pytanie

IP: *.uz.zgora.pl 20.05.11, 10:51
Witam wszystkich
Prosiłbym was, forumowicze o radę, bo już sam nie wiem co robić.
Otóż w styczniu zapisałem się na kurs, wyjeździłem podstawowe 30h po czym mój instruktor zasugerował mi bym wykupił godziny dodatkowe( i je wykupiłem bowiem wiedziałem i czułem, że nie umiem wszystkiego). PO dokupieniu kolejnych 30 h czuję się za kierownicą swobodnie, wiem o co chodzi, (nawet instruktor już tyle nie gada co przedtem) ale sam nie wiem czy brać dodatkowe godziny czy iść na egzamin... Spytałem instruktora jakie miałbym szanse na dzień dzisiejszy na egzaminie to odpowiedział gburowato: że sporo mi brakuje, że pójdę na egzamin po to by wyrzucić 112zł w błoto, że mieć kasę na dodatkowe goidziny a dobrze jeździć to dwie różne rzeczy... sam już nie wiem... skoro te 60h mi nie pomogły to czy kolejne 10 h za 500zł mi pomogą..?
Kasa mi sie powoli kończy
Z góry dziękuje za opinie
Adrian
    • Gość: blurp Re: pytanie IP: *.jmdi.pl 20.05.11, 11:13
      nie wykupuj ciągle w tej samej szkole u tego samego instruktora, przejdź się do innej szkoły, wykup godzinkę, niech ktoś inny obiektywnie oceni na jakim poziomie jesteś
    • w357 Re: pytanie 20.05.11, 11:23
      Gość portalu: Adrian napisał(a):
      > ... sam już nie wiem...

      Ja też NIE WIEM jakiej odpowiedzi oczekujesz ?
      Czy :
      1 - Idź na Egzamin, na pewno zdasz !
      2 - Nie idź na Egzamin, bo nie zdasz !
      ( niepotrzebne skreślić )

      Jeżeli dostałeś Zaświadczenie o Ukończeniu szkolenia, to TY podejmujesz decyzje, czy iść na Egzamin.......
      Wiele razy przewijała się na tym Forum sugestja zmiany Instruktora, ale jeżeli Kurs ukończyłeś, a chcesz się doszkalać, to ten konkretny Instruktor nie jest z Tobą związany żadną umową.
      W wielu przypadkach nawet lepiej iść do kogoś innego, aby Ci pomógł/skontrolował twoją "wiedzę tajemną" (kasę wydajesz w obydwu przypadkach).
      • Gość: ona Re: pytanie IP: *.play-internet.pl 20.05.11, 14:04
        zrób tak jak Ci radzą blurp i W357...
    • Gość: DMcDave Re: pytanie IP: 212.122.223.* 20.05.11, 13:37
      Poproś, żeby Ci zrobił egzamin wewnętrzny i zobaczysz jak się zachowasz w tej sytuacji i ile ewentualnie Ci brakuje. 60 h to dość sporo, jeśli jeszcze nie jeździsz dobrze, to albo Ty jesteś kiepski albo Twój instruktor. Pozdrawiam.
    • mika_p Re: pytanie 20.05.11, 22:10
      Idź do innej szkoły na lekcję-test.
      Jak ci powiedzą, że możebyć, to zapisz się na egzamin, pewnie to trochę potrwa, zanim przyjdzie twoj termin, wiec w tym czasie sobie pojeździj dla dalszego nabierania wprawy. W sensie wykupuj pojedyncze godziny.
      A braki umiejętności mogą wyjść dopiero na egzaminie. Przykładowo, ja przy drugim podejściu zorientowałam sie, ze nie umiem ustawić lusterek. Na jazdach zawsze ustawiałam mając za sobą przestrzeń, na egzaminie samochód stał półtora metra od ściany i okazało się, że jednak sztywna regułka "konkretny fragment klamki widoczny w rogu" jest niezbędna. Nauczyłam się tego na kolejnej godzinie jazdy, a przy okazji nauczyłam się mnóstwo na temat manewrowania tyłem.
      • Gość: Gość Re: pytanie IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.11, 06:31
        Jazdy z roznymi instruktorami są potrzebne. Ja zawsze od innego instruktora dowiedziałam się czegoś nowego. Poza tym Twoje reakcje na egzaminie mogą być rózne. A egzaminator też Ci powie czego Ci jeszcze brakuje (Jesli oczywiscie braki są )
      • hazzard Re: pytanie 21.05.11, 17:49
        o jaki fragment klamki chodzi przy ustawianiu lusterek?
        • mika_p Re: pytanie 21.05.11, 22:45
          Inny w pandzie, inny w yaris, a jeszcze inny w seicento :) Teraz już nie pamiętam, bo od ponad roku znowu ustawiam lusterko na czuja, a jak ktoś mi je złozy gdy stoję tyłem pod ścianą, to ustawiam z grubsza na oko, a konkretniej kawałek dalej na parkingu, mając przestrzeń za autem :)
          • hazzard Re: pytanie 24.05.11, 10:46
            o takim "patencie" na lusterka nie słyszałam ;)) Mnie instruktor uczył, że w lusterkach ma być widać maksymalnie dużo pasa ruchu i minimalnie boki samochodu - tak, żeby mieć punkt odniesienia.
    • passionplace1 Re: pytanie 21.05.11, 21:12
      O Boże... śpisz na pieniądzach? Po co aż tyle godzin wykupywałeś?

      Instruktor specjalnie tak powiedział byś kasy stracił i zostawił w ośrodku. Niepotrzebnie aż drugie 30h.

      ---
      działki mazury | radzymin nieruchomości | radzymin | domy łódź | doniczki | działki radzymin
    • permanentne_7_niebo Idż na egz /nt 21.05.11, 22:57
      egzamin to najlepsza jazda doszkalającą z możliwych
      od razu będziesz wiedział, czy masz jakieś braki i jakie
      kurna ale kasę ludzie ciągną...
      • Gość: Adrian Re: Idż na egz /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 12:27
        Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
        W piątek mam pierwszy egzamin, pójdę i zobaczę co potrafię. A do innego instruktora przejdę się po tym egzaminie.
        Też czuję czasami, że dałam się naciągnąć. Ale po tych 30 godzinach podstawowych naprawdę nie czułem się pewnie, mało parkowałem ,więc na tych godzinach to parkowałem do skutku.
        Pozdrawiam
    • rixonss Re: pytanie 23.05.11, 15:09
      prywatne auto i na plac mozna jezdzic ile sie chce, zreszta tak naprawde autem nauczysz sie jedzic dopiero kiedy sam bedziesz w aucie bez osoby obok
      • Gość: Adrian Re: pytanie IP: *.uz.zgora.pl 23.05.11, 21:17
        Wielkie dzięki za odpowiedzi!
        Placyk mam opanowany idealnie na początku i na koniec każdej jazdy kilka razy śmigałem po łuku/ górce.
        Bardziej chodzi o jazdę w mieście.
        W środę po południu jestem zapisany do innego instruktora z innego OSK więc się okaże ile potrafię.
        • tucann odpowiedż 24.05.11, 15:07
          z czasem jak się sporo godz wyjeżdzi to samemu się już czuję czy jazda na mieście nie sprawia problemu pozdro
          • Gość: di nema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.11, 20:40
            Powiem tak: zdałam za 6 razem, na każdym egzaminie wychodził jakiś brak.
            Na jeździe z instruktorem ich zbyt nie wyczujesz, a tak to konkretnie wiesz w czym Ci nie idzie jeśli oblewasz.

            Uważam, że przez to, że tyle razy mi nie wyszło doszkoliłam braki i jeżdżę lepiej niż jeździłabym zdając za pierwszym razem.

            Minęły dwa miesiące, bez wypadków, bez mandatów, bez pouczeń.
            Jeżdżę codziennie koło 50km, czasem więcej.
            Cały czas staram się poprawić płynność i ekonomikę jazdy.

            Stawiałabym na egzaminy, nie dodatkowe h.
            • Gość: Adrian Re: nema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 08:00
              Witajcie
              Otóż byłem wczoraj na jeździe u innego instruktora z innego OSK i powiedział, że jeżdzę dobrze, że nie ma co się spinać i mam iść na egzamin.
              Na początku spytał się z jakich manewrów nie czuję się pewnie. Odpowiedziałem: parkowanie ! Bo to prawda. Zbyt mało parkowaliśmy, a jak już to mi instruktor mówił i dokręcał za mnie kierownicę. Parkowaliśmy z nowym instruktorem, 5 razy na różnych parkingach prostopadle i równolegle i za każdym razem wychodziło m i idealnie. Z zawracaniem było podobnie: 2 razy dobrze.
              Za tydzień w piątek egzamin.
              Pozdrawiam i dziękuje za porady.
Pełna wersja