Po trzech niezdanych egzaminach...

IP: *.wroclaw.mm.pl 25.02.11, 20:18
...tzreba wyjeżdzić 5 godzin. No to zapisałam sie do szkoły w której robiłam kurs, a tam mi powiedzieli, że wyjeżdża się cztery, a na piatej jest egzamin wewnętrzny. A tego nie zdałam... Wyjeziłam już z 60 godzin i czuję, że o prostu ta szkoła chce wyciągnąć ode mnie jak najwiecej pieniędzy. Zresztą nie tylko ja mam takie odczucie... Czy faktycznie ten wewnetrzny po jazdach doszkalających trzeba zdawac?
    • 17lipiec1976 Re: Po trzech niezdanych egzaminach... 25.02.11, 21:46
      pierwsze słyszę.
    • Gość: tsa5 Re: Po trzech niezdanych egzaminach... IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.11, 21:55
      widocznie trafiłaś na szkołę, która profesjonalnie podchodzi do tematu. Tak, egzamin wewnętrzny zdaje się po ukończeniu również szkolenia dodatkowego. Tak naprawdę to powinien być przeprowadzony na 6 godzinie zajęć dodatkowych , czyli po zakończeniu szkolenia dodatkowego trwającego nie mniej niż 5 h.
    • Gość: instruktor Re: Po trzech niezdanych egzaminach... IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 23:58
      po 3 niezdanych egzaminach obowiazkowe jest szkolenie dodatkowe. To CONAJMNIE 5 h jazd!
      Intruktor powinien ustalic z osoba szkoloną ile jazd jest potrzebnych aby wyeliminowac błedy, i kolejny egzamin był pozytywny. Szkolenie dodatkowe tak jak i podstawowe powinno byc zakonczone egzaminem wewnetrznym.

      dla niedowairków lekturka rozporzadzenie MI w sprawie szkolenia i egzaminowania.

      oczywiscie 99% szkół jazdy po 5h jazd wydaje papier a kursanci zdaja po kilkanascie razy, a powiedziec komuś żeby wykupil wiecej bo mu słabo idzie to zaraz wyłudzanie kasy...

      • 17lipiec1976 Re: Po trzech niezdanych egzaminach... 26.02.11, 11:31
        odpowiedziałam na pytanie postawione przez autorkę wątku: Czy faktycznie ten wewnetrzny po jazdach doszkalających trzeba zdawac?
        przynajmniej w mojej szkole nie było takiego zwyczaju.
        • Gość: tsa5 Re: Po trzech niezdanych egzaminach... IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.11, 15:21
          co nie jest równoznaczne z "nie trzeba" :)
      • w357 ??? 26.02.11, 15:38
        Gość portalu: instruktor napisał(a): >
        > dla niedowairków lekturka rozporzadzenie MI w sprawie szkolenia i egzaminowania

        Podaj konkretny 'PARAGRAF" !!!

        Ja jestem kompletny NIEDOWIAREK !
        • Gość: instruktor Re: ??? IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 09:45
          "Po ukończeniu szkolenia podstawowego lub dodatkowego kierownik ośrodka szkolenia kierowców wydaje zaświadczenie o ukończeniu szkolenia dla osób ubiegających się o prawo jazdy odpowiedniej kategorii, zwane dalej 'zaświadczeniem', osobom, które:
          1. posiadają wiedzę i umiejętności określone w charakterystyce absolwenta kursu,
          2. uzyskały pozytywny wynik egzaminu wewnętrznego."

          § 10.1 rozporzadzenia MI
          Dziennik ustaw Nr 217 poz. 1834
          strona -14484-


          • w357 Re: ??? 27.02.11, 11:24
            Gość portalu: instruktor napisał(a):
            > "Po ukończeniu szkolenia podstawowego lub dodatkowego ......

            Pamiętasz AFERĘ Rządową na temat "Gazety LUB Czasopisma" ???
            Krótkie słowo LUB zmienia charakter znaczenia szkolenia/zaświadczenia.

            pełny text >>>
            § 10. 1. Po ukończeniu szkolenia podstawowego lub dodatkowego kierownik ośrodka szkolenia kierowców wydaje zaświadczenie o ukończeniu szkolenia dla osób ubiegających się o prawo jazdy odpowiedniej kategorii, zwane dalej "zaświadczeniem", osobom, które:
            - 1) posiadają wiedzę i umiejętności określone w charakterystyce absolwenta kursu
            - 2) uzyskały pozytywny wynik egzaminu wewnętrznego

            2. Wzór zaświadczenia określa załącznik nr 4 do rozporządzenia.

            3. W zaświadczeniu umieszcza się imię, nazwisko i numer instruktora prowadzącego, o którym mowa w § 15.

            4. Po wydaniu zaświadczenia lub po zakończeniu szkolenia uzupełniającego, do książki ewidencji osób szkolonych wpisuje się:

            - 1) liczbę godzin zajęć teoretycznych i praktycznych przeprowadzonych w danym ośrodku szkolenia kierowców lub szkole;
            - 2) numer wydanego zaświadczenia;
            - 3) datę zakończenia szkolenia;
            - 4) numer instruktora prowadzącego, o którym mowa w § 15;
            - 5) rodzaj odbytego szkolenia.

            Czyli co ?
            Po szkoleniu "dodatkowym" wpisujesz NOWĄ DATĘ EGZAMINU WEWNĘTRZNEGO
            (z praktyki) ???

            § 10. 1.1. , to nie to samo co § 10. 1.2.

            Nie od dziś wiadomo, że wieeeeele paragrafów jest zapisane w niepoprawny sposób, ale nadinterpretacja tego jest jeszcze gorsza.
            Najlepszym wyjściem by było wyrzucić do śmieci słynny "217" i napisać wszystko od nowa bez błędów merytorycznych itp.

            ps
            Także nie od dziś wiadomo, że wieeeele osób które ukończyły szkolenie podstawowe i otrzymały Zaświadczenie O Ukończeniu Szkolenia nie są w pełni przygotowani do tego, aby potwierdzić TO na Egzaminie Państwowym.....
            Czyli co ?
            Pod Sąd powinni być skierowani Ci którzy takie Zaświadczenia wystawili ???
            Za czasów Stalina, to by było możliwe, ale teraz już nie.
            A że każdy wymyśla swoją wersje tego co jest zapisane w Dz.Ustaw, świadczy jedynie o tym, że oni sami powinni się doszkolić.
    • Gość: ala idż do innej szkoły IP: *.kosnet.pl 27.02.11, 09:04
      bo po 3 niezdanych egzaminach jeżdzisz 5 godz dostajesz zaświadczenie z OSK a nie zdajesz egzaminu wewnętrznego
      • Gość: instruktor Re: idż do innej szkoły IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 09:57
        jak ktos wyjeździ te 5h jazd i dalej sobie nieradzi bo jest to dla niego/niej zamała ilośc jazd to po prostu niema szans na egzaminie państwowym, wiec poco wydawac zaświadczenie?
        żeby na egz. ośmieszył siebie i instruktora który podpisał papier?

        Ludzie po prostu nie zdaja sobie z tego sprawy np: przychodzi do mnie kursant który ostatnio elką jeździł ponad rok temu, a teraz chce przystapic do egzaminu państwowego i on sie zastanawia czy ma sobie wykupic 1h czy moze 2h jazd....

        • Gość: ala do instruktora IP: *.kosnet.pl 27.02.11, 11:20
          po pierwsze szkoła OSK nie ma prawa wstrzymywać zaświadczenia jeśli osoba ubiegała się już o egzamin i chce dalej podchodzić do egzaminu pomimo nawet jeśli ma braki Mamy wolny kraj Po drugie powinna iść do innej szkoły bo skoro wyjeżdziła 60 godz i na nic widocznie instruktor który uczy ,,Uczy,, tak by nie nauczyć Znam te chwyty tak samo i moi znajomi mają takie same zdanie Niestety prawda jest taka że na 10 szkół tylko jedna coś nauczy powinni zrobić przesiewkę takich szkół co są nie warte funta kłaków
    • Gość: Jovita Re: Po trzech niezdanych egzaminach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 17:45
      Wiem, ze to moje pytanie moze wygladać tak, że nie umiem jeżdzic, a pcham sie na egzamin... Otóż instruktorzy, a jeżdziłam z kilkoma, mówią, ze jeżdże dobrze i nie ma już czego doszkalać, natomiast na egzaminie wewnetrznym okazuje sie, ze robie mnóstwo błędów i musze dokupic kilka dodoatkowych godzin. Ale teraz zmienie szkołe jazdy, bo pan na wewnetrznym mnie juz wkurzył niemiłosiernie. Jazda zaczeła się z 20 minut po czasie, pan przez cały zcas rozmawiał przez telefon i nie wydawał mi polecen, bo nie zauważał, ze np. jest skrzyżowanie i mogę jechac albo w prawo, albo w lewo i musiałam sie dopytywać, a na koniec chciał ode mnie wyciagnac jeszcze wiecej pieniedzy, bo powiedział, ze płace 45 zł... Zawsze płaciłam 40...
      • staszek585 Do w357 27.02.11, 19:08
        Zwykle sensownie piszesz.
        To przeczytaj jeszcze raz rozporządzenie w sprawie szkolenia i egzaminowania, w szczególności fragment, który zacytowałeś.
        I zauważ, że rozporządzenie przewiduje trzy rodzaje szkolenia:
        1.podstawowe, kiedy osoba nie ma prawa jazdy i zaczyna kurs,
        2.dodatkowe, kiedy osoba skończyła już kurs podstawowy i trzy razy nie zdała egzaminu państwowego (teorii lub praktyki),
        3.uzupełniające, kiedy osoba chce się jeszcze douczyć, a nie jest w sytuacjach podanych wyżej.
        W dwóch pierwszych wypadkach OSK wydaje Zaświadczenie o ukończeniu kursu, oczywiście po przeprowadzeniu egzaminu wewnętrznego. W trzecim natomiast nie wydaje zaświadczenia i egzaminu wewnętrznego nie przeprowadza.
        Skoro rozporządzenie podaje minimalną ilość godzin szkolenia i nie wlicza w to egzaminu wewnętrznego, to logiczne wydaje się przeprowadzenie egzaminu wewnętrznego po odbyciu szkolenia, a nie w jego trakcie.
        Tyle przepisy. Rzeczywistość jaka jest , każdy widzi.
        PS:
        Warto zauważyć, że jak na razie, nie ma obowiązku posiadania prawa jazdy. Również nie ma obowiązku uczenia się jazdy.
        Natomiast jeżeli ktoś się już chce nauczyć, może wybrać dowolny OSK. Niezależnie wg. którego z punktów będzie chciał odbyć szkolenie, czy zarówno przy szkoleniu podstawowym, jak i dodatkowym oraz uzupełniającym.
        • mdrive Re: Do w357 27.02.11, 19:59
          ...
          Stasiu, w357 ma wiele racji, niestety.

          Ten zapis w ustawie jest błędny i kontrowersyjny. Ostatnia godzina jazd dodatkowych lub też kursu mimo, że robimy na niej egzamin wewnętrzny jest również szkoleniem lub Jazdą dodatkową. Gdyby egzamin wewnętrzny miał by być na 31 godzinie lub na 6 godzinie szkolenia dodatkowego ( wiem, wiem ) to jazda ta była by nierejestrowana. Na dodatkach 5 godzin przed 4-ym egzaminem rozpisujemy 5 godzin tych jazd, prawda? To gdzie rozpiszemy tą szóstą? egzaminacyjną. Będzie ona wtedy w szarej strefie? Jest to zły zapis i błędny. Egzamin wewnętrzny powinien być wyraźnie określony w kursie, czyli w wykupionych godzinach jazdy. Mimo, że egzamin ale to jednak szkolenie.
          • mdrive Re: Do w357 27.02.11, 20:07
            ...
            I oczywiście podany przez Ciebie zapis jest prawidłowy, tylko...

            Kto mi w OSK zapłaci za 31 godzinę podstawowego lub 6 doszkalania?, jeśli w ustawie są wymienione minimum tych jazd, czyli 30 i 5 ? :), mam to robić gratis?
          • staszek585 Re: Do w357 27.02.11, 20:12
            Mdrive, zdaję sobie sprawę, że to rozporządzenie jest napisane "nogami".
            Tak czy inaczej szkolenie podstawowe czy dodatkowe powinno kończyć się egzaminem wewnętrznym, nie ?
            To co napisałem zgodne jest z logiką. Co jest w rzeczywistości , sam wiesz.
            PS:
            O tym czy egzamin wewnętrzny jest szkoleniem, można oczywiście dyskutować. Z jednej strony to cały czas przecież sprawdzamy co kursant już umie, czyli jakoś go egzaminujemy. Z drugiej piszący rozporządzenie wybija egzamin wewnętrzny z minimalnej, obowiązkowej ilości godzin szkolenia. Co autor miał na myśli, nie wiem.
            Nie ma żadnych formalnych przeciwwskazań, aby w cenie kursu zawrzeć i egzamin wewnętrzny. Oczywiście w sytuacji, gdy jedynym kryterium przy wyborze OSK jest cena kursu, nie jest to ani oczywiste, ani proste.
            Część osób piszących na tym forum jest wręcz zadziwiona faktem, ze jest jakiś egzamin wewnętrzny. I to jest co najmniej dziwne. Podobnie jak twierdzenie: świetnie jeżdżę, tylko egzaminu zdać nie potrafię. Ale to szerszy temat, na oddzielną dyskusję.
        • w357 logiczne ??? 27.02.11, 22:30
          Logiczne powiadasz .
          Hmmmm
          Pracowałem już w kilku zawodach, gdzie przeprowadzane były Egzaminy (na różnym poziomie)- wstępne, okresowe, kwartalne, końcowe itd.
          Każdy z tych Egzaminów był gdzieśtam odnotowywany z podaniem daty i wyniku........

          staszek585 napisał:
          > ... logiczne wydaje się przeprowadzenie egzaminu
          > wewnętrznego po odbyciu szkolenia ......

          W tym konkretnym przypadku (szkolenie dodatkowe) - GDZIE odpisujesz wynik domniemanego egzaminu wewnętrznego ???
          Zgodnie z Rozporządzeniem kandydat po trzech niezdanych Egzaminach ma "zaliczyć" doszkolenie , a nie doegzaminowanie.
          W "papierach" pozostaje ważna data Egzaminu Wewnętrznego (z Karty Szkolenia) po szkoleniu podstawowym oraz data uzyskania pierwszego Zaświadczenia O Ukończeniu Szkolenia !
          Pozostałe "papierki" (o obowiązkowym doszkalaniu) są jedynie "załącznikiem" do tego co już się odbyło (czyt.Szkolenie Podstawowe).

          Wracając do "217" - jest tam zapis, że MINIMALNA ilość godzin szkolenia to - np.30 godzin.
          Jednakże NIGDZIE nie jest zapisane , że po tychże godzinach Kursant MUSI otrzymać Zaświadczenie O Ukończeniu Szkolenia dopuszczające do Egzaminu Państwowego !
          I tu jest "pies pogrzebany" oraz temat do dyskusji lub przekrętów !
          Dlatego uważam,że "217" nadaje się tylko DO ŚMIECI !!!

          Przykład z krajów "obcych" - w wielu krajach "szkolenie podstawowe" przeprowadza jakiśtam Ośrodek Szkolenia lub inny doświadczony KIEROWCA , który posiada Prawo Jazdy od przynajmniej "x" lat !
          Kiedy kandydat jest gotowy, aby podejść do Egzaminu Pańswowego ?
          Tę decyzję podejmuje sam KANDYDAT !
          ŁUMIESZ = zdasz !
          Nie zdasz , trenuj dalej . I NIKT nie ma pretensji do nikogo - chyba, że do samego siebie.

          Jak jest w Polsce ?
          Ano tak jak wymyślono zaraz po II wojnie światowej, tyle że po wprowadzeniu kilku poprawek do poprawek.
          Z uwagi na to , że OSK (jakie by nie było) to źródło dochodu dla wieeeelu osób (pracowników, Instruktorów itd.), to przypuszczam , że będą zacięte walki o to, aby OSK dalej istniały itd.

          Mnie to ani ziębi , ani grzeje, ale w "wolnym kraju" każdy powinien mieć wybór przez kogo jest szkolony ! Czy przez Profesjonalistę, czy kogoś "prywatnego" (np. z rodziny).
          De facto, to KAŻDA godzina jazdy (z Prawem Jazdy czy bez) jest Egzaminem !
          Egzamin taki kończy się dotarciem do celu bez uszczerbku na zdrowiu i lakierze lub wizytą u blacharza, ortopedy, hirurga, patologa etc.

    • Gość: opiekunka Re: Po trzech niezdanych egzaminach... IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.11, 13:27
      na wewnetrznym egzaminie - jest taki obowiazek przeprowadzenia egzaminu do konca i po tym instruktor ma obowiazek omowienia popelnianych bledow.Zreszta jazdy po zakonczonym kursie mozna wybierac w dowolnej szkolce - wybierz sobie solidnego instruktora, a nie zdzierce- powodzenia.
    • Gość: jk Re: Po trzech niezdanych egzaminach... IP: *.cm-7-8b.dynamic.ziggo.nl 07.03.11, 15:57
      Jovito ja co prawda egzamin zdawalam w 2004 r. przepisy sie od tego czasu bardzo zmienily i to pewnie ze sto razy. Ale mialam podobna sytuacje.
      Bylam bardzo niezadowlona z poziomu uczenia w szkole jazdy (ktora to szkola notorycznie sie tu oglasza pod nickami "zadowolonych"kursantow) i mimo to juz dociagnelam do konca i zazadalam wydania dokumentow.
      Nie chciano mi dokumentow wydac, bo nie umie jezdzic. Ja sie nawet z ta argumentacja zgodzilam, ale nie chcialam juz dluzej jezdzic w tej szkole, potrzebowlam dokumentow, ze kurs ukonczylam aby kiedys po wykupieniu dodatkowych lekcji gdzie indziej moc zapisac sie na kurs.
      Musialam zrobic karczemna, gigantyczna awantura i wydano mi wreszcie te dokumenty (choc kosztowalo mnie to wiele zdrowia). Ja jednak bylam w innej sytuacji, mnie grozila koniecznosc zrobienia na nowo calego kursu gdzie indziej, bez tych papierow.

      Ty masz bardziej komfortowa sytuacje. Zarzadaj dokumentow, jak masz sile zrob awanture. A jak nie to po prostu odejdz. Napisz na forum jaka to szkola, aby inni mogli trzymac sie od niej z daleka. Wykup dla swietego spokoju 5 lekcji w innej szkole, upewnij sie czy w tej szkole nei bedzie probolemow z wydaniem zaswiadczenia po 5 lekcjach i idz na egzamin.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja