Gość: gienius_
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.01.05, 00:04
No tak. Muszę się przyznać do błędu żę zanim zadałem pytanie to nie spojrzałem
na poprzednie posty. Przepraszam. Muszę też przeprosić za pytanie o oblanie za
niezapięte pasy egzaminatora. Było ono zadane ponbieważ jeden z forumowiczów
przekonywał mnie, że za to oblał. Wiem, kretyn, ale wtedy nie wiedziałem.
Natomiast inne moje pytania wynikały z błędów instruktorów. Dlatego jeśli
powiedział mi coś instruktor a ja nie byłem przekonany to wolałem sprawdzić
np. w internecie. Bo np. jeden instruktor powiedział, żeby w ogóle się tą
linią nie przejmować i na nią nie patrzeć. Epitet extremalne miało się tyczyć
pytania. Przepraszam za błąd stylistyczny. Pytanie było jak najbardziej
extremalne ponieważ niegdzie, a zwłąszcza w kodeksie nie jest dokońca
wyjaśniona sprawa skrzyżowań o ruchu okrężnym. Dziś dociekając dowiadziałem
się, że
"Eksperci Instytutu WINFOR opracowali jednolitą wykładnię Kodeksu Drogowego
odnośnie poruszania się na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym.(...)Już wkrótce
wykładnia trafi do wszystkich szkół nauki jazdy w Polsce".
Każdy ocenia każdego po jego zdaniu na temat poruszania się na rondach. Jedni
widzą rondo tak a drudzy inaczej, ale to tylko dlatego, że tak naprawdę nie
jest to do końca określone i tą niejasność nazwałem extremalną.
Zastanowiłem się, długo myślałem i wymyśliłem jak bym chciał żeby wyflądało
poruszanie się na rondzie.
Sprawa dotyczy każdego ronda ale wyjaśnię na dwupasmowym.
1. Dojazd do ronda.
# wybieramy pas: lewy do skręcania w lewo, prawy do skręcania w prawo, dowolny
prosto.
# skręcając w prawo włączamy kierunkowskaz w prawo jeszcze będąc przed rondem.
# jadąc prosto nie włączamy kierunkowskazu.
# jadąc w lewo włączamy kierunkowskaz w lewo.
2. Na rondzie
# jadąc w prawo wjeżdzamy na prawy pas i jadąc z włączonym kierunkowskazem
dojeżdżamy do skrętu w prawo.
# jadąc prosto zajmujemy dowolny pas.
-jeżeli wybraliśmy prawy to jedziemy bez kierunkowskazu dopiero przy drodze
poprzedzającej nasz cel włączamy kierunkowskaz w prawo.
-jeżeli jedziemy lewym pasem to jedziemy bez kierunkowskazu i przy drodze
poprzedzajacej nasz cel zmieniamy pas na prawy upewniając się, że nie
wystąpi kolizja z samochodami jadącymi prawym pasem i włączając
kierunkowskaz w prawo cały czas go utrzymując w celu zjechania na jezdnię.
# jadąc w lewo zajmujemy lewy pas i jadąc na rondzie utrzymujemy kierunkowskaz
w lewo. Przy drodze poprzedzającej nasz cel zmieniamy pas na prawy upewniając
się, że nie wystąpi kolizja z samochodami jadącymi prawym pasem i włączając
kierunkowskaz w prawo cały czas go utrzymując w celu zjechania na jezdnię.
3. Zjazd z ronda. (Wszędzie tak samo)
# jeżeli jest jest jedna jezdnia to poprostu na nią wjeżdżamy i wyłączamy
wcześniej utrzymywany kierunkowskaz w prawo.
# jeżeli jest kilka jezdni to zajmujemy dowolny pas i wyłączamy
wcześniej utrzymywany kierunkowskaz w prawo.
# zjeżdżamy tylko z prawego pasa.
///przemyślał gienius_///
A teraz małe wyjaśnienie.
Napisałem, że można przy zjeździe zająć dowolny pas ale założyłem że można
zjeżdżać tylko z prawego wtedy nie wystąpi kolizja z innymi. Niestety jest tak
(np. w Wawie) żę kierowcy zjeżdżają z ronda z lewego pasa na lewy.
Napisałem, że trzeba urzymywać kierunkowskaz w lewo jadąc na lewym pasie na
rondzie w celu skręcenia w lewo. Otóż myślę, że należy podjeżdzając do ronda
dać sygnał skrętu w lewo nawet jeśli jest rondo z 10 drogami na którym w lewo
prowadzą co najmniej 3. Po to trzeab utrzymywać kierunkowskaz żeby np.
zawracając minąć 2 poprzednie drogi w lewo i dopiero dać kierunek w prawo, bo
jeśli sie da kierunkowskaz w lewo wjeżdżając na rodno i na rondzie się go nie
utrzyma to sytuacja robi się nie klarowna kiedy rondo posiada wiele skrętów w
lewo.
Jeśli z czymś się nie zgadzacie to piszcie proszę. Szczerze pozdrawiam:)
gienius_ [wcale nie leniwy, tylko troszke]