miasto - ok, plac - katastrofa... :(

26.09.05, 16:57
Co jest ze mną nie tak? Na mieście jeżdzę idealnie, oprócz kilku głupich
błędów które standardowo na kazdym spotkaniu muszą być, ale plac manewrowy
mnie dobija...jeszcze zaden manewr nie wyszedł mi dobrze...Tzn wychodzą mi
idealnie jak instruktor wsiądzie do środka albo z zewnątrz mną kieruje i mówi
co mam w danym momencie robić, ale jak ama sie a to zabiorę to kompletna
klapa... Nawet najprostszego łuku nie mogę zrobić dobrze...ech chyba jestem
dziwna. Ale jeszcze przede ma 20 godzin jeszcze do wyjezdzenia..mam nadzieje
ze wystarczy mi to na opanowanie jako takie wszystkich manewrów...a jak to
jest u was?
    • Gość: elcia Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.05, 17:56
      Przed wykonaniem każdego manewru po raz pierwszy, instruktor ładnie mi
      tłumaczy, gdzie się patrzyć i co robić. A później siada na krzesełku i duma. A
      ja zasuwam sama:] Najlepsze jest to, że każdy (!) manewr wyszedł mi idealnie za
      pierwszym razem:D Gorzej z powtórkami:/ Nie potrafię powtórzyć tego, co juz
      wykonałam:D No, ale podobnie, jak Ty mam jeszcze ponad 20 godzin do wyjeżdżenia
      i uważam, że po 10 godzinkach nie we wszystkim trzeba być perfekt;)
      pozdrawiam:)
      • Gość: :) Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.05, 20:01
        Nie przejmuj się!! Masz przd sobą kupę czasu i zdążysz wszystkiego się
        nauczyć!! Tylko nie zniechęcaj się, bo to nie wyjdzie Ci na dobre.. Powtórz
        sobie dokładnie zasady - tak jak uczył Cię instruktor i spokojnie, bez nerwów
        starja się wyczuć odpowiedni moment..Ja też miałam problemy z tymi cholernymi
        manewrami, ale wszystko jest do opanowania:)

        pozdrawiam!!
    • Gość: az Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.wroclaw.mm.pl 26.09.05, 21:46
      A powiedzcie kochani czy jak instruktor Wam powiedział "teraz patrz w prawe
      lusterko. tyczka w połowie lusterka, skręcaj na maxa w prawo, lewo, linia w
      połowie koła" itp, to wszystko zapamiętaliście? Ja fak nic nie pamiętam z tych
      wielokrotnych objaśnień i nie wiem czy zapisać to wszystko i wykuć czy co?
      A tak na czuja to bym nawet placyk zrobiła, ale na pewno nie tak dokładnie i nie
      bez poprawek itp.
      • Gość: GtFik Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 22:00
        ja mialem zapisane gdzies na kartce wszystko (choc ani razu nie przeczytalem ;p)
        nauczysz sie "w praniu"
        (mozna tak napisac? hmm)
        • Gość: ..?! Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.05, 08:08
          Zaczynając kurs - usiadłam pierwszy raz za kierownicą, dlatgo musiałam mieć
          jakieś odnośniki, żebyy nauczyć się tego placu..kierowcą się nie urodziłam,
          więc jak na 2 godz. pojechałam na plac, to sama w życiu nic bym nie zrobiła..!
          ale przecież manewry nie są pokazywane wszystkie na raz ( przynajmniej ja tak
          miałam)i zawsze było tak, że nauczyłam się nowego manewru i za np 3 godz
          instruktor pokazał mi nowy..itd..miałam zapisane odnośniki na kartce, ale tak
          jak mój poprzednik - prawie wcale z nich nie korzystałam, bo wszystko dało się
          łatwo spamiętać :)
    • dzagaa20 Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( 27.09.05, 14:04
      no mnie też instruktor mówił po kolei co gdzie i jak ale ni hu hu nie dam rady
      tego zapamiętać...za dużo tego :) ale może macie rację, mam taką małą nadzieję
      że jeszcze to wszystko zdążę opanować.I źle powiedziałam, bo jedyny manewr
      który wychodzi mi bez pomocy instruktora to koperta...po prostu bajka...ale i
      tak reszta mnie dobija..heheh
      Jutro następna jazda.mam nadzieje ze pojdzie lepiej :)
      • Gość: Beti Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.09.05, 14:42
        Mój instruktor powiedział mi, żeby sobie wszystko zapisać. Czyli zeszycik na
        placyk, rysuneczek i zapisać. A potem tylko w domu przeczytać, popatrzeć. Może
        to dziwne, ale zadziałało - mam już prawko.
    • dzagaa20 Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( 27.09.05, 17:08
      no ok a ma moze ktos to wszystko spisane? albo moze jakas taka stronka istnieje
      gdzie wszystko jest krok p kroku, bo nie chce mi sie tego pisac wszystkiego :)
      • Gość: ... Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: 83.238.145.* 27.09.05, 17:23
        Wiesz co..jest taka stronka - ale jej nie pamiętam..tylko wydaje mi się, że
        lepiej będzie jak usiądziesz i wszystko spiszesz po swojemu..tak jak mówił
        instruktor, bo prawda jest taka, że ile osób - tyle sposobów..a jak będziesz
        robić inaczej niż Cię uczy Twój instruktor to może być ciężko..:)
        • zsz Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( 28.09.05, 09:47
          www.prawojazdy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=952
          zobaczcie tutaj, może się przyda.
    • dzagaa20 Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( 27.09.05, 17:26
      w zasadzie to masz rację, więc chyba jutro na placyk wezmę ze sobą zeszycik i
      długopis. W każdym rzie dzięki wielkie :):):)
      • Gość: az Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.wroclaw.mm.pl 27.09.05, 18:29
        Też mam jutro jazdę ale chyba pojeździmy na mieście, a na następny placyk
        zeszycik i notatki zrobię, tak mi radzi instruktor, bo stwierdził, że to co on
        mi mówi to jak groch o ścianę ;)
        • Gość: ... Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.05, 19:14
          I prawidłowo!! Najlepiej spisać to czego uczy instruktor..W gruncie rzeczy
          powinien znać się na rzeczy co nie? :P

          Pozdrawiam i powodzonka życzę!! :)
    • dzagaa20 Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( 28.09.05, 14:08
      heheh mój instruktor sam zauwazył ze na miescie idzie mi o niebo lepiej niz na
      parkingu, wiec dzisiaj mnie molestowal cale dwie godziny na placu, a na miescie
      bylismy tylko cxhwilke. Powiedział ze nie moze tego zaiedbac u mnie bo miasto
      jest calkiem ok, a amanewry jakby nie bylo to podstawa i jak ich nie bede
      umiała to o miescie bede mogła tylko pomarzyć... Chyba jednak zna sie na
      rzeczy... :):):)
      • Gość: az Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.wroclaw.mm.pl 28.09.05, 17:48
        No i myślałam, że dziś miasto a tu całe 2h na placyku!
        I na dodatek było świetnie, wszystko szło mi mniej opornie niż ostatnio, jednak
        nie obyło się bez wskazówek instruktora przed pierwszymi próbami manewrów.
        Niestety nie miałam ze sobą notatnika i dopiero teraz po wielu godz staram się
        sobie przypomnieć co i jak.Zdecydowanie uważam, że tak opornym na placyk jak ja
        bardzo pomogłoby przyswojenie manewrów z notatek.
        Ale najważniejsze, że już idzie lepiej.
        A jak tam u was placyki?
        • dzagaa20 Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( 28.09.05, 17:52
          no u mnie tez troche lepiej ale daleko mi do doskonalosci....ale notatnika tez
          zapomnialam heheh ale nie szkodzi jutro tez mam jazde to sie w koncu w niego
          zaopatrze, albo chociaz marna karteczke :):):) ale zaczynam wierzyc ze manewrów
          da sie nauczyc :)
          • Gość: GtFik Re: miasto - ok, plac - katastrofa... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:37
            Jasne, ze sie da :)

            Kazdy manewr to 2-3 informacje jakie musisz zapamietac, wiec nie wiem czy
            notatnik jest niezbedny.
            Np. prostopadly tylem
            1. ustawiasz sie na siakiejstam linii
            2. tyczka w lusterku pelny w prawo
            i tyle. potem to juz poprawiasz na czuja jak za wczesnie zaczniesz skrecac
            u mnie dziala :P i teraz oczekuje sobie na świstek hło :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja