Dodaj do ulubionych

Oblany egzamin. Czy słusznie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 18:09
Czesc
Dzisiaj miałam 3 podejście do egzaminu. Wszystko szlo dobrze. Zrobiła łuk, wzniesienie i wyjechałam na miasto. Tam zrobiłam zatoczke i zawracanie.
Wjechaliśmy na strefę zamieszkanie. Uczono mnie ze nalezy przepuszczać pieszych w każdym miejscu, nawet jeśli nie weszli jeszcze na jezdnie tylko sie przymierzali do ruszenie.
Stał na chodniku facet. Widziałam, że ma zamiar wejść, bo próbował ruszyc ale widzac auto cofną się. Zatrzymałam sie i go przepuściłam, wtedy egzaminator upomniał mnie, że nie powinnam tego robić, bo nie był on na drodze tylko na poboczu, no ale dobra. Pojechalismy dalej.
I tu się zaczęło. Jechałam dalej na strefie. Widziałam faceta stojącego na parkingu(wysypany piasek i to ma byc parking no ale nich bedzie). Stał przy aucie. Myślałam ze bedzie przechodził, ale on odrwócił sie do mnie plecami i zaczął rozmawiać z żoną, która zamykała auto, więc przejechała. Po chwili facet przeszedl na druga strone. Egzaminatoz zatrzymał auto i przerwał egzamin bo go nie przepuściłam.
Czy to był az taki błąd zeby konczyc egzamin?
Aha i wczesniej "prawie" wymusiłam pierwszenstwo.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka