pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L"

IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.09.05, 19:29
kilka dni temu odebrałam prawko...wczoraj wsiadłam wreszcie do "normalnego"
auta...no nie jechałam jak ludzie co mają po pare lat prawko...i zobaczyłam
jakie to niefajne jest!jak sie miało "L" nad głową to człowiek sobie mółg
błędy popełniać...:-)ale sobie pomyslalam ze kit z tym i niech sobie inni
kierowcy misla co chca o mojej jezdzie byle byla bezpieczna!a jak i was??:)
    • Gość: dorti Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.one.pl / *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.09.05, 22:16
      Ja tez dzisiaj pierwszy raz sama za kółkiem.Trasa wczesniej dokladnie
      przeanalizowana,ale na takim trudnym skrzyżowaniu przy skręcie w lewo trochę
      się pogubiłam (na dwójce jechałam na półsprzęgle) dopiero miły zapach
      spalenizny mnie ocucił.Ale poza tą skuchą wszystko OK nawet rozwinęłam prędkość
      70 km(dozwoloną oczywiście).Nikt na mnie nie trąbił i ani razu mi nie
      zgasł.Jestem z siebie dumna!Dorota
    • chani-nr1 extra!! 20.09.05, 20:18
      hej... ja wsiadłam od razu do dużego autka - opel vectra... najpierw jeździłam z
      moim Facetem, tak "dla bezpieczenstwa i pewności", ale był gorszy - bardziej
      irytujący niz najgorszy nawet instruktor - jeśli tac y sa;) - a jak pojechałam
      sam - trasa kraków-chrzanów tzw. "starą drogą", to WRESZCIE POCZUŁAM, ŻE JEŻDZĘ
      I ŻE UMIEM JEŹDZIĆ 9na tyle na ile nowy "zielony jeszcze kierwca umie
      jeździć")- kilka aut nie wytrzyamało przepisowego 50km/h,ale ja dojechałam
      bezpiecznie i nie popełniłma zadnego błędu - przyanjmniej tak mi się zdaje
      9poza 123 pieszymi zabitymi;))
      pozdrawiam
      • Gość: Pelissa Re: extra!! IP: *.acn.waw.pl 26.03.06, 18:39
        a za tydzien wsiadam do DOSTAWCZAKA!! (opel combo bez tylnich szyb:) i troche
        jestem zestresowana. I wiem ze jak bede jezdzic ze swoim facetem bedzie
        dokladnie tak samo: bedzie gorszy niz najbardziej upierdliwy instruktor ;)
    • idka20 Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 21.09.05, 11:43
      a ja ubolewam, bo ojciec nauczyl mnie jezdzic nieprzepisowo - tzn przekraczania wszystkich predkosci. z reszta czesto nie da sie inaczej, bo by inni zlinczowali za wstrzymywanie ruchu :) wiec jak po zdaniu prawka jezdzilam zawsze przepisowe 50 (tam gdzie nie bylo mozna szybciej) i balam sie jechac szybciej, to teraz jakos strachu sie wyzbylam i jade tak jak wszyscy :) z reszta w kraku na wszystkich wiekszych ulicach niektorzy nawet 100 jada (przy ograniczeniu np do 70)
    • Gość: WUJA Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: 195.136.71.* 21.09.05, 12:19
      Jest po prostu GIT :D Nareszcie można jezdzic jak sie chce i ile sie chce.
      Kocham ta jazde 200 km/h po drodze krajowej nr 1 ..Czasami tylko trzeba zwolnic
      bo antyradarek piszczy...minie sie panów policjantow...i huzia dalej na
      gaz !!!! A fajnie też sie jezdzi przez miasteczka lezace przy trasach..ludzie
      wychodzą z kościoła a ja pruje 160 km/h..wszyscy sie ogladaja..tak..kocham ten
      stan....

      P.S Jeżdze Nissanem 200 SX i mam 20 lat :)
      • Gość: GtFik Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 17:05
        Brawo! jestes idiota
      • Gość: j Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 01:28
        ale z Ciebie kretyn, frajerze...
      • ss85 Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 13.10.05, 14:08
        No to jesteś debil. W tym wieku, z własnego doświadczenia wiem, że powinieneś śmigać kaszlakiem po ośnieżonym placu (w zimie oczywiście). Jakby cię parę razy obróciło wbrew twojej woli, to byś zobaczył, że gó.. umiesz.
        P.S. obyś nikomu krzywdy nie zrobił.
      • Gość: umberto Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.pro-internet.pl 16.10.05, 15:14
        Kretyn !!!!Obys tylko sam sie zabil a nie kogos !
      • Gość: Pelissa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.acn.waw.pl 26.03.06, 18:40
        Ludzie, przecież to prowokacja. Naprawdę nie umiecie tego czytać?
        • jola_wroc Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 26.03.06, 21:46
          o co ci chodzi z tą prowokacją?
    • Gość: rafalec Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: 81.219.179.* 21.09.05, 20:50
      no, to zostało ci jeszcze jakieś dwa lata życia....
      • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 21.09.05, 21:59
        Może nawet nie dwa.....
    • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 25.09.05, 17:32
      Hej wlasnie wrócilam z pierwszej swojej trasy w dzień. Jeszcze nogi mi się
      trzęsa.... To juz moja co prawda druda samotna jazda, ale dzisiaj byl wiekszy
      ruch. Generalnie fajnie, nawet bylam taka uprzejma że przepuścilam przystojego
      Pana na przejsciach hihihi, zobaczymy jak bedzie dalej, pozdrawiam!!!
      • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.09.05, 19:05
        eeh te przejścia:-)
        • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 25.09.05, 19:08
          Przejścia ti pikuś, skrety w lewo i ronda brrrrrrr
          • Gość: kaffka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 00:51
            tez nie cierpie w lewo skrecac:) mam juz za soba jazde w nocy i w czasie mgly,
            choc w pt odebralam prawko. przerabane...
            no w sumie moj chlopak nie wykazal sie zbytnia wyrozumialoscia kiedy ja
            jechalam. a ile bylo darcia... heh:) jakos przezylam:D
            pozdro 4all
            • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 29.09.05, 23:58
              Ja już pare razy jechalam sama, najczęściej jest to ok 21-22, więc ruch jest
              mniejszy, chociaż na glownych ulicach w Warszawie dla mnie i tak sporo tych
              samochodów i zdecydowanie lepiej mi sie jedzie wlasnie samej... Wczoraj mialam
              pojechać o 18-tej do mojej babci a korki kolo mnie że hej, więc spekalam i
              poprosilam meża żeby ze mną pojechal i o losie znowu trukal i trukal...i tak
              mnie wkurzyl że mu powiedzialam żeby o pie..ch to mi tu nie mowil a że
              akurat mi facet zajechal droge to sobie nawet potrabilam hihii, genaralnie
              najlepiej jechać samej.....Pozdrawiam
              • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: 81.190.131.* 30.09.05, 14:56
                a ja w niedziele samotnie na 130km drogi bede...tylko ja i moje rzeczy na studia...chyba sobie kupie relanium;)
                • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 30.09.05, 15:33
                  Łał no to trzymam kciuki, szerokiej drogi i malo glupków na trasie, oczywiscie
                  daj znać jak sie jechalo potem, pozdrawiam!!!
                  • modrooczka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 30.09.05, 15:56
                    Ja sie wybieram kupic zielony listek, a dopiero w nastepnej kolejnosci
                    samochod :-)
                    • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.09.05, 19:42
                      ja samochod poki co pozyczam, a zielonego listka nikt mi nie polecal
                      kupowac.Sprytni ludzie latwo to wykorzystuja powodujac stluczke!
    • Gość: Lidka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.aster.pl 30.09.05, 20:08
      A ja wspominam swoje pierwsze jazdy 5 miesiecy temu jak koszmar. Byłam tak
      zdenerwowana, że ledwo co widziałam. Okropnie- wydawało mi sie, że cały czas
      robie cos złego i wszyscy to widzą i że nie panuje nad samochodem.Poza tym
      każdy mnie popedzał, wyprzedzał (jeźdzę w Warszawie) i czasami stukał sie w
      głowę (to jak jechałam lewym pasem żeby skręcić w lewo- oczywiscie troche za
      wcześnie).
      Teraz juz jest inaczej. Jak chce zmienić pass to pewnie wjeżdzam - oczywiście
      jeżeli osoba z tyłu w widoczny sposób nie daje mi znać ze chce mnie wpuscić. I
      sama widzę że jest wiele osób jeźdzących może nie tyle gorzej co bezmyślnie,
      głupio i nieostrożnie. Wiem ze nie mam doswiadczenia ale staram sie przewidywać
      reakcje madre i głupie innych.
      • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.09.05, 21:09
        żeby było więcej takich jak Ty obecnie:))
        • Gość: TMK bez komentarza IP: 82.139.42.* 30.09.05, 21:21
          nie rozumiem jak sie mozna, nie wiem np denerwować za kierownicą,
          albo "popełniać błędy" Boże, co za ludzie to prawo jazdy dostają... Jak
          wychodzicie na spacer na chodnik to też się denerwujecie i to tak przeżywacie,
          albo np na rower?
          • ciutka Re: bez komentarza 30.09.05, 21:24
            Wlasnie takich cwaniaków jak Ty nie brakuje, nie widze nic w tym dziwnego że na
            poczatku jadąc samemu masz pewne obawy i sie denerwujesz, chyba że jeżdzisz w
            jakimś malym miasteczku, gdzie sa raptem dwa skrzyzowania a nie w Warszawie( nie
            ujmując tu nikomu oczywiscie), pozdrawiam
            • Gość: Asiaa Re: bez komentarza IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.10.05, 11:03
              "ciutka"zgadziam sie z Toba!!to przez takich ludzi sa wypadki, zbyt pewni
              siebie...gggrrr.ZGROZA!jasna sprawa ze to kwestia wprawy, ktorej po 30 godzinach
              raczej sie nie ma!A swoja droga rowerem to raczje nikomu sie krzywdy nie zrobi:P
              • ciutka Re: bez komentarza 01.10.05, 14:05
                Dokladnie!!!!! Idąc po chodniku raczej nikogo nie przejade i krzywdy nie zrobię,
                tak jezdżą takie cwaniaczki ale do czasu, szkoda tylko że innym przy okazji tez
                mogą zrobić krzywdę, to się nazywa brak wyobrażni...., pozdrawiam
                • Gość: :( Re: bez komentarza IP: 83.238.145.* 01.10.05, 18:10
                  Ja pierdziele!! Włąśnie wróciłam z pierwszej "samodzielnej" jazdy, choć nie do
                  końca samodzielnej..Pojechał ze mną mój starszy brat i po prostu więcej nie
                  wsiądę z nim do jednego auta!! Ciągle słyszałam "szybciej, szybciej..!" a jak
                  był znak ograniczenia prędkości to mi pieprzył, że to wiocha i nie mam się
                  przejmować!! Hello!! Nie mam zamiaru tak jak on spłacać mandatów..!! Przecież
                  mam dopiero 18 lat i jestem świeżo po kursie, a on by chciał żebym jezdziła jak
                  kierowca "z doświadczeniem"!! Ciągle się czepiał - jechałam tak jak mnie
                  nauczono, a on mi zaczął wprowadzać jakieś "swoje" zasady..!! Jak wysiadłam to
                  myślałam, że wyjdę z siebie!! Już chyba wole jezdzic z moim ojcem..:/
                  buuuuuuuuuuu:(:(:(
                  • spin_spin_sugar Re: bez komentarza 02.10.05, 19:52
                    współczuje;
                    mnie nikt nie pospiesza, za to "udziela wskazówek" w czasie jazdy, ale to jest
                    tak zawsze (no prawie) z "osobnikami" płci męskiej - w szczególności, gdy autko
                    nie jest Twoje;
                    nie martw się - powiedz bratu, że jak chce to niech jeździ po swojemu, ale gdy
                    sam prowadzi, gdy Ty jesteś za kierownicą - to Ty prowadzisz; ewentualne
                    dyskusje zostawcie sobie na później, a nie w czasie jazdy - nie ma nic gorszego
                    niż dwoje kierowców "aktywnie" prowadzących jedno auto;)
                    jeździj tak jak Cie nauczono i nie zważaj na docinki;
                    jak komuś za Tobą też nie będzie odpowiadało to Cię po prostu wyprzedzi

                    pozdro
                    • Gość: :( Re: bez komentarza IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.05, 21:17
                      Chociaż ktoś mnie rozumie..Tak właśnie będę robić - jechać po swojemu, a jak
                      się nie podoba to pokażę gdzie jest przystanek autobusowy..:P tylko problem
                      tkwi w tym, że to nie moje auto..:/ ale jakos dam sobie radę..przyzwyczaje się
                      do innego samochodu, pojadę jak tego chcą, a jak dadzą mi samej auto to i tak
                      będę jezdzic po swojemu..:)

                      pozdrawiam!!
      • glenna1 Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 13.10.05, 10:51
        Powiedz jak udało Ci sie przezwyciężyć strach. Ja sobie z tym nie mogę poradzić.
        Co prawda jak na razie wyjeżdżałam sama tylko 5 razy na bardzo krótkie
        przejażdżki (zrobiłam niedawno kurs i wykupiłam jazdy po 14 latach
        niejeżdżenia). Wszystlko poznaje od początku i też mi się zadje xe nie panuję do
        końca nad samochodem. Poszkalałam sie na Corsie, jeżdżę Golfem II, samochód
        starszy, sporo cięższy, a w związku z tym o większej bezwładności. Nie
        przyhamowuje tak pięknie silnikiem jak Corsa, tylko po zdjęciu nogi z gazu
        jeszcze dobra chwila mija zanim zwolni, trzeba dodawać hamulec. Powiedz mi czy
        ten strach jest w ogóle do przezwyciężenia, bo ja zaczęłam już myśleć ostatnio,
        że się chyba nie nadaję na kierowcę i czy by autka nie sprzedać. Także mieszkam
        w Warszawie.
    • Gość: kan6 Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 02.10.05, 11:48
      Ja gdy wsiadłem do mojego autka poraz pierwszy bez nikogo czułem się bardziej
      swobodniej niz w L. Teraz czekam asz w skarbówce oddadza mi papiery na samochód
      a 20 mam jechac do warszawy 160km.
      • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.uwm.edu.pl 10.10.05, 11:15
        pokonalam 130km sama, nie powiem aby to bylo fajne ale jestem z siebie dumna:)
        • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 11.10.05, 16:57
          Gratuluję!!! Ja dzisiaj pojechalam sama na Ursynów i w zlą ulice skrecilam,
          kurcze ale stresik mnie dopadl, wogóle nie wiedzialam gdzie jestem, gdzie
          jechaćitd..... Porobilam kółeczka i w końcu się zorientowalam co i jak i jakos
          do domku wrócilam hiihi , pozdrawiam!!
          • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.10.05, 13:43
            to dobrze ze w jednym kawalku;-)Ja dzis bladzilam po Olsztynie, nie ma to jak
            zmiana organizacji ruchu, ale byla obok kolezanka i jakos to przezylysmy, z
            jazdy na jazde jest lepiej!3majcie sie!
            • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 13.10.05, 21:45
              Wzajemnie, odezwij się za jakis czas..., pozdrawiam!!
    • Gość: Lenka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 14:42
      ja mam już kilka jazd za sobą bez asekuracyjnej L-ki nad głową - wrażenia ..??
      pierwszy samotny raz pojechałam po mamę do pracy kawałeczek od domu dobrze
      znaną trasą - nie powiem strach był, bo ostatni raz jezdziłam na egz pózniej
      czekałam na wydanie dokumentu więc też nie jezdziłam ... było ok, drugi raz
      samotny pojechałam do centrum handlowego w piątek po południu (największe
      korki) i też wróciłam cało, więc nie było tak zle.... :) teraz już jezdzę bez
      żadnego strachu...
      • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.10.05, 17:00
        u mnie też lepiej, wszystko przychodzi z czasem...Ale mimo wszystko mam obawy,
        prawdopodobnie dlatego ze moje samodzielne jazdy to dluzsze trasy i po
        ruchliwych drogach.Dzis tez czeka mnie niezly kawalek...Czuje duza ulge jak
        wjezdzam do miasta:)W przeciwienstwie do innych- mnie sie nigdzie nie spieszy!!!!
        • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 17.10.05, 12:28
          Mi szlo juz ok a wczoraj bylam jakaś spieta, szlo mi znacznie gorzej i o co tu
          chodzi???
    • Gość: maja Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 11:46
      przed wczoraj odebrałam prawko i wczoraj wsiadłam do samochodu z rodzicami ....
      w szpilkach ... bo akurat takie buty miałam na sobie . Fajnie sie jechało gdyby
      nie te krzyki obok mnie i za mna . Rodzice darli sie i sprzeczali kiedy sie
      sprzegła uzywa a kiedy nie . Mama przed kazdymi swiatłami na kazdym zakrecie i
      skrzyzowaniu darła sie sprzegło i hamulec non stop co za stresujaca jazda az mi
      sie odechcialo z nimi jezdzic .
      • Gość: Asiaa Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.olsztyn.mm.pl 23.10.05, 13:18
        a jak u was z pierwsza jazda nocna??GRRR katastrofa!!:)
        • Gość: Lenka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 13:39
          pierwsz nocna jazda - to było coś .... czułam się jak ślepy kret na drodze :)
          jechałam za miastem z prędkością 60 km/h bo na więcej się nie odważyłam - nie
          umiałam patrzeć i wszystkie samochody z przeciwko mnie oślepiały także jechałam
          prawie po omacku .... powinni wprowadzić obowiązkowe jazdy na kursie w nocy -
          bo jazda w dzień i w nocy na nieoświetlnych drogach to dwie różne sprawy .....
          zawsze się dziwiłam jak mogą oślepiać światła innego samochodu i wydawało mi
          się to przesadą - teraz juz wiem jak to jest - i naprawdę jak się nie umie
          opdowiednio patrzeć to światła oślepiają ....
          • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 26.10.05, 22:20
            Hej!!!

            Jak tam u Was???, u mnie stres minął, jazda zaczyna mi sprawiać frajdę. Dzisiaj
            pierwszy raz mąz powiedzial że widać znaczną poprawę i że jechalam na 5-tkę,
            ufff doczekalam sie pochwaly, pozdrawiam!!!!
            • ciutka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 19.11.05, 14:00
              Podnoszę temat, jak tam Wam idzie???, pozdrawiam!
              • kundziorek Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 20.11.05, 17:36
                Ja napiszę za 10 dni kiedy to mam nadzieje mieć już w kieszeni
                wymarzony "plastik". Nie mogę się doczekać. Zamierzan jeździć, jeździć i
                jeździć... Ale z drugiej strony boję się jak cholera. Chyba sobie w między
                czasie jeszcze pojeżdżę L-ką co by nie wyjść z wprawy:)
                • kundziorek ja jeszcze z L 22.11.05, 16:28
                  Wczoraj wzięłam godzinę jazdy L-ką i to była katastrofa:( Nie wiem czy fakt, że
                  zdałam już egzamin tak na mnie podziałał odmóżdżająco, ale to co robiłam na
                  drodze to po prostu koszmar:/ Po pierwsze zaczęłam szybko jeździć, pas
                  zmieniałam na chama (no bo L-kę zawsze wpuszczą - BŁĄD!!!), nie uważałam na
                  przejścia dla pieszych, za to na skrzyżowaniu nie mogłam się zdecydować jechać
                  czy nie. Totalna załamka. Może jednak nie powinni mi dawać tego prawka... Ale
                  dobrze, że wzięłam sobie tę jazdę. Mam nauczkę. Plastik w kieszeni niczego nie
                  zmienia. Nadal muszę bardzo uważać i wolno jeździć. Ale trochę się załamałam:(
                  Jest jeszcze taka opcja, że obecność instruktora jest dla mnie dekoncentrująca,
                  bo jak gadał przez komórkę i byłam zdana na siebie to jechałam dużo lepiej. Eh,
                  na razie będę trenować na mało ruchliwych uliczkach i w porze małego natężenia
                  ruchu. Trzeba przyznać, że wczoraj jeździłam po samym centrum Warszawy w
                  godzinach szczytu, po trudnych skrzyżowaniach. To też nie było na pewno bez
                  znaczenia.
                  • kundziorek Re: ja jeszcze z L 25.11.05, 19:20
                    Dzisiaj też miałam godzinkę jazdy (już ostatnią w L-ce) i tym razem było już
                    dobrze:) Już nie szarżowałam, jeździłam wolniej i uważniej i mój instrutor był
                    ze mnie bardzo zadowolony i ja z siebie też:)Całe szczęście bo już się bałam,
                    że może to prawko to przez przypadek zrobiłam;)
    • Gość: bbb Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 22.11.05, 19:06
      brrrrr,
      ale zaciskam zęby i walczę...
      • Gość: kkk Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 19:55
        fatalnie!!!!!!
        calkiem inny, stary samochod. no nic... bede musiala sie przyzwyczaic
    • kundziorek Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 29.11.05, 09:44
      Wczoraj odebrałam prawko i oczywiście zaraz potem wsiadłam w samochodzik mojego
      narzeczonego. Nie mogłam ustawić lusterek elektrycznych (zamarzły czy co?) więc
      jakiś czas jechałam patrząc tylko we wsteczne i przez ramię (może dzięki temu
      zacznę używać wstecznego;)). Było super ślisko więc musiałam wolno jechać (ale
      i tak szybciej niż L-ką, bo 60 km/h) i wczesnie zaczynać hamować. Chwile grozy
      przeżyłam jak mi się dywanik zrolował i wszedł pod pedały:/ Na szczęście nie
      utudnił bardzo jazdy i na światłach go wyciagnęłam. Przejechałam z Bemowa do
      Centrum i było spoko. Mój mężczyzna prawie się nie wtrącał i powiedział, że
      bardzo płynnie jeżdżę i że woli jeździć ze mną niż ze swoją siostrą, bo z nią
      się boi a ze mną nie;) Jakoś trudno mi w to uwierzyć, bo strasznie kurczowo
      trzymał się fotela, ale powiedział, że to dlatego, że mu zimno;) Strasznie
      jestem z siebie zadowolona, aczkolwiek obawiam się że gdyby był większy ruch to
      nie byłoby tak przyjemnie. Na razie jednak będę jeździła w godzinach
      wieczornych żeby się oswoić z samochodem. Dziś jadę poćwiczyć parkowanie:)
      • Gość: 3e3 Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.icpnet.pl 01.12.05, 00:40
        "wybieram kupic zielony listek"
        nie kupuj listka!!! Będą ci trąbic, wyprzedzac! Zreszta...sama sie przekonaj :P
        • Gość: Lenka Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:10
          teraz już minął jakiś czas od tamtego wpisu o pierwszej jeżdzie i o strachu.
          Teraz już mam za sobą trochę kilometrów na liczniku - uwielbiam jezdzić i bardzo
          dobrze się czuję w samochodzie - moja siostra mówi że jestem jak harpia - jak
          się dorwę do kółka to koniec - to prawda bo ostatnio wracałam z Włoch i myślałam
          że nie dam rady ale całą drogę jechałam sama i padłam dopiero w Kudowie - jakbym
          się pewnie uparła to dojechałabym do Wrocławia ale warunki na drodze w Polsce
          były fatalne i wolałam nie przeginać :) jechało mi się świetnie i marzę o takich
          drogach i autostradach jak tam - bo u nas niestety to wygląda nie najlepiej....

          życzę wszystkim tyle radości z jazdy samochodem ile mam ja i powodzenia za
          kółkiem .... :)
          • charlotta_lotta Re: pierwsze wrażenia po jeżdzie bez "L" 23.03.06, 19:17
            Fajnie, że podniosłaś wątek bo ja właśnie chciałam nowy zakładac;-)
            Dziś odebrałam prawko :) pełna pozytywnych emocji negocjowałam z mama.
            Ona się strasznie martwi więc nie chciałam jej bardzo naciskać, choć wiedziałam
            że jak odpuszcze to nigdy do saamochodu mnie nie wpusci:]

            Ale wsiadłam - SAMA ! :P
            Mieszkam na Ruczaju :] Pojechałam do babci - Borek Fałęcki. Później jeszcze
            kliny i Zakopianka :]
            Na początku byłam tak zestresowana, że musiałam sobie okno otworzyć ;]
            Skupienie - 100% :D

            Ale to jest genialne uczucie! Warto się uczyć i starać!!
            :) Wspaniale!
Pełna wersja