pocałunek na szczęście?

30.08.05, 16:39
Mój instruktor to niezły bajerant. Na razie miałam trzy jazdy więc się
dopiero rozkręca, ale już takie teksty idą że jakby się mój chłopak
dowiedział to chyba dostałabym zakaz nauki jazdy;) Ostatnio instruktor mi
powiedział, że zdam egzamin jak będę dawała mu buziaki! Oczywiście mam to
gdzieś, poświntuszyć można ale są pewne granice. Jednak powiedziałam mu, że
sprawdzę na forum ile jest prawdy w tym, że pocałowanie instruktora przynosi
szczęście na egzaminie. No dalej dziewczyny, jakie jest Wasze zdanie na ten
temat? Czy to jest jak z kopniakiem przed obroną?
    • Gość: kajusia Re: pocałunek na szczęście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 16:47
      ja nie dostalam kopniaka przed obrona, a sie obronilam :-) nie calowalam
      instruktorow a zdalam prawko :-) chcesz calowac instruktora to go caluj, tylko
      po co ci jakies wymowki ?? :-)
      • Gość: n Re: pocałunek na szczęście? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 18:03
        ta...najpierw pocałunki, a później Ci powie, że to już nie wystarczy i będzie
        chciał czegoś innego...
    • cytrynowe_pole Re: pocałunek na szczęście? 30.08.05, 23:01
      kopniaka to możesz najwyżej dać ty jemu za takie teksty ;D
    • Gość: ej Re: pocałunek na szczęście? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:13
      no wlasnie... temat bez sensu...
      • Gość: zMaziuu Re: pocałunek na szczęście? IP: 83.238.82.* 31.08.05, 17:33
        powiedz mu, że pocałować to on Cię możę w du..
        Ps.Niezła musisz być, że po paru godzinach jazdy instruktor chce buziaków :)
        Co to będzie po 15 godzinach, ew.20.. a na placu "manewrowym" to już nie mówie :))
        pozdrowka
        ps2.zarzuć fotką ;-)
        ps3.to był joke :]
        • kundziorek Re: pocałunek na szczęście? 31.08.05, 18:46
          Dobry ten tekst:) A tak swoją drogą to jak jest z tymi instruktorami? Czy tylko
          ja mam tak, że otrzymuję nieprzyzwoite propozycje? Rozmawiałam z kilkoma innymi
          instruktorami i wszyscy zasługują na miano erotomanów gawędziarzy;) Mój
          instruktor powiedział, że jego kolega wręcz go błagał żeby mu mnie oddał! Czy
          każdy instruktor poniżej 40-stki jest napalony na kursantki?
          • Gość: . Re: pocałunek na szczęście? IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 31.08.05, 20:42
            byl juz taki temat
          • Gość: zoe Re: pocałunek na szczęście? IP: *.server.ntli.net 20.10.05, 12:27
            moj mnie w pierwszej minucie pierwszej jazdy przywital slowami: "ale mi sie
            sztuka trafila". dobra, udalam, ze nie uslyszalam:)
    • Gość: manius Re: pocałunek na szczęście? IP: *.75.59.84.brzesko59.ptc.pl 08.09.05, 17:27
      Takich instruktorów to się powinno wyrzucić zroboty, jeżeli oni mówią że zdasz
      prawko jeżeli dasz mu buziaka, to tak ja danie łapówki w postaci gotówki.
    • Gość: ja Re: pocałunek na szczęście? IP: 217.96.11.* 09.09.05, 12:59
      No cóż, na pewno powiem cos baaardzo niemoralnego..ale ja miałam bardzo
      przystojnego instruktora, wiec nie mogłam się opanować.. No i egzamin w 1 szym
      podejsciu:))) Polecam tę moetode, chociaz jezdzić to się na tym kursie nie
      nauczyłam:)Dopiero jak zaczęłam sama jeżdzić, to sie tak naprawde dowiedziałam
      o co chodzi...
      • Gość: Jen Re: pocałunek na szczęście? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.05, 22:58
        Hmmm...brzmi jakoś znajomo...Czy jeździsz w Waw-ie?A jeśli tak, to w jakiej szkole?
    • Gość: dzaga Re: pocałunek na szczęście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 15:53
      Nie tylko instruktorzy poniżej 40-stki są takimi erotomanami. Ja mam świetnego
      instruktora gdzieś koło 60-tki i chce się do mnie przytulać i chce też
      buziaków. |Taka już chyba ich mentalność...co tu dużo się rozwodzić..
      Mnie w każdym razie to nie przeszkadza.. fajnie jest sobie pożartować dopóki
      oczywiście obie strony wiedzą ze to żarty.... :>:>:>
      • kundziorek Re: pocałunek na szczęście? 12.09.05, 17:21
        Zastanawiam się czy nie zmienić instruktora. Ja co prawda uczę się jeździć
        (nawet jestem bardzo z siebie zadowolona), ale atmosfera w samochodzie jest tak
        gorąca że można się usmażyć;) Boję się tylko, że następca będzie kiepski albo
        tak samo zboczony... Nie wiem co zrobić:(
        • Gość: dzaga Re: pocałunek na szczęście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 14:32
          ja bym została przy tym instruktorze. No cyba ze baaardzo ci przeszkadza jego
          zachowanie to nawet sie ne zastanawiaj tylko zmieniaj.nastepny nie bedzie
          gorszy (w nauce oczywiscie) :)
      • Gość: ja Re: pocałunek na szczęście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 21:38
        w jakim mieście jeździsz?
        • kundziorek Re: pocałunek na szczęście? 14.09.05, 09:10
          W Warszawie w Imoli.
    • Gość: elcia Re: pocałunek na szczęście? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.05, 16:40
      Kumpela też miała przerypane ze swoim instruktorem :/ Nie tyle, że jakieś tempe
      teksty, czy coś, tylko facet normalnie ją złapał za pierś >:/ >:( Od razu
      zmieniła go na innego, który okazał się super gościem:)
      No, ale brak mi słów na takich ludzi.
    • Gość: dzaga Re: pocałunek na szczęście? IP: 195.136.246.* 15.09.05, 22:41
      a moja kumpela zakochala sie w instruktorze i razem flirtowali (roznica wieku
      40 lat) i zdala za pierwszym razem. A pozniej leczyla zlamane serce bo skonczyl
      sie kurs to skonczyla sie tez milosc z badz co badz zonatym podstarzalym
      intruktorem :)
    • dzagaa20 Re: pocałunek na szczęście? 18.10.05, 16:48
      a ciekawa jestem czy faceci-kursanci lecą na swoje instruktorki hehe ;) ???????
      • Gość: egz Re: pocałunek na szczęście? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 12:47
        a moze faceci-kursanci nie wybierają instruktorek?!
        • dzagaa20 Re: pocałunek na szczęście? 20.10.05, 14:08
          czasami wybierają :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja