Dodaj do ulubionych

A ja chciałabym wiedzieć...

IP: *.soraya.com.pl 03.07.01, 13:43
Dlaczego w Polsce trzeba zdawać tak absurdalne manewry? Słyszałam kiedyś w radiu, że
naszym absolwentom kursów powinno się sprzedawać samochody z czterema pachołkami
w komplecie, bo inaczej nie potrafią zaparkować.
Większym zagrożeniem jest zły kierowca na drodze niż na parkingu, więc czemu tak dużą wagę
przykłada się do nauki wjeżdżania do wąskich zatoczek? Jak ktoś jest początkujący to po prostu
poszuka innego miejsca do parkowania.
Czemu nie ma kobiet - egzaminatorów i kobiet-instruktorów? Miałam wielokrotnie wrażenie, że na
praktycznym traktuje się kobiety na zasadzie "kobietom i tak nie wychodzi". Czułabym się pewniej
zdając u kobiety.
Dlaczego nie wyciąga się żadnych konsekwencji wobec beznadziejnych instruktorów szkół jazdy,
którzy doją nieprawdopodobną kasę za godzinę, a mają zero jakichkolwiek umiejętności (nie mówiąc
o pedagogicznych). Wiadomo, że masa instuktorów sama powinna przejść dobry kurs, bo popełnia
kardynalne błędy na drodze. Pomyślcie, ile szkół jazdy w samej stolicy utrzymują "adepci kolejnego
podejścia". Miałam raz przyjemność jazdy z tłustym mrukiem, który żuł pestki słonecznika przez dwie
godziny, a na moje pytania odpowiadał, że "on nie powie, bo nie wie - trzeba samemu." Koszt
przejażdzki: 80 zł.
Trzymam kciuki za lepsze jutro.
Obserwuj wątek
    • Gość: Di Re: A ja chciałabym wiedzieć... IP: 192.168.2.* / *.biskupin.wroc.pl 03.07.01, 15:24
      Miałaś wyraźnego pecha - trafiając na takiego instruktora. Miałam trzech
      instruktorów i każdy z nich, był niesamowity. Generalizując: każdy był
      spokojny, miał poczucie humoru, itd.
      Poza tym - jak chcesz zaparkować na zapchanym parkingu przed supermarketem,
      jeśli nie umiesz manewrować? Taka umiejętność jest potrzebna, chociażby
      podczas "stania" na światłach, kiedy to nadjeżdża karetka na sygnale, a Ty
      musisz pośród wielu samochodów, zjechać na bok.
      W moim mieście widziałam jedną, może dwie kobiety - instruktorki. Była podobno
      kiedyś kobieta, która egzaminowała, ale wyrzucili ją po tym, jak okazało się,
      że oblewała 99% zdających. Za co? Za to, że jej torba nie zmieściła się między
      krawężnikiem a kołem auta lub, kiedy odległość była za duża.
      Jedno mogę stwierdzić na pewno. Ludzie, którzy zdali za pierwszym razem, są
      naprawdę szczęściarzami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka