen
                • bimota Re: Proponuje ....... 09.02.11, 19:16
                  Gdybym mial brac definicje z fizyki to bym musial caly czas majtac migaczem, geniuszu...

                  Do reszty tego belkotu chyba nie musze sie odnosic...
                  • w357 Re: Proponuje ....... 09.02.11, 21:08
                    bimota napisał:
                    > .....chyba nie musze sie odnosic...

                    Odnosić ?
                    NIE !
                    Ale - możesz sobie pomajtać.
              • mdrive do bimoty 09.02.11, 21:30
                ...
                Ja piszę do Ciebie kulturalnie, Ty uderzasz tonem lekceważącym. Zawsze tak jest ja komuś brak doświadczenia i argumentów.
                Mam tylko nadzieję, że nie jesteś instruktorem, ale chyba się mylę, o zgrozo! :(. Jeśli dla ciebie zawracanie na skrzyżowaniu nie jest zmianą kierunku jazdy to proszę, zapisz się na kurs prawa jazdy. PROSZĘ. Z całym szacunkiem.
                W357 dobrze napisał.
                • mdrive Re: do bimoty 09.02.11, 21:40
                  ...
                  i jeszcze jedno, bimota. Porządny OSK, w cenie kursu daje każdemu kursantowi komplet podręczników danej kategorii. Jeśli Ty jako instruktor ich nie znasz i nie znasz zawartych w nich informacji to powinieneś się zweryfikować jako instruktor. Te podręczniki są komponowane w oparciu o Pord. Wiem, że prawo stanowi Pord, ale podręczniki uczą. A Ty nie umiesz, niestety. Zapraszam, wezmę od Ciebie taniej za doszkalanie, po znajomości. :). I już nie bąd zarozumiały i niegrzeczny tylko pomyśl, czy na pewno masz rację. Ok?
                • bimota Re: do bimoty 09.02.11, 23:52
                  No tak... To jest bardzo rzeczowa "argumentacja", typowa dla ciebie...
                  • mdrive Re: do bimoty 10.02.11, 23:19
                    ...
                    Próbuję łopatologicznie. Bo Ty nie masz żadnej argumentacji popartej ani zasadami ani podręcznikiem. Ok!, już dość.
                    • bimota Re: do bimoty 11.02.11, 12:41
                      Wszystkie moje tezy sa wyjasnione, nie moja wina, ze nie umiesz czytac albo nie rozumiesz...
                      • mdrive Re: do bimoty 11.02.11, 22:04
                        ...
                        A kiedy je wyjaśniłeś? bo nie zauważyłem jakoś, kurde :)
                        • samspade Re: do bimoty 12.02.11, 13:14
                          Przepraszam że się wcinam w tą dyskusję , ale może odpowiesz mi czemu należy zawsze włączyć kierunkowskaz podczas omijania pojazdów? I gdzie w definicji omijania zawsze wpisany jest kierunkowskaz ?
                          • staszek585 Re: do Mdrive 12.02.11, 17:11
                            Dyskusja z Bimotą ma sens, ale tylko wtedy, gdy pozwala zauważyć, że "bimoty" jeżdżą po drogach. Warto wziąć to pod uwagę. Jako pewien sygnał ostrzegawczy.
                            Denerwować się szkoda.
                            "Specjalistów" zrobiło się teraz mnóstwo, a może istnieli od dawna, wszak chyba Długosz zbadał, ze większość w Polsce to lekarze. Czyli "specjalistów" mamy .
                            PS:
                            Kiedyś w wojsku rekruta określano krótko: "odporny na wiedzę i trudny do zaje..nia".
                            Teraz wojska nie ma, rekruci są.
                            • mdrive Re: do Mdrive 12.02.11, 17:18
                              ...
                              I o to wsparcie z najwyższej półki! dzięki Stasiu, bo myślałem, że się załamię. I tacy jak bimota uczą jeździć!, zgroza i wstyd.
                          • mdrive do samspade 12.02.11, 17:24
                            ...
                            bo kiedy wykonujesz manewr omijania to musisz innych jadących za Tobą i z naprzeciwka o tym informować! Nie wiesz o tym? Jeśli omijasz to zmieniasz kierunek jazdy i musisz sygnalizować manewr, rozumiesz? Zapisane jest to w ustawie w rozdziale " zmiana kierunku jazdy", uff. Dziwię się, sorry, naprawdę. To podstawy ruchu as Ty pytasz czemu?
                            • staszek585 Re: do Mdrive 12.02.11, 17:42
                              Pozdrawiam Cię.
                              Ale w tym racji nie masz:
                              mdrive napisał:

                              > ...
                              > bo kiedy wykonujesz manewr omijania to musisz innych jadących za Tobą i z naprz
                              > eciwka o tym informować!

                              Omijanie to m.in. przejeżdżanie obok nie poruszającego się uczestnika ruchu.
                              Nie musi koniecznie być związane ze zmianą pasa ruchu ! A sygnalizujemy zamiar zmiany pasa ruchu ! Czyli zostaje:
                              1.omijamy bez wcześniejszej zmiany pasa ruchu - oczywiście bez używania kierunkowskazu.
                              2.omijamy i wcześniej musimy zmienić pas ruchu - sygnalizujemy kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu właśnie. Oczywiście jeżeli po ominięciu zmienimy pas ruchu wracając na "swój" to ten zamiar też sygnalizujemy .
                              Jeszcze raz pozdrawiam :-)
                              • mdrive Re: do Mdrive 12.02.11, 18:38
                                ...
                                Upss! Staszku!
                                "Omijanie to m.in. przejeżdżanie obok nie poruszającego się uczestnika ruchu."
                                Tak pisze Staszek...
                                Błąd! To jest wyprzedzanie.
                                I nic nie pisałem o zmianie pasa ruchu. Pisałem o zmianie kierunku jazdy co nie ma nic wspólnego ze zmianą pasa ruchu.
                                Jeśli omijamy wyrwę na drodze to też omijamy i nawet bez konieczności zmiany pasa ruchu, musimy to sygnalizować, prawda?
                                • mdrive Re: do Mdrive 12.02.11, 18:41
                                  ...COFAM
                                  ""Omijanie to m.in. przejeżdżanie obok nie poruszającego się uczestnika ruchu."
                                  > Tak pisze Staszek..." moja pomyłka sorry, źle przeczytałem. Ale i tak odjeżdżanie od krawężnika do osi jezdni musi być sygnalizowane.
                              • mdrive Re: do Mdrive 12.02.11, 18:48
                                ...
                                "
                                1.omijamy bez wcześniejszej zmiany pasa ruchu - oczywiście bez używania kierunkowskazu.
                                2.omijamy i wcześniej musimy zmienić pas ruchu - sygnalizujemy kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu właśnie. Oczywiście jeżeli po ominięciu zmienimy pas ruchu wracając na "swój" to ten zamiar też sygnalizujemy . "

                                Nie Staszku, omijanie nie ma nic wspólnego ze zmianą pasa ruchu, to jest zmiana kierunku jazdy.
                                Na drodze nie muszą być wyznaczone pasy ruchu a mimo to my omijamy i musimy to sygnalizować.
                                • staszek585 Re: do Mdrive i nie tylko 12.02.11, 22:16
                                  Mdrive. bardzo nie lubię akurat Ciebie poprawiać :-)
                                  Ale skoro chcesz, to trudno.
                                  O swojej pomyłce co do wyprzedzania się sam zorientowałeś, ok.
                                  Wracamy do omijania. Nie spodobała Ci się moja skrócona definicja, zgoda, ale chciałem się jedynie do wątku odnieść. Proszę bardzo, oto pełna: art.2.27:
                                  "omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody;"
                                  Oczywiście nie ma tu nic o zmianie pasa ruchu. Bo zmiana pasa ruchu nie jest zawsze konieczna w związku z omijaniem.
                                  Oczywiście nie może być też mowy o zmianie kierunku jazdy, bo w ruchu mamy jedynie kierunki: w prawo, prosto, w lewo i zawracanie.
                                  Omijając kogoś czy coś jedziemy dalej czyli prosto. A zamiaru dalszej jazdy prosto nie sygnalizujemy żadnym kierunkowskazem, nie ?
                                  Natomiast może być w związku z omijaniem, konieczna zmiana pasa ruchu. Bo obiekt, który chcemy ominąć znajduje się akurat na pasie ruchu, którym się poruszamy.
                                  No i wtedy ,mamy obowiązek zasygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu. Obojętne czy omijamy pojazd, przeszkodę, w tym dziurę w jezdni, czy uczestnika ruchu, który nie porusza się. Obojętne czy robimy to na drodze dwukierunkowej, czy na drodze (jezdni) jednokierunkowej. Obojętne czy pasy ruchu są wyznaczone, czy też wyznaczone nie są.
                                  W każdym przypadku, kiedy zamierzamy zmienić zajmowany pas ruchu obowiązkowo mamy swój zamiar zasygnalizować. Zawczasu i wyraźnie.
                                  Bo, pisząc dość codziennym językiem, mamy prawo zajmowania na drodze (jezdni) swojego pasa ruchu. Wszelkie zmiany tego pasa mogą spowodować zagrożenie dla nas albo dla innych. I aby tego zagrożenia uniknąć ustawodawca wprowadził obowiązki do spełnienia przed zmianą pasa ruchu. Czyli musimy:
                                  1.Zachować szczególną ostrożność,
                                  2.Sprawdzić sytuację dookoła pojazdu,
                                  3.W razie potrzeby ustąpić pierwszeństwa,
                                  4.Zawczasu, wyraźnie zasygnalizować swój zamiar.
                                  Tylko tyle i aż tyle.
                                  Idąc dalej, oczywiście nie każde omijanie wymaga zmiany pasa ruchu. No bo omijany obiekt nie znajduje się na naszym pasie. No to po co mielibyśmy pas zmieniać ?
                                  Przykłady ?
                                  1.Chociażby ominęliśmy jedną przeszkodę, ale za nią znajduje się następna. To, o ile warunki pozwalają, nie zmieniamy za pierwszą pasa ruchu, by za moment znowu wjechać na poprzedni, tylko omijamy obie przeszkody, nie ? Tę następną oczywiście bez zmiany pasa ruchu.
                                  2.Jedziemy jednym pasem, a na innym ktoś zatrzymał pojazd. Omijamy go, niektórzy nawet nie będąc tego świadomym. Groźny, niebezpieczny przykład to zatrzymanie się jednego, by ustąpić pierwszeństwa pieszym. Częste przed przejściami, niestety. Mimo, że na jednym pasie ruchu pojazd się zatrzymał, to na sąsiednim pasie pojazdy jadą powodując znaczne zagrożenie dla pieszych. Niebezpieczne, groźne, karane. Ale występuje, nie ?
                                  Myślę, że to dokładnie wiesz, proszę, przeczytaj zanim odpowiesz.
                                  Może inni też przeczytają ? Pozdrawiam :-)
                                  • w357 Jak to zwykle bywa...... 13.02.11, 20:40
                                    staszek585 napisał:
                                    > Może inni też przeczytają ?

                                    Jak to zwykle bywa na tym i wielu innych Forach........ Autorka wątku zapytała o konkretną sytuację (przynajmniej Ja tak to zrozumiałem), a po "chwili" zaczęto rozbierać na czynniki pierwsze teorię słowa=manewru OMIJANIE !

                                    Ale , co Mi tam...... :-)
                                  • mdrive do Stasia 13.02.11, 20:58
                                    ...
                                    Ująłeś to dokładnie o czym ja mówię, hihihi. Tylko ja nie mam siły takich długich postów pisać. :)
                                    To nie jest poprawianie mnie tylko to samo co ja piszę w skróconej formie. Ale nawet gdyby, to proszę, Staszku, zawsze mnie poprawiaj gdyby potrzeba taka zaszła. Uczę innych ale siebie nadal też, wciąż się uczę. Dzięki
                                    • Gość: Bimota Re: do Stasia IP: *.icpnet.pl 14.02.11, 12:53
                                      Mowiles o czym innym, w kolejnych wypowiedziach rowniez. Akurat tym razem ty masz racje...

                                      "Eksperci" sie wzieli za dysputy... Ha, ha... :)
                            • samspade Re: do samspade 13.02.11, 18:42
                              Definicja omijania :
                              omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody.
                              Nie zawsze omijanie wiąże się ze zmianą kierunku. Czemu mam wtedy sygnalizować kierunkowskazem zamiar omijania. Jeżeli nie zmieniam pasa ruchu było by to bezsensowne. Dlatego ponowię moje pytanie Dlaczego mam zawsze sygnalizować kierunkowskazem zamiar omijania. A pytam się o te podstawy dlatego że sam zapisałeś że w definicji omijania zawsze wpisany jest kierunkowskaz.
                              • mdrive Re: do samspade 13.02.11, 21:06
                                ...
                                Bo jeśli sobie jedziesz prawą stroną :) oczywiście i przed Tobą jest przeszkoda ( jakakolwiek ) i zamierzając odjechać od prawego krawężnika na przykład do osi jezdni, niekoniecznie ją przekraczając to powinieneś powiadomić o tym tych, którzy jadą za nami na przykład, żeby w tym momencie nie chcieli Cię wyprzedzać. I jeszcze raz podkreślam, że nie ma to nic wspólnego ze zmianą pasa ruchu, których nie musi w ogóle być wytyczonych. Nagle odjeżdżasz od krawężnika bez kierunku, sygnalizuj to i już. Inni wiedzą, że coś robisz.
                                • samspade Re: do samspade 13.02.11, 22:24
                                  A jeżeli nie chcę odjechać od prawego krawężnika? Nawet jeżeli miałbym odjechać od krawężnika( choć wcale nie jeżdżę przy nim) czemu nie zmieniając pasa ani kierunku jazdy mam sygnalizować kierunkowskazem omijanie?
                                  I ponowię pytanie:
                                  Gdzie jest jak to sam napisałeś :"W definicji manewru omijanie zaaaaawsze wpisany jest kierunkowskaz a nie tylko przy wymalowanych pasach. "???
                                  • mdrive Re: do samspade 13.02.11, 22:50
                                    ...
                                    "Nawet jeżeli miałbym odjechać od krawężnika( choć wcale nie jeżdżę przy nim) czemu nie zmieniając pasa ani kierunku jazdy mam sygnalizować kierunkowskazem omijanie? "

                                    Napisał samspade. :):):) Jeśli tak jedziesz to nie stosujesz się do obowiązującej zasadsy ruchu prawostronnego. Znasz ją?. Oczywiście, jeśli jedziesz nieprawidłowo, przy osi jezdni to sygnalizowanie rzeczywiście nie ma sensu, sens ma wtedy nauczenie się jeździć zgodnie z zasadami ruchu, pozdro.
                        • Gość: bimota Re: do bimoty IP: *.icpnet.pl 14.02.11, 12:34
                          Czyli poprostu slepys... PRzy kazdej wypowiedzi jest data i godzina...
Pełna wersja