Dodaj do ulubionych

Sposób ruszania podczas egzaminu

05.08.16, 14:07
Witam serdecznie wszystkich użytkowników.

Wczoraj miałem swój pierwszy egzamin na prawo jazdy (Gdynia), niestety go oblałem przez własne niedopatrzenie, ale nie o tym będzie mowa.

W trakcie jazdy (po około 10 minutach) egzaminator zaczął się czepiać o sposób w jaki ruszam. A mianowicie - ruszam odpuszczając sprzęgło i gdy zacznie ono brać i auto zacznie się toczyć to sprawnie dodaję gazu i odpuszczam sprzęgło i wio przed siebie. Robię to sprawnie i instruktor mnie za to chwalił. Jednak egzaminator się przyczepił i mówił że to nie jest jazda dynamiczna. Kazał mi ruszać od razu z gazem. Powiedziałem mu że uczyłem się tylko ze sprzęgłem i zwyczajnie nie porafię ruszać w ten sposób, w jaki on chce. Wkurzył się. Parskał przy ruszaniu i był zły na to. Przez to ciagłe czepianie o sposób ruszania i wywieranie presji zdenerwowałem się i moja bezbłędna jazda szybko się zakończyła przez błąd.

I tutaj pojawia się moje pytanie. Czy sposób ruszania to moja własna preferencja? Przez całe 30 godzin jazd ruszanie ze sprzęgła opanowałem niemal do perfekcji. Czy egzaminator ma prawo czepiać się (a co więcej - OBLAĆ MNIE?) o mój sposób ruszania jeśli nie gaśnie mi auto ani nie "zostaję" za innymi ruszającymi pojazdami? Jeśli kolejny egzaminator będzie się czepiał to mam go olać i jechać po swojemu? Nie uśmiecha mi się dokupywać godzin żeby ogarnąć ruszanie z "prawej" nogi tylko po to, by zdać egzamin a potem i tak skoczyć na automat lub jeździć zupełnie po swojemu bez stresu.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszelkie zainteresowanie.
Obserwuj wątek
    • oixio Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 09.08.16, 20:43
      Twój sposób ruszania jest dobry na pustej drodze.
      W gęstym ruchu musisz się nauczać ruszania zgodnego z innymi - moc, prędkość, pewność 100%.
      Wystarczy raz nie ruszyć wtedy co potrzeba aby być rozjechanym przez tego z tyłu - miałem taką sytuację.
      Czyli ważna jest skuteczność, pewność i dynamika stosowna do sytuacji a nie "piękno" wykonania.

      W gęstym ruchu nie ma zasad eco ! Przez ślamazarne ruszanie można w 100% oblać egzamin !
    • realowiec98 Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 11.08.16, 22:06
      Mój instruktor to osoba z wieloletnim doświadczeniem mająca pozwolenia (zarówno na jazdę jak i na nauczanie) na chyba wszystkie mozliwe rodzaje pojazdów (no prawie - poza motorem) i gdyby za taki sposób ruszania można było oblać to raczej by mi po pierwsze o tym powiedział, a po drugie by mnie uczył ruszać gazem. Na jazdach pytałem o to, a on mówił, że ruszam żwawo i że mam w taki sposób to robić na egzaminie. Co o tym myślicie?
      • iwanme Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 18.08.16, 08:54
        Twój instruktor po prostu oszczędzał sprzęgło w samochodzie kosztem Twojej nauki i bezpieczeństwa. Umiejętność szybkiego ruszenia pomijając już płynność ruchu np. w mieście w niektórych sytuacjach jest bardzo ważna - wszelkiego rodzaju wyjeżdżanie, sytuacje gdzie Ci np. może zgasnąć samochód ruszając przed przejazdem kolejowym i tego typu sprawy.
        Nikt nie wymaga ruszania z piskiem opon, ale umiejętność sprawnego ruszenia samochodem to jedna z podstaw.
    • iffa4 Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 17.08.16, 21:05
      Na drodze będziesz miał tysiące sytuacji, które cię zdenerwują.
      Jeżeli parskanie egzaminatora spowodowało u ciebie kardynalny błąd (bo za takie oblewa się egzamin), to nie jest jeszcze za dobrze z twoim jeżdżeniem. I nie ma znaczenia, czy ruszasz z małym gazem czy z dużym gazem.
      • piter-z-pomorza Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 17.08.16, 21:30
        Z przykrością stwierdzam, że wszelkie powyższe sugerujące że wspomniany sposób ruszania wiąże się z byciem zawalidrogą - są niczym innym jak wyrazem agresji na drodze. Na egzaminie co do ruszania obowiązuje zasada o niezgaśnięciu silnika i płynnym ruszaniu, i tyle. Egzaminator nie ma prawa oczekiwać że będziesz ruszał jak stary wyga. Twój instruktor nauczył cię w sposób jak najbardziej akceptowalny. Owszem, że mógł cię nauczyć i ruszania bardziej dynamicznego, i ruszania bardziej oszczędzającego sprzęgło (notabene to drugie - o którym piszesz - spełnia zasady ecodrivingu jako dbania o trwałość pojazdu) ale w praktyce i tak rzadko kto stosuje różne style ruszania. Co do zwracania uwagi na tempo ruszania samochodów za tobą - to obowiązuje jedna zasada: w przypadku zderzenia w 99% wina jest pojazdu/kierowcy z tyłu który nie zachował odległości. Absolutnie nie sugeruj się wypowiedziami "warszawskich" kierowców. Jeśli chcą narzucać innym jak najszybsze ruszanie - to nie ulegaj takiej presji na drodze. Co do samego egzaminu - to ten egzaminator ewidentnie dążył do oblania twojego egzaminu. Na twoim miejscu zażądałbym nagrania z egzaminu i stanowczo złożył skargę na tego egzaminatora.
        • liczbynieklamia Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 17.08.16, 22:35
          > w praktyce i tak rzadko kto stosuje różne style ruszania
          W praktyce bez przerwy stosuje się różne style ruszania. Inaczej rusza się w korku, inaczej gdy trzeba się włączyć do ruchu w zatłoczoną ulicę. Umiejętność ruszania w różnym tempie to elementarz!

          > w przypadku zderzenia w 99% wina jest pojazdu/kierowcy z tyłu
          No bo jak wylądujesz na wózku czy w kostnicy, to najważniejsze jest, że to nie była twoja wina.

          > to ten egzaminator ewidentnie dążył do oblania twojego egzaminu
          Nie, to sam egzaminowany ewidentnie dążył do oblania swojego egzaminu, dzięki braku podstawowych umiejętności.
        • iwanme Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 18.08.16, 09:00
          Nie pisz głupot. Jest multum sytuacji gdzie umiejętność ruszenia samochodem szybko i bezpiecznie to podstawa. Jeśli ruszasz na samym sprzęgle to jest większe ryzyko, że Ci zgaśnie. Wyjeżdżając z podporządkowanej, ruszając przed przejazdem kolejowym itp. wszystkie te manewry należy wykonywać pewnie i sprawnie.
          Ruszać na samym sprzęgle to sobie można w korku, można też spod świateł (w imię zasady mam gdzieś wszystkich dookoła), ale brak umiejętności sprawnego ruszenia dyskwalifikuje kierowcę.
          Mam nadzieję, że nie jeździsz po drogach skoro tak Ci brakuje wyobraźni...
    • boczek150 Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 17.08.16, 21:44
      Znaczy, że jak bez "gazu" w ogóle ruszasz? No owszem da się. Ba - dieslem to nawet tak z 3-ki można tylko po co? Zawsze jest ryzyko, że "zdusisz" silnik, a to już może być niebezpieczne - np. przy włączaniu się do ruchu.

      W każdym aucie z manualną skrzynią po 2-3 wysprzęgleniach wyczuwasz gdzie "bierze" i odpowiednio do tego operujesz gazem. Nikt ci nie karze palić gum za każdym razem ale umiejętność "żwawego" ruszania jest niezbędna.
    • hubba_hubba Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 17.08.16, 22:55
      Bez gazu jednym samochodem da się ruszyć, a innym już się nie da. Zależy to od marki i modelu auta, natomiast niekoniecznie od mocy silnika. Spróbuj ruszyć w ten sposób Mondeo trójką z dieslem - ma wprawdzie ponad 130 koni, ale zgaśnie Ci na pewno.
      Natomiast z gazem ruszysz każdym autem, nie tylko tym egzaminacyjnym.
      Jak chcesz jeździć tylko automatem, zrób prawko na automat, jest taka opcja. Natomiast to, czy będziesz swoim autem mógł "jeździć zupełnie po swojemu bez stresu", okaże się dopiero po tym, jak już to auto kupisz i pierwszy raz spróbujesz ruszyć "ze sprzęgła".
      Przy okazji zapytam - a pod górkę też ruszasz bez gazu?
      • iwanme Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 18.08.16, 09:06
        Moim Mondeo (MK3 Diesel 130 KM) dało się bez większych problemów, natomiast było to oczywiście muliste, bezsensowne i może poza toczeniem się za kimś w korku - nie do końca bezpieczne. Bo samochód w takiej sytuacji może zgasnąć prawie każdy.

        Autor wątku bardzo słusznie został oblany, bo brak umiejętności sprawnego i pewnego ruszenia samochodem do poruszania się po drogach publicznych dyskwalifikuje. Nie trzeba ruszać z piskiem opon, ale należy umieć ruszyć zdecydowanie - są takie sytuacje gdzie to może być potrzebne.

        A instruktor prowadzący kurs po prostu oszczędzał sprzęgło w swoim samochodzie kosztem nauki i przyszłego bezpieczeństwa podopiecznych.
      • iwanme Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 18.08.16, 09:11
        Jak wyżej. Jest to wykonalne tylko dość trudne, krótkie sprzęgło, na samym dole łatwo ksztuszący się silnik, ale da się zrobić. Ja w swoim starym Mondeo MK3 (Diesel 2.0 130KM) z nudów w korku to czasami robiłem. Nawet pod górkę się dawało, ale było to już trudne.
        Oczywiście nie jest to coś nadające się do zwykłego ruszania, bo muliste i średnio bezpieczne (zgasnąć raz na jakiś czas zawsze może. )

        Ale fakt Mondeo pod tym względem było wyjątkowe (ruszania w ogóle). Swoim samochodem uczyłem rodzeństwo, szwagra etc. Kto raz popróbował chwilę w lesie i się nauczył bez gaśnięcia temu już inne samochody nigdy nie gasły :P
    • realowiec98 Re: Sposób ruszania podczas egzaminu 18.08.16, 12:16
      Dobra powiem tak. Te uwagi nie spowodowały że popełniłem błąd ale po prostu się tym przejąłem. Moje ruszanie wygląda mniej więcej tak. Płynnym acz stanowczym ruchem puszczam sprzęgło do połowy zakresu i w momencie gdy auto już MINIMALNIE ruszy dodaję stanowczo gazu i przed siebie. Oczywiście gdy jestem pierwszy na światłach trwa to minimalnie dłużej, ale gdy stoję załóżmy któryś w kolejce to widzę kiedy auta ruszają i ruszam od razu za nimi w taki sposób że auto przede mną odjedzie mi może maksymalnie 5 metrów. Ktoś zapytał czy pod górkę też tak ruszam. Pod górkę ruszam puszczając sprzęgło do momentu brania jednocześnie trzymając hamulec i gdy zacznie brać to dodaję gazu i ruszam. Nie chcę tutaj nikogo czarować, ale nigdy nie stoczyłem się z jakiejkolwie górki nawet na 5 cm więc wydaje mi się że robię to dobrze. Wiem, że nie w każdym aucie da się tak ruszyć, ale uczyłem się jeździć tym samym autem którym zdaję i zarówno na wykładach jak i na jazdach mówili że nie ma wymogów co do sposobu ruszania i jeśli tylko robię to w miarę dynamicznie to mogę sobie ruszać jak mi się żywnie podoba. I to nie jest tak, że egzaminator jest nie tego, z tego co wiem to ja mam ruszać płynnie razem z innymi uczestnikami ruchu i nawet gdy ktoś postanowi mnie za to oblać to i tak chyba mogę zgłosić materiał wideo na którym wyraźnie widać że nie zostaję za innymi, ba, nawet czasami ich wyprzedzam i taki materiał rozstrzygnie że egzaminator oblał mnie nie za brak dynamiki a za to, że jeżdzę inaczej niż on.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka