Gość: krystynka
IP: *.adsl.inetia.pl
26.02.11, 12:17
mam taki dylemat - załozmy, ze zatrzymalam się przed swiatlami za wczesnie, tzn, do lini zatrzymania ma ok. 5 metrow.. czy moge na egzaminie szybko "poprawic" to po uprzednim zatrzymaniu i wrzuceniu na luz znow dac jedynke i 'ruszyc jeszcze troche' pod linie zatrzyamnia czy juz cierpiec i czekac az sie zapali zielone i liczyc na to ze jakos zdaze:)?
i odwrotna sytuacja- zatrzymalam sie za daleko tzn. za linia zatrzymania, czy moge cofnac jesli on mi nic nie mowi?(pod warunkiem ze nie ma za mna samochodow) i zalozmy przejechalam swiatla swiatla sa za mna i nie widze ich a nie ma na skrzyowaniu zadnych samochodow --czy cofac? cyz juz lepiej stac tak jak stoje:)??