Gość: Niezdany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.01.13, 13:52
Witam.
Zdawałem ostatnio pierwszy raz praktykę na prawo jazdy w Krakowie i oblałem na tym że jadąc drogą uprzywilejowaną miałem zawrócić na tym skrzyżowaniu ( Alei Ignacego Daszyńskiego i ks. Franciszka Blachnickiego ) Gdy dojechałem do niego zwolniłem( możliwe że się zatrzymałem) i rozglądałem się czy nic nie jedzie/nie ma przechodniów którzy mogli by mi wejść na pasy-egzaminator uznał to jako błąd (nie wiedziałem w tedy o co mu chodziło)
Następnie zawróciłem do skrzyżowania Alei Ignacego Daszyńskiego i ks Władysława Gurgacza) i miałem znowu zawrócić i zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych (i oglądałem się czy nikt nie idzie) i w miedzy czasie na środek skrzyżowania wyjechało Audi (bodajże A6) i obawiając się że się nie zmieszczę na skrzyżowaniu po prawej (w moim mniemaniu stał trochę zbyt na środku) chciałem poczekać aż odjedzie ( - co egzaminator również uznał jako błąd ). Stwierdził że nie wiem kto ma pierwszeństwo bo nie powinienem się zatrzymywać i rozglądać na prawo jeżeli jadę drogą z pierwszeństwem przejazdu.
Czy takie "błędy" z mojej strony mogą być przyczyną oblania? Wiem zachowywałem się może nie do końca profesjonalnie ale też nie stworzyłem zagrożenia przez to na drodze (ostrożności nigdy za wiele). Czy odwoływanie się ma jakiś sens w tym przypadku?
Dodam że resztę podpunktów zaliczyłem pozytywnie kontynuując jazdę po popełnieniu tych 2 błędów.
Z tego co czytałem na www.bajaolsztyn.pl/egz_praktyczny.php nie powinienem oblać gdyż nie naruszyłem żadnego z przepisów drogowych.