Zdałem za pierwszym razem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 17:27
... i jestem bardzo, bardzo, bardzo SZCZĘŚLIWY!!!
    • Gość: Monia Re: Zdałem za pierwszym razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 18:31
      Gratulacje!
      Tez bym tak chciala, nawet nie wiesz jak. Chyba czym wiecej razy sie zdaje to
      potem gdy juz w koncu sie zda to radosc i ulga jest wieksza
      Pozdrawiam ;)
    • satinka Re: Zdałem za pierwszym razem 22.08.05, 20:23

      gratuluję serdecznie!! To super. Też bym tak chciała...
    • Gość: Chani Re: Zdałem za pierwszym razem IP: 193.9.123.* 23.08.05, 21:36
      GRATULACJE! I ... SZEROKIEJ DROGI!
      • Gość: Lisa Do Poznaniaka:jaka trasa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 11:56
        gratuluję dokumenciku ;) i mam pytanko co do trasy egzaminacyjnej - którędy ona
        wiodła Twoją L-kę ;)? (czytaj:jak wyglądała pętelka wokół Worda - ile 'punktów
        newralgicznych ;)itd?). A i ile mniej więcej czasu trwała jazda egzaminacyjna?
        Czekam na termin egzaminu w Poznaniu :) i chętnie zdobędę jakieś info :)
        • Gość: Poznaniak Re: Do Poznaniaka:jaka trasa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:07
          Szczerze dziękuję za listy gratulacyjne ;-)

          Egzamin zdawałem w poniedziałek o 12.
          Godziny lekcji miałem tak dopasowane, że o 10 w dany poniedziałek miałem
          ostatnie zajęcia praktyczne.

          Punktów, które musisz zaliczyć jest 7:
          - skręt w lewo na skrzyżowaniu o sygnalizacji ogólnej
          - skręt w lewo na skrzyżowaniu o sygnalizacji kierunkowej
          - przejazd przez przejście dla pieszych
          - zmiana pasa ruchu
          - (reszty nie pamiętam)

          Generalnie czas trwania części praktycznej w mieście to 15 minut.
          Egzamin może się wydłużyć w razie popełnienia błędu (każdy manewr możesz raz
          jeszcze powtórzyć - tak samo jak na placu)

          Nie znam nazw ulic, będę więc operował określeniami prawo, lewo.

          Wyjechałem z WORDu, skręciłem w prawo - do skrzyżowania - przez skrzyżowanie
          prosto - do Szelągowskiej - tam skręciłem w lewo (sygnalizator ogólny-trza
          przepuścić tych, którzy jadą z naprzeciwka) - pojechałem prosto; dalej
          skręciliśmy w prawo w ulicę Winogrady. Potem znowu w prawo (zdaje się, że ta
          ulica Murawa się nazywa) na skrzyżowaniu prosto, do ronda serbska, skręciliśmy w
          prawo. Dalej zmieniłem pas - dojechaliśmy do skrzyżowania, gdzie skręciłem w
          lewo (sygnalizator kierunkowy) i do WORDu.

          Egzaminator był bardzo sympatyczny. Instruktor mówił mi, że egzaminatorzy to nie
          cyborgi. Muszę mu przyznać rację. Jak skręcaliśmy w prawo w Winogrady nie
          zdjąłem nogi ze sprzęgła - zostałem pouczony, by więcej tak nie robić z
          wyjaśnieniem dlaczego :-)

          Co jeszcze mogę napisać...

          No dobra pochwalę się, że na 13 osób do końca wytrwało 5 osób, a egzamin zdały
          dwie lub trzy osoby. Losy ostatniej zdającej dziewczyny nie są mi znane.

          Chciałbym serdecznie polecić Ośrodek w którym się szkoliłem, ale pewnie zostanie
          to odebrane jako spam, więc tego nie zrobię. Podam natomiast swój adres e-mail i
          tą drogą udostępnie informacje o ośrodku w którym się szkoliłem:
          matmc [at] go2 . pl
          [at]=@


          Aha dodam, że egzaminował mnie P. Szmidt (przepraszam, jeśli błędnie zapisałem)


          pozdrawiam serdecznie
          (szczególnie - jeśli to czyta - mojego Instruktora)
          -Mateusz
          • Gość: Lisa Re: Do Poznaniaka:jaka trasa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:22
            Dzięki za trud napisania tak długiego postu ;)

            Jeździłam trasą podobną jesli nie identyczną do podanej przez Ciebie więc mniej
            więcej kojarzę miejsce i "wymagane czynności" ;). Gdy dojeżdżałam kiedyś do
            ostatnich światel, po których skrecasz w lewo wracając do osrodka po udanej
            trasie ;), w słoneczną pogodę, godz. ok. 18.30 słońce świeciło tak dziwnie, że
            nie było widać czy zmeniło się światło :| - a stałam jako 1sza. Jeśli taka
            sytuacja zdarzyłaby mi się na examie, musiałabym chyba zapytać egzaminatora czy
            śmigać ;) czy pokornie czekać kilka kolejek i czekać na otrąbienie ;D

            Obym miała też takiego miłego examinatora ;)
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja