egzamin a strój :)

09.05.11, 21:34
Czy wg Was egzaminatorzy tak naprawdę zwracają uwagę na to jak pan/pani X przyjdzie ubrana/ny??
    • Gość: ja Re: egzamin a strój :) IP: *.acn.waw.pl 09.05.11, 22:01
      Tak, biała bluzka i granatowa spódniczka są obowiązkowe.
      • elfkabezhaltera I czyste majtki 09.05.11, 22:17
        Moja rada - ubierz się schludnie i wygodnie.
        Najlepiej w spodniach i lepiej w coś na płaskim obcasie (chyba że wolisz jeździć na obcasie - bo i o takich przpadkach czytałem).
      • Gość: ona Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 08:10
        Dlaczego nie,biała bluzka,żakiet i eleganckie spodnie czemu nie nie.To egzamin na kat b,nie na ciągnik czy motor.Egzaminator zwraca uwagę czy kursant jest schludnie ubrany ,nie wpłynie to na końcowy wynik egzaminu ale chyba warto pokazać się z dobrej strony(spódniczkę mini proponuję ubrać na dyskotekę,nie na egzamin prawo jazdy).
        • Gość: ja Re: egzamin a strój :) IP: *.play-internet.pl 10.05.11, 08:57
          > biała bluzka,żakiet i eleganckie spodnie czemu nie nie<
          wg mnie przesada... Też uważam, że starczy - schludnie i wygodnie. Spodnie (oczywiście, czyste ;) i wygodne buty.
          Zdałam za trzecim razem, byłam w WORDzie z 5 r, - nie widziałam żadnej bialej bluzki. Raz tylko slyszałam, że chłopak był w marynarce, ale zdawał egzamin w dniu matury...
          • Gość: ona Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 08:59
            Jak przesada,proponuję drelich,schludnie,wygodnie....
            • Gość: ja Re: egzamin a strój :) IP: *.play-internet.pl 10.05.11, 09:04
              no i znowu przesadzasz...
              OK, sprawa jasna, kończę temat ;)
              • Gość: ona Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 09:17
                Ja nie przesadzam,jeżeli kogoś stać i ten ktoś lubi się lepiej ubrać,to dlaczego nie.
                • Gość: ja Re: egzamin a strój :) IP: *.play-internet.pl 10.05.11, 09:58
                  jeżeli kogos stać na zrobienie prawa, wóz, paliwo itd
                  to oczywiście stać też na lepsze ubrania. Przecież to jest jasne...
                  Ale nie idzie się do opery w dresie, a na zakupy w sukni wieczorowej.
                  Jeżeli chcesz iść na egzamin na prawo jazdy w białej bluzce, to idź, tylko że... kazdego na to stać i to jeszcze nie oznacza- ubrać się lepiej, prawda?
                  Pytanie, czy jest to odpowiednie ubranie. Dla Ciebie tak- i OK. Dla innych nie, i też OK. Zgoda?
                  • Gość: ona Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 10:20
                    czyli mimo wszystko drelich
                    • Gość: szmatan Re: egzamin a strój :) IP: 195.116.30.* 17.05.11, 13:01
                      jak jest czysty i jak czujesz się w nim swobodnie... to czemu nie ?
        • tucann na word bemowie 10.05.11, 22:17
          jak zdawałam były takie dwie co przyszły w mini i na obcasach efekt taki że szkoda za jeżdzic nie umiały bo w tych butach to jedna mało się na ogrodzenie nie sturlała chyba wsteczny wsadziła
        • tucann Re: egzamin a strój :) 10.05.11, 22:19
          najlepiej dżinsy trampki i jakaś troszkę elegantsza bluzka w końcu jakby nie było jak cię widzą tak cię piszą
        • aisha_25 jak Cię widzą tak Cię piszą! 14.05.11, 22:39
          Ja idąc na egzamin byłam ubrana elegancko ale wygodnie. To jest mimo wszystko Egzamin Państwowy więc uważam, że strój powinien być odpowiedni ale też bez przesady. Oczywiście o czystości ubrania nie wspomnę :) Mi podoba się styl sportowa elegancja, wygodnie ale z klasą a co najważniejsze mamy się w stroju dobrze czuć, żeby skupić się na prowadzeniu auta, bo to jest najważniejsze:)
      • luni8 Re: egzamin a strój :) 17.05.11, 11:12
        Nie no.
        Ja byłem ubrany normalnie jak co dzień, wszyscy inni również i jakichś problemów z tego powodu nie było.
      • Gość: asd Co za glupie pytanie!!! IP: *.liberty-it.co.uk 17.05.11, 13:11
        Oczywiscie ze musisz sie ubrac sexy - pan egzaminator moze poza twoimi umiejetnosciami kierowcy bedzie chcial ciedodatkowo przebadac 'ginekologicznie' - a wynik tego badania moze wplynac na koncowy wynik egzaminu.

        Tak wiec potraktuj ten egzamin bardzo powaznie. W Polsce egzamin prawa jazdy jest z tego co slyszalem najwazniejszym egzaminem w zyciu. Egzaminatorzy dra sie na kursantow, oblewaja 90% zdajacych - sa wrecz w pewnym sensie krolami i maja OGROMNA WLADZE!!!

        Nie bagatelizuj tego tematu i przygotuj sie dodatkowo na badanie 'ginekologiczne'...
    • wiotka_trzpiotka Re: egzamin a strój :) 10.05.11, 07:18
      taaaaaaaaa
      wyłącznie na to...
    • duchess85 Re: egzamin a strój :) 10.05.11, 12:01
      Egzaminator może nie dopuścić do egzaminu osoby w nieodpowiednim obuwiu. I tyle.
    • Gość: zielony listek Re: egzamin a strój :) IP: *.acn.waw.pl 10.05.11, 22:37
      Nie no, z białą bluzka to był raczej żarcik ;p.
      Ja zdawałam w zimie (grudzień, tuż po tym, jak zima zaatakowała z grubej rury) a więc mój strój to:
      buciory zimowe, które przed egzaminem zmieniłam na trampki (swoją drogą mało brakowalo a bym nie podeszła do tego egzaminu, na nieodśnieżonych schodach w Wordzie było tak ślisko, że prawie złamałam nogę), góra stroju "na cebulkę" - chyba ze 3 warstwy ciuchów - na samym wierzchu grube swetrzysko. Do tego spodnie sztruksy, wielka puchowa kurtka, którą zdjęłam w samochodzie... Zero elegancji, ubiór typowo antyzimowy...
      Zdałam :)
      • rugani Re: egzamin a strój :) 14.05.11, 16:28
        zielony listek- opis twojego stroju powala xD ja zdawałam we wrześniu 2010 prezentowałam się jak niechluj: stare jeansy , szara bluza z kapturem i trampki - ogólnie wygladałam jakbym przyszła na egzamin prosto spod trzepaka pod blokiem i też zdałam
    • Gość: brerber Re: egzamin a strój :) IP: *.ghnet.pl 17.05.11, 12:00
      jeżeli na 200 osób tylko Ty przyjdziesz w bikini na pewno zauważy
    • Gość: kizia Re: egzamin a strój :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.05.11, 13:47
      Kiedyś zwracałam na to uwagę, ale najczęściej ci ładnie ubrani poza ubraniem niewiele reprezentują. Potem przyszła do mnie na egzamn dziewczyna w stroju krakowskim... z widelcem w koku i jej wiedza była olśniewająca.
      • Gość: ona Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 15:58
        Byłam bardzo ładnie ubrana,wyglądałam lepiej od Pani egzaminator,u której miałam przyjemność zdawać.Zdałam,bez zastrzeżeń,poza fajnymi ciuszkami byłam dobrze przygotowana.
    • Gość: di Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.11, 20:45
      Chyba nie.
      Czasami na egzaminy chodziłam totalnie po menelsku, czasami w fajnych ciuchach.
      Wszystko zależało od mojego humoru, nikt nie zwracał na to uwagi.
      • Gość: a Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.11, 20:50
        No wlaśnie,nikt nie zwaraca na to uwagi....dobre ...ręce opadają....
        • Gość: a Re: egzamin a strój :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.11, 20:52
          Tak na poważnie doradźcie w co ubrać się na egzamin na motor,szpilki i duży dekold-nie więc w co?
          • elfkabezhaltera Naucz się pisać 24.05.11, 22:21
            Gość portalu: a napisał(a):

            > Tak na poważnie doradźcie w co ubrać się na egzamin na motor,szpilki i
            > duży dekold - nie więc w co?
            DekolT, oślico!
            Różowy dres i białe kozaczki.
            • Gość: a Re: Naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 07:16
              Tak właśnie działa to forum,pytałam poważnie a tu ktoś wyjeżdża z poprawną pisownią.Jesteś we wszystkim doskonała?
              Śmiem twierdzić,że nie -więc przestań się wymądrzać.
            • Gość: a Re: Naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 13:37
              Dlaczego ubliżasz,nigdy nie zrobiłeś błędu?
              Może jesteś osłem i nie znasz innych słów?
              A może w ten sposób próbujesz się dowartościować?
              • elfkabezhaltera Re: Naucz się pisać 25.05.11, 16:55
                Gość portalu: a napisał(a):

                > Dlaczego ubliżasz,
                Bo "dekold", "dektura", "tarakota" to dla mnie najgorsza ciemnota i prymityw

                > nigdy nie zrobiłeś błędu?
                Oj, niezliczoną liczbę razy :)

                > Może jesteś osłem i nie znasz innych słów?
                I-ha! I-ha!

                > A może w ten sposób próbujesz się dowartościować?
                Nie.
Pełna wersja