Jazda z mamą - czy to jest normalne?

IP: *.promax.media.pl 27.03.11, 17:16
Czy to jest normalne, że jak jadę autem z matką i ja prowadze, to ona cały czas się odzywa wtrąca i mi rządzi? "uważaj, skręć, jedź wolniej!" - często słysze takie teksty, co mnie bardzo denerwuje. Nie mam już słów na nią! Uważam, że jeżdże całkiem dobrze, a ona nie chce mnie puścić samej autem w trasę 90 km, bo twierdzi, że mam "za małe doświadczenie"...
    • Gość: tata Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 18:37
      To jest normalne.
      Wyprzedzaj to - co za chwilę CI podpowie - czyniąc to.
      I nastanie cisza.

      Najgorsza rzecz to upierać się przy błędach a uczyć się trzeba już do końca życia.
      I nigdy nie można powiedzieć dość.

      Pozdrawiam
      • Gość: aaa Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 18:41
        Hmm,ja NIGDY po zdanym prawku nie jeździłam z mamą,tatą czy mężem,a mam duże autko.Mając plastik w kieszeni powinniśmy być na tyle samodzielnymi,aby móc jeździć bez dobrej duszy,która dyryguje.
        • Gość: Monika Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.promax.media.pl 27.03.11, 19:33
          Hmm, tylko jak to zrobić... Do niej nie docierają żadne argumenty, a jak mam się uczyć skoro nie chce mnie puścić samej w trasę 90km?
          • Gość: a Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 20:00
            Skoro nie możesz jeździć sama,to po co rodzice pozwolili Ci zrobić prawko?Jeździsz dobrze?
            Jezeli nie boisz się,czujesz,że dasz radę,to pokaż mamie,że dasz radę.Może zacznij na początek jexdzić sama w swoim mieście i jeżeli twoja mama zobaczy,ze auto wraca do domu w całości,nabierze do ciebie zaufania i da ci jexdzić samej.
          • Gość: ? Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.elnetplus.waw.pl 27.03.11, 20:12
            ..... A jak się bzykasz, to też podgląda jak doopcię nadstawiasz ????
            I mówi, że nie pod tym kątem ? :-)

            Dopóki się stanowczo nie odezwiesz, że ...... , to Twój "problem" NIGDY się nie skończy !

            Kiedyś woziłem "rodzinnych mądrali"... marudzili, że to źle, to niedobrze itd.
            Wnerwiłem się i .... po hamulcach na środku drogi !!!!!
            Powiedziałem - albo wszyscy zapną pasy bezpieczeństwa i przestaną marudzić, albo dopchajcie sobie samochód do domu, bo ja dalej jadę TAKSÓWKĄ !

            I było po problemie....... :-)
            • Gość: cudak Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.11, 19:23
              > Powiedziałem - albo wszyscy zapną pasy bezpieczeństwa i przestaną marudzić, alb
              > o dopchajcie sobie samochód do domu, bo ja dalej jadę TAKSÓWKĄ !

              Ruszyłeś samochodem mając niezapiętych pasażerów? :)
              (mnie przez pierwsze kilka sekund bawi kiedy pasażer zależny od mojej uprzejmości (bo z rodziną nie mam tego problemu, wystarczyło raz powiedzieć, że wożę wyłącznie zapiętych) zaczyna wydziwiać, że przesadzam - "zapinaj albo wysiadaj" po paru sekundach skutecznie stopuje cwaniaczków...)

              Na dupozatruwaczy czasem działa zimno podana informacja, że denerowowanie kierowcy jest jak gra w rosyjską ruletkę... z jedną komorą pustą, albo też żądam aby taka osoba wysiadła.

              Dobrze zrobiłeś :)
          • iamhier Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 16:23
            do Monika-może uważać,że masz powtarzać jej chory los.Sama najwidoczniej nie umie jeździć,a ma prawo jazdy i za kółko nie wsiada.

            Masz odegrać jej rolę w życiu.Wychylisz sie,to cie opuści.Odwroci sie od ciebie.Ja tak mam.
            • ppo I płaczesz z tego powodu? 13.04.11, 11:17
              Że cię mamusia opuściła? To ile ty masz lat? Pięć? Ile ja musiałem się nawalczyć, żeby się matka ode mnie definitywnie odpie...ła! Bardzo mi w tym pomogła żona.
          • daghda.irish.pub Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 21:18
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > Hmm, tylko jak to zrobić... Do niej nie docierają żadne argumenty, a jak mam si
            > ę uczyć skoro nie chce mnie puścić samej w trasę 90km?

            Jak mówi Ci coś, to koronnym argumentem zawsze powinno być "kierowcy się nie przeszkadza i nie rozprasza" oraz "to kierowca decyduje o wszystkim a nie pasażer". I tego się trzymać. Jak masz trochę "jaj", to zatrzymaj się kiedyś i daj jej na bilet :-)))
        • permanentne_7_niebo Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 27.03.11, 20:29
          A ja nie mam takich głupich problemów. Jak Mama chciała przekonać się, jak jeżdżę jej autkiem, to się z nią przejechałam. Jeździłam z najróżniejszymi ludziami, często byli to instruktorzy i też nie mam z tym problemu ;p
      • Gość: astonmarcin Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: 94.75.112.* 12.04.11, 14:17
        Wyprzedzaj to - co za chwilę CI podpowie - czyniąc to.
        > I nastanie cisza.
        Tak @tata, geniusz jesteś nie ma co. Czyli w/g twojego rozumowania po co ma skręcać za 50 m,
        niech skręci od razu i uprzedzi mamusię, a że przy okazji walnie w słup, czy w latarnię, to nic, zupełnie nic. Dobrymi radami ponoć jest piekło wybrukowane, ale twoja nie jest dobra. Ja bym walnął starą w machę i ryknął: "ryj na kłódę!" Fajnie brzmi a jaki później jest spokój :-)
    • permanentne_7_niebo Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 27.03.11, 20:26
      Jasne. Pierwszy wyjazd z maminego garażu maminym autkiem: TYLKO NIE WJEDŹ W DOM!!!
      :d
    • Gość: za 1 razem Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.acn.waw.pl 27.03.11, 22:42
      Powiedz jej, że owszem, masz jeszcze małe doświadczenie, ale nie będzie ono większe, jeśli nie będziesz samodzielnie i bez podpowiadania jeździć. Nie ma innej metody jak samodzielna praktyka i jeżdżenie bez rodziny. Mnie też na początku doradzali i wątpili, czy sobie poradzę. Zaraz potem kupiłem używany, mały ale własny samochód i puszczałem się w długie trasy typu Austria, Włochy. W ciągu miesiąca zrobiłem pięć tysięcy i jeździłem już bardzo płynnie. Wtedy mogłem jeździć już z rodziną, bo przestała oceniać i doradzać. Te wieczne przypominanie tatusia, że prowadził samochód, zanim jeszcze poznał mamę. Jak człowiek nie będzie jeździł samotnie i daleko, nieznanymi szosami, to się nie nauczy jeździć i ciągle będzie miał "za małe doświadczenie". Doświadczenia nie nabierze się pod okiem mamusi. Trzeba jeździć samodzielnie w pojedynkę, najlepiej gdzieś dalej, aby nie wpadać w rutynę tych samych ulic.
      • iamhier Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 16:30
        do za 1 razem-moja mamusia uwaza ,ze prawo jazdy i samochod powienien miec tylko facet.Tylko w niego inwestuje.A kursy na prawko kosztują...

        Córki sie nie licza.
      • Gość: siata Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 12:26
        Ja się cieszę, że nie mam tego problemu. Po zdaniu prawka kupiłam sobie swoje własne, małe używane autko. Obecnie jest to jedyne auto w domu, bo mama lata temu miała wypadek (mega głupi: kot wbiegł na drogę, chciała go ocalić, więc zahamowała i olej był na drodze rozlany, więc wpadła w poślizg i sobie pokoziołkowała - o dziwo doznała tylko kilku siniaków i szoku) i mama się cieszy, że ma kto ją wozić.

        I u mnie to raczej jest odwrotnie. Jak wychodzę z domu i mówię, że jadę autobusem to słyszę "a nie wygodniej/lepiej ci samochodem?". Oprócz tego "samochód masz po to by nim jeździć a nie żeby stał". Owszem, bała się jak jechałam pierwszy raz sama w trasę, niby 200 km, ale obiecałam jej, że zrobię dwa przystanki i zadzwonię. Dotarłam, nic się nie stało, teraz sama się dopytuje kiedy ją gdzieś zabiorę.

        Musisz sobie chyba mamę wytrenować;p
    • Gość: lili Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 11:24
      jestem świeżym kierowcą, jako jedyna w domu mam prawo jazdy. Mój tata nigdy prawka nie miał, ale potrafi jeździć na wszystkim co ma koła, a jego znajomość mechaniki i techniki pojazdów jak i zasad ruchu drogowego i techniki jazdy samochodem jest dla mnie naprawdę zdumiewająca. Tata jeździ ze mną bardzo często i podobnie jak u Ciebie - "skręć tu, wjedź tam, zredukuj bieg, nie pędź tak szybko, skręć koła i wyjeżdżaj" itp. Dodatkowo w moim samochodzie na osłonce przeciwsłonecznej dla pasażera jest lusterko :D, więc tata sobie je wystawia i pilnuje tyłów :) - "uważaj tir za nami". Na samym początku się czułam jak ze złym i wściekłym egzaminatorem, mimo że krzyknął na mnie może z raz i generalnie chwalił moją jazdę. Teraz jest to raczej uczucie jakbym jeździła z instruktorem techniki (nie nauki) jazdy. Coś tam czasem wtrąci, coś podpowie, na coś zwróci uwagę. Częściej jednak zajmuje się przełączaniem radia albo coś opowiada :) Dziewczyno cierpliwości - przecież Twoja mama nie chce Ci zrobić krzywdy, nie mówi Ci tego wszystkiego na złość, martwi się o Ciebie, tyle się słyszy o brawurowych wyczynach młodych kierowców, ciągle tylko "tam wypadek, tu wypadek, tam zginęło 3 młodych ludzi, tam 5". Mnie też bardzo ta pomoc denerwowała, bo czułam się jak kompletny baran za kółkiem, ale są sytuacje, że młody kierowca potrzebuje czyjejś rady. Zobaczysz, że z czasem Twoja mama zajmie się innymi rzeczami i będzie jedynie wtrącać swoje trzy grosze. Znam ludzi, którzy po zdaniu prawka nie mieli szansy jeździć z rodzicami znającymi się na rzeczy, czy innymi bliskimi i naprawdę było im bardzo, bardzo ciężko i czuli się jak totalne ofiary losu na początku. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci szerokiej drogi.
    • Gość: ankaj Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.11, 11:31
      Podstawowe pytanie - jeździsz swoim autem czy rodziców? Jak rodziców to zamknij buzie i słuchaj co mam mówi. Jak swoim to niech mama zamknie buzie. Myślę, że po prostu martwi się o Ciebie. Ile masz już to prawo jazdy? miesiąc? dwa? To nic dziwnego, że nie chce Ci pozwolić. Może weź na tą trasę kogoś bardziej doświadczonego, żeby się nie martwiła,
    • elfkabezhaltera Tak 28.03.11, 11:53
      Tak, to normalne.
      Zjawisko kierowcy z prawego fotela jest bardzo rozpowszechnione.
      Niektórym nawet brak własnego PJ nie przeszkadza ....
      • Gość: olka Re: Tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 04:59
        Pierwsze trasy pokonywałam sama.

        Po upływie miesiąca (codziennego jeżdżenia, nie tylko trasą dom-szkoła-dom) zdecydowałam się zabrać pasażerów (byli to rodzice, prawo jazdy po 25 lat już mają). Mieli jedynie się nic nie odzywać. W zasadzie na początku słyszałam czasem (no daj spokój, przyśpiesz), ale poza tym nic :)

        Jednak też na dłuższe trasy nie reagowali z zapałem. Dopóki nie wyszło, że muszę sama wybrać się do miejscowości oddalonej 80 km. Czasem pokonywałam tą trasę z kimś (nie zawsze kto miał prawo jazdy, ale z kimś). Gdy już wróciłam cała i zdrowa, rodzice nie protestowali przeciwko dłuższymi trasami i 'w nieznane'.

        • hazzard Re: Tak 07.04.11, 10:26
          Ja jeździłam od początku sama, mając na ogół męża za pasażera (ale nie ma on PJ i nie komentuje mojego stylu jazdy).
    • Gość: blekitna Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: 212.160.172.* 12.04.11, 14:21
      Ja kiedyś zrobiłam tak:
      "Mamo, sprawdź proszę, czy z prawą tylną oponą jest wszystko OK, bo wydaje mi się, że mamy flaka"
      A jak wysiadła to ruszyłam i zaczekałam na nią 200m dalej.
      Nie wiem czy tak się da z Twoją, ale moja przyjęła to z milczącym poczuciem porażki.
      Powodzenia :)
      • Gość: Doniec Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.11, 16:21
        Jezeli bylby to moj samochod jako rodzica, to bylby to ostatni raz kiedy bys do niego wsiadla, przywitalabys sie znowu z komunikacja miejska.
        • iamhier Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 16:34
          do Doniec-ja uważam,ze panstwo powinno dawac kredyt na życie dzieciom,ktorzy maja dysfunkcjonalnych rodzicow i same sobie nie poradza.A to tylko pozory i gadżety by ukryc ten stan....

          Bo tacy niestety nigdy nie zrozumieja,ze ich dzieci nie moze chowac ulica.Choc tak by chcieli i skąpią wszystkiego.Nie daje panstwo,to....NIE NALEZY CI SIE.Nawet jesli sie nalezy i powinienes....To chore typy.Homo sovieticus.Niereformowalni....
          • doniec83 Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 13.04.11, 09:54
            Czlowieku cz ty w ogole rozumiesz co czytasz, czy po prostu masz w naturze odpowiadanie belkotem bo cie podobno 'mamusia' strasznie skrzywdzila? Widac, ze szczyl jestes, jak masz problemy z rodzicami to z nimi pogadaj, a nie swoje frustracje na forum wylewasz.
    • Gość: Le.O.N. Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: 167.1.176.* 12.04.11, 14:41
      1) Takie sceny - nie tylko z mama. Tak samo czeste sa z mezem/zona/chlopakiem/dziewczyna/etc.
      2) Zgaduje - Mama jest sponsorem pojazdu? -> proponuje sie przesiasc na wlasny. Skoncza sie dogadywanki.
      3) Gdzie to ta dluzsza trasa? Czy nie do chlopaka, ktore Mama delikatnie mowiac, obawia sie?
    • Gość: autor autor Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.pila.vectranet.pl 12.04.11, 16:03
      Taki mi się skojarzyło: www.youtube.com/watch?v=UTuSC0E0enE ;o)
    • iamhier Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 16:19
      To typ ,który gdy nie może sprawować autorytarnej władzy to przestaje się czymkolwiek interesować.Po prostu przestaje być matką i ucieka się do absurdalnych argumentów by komuś zatruć życie.

      Sfrustrowany typ.Moja siostra nie pracuje w ciaży przez 2 lata i jeszcze mamula do niej nie zadzwoniła sama.Ja nie wymusisz to nic sama nie zrobi.Na wieść o ciąży miał łzy smutku w oczach.Opadła jej kopara.Mają tendencje do działań irracjonalnych,stagnacyjnych.

      Sama mam taką mamusię.Ona żyje jak obcy człowiek obok dzieci.Robi tylko dobra minę do złej gry.Fatalna sprawa!
      • Gość: gordon Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 19:57
        No to juz wiemy iamhier kto cie tak zwichnal psychicznie.
    • Gość: Doniec Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.11, 16:23
      Tak jak ktos juz napisal: jesli to auto rodzicow to zamknij buzie i jezdzij jak Ci karza, a jesli Twoj to popros mame zeby sie nie oddzywala bo to Twoje pieniadze i Twoja wlasnosc.
      • iamhier Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 16:27
        do doniec-to zwierzęta tak chowaja dzieci,ze jak tylko zaczynaja same jesc to puszczaja je z torbami .To typ skąpej samicy,a nie matki.Moja mamusia jak sie dowiedziala o ciazy siostry,to sypaia z tatusiem niemalze codzien.W nadziei,ze jeszcze splodzi swoje.....
        • doniec83 Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 13.04.11, 09:53
          Czlowieku ty w ogole rozumiesz co czytasz, czy po prostu masz w naturze odpowiadanie belkotem bo cie podobno 'mamusia' strasznie skrzywdzila? Widac, ze szczyl jestes, jak masz problemy z rodzicami to z nimi pogadaj, a nie swoje frustracje na forum wylewasz.
    • polka-dot Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 16:31
      To jest normalne, niestety, ale tylko do pewnego stopnia :). Matki takie bywają. Moja np. jak ją gdzieś wiozę też mnie poucza, pomimo tego, że ja mam prawo jazdy od lat kilkunastu, a ona w ogóle. No i samochód też jest mój :)
      • polka-dot Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 16:37
        Mama w ogóle nie ma, oczywiście :)
    • evita_duarte Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 12.04.11, 17:13
      Gość portalu: Monika napisał(a):

      > Czy to jest normalne, że jak jadę autem z matką i ja prowadze, to ona cały czas
      > się odzywa wtrąca i mi rządzi? "uważaj, skręć, jedź wolniej!" - często słysze
      > takie teksty, co mnie bardzo denerwuje. Nie mam już słów na nią! Uważam, że jeż
      > dże całkiem dobrze, a ona nie chce mnie puścić samej autem w trasę 90 km, bo tw
      > ierdzi, że mam "za małe doświadczenie"...

      Ile masz lat, ze mama nie chce cie gdzies puscic samej? I co najwazniejsze: czyj jest samochod twoj czy mamy?

      Oczywiscie odpowiedzi na te pytania nie mialyby znaczenia gdybys byla synem nie corka, bo jakos matki synom nie robia takich problemow- ot seksizm w czystej postaci.
    • Gość: matka Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.w109-213.abo.wanadoo.fr 12.04.11, 19:48
      Ja tez jestem tak upierdliwa z synem.Ja jezdze tyle ile nakazuja znaki,maz tez ,a le chlopak mysli ze jest w F1 .Czasem gdy jade z synem ,mowie" Robert ",nozke z gazu.Chyba mnie kiedys wysadzi na srodku drogi ,i wroce do domku na nogach.Zdaje sobie sprawe ze takie gledzenie dla kierowcy jest uciazliwe,postaram sie juz nie wtracac,zamkne oczy i chyba dostane zatwardzenia ze strachu.Dobrze ze nie czesto uzywam z jego uslog .
      • Gość: elo elo Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 07:03
        www.byceko.pl
        ciekawy blog ekologiczy
        • Gość: Janka Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: 46.183.208.* 13.04.11, 08:12
          Nie wiem, od jak dawna masz prawko, ile kilometrów przejechane ani jak sobie radzisz ale może mama ma jednak trochę racji?

          Ja byłam w takiej sytuacji, że prawo jazdy mieć musiałam bo mieszkalismy pod miastem, komuniakcji publicznej brak i moim rodzicom bardzo zależało na tym, żeby wreszcie nie musieli mnie wozić. Po zdanym egzaminie przez kilka dni pojeździłam z tatą trasami typu dom - szkoła, dom - sklep, kilka razy zabrał mnie gdzies dalej żebym mogła poczuć się pewniej w dłuższej trasie. Zaraz potem jeździłam sama praktycznie wszędzie ale zawsze, gdy wiozłam tatę, trochę mi podpowiadał jednak nie traktowałam tego jako wtrącanie tylko faktyczną, przydatną wskazówkę. Teraz, prawie 10 lat i ponad 250 000 km później nie odczuwam tego pouczania jako jakiejść traumy.

          Moja rada jest taka - postaraj się trochę przełknąć dumę i posłuchaj rad bardziej doświadczonego kierowcy. Nie wdawaj się w żadne kłótnie tylko ewentualnie użyj argumentu, że nigdy nie nauczysz się sama podejmować decysji za kierownicą jeśli będzie ci ciągle podpowiadał pilot. A druga rzecz - czy po swoim mieście jeździsz sama czy zawsze z mamą? Jeśli tak, to obawiam się, że może faktycznie w trasie mozesz sobie nie poradzić. Najpierw poczuj się pewnie w ruchu miejskim, w pierwszą trasę pojedź z kimś doświadczonym komu ufasz. Sądzę, że po przejechaniu przez ciebie pierwszych 10 000 km mama powinna się nieco uspokoić.
          • Gość: tyz ma Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.tktelekom.pl 13.04.11, 09:28
            Do Janka
            Dziękuję za rady
            Wszystkim tez radzę stosować się do nich
            Dumę schować do kieszeni, a bezpieczeństwo na kierownicę :
            "Moja rada jest taka - postaraj się trochę przełknąć dumę i posłuchaj rad bardzi
            > ej doświadczonego kierowcy. Nie wdawaj się w żadne kłótnie tylko ewentualnie uż
            > yj argumentu, że nigdy nie nauczysz się sama podejmować decysji za kierownicą j
            > eśli będzie ci ciągle podpowiadał pilot. A druga rzecz - czy po swoim mieście j
            > eździsz sama czy zawsze z mamą? Jeśli tak, to obawiam się, że może faktycznie w
            > trasie mozesz sobie nie poradzić. Najpierw poczuj się pewnie w ruchu miejskim,
            > w pierwszą trasę pojedź z kimś doświadczonym komu ufasz. Sądzę, że po przejech
            > aniu przez ciebie pierwszych 10 000 km mama powinna się nieco uspokoić."

            Bezpiecznej jazdy Wszystkim i Młodym i Doświadczonym


    • ppo W ogóle z matką to jest ch...nia 13.04.11, 11:13
      Im szybciej odjebiesz się od matki, tym lepiej dla ciebie.
      • Gość: roterro Re: W ogóle z matką to jest ch...nia IP: *.w90-46.abo.wanadoo.fr 13.04.11, 11:49
        Nie, to nie jest normalne.
        Ja bym powiedziala, ze zachowanie matki tak mnie denerwuje i rozprasza, ze stanowi zagrozenie bezpieczenstwa. I ze go sobie nie zycze. Zatrzymywalabym samochod za kazdym razem gdyby zaczynala.

        No, moze ewentualnie mialaby prawo - po zakonczonej podrozy, w spokoju - wyglosic 3 uwagi konsruktywne.
        • Gość: elo elo Re: W ogóle z matką to jest ch...nia IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 12:55
          www.byceko.pl
          nowoczesny serwis ekologiczny
    • Gość: Szczypiorek Mamunia hołduje stereotypowi,że baba za kierownicą IP: *.promax.media.pl 13.04.11, 13:37
      to gorsze niż zaraza?

      I tu ma rację!!
      Słuchaj rodzicielki, póki nie jest za późno!!
    • Gość: ss85 Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? IP: *.static.sbb.rs 13.04.11, 14:24
      Już był jeden taki, co mówił pilotowi co ma robić, teraz spoczywa na Wawelu... To tak półżartem.
      A na serio, zawsze masz narzędzie "jak się nie podoba to się zamieńmy". Albo "wysiądź". Zależy od sytuacji. Na dłuższą metę działa, choć na początku trzeba się zawziąć.
      No chyba, że tylko wydaje ci się, że dobrze jeździsz, ale tego to nie wiemy ;]
    • djfuntime Re: Jazda z mamą - czy to jest normalne? 19.04.11, 20:13
      Ja swojej kazałem wysiąść i jechać dalej autobusem. Obraziła się i już więcej nie chce ze mną jeździć. Problem z głowy.
Pełna wersja