hazzard 14.04.11, 13:46 moto.pl/MotoPL/1,113927,5294779.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tsa5 Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.11, 20:17 nigdy nie nauczą dopóki będą istniały kursy za 699zł :) Prawdziwe szkolenie musi kosztować. Odpowiedz Link Zgłoś
hazzard Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 14.04.11, 20:35 faktycznie jest teraz jakaś plaga kuponów na kursy za 699zł. A potem czyta się biadolenie, jak to ktoś się naciął na taki kurs. Lub zadaje się na forum pytania, jak się przyzwyczaić do prędkości większej niż 50 km/h;)) Odpowiedz Link Zgłoś
staszek585 Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 17.04.11, 19:43 Serio ? Artykuł podobno pisał fachowiec, a treść temu przeczy Chyba, ze pisał go kilka lat temu, a teraz wydrukował. Może. No bo gdzie widział las tyczek i jakie "pole manewrowe" wypatrzył ? Natomiast racja, że kierowcy często nie znają elementarza. No bo elementarz to umiejętność ruszania. Elementarz to znajomość (czyli rozróżnianie ) znaków drogowych. W tym elementarnych i bardzo ważnych, czyli STOP i Ustąp pierwszeństwa. Elementarzem jest obserwowanie drogi w taki sposób, aby z tej obserwacji móc wyciągać praktyczne wnioski. PS: Od lat rynek szkoleniowy jest regulowany jedynie ceną kursu. Czy to dziwne, że lepsi odpadają ? Dobrze, że jeszcze jest trochę hobbystów. Nadzór nad OSK to fikcja. Ocena OSK nie istnieje, o co, zresztą skutecznie, postarały się zrzeszenia OSK. Oceniać OSK nie wolno. Klienci, czyli kursanci, coraz częściej przekonani są, że "się im należy" prawo jazdy Umiejętności nie są potrzebne Znajomość i rozumienie przepisów ? Po co? Przecież wystarczy zaliczyć testy. Napisane tak sobie, bo do ich zaliczenia nie wystarczy znajomość przepisów. A to, że ktoś zdał testy wcale nie świadczy o rozumieniu przepisów przez niego. I jakoś to się kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p7 Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.11, 14:04 No daaa... może takie pole zaorane z motykami i marchewkami? Może teraz jest taka opcja na szkoleniu? Tylko po takim zaoranym samochodem się nie przejedzie, tylko Władimir da radę przejechać po czymś takim. Ten opis ludzi blokujących ruch i jeżdżących z otwartymi drzwiami mnie POWALI JA jestem ciężkim przypadkiem tępoty drogowej, a jeszcze nikogo nie zablokowałam, a już drzwi wymiatają ;D Owszem, żadne szkolenie nie zrekompensuje w pełni wrodzonego braku refleksji, koncentracji, spostrzegawczości czy - nazwijmy rzecz po imieniu - inteligencji. To jest jedna z większych ściem. Mniej inteligentni, ale patrzący praktycznie na życie ludzie są lepszymi kursantami. Czy kierowcami nie wiem, sądzę, że tak, jeśli lepiej przyswajają elementy szkolenia - po prostu za dużo nie myślą i nie analizują. Facet sam nie jest zbyt inteligentny, jeśli przed przystąpieniem do analizy sytuacji nie był w stanie przyswoić sobie podstawowego słownictw z zakresu szkolenia kierowców. Ciekawa jestem, czy choć raz czytał ustawę, na temat której się wypowiada. Nie chce mi się dalej czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
permanentne_7_niebo Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 18.04.11, 14:14 refleksji mniemam, iż pan dziennikarz miał na myśli refleks? Bo refleksje to my tu teraz snujemy - na temat niekompetencji dziennikarza. Moja refleksja jest następująca: tylko połączenie wykształcenia dziennikarskiego / polonistycznego z rzeczywistym, praktycznym udziałem w branży jest w stanie stworzyć płaszczyznę do opisywania problematyki związanej z nauką jazdy na odpowiedni poziomie percepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamamamarty Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 20.04.11, 01:58 hazzard napisała: > faktycznie jest teraz jakaś plaga kuponów na kursy za 699zł. A potem czyta się > biadolenie, jak to ktoś się naciął na taki kurs. Lub zadaje się na forum pytani > a, jak się przyzwyczaić do prędkości większej niż 50 km/h;)) no to się przyzwyczaj ! Odpowiedz Link Zgłoś
hazzard Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 20.04.11, 10:32 Już dawno się przyzwyczaiłam. Na kursie miałam fajnego instruktora, który zabierał mnie na trasy szybkiego ruchu i pozwalał jechać nawet setką. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamamamarty Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 20.04.11, 02:02 hazzard napisała: > faktycznie jest teraz jakaś plaga kuponów na kursy za 699zł. A potem czyta się > biadolenie, jak to ktoś się naciął na taki kurs. Lub zadaje się na forum pytani > a, jak się przyzwyczaić do prędkości większej niż 50 km/h;)) a jak się przyzwyczaić do braku znaków interpunkcyjnych ? Odpowiedz Link Zgłoś
hazzard Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 20.04.11, 10:34 Rozumiem, że w przypadku braku argumentów natury merytorycznej postanowiłaś przyczepić się rzekomego braku znaków interpunkcyjnych? W którym miejscu niby widzisz te braki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mońka1989 Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni IP: *.krus.gov.pl 20.04.11, 10:55 Zgadzam się z przedmówcą to co tanie zawsze okazuje się badziewiaste. Ja za kurs zapłaciłam 1200 zł w osk MONZA i wykładowca robił nam nawet kawę a za to że jestem studentką dostałam dodatkowo 2 godziny jazd gratis. Rozsądna cena i dobra jakość. Ich strona to www.oskmonza.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 18.04.11, 16:22 Normalny sam sie nauczy, babie nawet najlepsze kursy nie pomoga... Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 18.04.11, 22:00 ... Baba po kursie będzie lepszym kierowcą niż ten "normalny", który sam się nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 19.04.11, 13:08 No popatrz... myslalem, ze one wszystkie po kursach... Odpowiedz Link Zgłoś
wiotka_trzpiotka Re: Czego nie uczą na kursie, a powinni 19.04.11, 11:57 baba za kierownicą to takie wolnomyślące stworzenie płci dowolnej za to jest jednostka chorobowa, którą ja nazywam nerwicą prącia, polegająca na niemożności jazdy jednym pasem i przymusem zmieniania takowego co chwilę cierpią na to głównie panowie Odpowiedz Link Zgłoś